Koalicja Obywatelska: Zarzuca rządowi finansowanie antyunijnej kampanii billboardowej
Koalicja Obywatelska oskarża rząd o finansowanie antyunijnej kampanii billboardowej ze środków spółek Skarbu Państwa i domaga się pełnych wyjaśnień. Mówi, że dwie spółki energetyczne potwierdziły wydatki, a pieniądze pochodziły z opłat wnoszonych w rachunkach za prąd.
Obydwie spółki, które udzieliły odpowiedzi - Enea Wytwarzanie i Enea Połaniec - wyłożyły po około półtora miliona złotych. Wcześniej nieoficjalnie mówiło się o wydatkach sięgających kilkunastu milionów, a część spółek odmówiła ujawnienia informacji.
W transkrypcji wskazano, że niektóre podmioty odmówiły odpowiedzi lub zaprzeczyły udziałowi - na przykład PGNiG Termika stwierdziła, że nie może ujawnić takich danych, a inna spółka twierdziła, że nie realizowała takiej kampanii.
Koalicja ocenia, że to nie była kampania edukacyjna, lecz antyunijny przekaz – przypomniano plakat z żarówką i wcześniejsze billboardy uderzające m.in. w środowiska sędziowskie. Posunięcie uznano za próbę wpłynięcia na opinie publiczną kosztem środków spółek Skarbu Państwa.
Wypowiedź podkreśla, że spółki Skarbu Państwa powinny skupiać się na bezpieczeństwie energetycznym i modernizacji sieci, a nie być wykorzystywane jako "partyjne skarbonki". Wskazano również na problemy związane z zarządzaniem państwowymi instytucjami i potrzebę rozliczeń.
Koalicja domaga się pełnych informacji od spółek oraz wyjaśnień od ministra nadzorującego spółki, ile faktycznie środków przeznaczono na kampanię i dlaczego pieniądze, które miały pójść na modernizację i transformację energetyczną, zostały wykorzystane w ten sposób.
Potwierdzone wydatki
Obydwie spółki, które udzieliły odpowiedzi - Enea Wytwarzanie i Enea Połaniec - wyłożyły po około półtora miliona złotych. Wcześniej nieoficjalnie mówiło się o wydatkach sięgających kilkunastu milionów, a część spółek odmówiła ujawnienia informacji.
Reakcje innych spółek
W transkrypcji wskazano, że niektóre podmioty odmówiły odpowiedzi lub zaprzeczyły udziałowi - na przykład PGNiG Termika stwierdziła, że nie może ujawnić takich danych, a inna spółka twierdziła, że nie realizowała takiej kampanii.
Charakter kampanii i zarzuty
Koalicja ocenia, że to nie była kampania edukacyjna, lecz antyunijny przekaz – przypomniano plakat z żarówką i wcześniejsze billboardy uderzające m.in. w środowiska sędziowskie. Posunięcie uznano za próbę wpłynięcia na opinie publiczną kosztem środków spółek Skarbu Państwa.
Krytyka zarządzania spółkami Skarbu Państwa
Wypowiedź podkreśla, że spółki Skarbu Państwa powinny skupiać się na bezpieczeństwie energetycznym i modernizacji sieci, a nie być wykorzystywane jako "partyjne skarbonki". Wskazano również na problemy związane z zarządzaniem państwowymi instytucjami i potrzebę rozliczeń.
Konsekwencje dla obywateli i żądania wyjaśnień
Koalicja domaga się pełnych informacji od spółek oraz wyjaśnień od ministra nadzorującego spółki, ile faktycznie środków przeznaczono na kampanię i dlaczego pieniądze, które miały pójść na modernizację i transformację energetyczną, zostały wykorzystane w ten sposób.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Adam Szłapka apeluje o odbudowę Szkolnych Klubów Europejskich
Aleksandra Gajewska zapowiada objazd i projekt Polska Młodych
Koalicja Obywatelska: Alarm o nieautoryzowanych zatrzymaniach
Marzena Okła-Drewnowicz pyta o podatek na żywność i ubóstwo
Rafał Trzaskowski: wzywa do obywatelskiej kontroli wyborów
Paweł Kowal proponuje kartę My Solidarni dla bohaterów pandemii
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Michał Gramatyka
Michał Gramatyka o śląszczyźnie, 'Kajś' i pamięci powstań
Dariusz Olszewski
Dariusz Olszewski chwali projekt ustanowienia Dnia Powstań Śląskich
Andrzej Gawron
Andrzej Gawron o Narodowym Dniu Powstań Śląskich
Donald Tusk
Donald Tusk o ujawnianiu majątku i sprawie kamienic
Wojciech Szarama
Wojciech Szarama: Nie powinniśmy kłamać o prześladowaniach
Marek Rutka
Marek Rutka o Narodowym Dniu Powstań Śląskich
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Obecność pana senatora tak bardziej mobilizuje widzę przedstawicieli mediów. Pan poseł to jest klasy sama w sobie. Zwłaszcza po takiego komisji. Dobra. Więc się działo. Czy można? Tak. Szanowni Państwo, w ostatnich miesiącach, zwłaszcza przed wybuchem też wojny na Ukrainie, polskie ulice polskich miast zalane zostały propagandą antyunijną. Wiele pytań do nas kierowano w sprawie kampanii ogromnej, outdoorowej, billboardowej, antyunijnej. To jest ta kampania z tą żarówką. I na skutek tych pytań, na skutek wyborców wystąpiliśmy do spółek energetycznych z prośbą udzieleni informacji, ile ta kampania Polaków kosztowała. I udało się uzyskać informacje. Spółki dwie udzieliły odpowiedzi. Wiemy, że ta kampania nieoficjalnie mówiła się o kilkunastu milionach. I mamy pierwsze potwierdzenie dwóch spółek, które udzieliły odpowiedzi. To jest Enea Wytwarzanie i Enea Połaniec. Obydwie spółki wyłożyły z pieniędzy tak naprawdę wnoszonych w rachunkach za prąd po półtora miliona złotych. To jest Enea Wytwarzanie, to jest Enea Połaniec. Szanowni Państwo, to jest niebywały skandal, żeby w momencie, w którym Ukraińcy walczą, biją się o to, żeby przynależeć do świata Zachodu, żeby być w Unii Europejskiej, ekipa tak naprawdę PiSu, bo są to spółki zdominowane w zarządach przez działaczy, przez byłych radnych PiSu, organizuje kampanię szczującą tak naprawdę na Unię Europejską. Bo czym ta kampania jest? No to nie jest żadna kampania de facto edukacyjna. To jest kampania realizująca, przed wojną jeszcze, realizująca antyunijny skręt środowiska PiSu i kampania, na którą zrzucili się wszyscy w rachunkach za prąd. Co ciekawe, inne spółki odmówiły odpowiedzi. Na przykład spółka PGNiG Termika stwierdziła, że tych informacji nie może ujawnić, bo nie są to stawiające informację publiczną. A mimo, że spółki Połaniec i Wytwarzanie udzieliły odpowiedzi, wiedziały, o jaką kampanię chodzi, to inna spółka PGE GIEG stwierdziła, że ona żadnej takiej kampanii antyunijnej nie realizowała, nie wie o co chodzi. Zorganizowana została demagogiczna kampania. Wyrzucono miliony złotych. Zamiast na modernizację sieci, zamiast na transformację energetyczną, próbowano zmodernizować, powiedzmy, przekaz tak naprawdę PiSu, żeby ten przekaz był bardziej jeszcze antyunijny, żeby ludzi nastroić, żeby ludzi nastawić sceptycznie do Unii Europejskiej. Oczekujemy pełnych informacji ze strony spółek, pełnych informacji ze strony rządu również, pana ministra Sasina, przedstawicieli MAP-u, którzy organizowali też, uczestniczyli w organizacji tej kampanii, ile w sumie pieniędzy na to poszło i dlaczego wszystkich Polaków tak naprawdę płacących coraz większe rachunki za prąd przymuszono do tego, żeby te pieniądze zamiast na modernizację sieci, na obniżanie kosztów poszły na czystą propagandę antyunijną również w czasie wojny na Ukrainie. Szanowni Państwo, spółki Skarbu Państwa powinny być tym szczególnym dobrem narodu, szczególnym dlatego, że zajmują się bardzo wrażliwą sferą państwa, czyli energetyką, infrastrukturą krytyczną zajmują się wszystkim tym, żeby zapewnić społeczeństwu dostawy ciepła, prądu, żeby dbać o nasze bezpieczeństwo. I zamiast objąć te spółki szczególną troską, żeby mogły się skupić w 100% na zaspokajaniu potrzeb obywateli, to PiS od lat obejmuje ją taką szczególną, ale polityczną troską po to, żeby ze spółek Skarbu Państwa zrobić partyjne skarbonki. Ta akcja billboardowa, o której mówił Pan Senator, nie jest zresztą pierwszą akcją, skandaliczną akcą billboardową za pieniądze Polaków wykorzystywaną na potrzeby polityczne rządu. Wszyscy mamy w pamięci chociażby tą akcję billboardową szkalującą środowiska sędziowskie, na którą zrzuciło się przecież kilkanaście spółek Skarbu Państwa i w ramach której było szereg nieprawdziwych informacji szkalujących środowisko sędziów, tylko po to, żeby obniżyć wiarygodność tego zawodu w ocenie opinii publicznej. Ale to jest tylko jedna strona tej amatorskiej, ale też niezwykle szkodliwej polityki zarządzania spółkami Skarbu Państwa. Widzimy, co robi Pan Daniel Obajtek, ale widzimy także, co robi przecież, może nie stricte spółką Skarbu Państwa, ale Narodowym Bankiem Polskim, co robi Adam Glapiński. Znaczy każdego dnia Polacy płacą za gigantyczne błędy osób, które piastują ważne funkcje zarządcze w sektorze państwowym. I zamiast premier Morawiecki pochylić głowę, posypać głowę popiołem, przeprosić za nieudolną politykę tych panów, oni chcą sobie przyznawać ordery. Za to, że inflacja sięga blisko 15%, za to, że Polacy codziennie płacą za paliwo powyżej 7 zł, to nie chcą, nie chcą Polaków, przepraszam, nie chcą zmieniać tej polityki, tylko chcą sobie przyznawać ordery. I ta Aleksa Bilbordowa, o której mówił Pan Senator, gdzie kolejny raz po prostu marno trawi się ciężko zarobione przez Polaków pieniądze na akcje polityczne, za które później muszą płacić w tych wysokich rachunkach za prąd. I żeby Polaków omamić, oszukać, tłumaczą im, że to jest wina Unii, że to jest wina jakiejś emisji. Nie, to jest wina nieudolnej polityki rządu, która pieniądze Polaków wykorzystuje tylko i wyłącznie na czystą propagandę partyjną, a Polacy codziennie płacąc rachunki muszą się niestety na to zrzucać. Dlatego tak ważne jest, żeby uzyskać pełną informację, w szczególności od pana wicepremiera Sasina, jako tej osoby, która nadzoruje spółki Skarbu Państwa, ile faktycznie pieniędzy Polaków zostało przeznaczonych na tą skandaliczną i przede wszystkim nieprawdziwą akcję bilbordową. Szanowni Państwo, tak jak poseł Myrcha powiedział, to jest akcja nieprawdziwa. Znaczy Unia nie odpowiada za 60% cen prądu w Polsce. Zauważmy też, że kilkadziesiąt miliardów złotych PiS pozyskał poprzez sprzedażę uprawnień do emisji w ostatnich latach. Te pieniądze dzisiaj też są doniesienia o wątpliwościach co do wydatkowania budżetowych tych środków. Te pieniądze powinny pójść na modernizację sieci. Gdzie te pieniądze są? W jaki sposób transformację energetyczną przeprowadzono w ostatnich latach, skoro PiS zmienił też zasady rozliczania fotowoltaiki, powiedzmy, tych mikroinstalacji również, na niekorzystne dla Polaków. Znaczy tak naprawdę z jednej strony oni przepalili pieniądze na propagandę, między innymi na taką nieprawdziwą akcję szczującą na Unię Europejską, również w momencie wojny na Ukrainie, gdzie Ukraińcy biją się o to, żeby być w Unii Europejskiej. Oni stworzyli takie papierowe perpetuum mobile z rachunków tak naprawdę za Polaków. To znaczy Polacy płacili za to, żeby móc oglądać nieprawdziwą, szczującą przeciwko Unii Europejskiej propagandę na ulicach Polski, drogą akcję billboardową. Ale też jeszcze uzupełniając to, co poseł Myrcha powiedział, przypomnijmy sobie, że działa Polska Fundacja Narodowa. Do tej Polskiej Fundacji Narodowej od sześciu lat spółki różne, również energetyczne, wnoszą setki milionów złotych. Zamiast modernizacji sieci, zamiast obniżanie, zamiast dążyć do tego, żeby Polacy mniej płacili za prąd, te pieniądze są przepalane w tandetną, nieprawdziwą propagandę. Już są pytania w temacie konferencji. Dziękuję bardzo. Miłego dnia.