Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska żąda dymisji ministra po skandalu w Pacanowie

Koalicja Obywatelska żąda dymisji ministra po skandalu w Pacanowie

Koalicja Obywatelska alarmuje o skandalu w Pacanowie i żąda reakcji premiera. Posłowie twierdzą, że pracownica poczty została zagrożona zwolnieniem dyscyplinarnym po skardze na niskie zarobki i drożyznę.

Najważniejsze ustalenia


- Koalicja Obywatelska informuje, że 15 minut po rozmowie pracownicy poczty z ministrem jej przełożeni zapowiedzieli zwolnienie dyscyplinarne. Posłowie podkreślają, że kobieta przepracowała 25 lat dla państwa i ujawniła, że zarabia około 3 tysiące złotych, po opłaceniu rat kredytów zostają jej „grosze na życie”.

Okoliczności zdarzenia


- Posłowie opisują, że pracownica w bezradności poskarżyła się ministrowi na niskie zarobki i olbrzymią drożyznę, a w odpowiedzi spotkała ją represja. Koalicja nazywa interwencję ministra donoszeniem i wskazuje na etyczną dwuznaczność sekwencji wydarzeń.

Żądania i reakcje


- Koalicja żąda wyjaśnień od premiera, przeprosin i dymisji ministra oraz zaproponowała pracownicy o imieniu Agnieszka pomoc prawną. Posłowie zapowiadają, że nie zostawią sprawy i będą domagać się publicznej reakcji rządu.

Szersze konsekwencje


- W wystąpieniu zwrócono uwagę, że przypadek z Pacanowa ma wymiar systemowy - nauczycielki i inni pracownicy boją się publicznie wyrażać opinie z obawy przed donosami i zwolnieniami. Posłowie powiązali tę sprawę z krytyką rządu dotyczącą inflacji i wskazali, że premier zabezpieczył środki w obligacjach państwowych na ponad 4 miliony złotych, co kontrastuje z trudnościami finansowymi obywateli.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
z regionu świętokrzyskiego. Dlatego tym bardziej bulwersuje nas skandaliczna sytuacja, która miała miejsce z udziałem ministra rządu premiera Morawickiego Michała Ciślaka. Otóż ten minister można powiedzieć, że jest donosicielem, bo jaką trzeba mieć mentalność, żeby donieść na pracownicę poczty Spacanowa. Ta kobieta, która w swojej bezradności tak naprawdę miała odwagę i poskarżyła się ministrowi na niskie zarobki i na olbrzymią drożyznę, dzisiaj odczuwa represję. Represję ze strony ministra. 15 minut po tej rozmowie usłyszała od swoich przełożonych, że będzie zwolniona. Że będzie zwolniona dyscyplinarnie. A tymczasem przez 25 lat pracowała na rzecz państwa polskiego. 25 lat. I powiedziała tylko tyle. Powiedziała ile wydaje, kiedy tankuje na stacji benzynowej, a ile zarabia? Zarabia 3 tysiące złotych. Po opłaceniu rat kredytów zostają grosze na życie. Tyle powiedziała. miała odwagę. Tymczasem zamiast zrozumienia miała otrzymać, czy zostało jej zapowiedziane, że zostanie zwolniona. Dlatego już wczoraj wystąpiliśmy do premiera Morawieckiego z żądaniem wyjaśnienia tej bulwersującej, skandalicznej sytuacji. Oczywiście uczciwie byłoby powiedzieć przepraszam, a minister powinien po prostu podać się do dymisji. To nie jest pierwsza sytuacja. Takich sytuacji jest na pewno wiele. Ale ile jest jeszcze takich sytuacji, gdzie ludzie nie mogą otwarcie powiedzieć o tym, co naprawdę myślą, bo się boją, że zostaną zwolnieni z pracy. Nie zostawimy tej sytuacji. Będziemy żądać wyjaśnień i żądać, aby tego typu sytuacje nie miały miejsca. Proszę Państwa, jeśli ministrowie rządu PiSu chcą odwoływać ludzi za to, że się skarżą na drożyznę, to niech odwołają z pracy wszystkich Polaków. Bo tak naprawdę ta pani powiedziała coś, co jest normą życia milionów naszych obywateli. I za to spadły na nią represje. Tu nie usłyszeliśmy nawet słowa przepraszam. Pan minister Cieślak powołał się na COVID, na wojnę na Ukrainie, powołał się na swoje życie w napięciu, natomiast nie powiedział jednego słowa, nawet nie powiedział przepraszam. Tak jak ten rząd do tej pory nie powiedział słowa przepraszam za ruinę budżetów polskich rodzin, tak jak ten rząd do tej pory uznaje to za pewną normę, że ministrowie tego rządu donoszą na obywateli, którym się nie podoba drożyzna. No to jest tak naprawdę sytuacja, w którym rząd się trzyma na panu Cieślaku, który jest uciekinierem z partii pana Gowina, na panu Łukaszu Mejzie. To Cieślakowie i Mejzy tak naprawdę w tej chwili są filarem rządu Jarosława Kaczyńskiego. I ostatnia kwestia. Proszę Państwa, do mnie jako do posła ziemi świętokrzyskiej dochodzą sygnały nie tylko tak bulwersujący, jak to ostatnie wydarzenie, o którym mówiła moja koleżanka. Ale mówią mi nauczycielki, że nie mogą polubić dać lajka na Facebooku, ponieważ może to grozić wyrzuceniem z pracy. Że boją się rozmawiać w pokojach nauczycielskich, ponieważ obawiają się, że ktoś znowu doniesie. I naprawdę Jarosław Kaczyński jest gotowy z podniesionym miedzianym czołem mówić o tym, że w Polsce jest wolność i demokracja? Przecież przypadek z Pacanowa pokazuje, że jest dokładnie odwrotnie. Cała Polska jest Pacanowem. Taka jest w tej chwili sytuacja. Nie zostawimy tej sprawy. Będziemy żądać reakcji premiera. Mamy nadzieję, że skończy się bezwzględną demisją człowieka donosiciela, który nie jest w stanie przyjąć prawdy, w jakich warunkach żyją polskie rodziny. Dziękujemy bardzo. Państwo posłowie, jako posłowie z ziemi świętokrzyskiej kojarzycie ministra Cieślaka z innej aktywności niż ta pocztowa? Znaczy w ziemi świętokrzyskiej żadnej aktywności nie było. Kojarzymy trochę jeszcze z jedną aferą, która miała miejsce w błysku zdroju. Natomiast w uzupełnieniu jeszcze dodam, że oprócz żądania wyjaśnień, bo Agnieszka otrzymała od nas propozycję pomocy prawnej w sytuacji, gdyby taka potrzeba była. Co powinien zrobić pan minister Cieślak pojechać z kwiatami do Pacanowa? Przynajmniej powiedzieć to magiczne słowo. Przepraszam. Przepraszam. To jest to minimum. Natomiast premier Morawiecki nie powinien w ogóle tolerować takiej sytuacji w swoim rządzie i powinien zdymisjonować pana ministra. Czy ma pytanie właśnie o to premiera Morawieckiego pomigać z kawę. Dlaczego pan zanowialna w tym przypadku takim sekretem w tym w tym w tym w tym w tym w tym w tym w tym w tym w tym w tym w tym Ale to świetnie. Bardzo bym chciał, żeby pan miał okazję zapytać o to pana premiera Morawieckiego, bo sekwencja wydarzeń jest co najmniej etycznie dwuznaczna. Pan premier Morawiecki przecież jest najlepiej poinformowaną osobą w państwie. Także poinformowaną o wydarzeniach mających niedługo nastąpić w przyszłości. I tuż przed wybuchem inflacji, która w tej chwili zżera dochody Polaków, zamienił sobie swoje środki finansowe w niebagatelnej kwocie ponad 4 miliony złotych na obligacje państwowe, które pozwalają osłonić te pieniądze przed inflacją. I pan premier Morawiecki jeszcze się tłumaczy, że zachował się w tej sprawie w sposób właściwy. A ja państwu przypomnę jeszcze jedną rzecz. Pamiętacie wielkie bilbordowe akcje rządu dotyczące energetyki, dotyczące pieniędzy unijnych i tego rodzaju takiej propagandy skierowanej na polskich ulicach do Polaków. Gdzie były akcje bilbordowe premiera Morawieckiego? Inwestujcie w obligacje, bo wam inflacja zje pieniądze. Nie było. Ale premier Morawiecki i jego pieniądze są bezpieczne. Dlatego to do państwa apeluję, aby na każdej konferencji prasowej, którą będziecie mieli z premierem Morawieckim, to pytanie stawiać stanowczo. W imieniu nawet nie nas posłów, bo my to robimy na trybunie, ale w imieniu zwykłych ludzi, które prawdę mówiąc inflacja zawiera środki do życia. Dziękujemy. Dziękujemy.