Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marek Sowa: Drożyzna Plus to drożyzna PiS

Marek Sowa: Drożyzna Plus to drożyzna PiS

Marek Sowa mówi o rosnących cenach i obwinia rząd za inflację oraz tłumaczy, jak drożyzna uderza w finanse Polaków i samorządów. Krytykuje narrację polityków PiS i pyta, gdzie trafiły publiczne środki.

Najważniejsze tezy


- Marek Sowa wskazuje, że aktualna drożyzna to efekt nieodpowiedzialnej polityki rządu. Cytuje kontrowersyjne wypowiedzi polityków i akcentuje brak wyjaśnień dotyczących wzrostu kosztów życia.

Kto ponosi odpowiedzialność


- Mówca przypisuje odpowiedzialność za sytuację finansową konkretnym osobom i decyzjom instytucji, podkreślając rolę wyboru szefa NBP oraz działań przewodniczącego Komisji Finansów. Krytykuje także tłumaczenia mówiące o „stabilizacji” cen.

Skutki dla samorządów


- Gość konferencji ma opowiedzieć o wpływie drożyzny na finanse jednostek samorządowych. Mówca wskazuje, że zmiany legislacyjne z października 2021 roku zmieniły mechanizm przekazywania udziałów PIT i CIT i obniżyły bieżące wpływy samorządów.

Dochody podatkowe i pytania o 350 mld


- W wystąpieniu przytoczono dane o wzroście potrzeb pożyczkowych państwa od 2020 r. oraz o ponad 18,5 mld zł wyższych dochodów podatkowych w pierwszych trzech miesiącach roku. Mówca pyta „Gdzie te 350 miliardów złotych?” i nazywa inflację - po części - podatkiem uderzającym w portfele obywateli.

Sprzeciw wobec narracji


- Mówca sprzeciwia się, jak to określa, kłamliwej narracji mającej - jego zdaniem - wprowadzać opinię publiczną w błąd, oraz podkreśla, że obciążenia inflacyjne nie przekładają się na poprawę usług lokalnych realizowanych przez samorządy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witam państwa bardzo serdecznie na konferencji prasowej dotyczącej sytuacji ekonomicznej w Polsce, dotyczącej sytuacji finansowej Polek i Polaków. Wspólnie ze mną pan poseł Marek Sowa, wieloletni marszałek województwa małopolskiego, samorządowiec, członek komisji finansów, człowiek, który na finansach zna się jak nikt inny. Szanowni państwo, konferencja dzisiejsza ma dotyczyć przede wszystkim sytuacji związanej z tym, w jaki sposób drożyzna dotyka Polaków, w jaki sposób kształtują się ceny produktów spożywczych w naszym kraju, ale również tego, kto za to ponosi odpowiedzialność. Szanowni państwo, na ostatnim posiedzeniu Sejmu głosowaliśmy wybór nowego, starego przewodniczącego Narodowego Banku Polskiego i tu warte podkreślenia, osobą, która wzięła odpowiedzialność za zgłoszenie i rekomendowanie tej kandydatury na sali posiedzeń, był nie kto inny jak Andrzej Kosztowniak, poseł z Radomia, przewodniczący Komisji Finansów. To człowiek, który bierze wprost odpowiedzialność za to, jaka jest drożyzna w naszym kraju, wspólnie z pozostałymi parlamentarzystami z Radomia. Ja, zanim oddam głos naszemu gościowi, posłowi sowie, który będzie opowiadał w szczegółach o tym, w jaki sposób ta drożyzna przekłada się chociażby na finanse samorządów, chciałbym przytoczyć kilka cytatów z ostatniego wywiadu w jednej z rozgłośni radiowych z panem posłem Markiem Suskim. Człowiek, który słynie z wielolakiego, z wielu talentów, w tym przypadku wziął się za tłumaczenie Polakom, dlaczego jest taka drożyzna i powiedział, że, tu cytuję, pewnie inflacja będzie, zresztą zawsze była, a drugi taki słynny już cytat, to ceny rzeczywiście trochę wzrosły, ale w tej chwili już jakby nastąpiła stabilizacja. Ja mam dość takiej stabilizacji, dość mówią również Polacy, którzy mają problemy z kredytami i tu znowu na to lekarstwo ma Marek Suski. Jeśli ktoś bierze kredyt, jest jakaś cena tego kredytu, to jak niektórzy mówią, kupowanie pieniądza, więc to też kosztuje. W ten sposób tłumaczenie Polakom, że z ich portfeli ubywa realnie pieniędzy, bo w moim przypadku cena kredytu to 1000 zł w górę, tylko i wyłącznie z tego, że odpowiedzialność Marka Glapińskiego, człowieka, prezesa Glapińskiego, który nie potrafił i nie potrafił przewidzieć tego, jakie będą kierunki na rynkach finansowych, to wprost wzrost. I na koniec, to wyjście do wypowiedzi naszego gościa. Marek Suski powiedział, inflacja również powoduje, że do miasta spływają większe kwoty z podatków. Moje pośle, jak to jest z tymi kwotami, proszę powiedzieć? Szanowni Państwo, ja odnoszę wrażenie, że cała ta narracja, która w tej chwili towarzyszy wszystkim wystąpieniom polityków PiSu ma jedno na celu. Ma na celu wprowadzenie opinii publicznej w błąd. Polki i Polacy mają nie dowiedzieć się o prawdziwych przyczynach PiS inflacji, bo tak naprawdę ta inflacja jest spowodowana nieodpowiedzialną polityką rządu Prawa i Sprawiedliwości na przestrzeni, w szczególności ostatnich trzech lat. Tak na marginesie dodam, że w Komisji Finansów Publicznych pracując nie możemy tego przeboleć, że ciągle są powoływane nowe fundusze, do których są wyprowadzone pieniądze. I tych pieniędzy w Polsce po prostu nie widać. Potrzeby pożyczkowe państwa tylko od roku 2020 zwiększyły się ponad dwukrotnie. Do roku 2019 oscylowały na poziomie do 100 miliardów złotych. Od roku 2020 znacznie przekraczają 200 miliardów. Gdzie te 350 miliardów złotych? One się rozpłynęły, ale ich po prostu w Polsce nie widać. A teraz przejdę do tej kwestii, o której pan Marek Suski, zresztą znawca wielu bardzo ciekawych cytatów komentowanych w całej Polsce, aż zazdroszczę wam takiego polityka, ale nie wiem czy o taki rozgłos mieszkańcom Radomia chodzi. Ostatnio powiedział, że na inflacji korzystają również samorządy. To jest kompletna nieprawda, zaraz udowodnię dlaczego. Ale zanim to powiem, powiem, że przede wszystkim korzysta na inflacji budżet państwa. Tylko za pierwsze trzy miesiące wzrost dochodów rok do roku podatkowy przekroczył 18,5 miliarda złotych. To jest radykalny, ponad 20% przyrost dochodów. Z jakiego tytułu? No głównie z tytułu podatku inflacyjnego, bo inflacja to nic innego jak dodatkowe obciążenie nas dodatkowym podatkiem. Bardzo porównywalnym do podatku VAT, bo cokolwiek zrobimy, cokolwiek kupimy, zawsze te 13-15% w zależności jaka stopa inflacji jest, dodatkowych środków zapłacimy. Niestety przez politykę PiSu to w żadnej mierze nie przekłada się na dochody jednostek samorządu terytorialnego. W ubiegłym roku PiS dokonał takich zmian, które można powiedzieć zakończyły podstawową ustawową regułę, która była gwarantowana, że połowa podatków PIT trafia zawsze do budżetu samorządów i 1,4 podatku CIT zawsze trafia do budżetu samorządów. Dzisiaj po zmianie przepisów, tutaj może cytat, w ustawie z dnia 14 października 2021 roku ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego wprowadzone zostały rozwiązania, dzięki którym dochody jednostek samorządu terytorialnego będą bardziej stabilne i mniej narażone na cykliczność oraz wprowadzone zmiany legislacyjne. Dzięki tym rozwiązaniom jednostki samorządu terytorialnego otrzymały dochody z tytułu udziału we wpływach PIT i CIT w równych miesięcznych ratach. Te równe miesięczne rata to niespełna 4,5 mld zł. I zamiast za dwa miesiące do budżetu jednostek samorządu 12 mld zł wpłacić 12 mld zł, wpłacono zaledwie 9. To pokazuje jaka jest realna polityka PIT. Gdzie te 3 mld przeforsowane? Oczywiście przesunięto je w stronę budżetu państwa i budżet państwa dostał ponad 60% wszystkich dochodów podatkowych, a nie 50% tak jak jest ustawowo gwarantowane. Taką mamy dzisiaj politykę, że wszystkie samorządy muszą składać się na realizację zobowiązań Prawa i Sprawiedliwości, a przecież o jakość życia, o to jakie usługi publiczne są realizowane przede wszystkim dbają samorządy. I to samorządy gminne w szczególności, które mają bezpośrednią opiekę i gwarantują mieszkańcom dostęp do wszystkich usług publicznych. Dlatego sprzeciwiamy się właśnie tej kłamliwej narracji, która mówi, że samorządy jakoby miały cokolwiek na tym temacie zyskać. Natomiast samorządy bardzo dużo tracą, bo przecież nie jest tajemnicą, że samorządy są jednym z największych inwestorów, największym inwestorem publicznym. Wydatki inwestycyjne w samorządach przekraczają 40, czasami 50 miliardów złotych rocznie. Są zdecydowanie większe od wszystkich inwestycji publicznych realizowanych przez budżet państwa. Dodatkowo jednostki samorządu terytorialnego dokonują zakupu usług na oświetlenie, na utrzymanie placów, na całą sferę utrzymania miast i gmin. I te usługi bardzo radykalnie wzrostły. Koszty energii, w moim przypadku powiatu, z którego pochodzę, ponad 80% koszty energii w górę rok do roku. Koszty zamówień publicznych na realizację dróg, remonty placów, każdą inwestycję, która jest zrealizowana wzrosły też ponad 20%, a więc znacznie powyżej wskaźnika inflacji. To wszystko powoduje, że tak naprawdę samorządy dzisiaj mają ogromny problem ze zbilansowaniem swoich dochodów i winny temu tej sytuacji, jest właśnie winna tej sytuacji, jest polityka Prawa i Sprawiedliwości. Która nie traktuje samorządy jako partnera do realizacji usług publicznych, tylko coś zupełnie obcego, coś z czym nie wolno się i nie powinno się liczyć. I my, nie zgadzając się z tym, dajemy całkowitą alternatywę, że to właśnie na samorządach powinna opierać się polityka państwa, bo samorządy są bliżej ludzi i one najlepiej wiedzą, w jakie obszary należy inwestować i jaką sferę usług rozwijać. Dziękujemy, panie pośle. To prosty przykład, jak powinni zachowywać się odpowiedzialni politycy, członkowie Komisji Finansów, wytłumaczyć i pokazać, gdzie leży prawda. Pan poseł pokazał, kto bierze główny przychód z PIT-u, ale również kto przede wszystkim korzysta z VAT-u. W tym przypadku z VAT-u i z tych podwyższonych cen produktów na półkach korzysta przede wszystkim polski rząd, bo to rząd i budżet państwa jest beneficjentem. To do budżetu państwa wpływa podatek VAT. Drugim takim ukrytym podatkiem, nie wprost, jest ta marża, na której bazuje Orlen, który sprzedaje paliwa. Te paliwa, które są coraz droższe, bo przypomnę, cały czas mamy do czynienia z tą tak zwaną tarczą antyinflacyjną, która mam wrażenie już nie obowiązuje, bo za chwilę za benzynę 95, tę najpopularniejszą, będziemy płacić blisko 7,50, znaczy już płacimy 7,30, a za chwilę będziemy płacić 7,50. To jest drożyzna, którą, szanowni państwo, zafundował nam rząd Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego dziś wspólnie z panem posłem Sową, ale również symbolicznie pokazuję ulotkę, z którą będę w najbliższych dniach i tygodniach na targowiskach w Radomiu i na terenie ziemi radomskiej. Chcę pokazać i przede wszystkim rozmawiać z Polakami o tym, kto bierze od pełną odpowiedzialność za drożyznę, komu powinniśmy podziękować, a przede wszystkim za co? Podziękować rządowi Prawa i Sprawiedliwości za droższe o połowę chleb, masło, warzywa, za benzynę po 7 zł, to już jest nieaktualne, bo ta benzyna już kosztuje po 7,50, za droższe raty kredytu, za rekodrową inflację i za Glapińskiego, który podniósł stopy procentowe. Co my proponujemy jako Platforma Obywatelska? Szanowni Państwo, jako Platforma Obywatelska proponujemy 20% podwyżkę dla sfery budżetowej. To są ci ludzie, którzy są największym sektorem zatrudnienia w naszym kraju, ale również ludźmi, którzy zarabiają, powiedzmy sobie to wprost, to stosunkowo najmniejsze wynagrodzenia i to im dzisiaj trzeba pomóc w tej sytuacji. To nauczyciele, pielęgniarki, pracownicy opieki społecznej, ale również policjanci, żołnierze. To ci ludzie powinni otrzymać dodatkowe wynagrodzenie w wysokości 20%. Kolejna kwestia, Szanowni Państwo, bardzo ważna, to zmniejszenie rat kredytów. Chcemy, aby te raty kredytu obowiązywały na poziomie z grudnia 2021 roku. To kolejna grupa, w tym przypadku banki, które zarabiają na tych stopach procentowych, na nieodpowiedzialnej polityce Glapińskiego. Chcemy zatrzymać te drenowanie kieszeni młodych Polek i Polaków. Chcemy zatrzymać raty kredytu na poziomie z 2021 roku, bo już wiemy, dziś wiemy, kto to dwa banki państwowe są największym posiadaczem portfela kredytów hipotecznych. Mówimy o banku PKO S.A. i banku PKO BP. I Szanowni Państwo, na koniec dwuletnie obligacje antydrożyźniane, oprocentowane. Chcemy, aby ci, którzy mają pieniądze, nie powodowali tej bańki inflacyjnej, ale inwestowali właśnie w obligacje. Niech te pieniądze zostaną tam zabrożone i z tych pieniędzy później ci ludzie otrzymają dodatkowy zarobek. To jest nasza propozycja. Z takimi ulotkami, wspólnie ze swoim zespołem, już w najbliższych dniach i tygodniach będę obecny na radomskich targowiskach i na targowiskach na terenie ziemi radomskiej. I na koniec, Szanowni Państwo, apel do premiera Morawieckiego, ale też do Marka Suskiego, przewodniczącego Komisji Energii. Wszyscy pamiętamy sprzed dwóch dniach wypowiedź pana premiera, który apelował do Norwegów, aby podzieliły się zyskiem ze sprzedaży gazu z Morza Północnego. Mój apel jest, aby prezes, premier Morawiecki, pan przewodniczący Suski, ale przede wszystkim spółki Skarbu Państwa, LOTOS, PGNiG, Orlen podzieliły się zyskiem, który przecież pochodzi z naszych kieszeni. To oni nam drenują portfele codziennie. W ubiegłym roku LOTOS, Orlen ponad 11 miliardów zysku, PGNiG ponad 6 miliardów zysku, LOTOS 4 miliarda, więc w jednym roku uzyskał większy zysk niż PIS chce sprzedać 30% aktywów tej firmy na zawsze. To są gigantyczne pieniądze. Gdyby nie ta kumulacja takich nieprawdopodobnych zysków, to ta cena paliwa czy gazu byłaby dla nas o wiele niższa, więc zamiast apelować do Norwegów w pierwszej kolejności niech te pieniądze, które zabrał nam Obajtek z Morawieckim do spółki Suski, niech trafią, wrócą z powrotem do naszych kieszeni. Na pewno Polki i Polacy zdecydowanie lepiej będą wiedzieli, na co te środki finansowe wydać. Bardzo dziękujemy. Czy są pytania? Dziękujemy Państwu bardzo. Ja dziękuję. Dzięki.