Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska wzywa do jedności i silnego wsparcia dla Ukrainy

Koalicja Obywatelska wzywa do jedności i silnego wsparcia dla Ukrainy

Koalicja Obywatelska mówiła o wspólnym bezpieczeństwie Polski, Ukrainy i Unii Europejskiej oraz wezwała do większego zaangażowania Zachodu przed spotkaniem NATO w Madrycie. Podkreśliła, że konflikt na Ukrainie dotyczy wartości cywilizacyjnych i apelowała o wykorzystanie krajowego konsensusu w rozmowach z sojusznikami.

Najważniejsze tezy


Koalicja przypomniała fragment preambuły traktatu północnoatlantyckiego i wskazała, że NATO jest organizacją nie tylko militarną, ale także polityczną. Mówca podkreślił, że celem jest ochrona wolności, dziedzictwa i cywilizacji opartej na demokracji, wolności jednostki i rządach prawa.

Znaczenie konfliktu na Ukrainie


Wypowiedź akcentowała, że wojna na Ukrainie to walka o przyszłość kręgu cywilizacyjnego, a agresja Rosji jest przejawem okrucieństwa wobec słabszego sąsiada. W tym kontekście wezwano do jednoznacznego wsparcia dla Ukrainy i aktywnego zaangażowania Zachodu.

Postulaty dotyczące zaangażowania Zachodu i rozszerzenia


Koalicja rekomenduje zwiększenie zaangażowania NATO i Unii Europejskiej w obronę Ukrainy oraz wspiera aspiracje integracyjne Ukrainy i Mołdowy, nie zapominając o aspiracjach Gruzji i części społeczeństwa białoruskiego. Zwrócono uwagę na potrzebę wykorzystania obecnego okienka strategicznego.

Rola Polski przed szczytem NATO w Madrycie


Mówca wskazał, że Polska ma podwójne zadanie przed spotkaniem madryckim - działać na rzecz większego zaangażowania sojuszników i budować przekonanie, iż w Polsce istnieje szeroki konsensus wobec kwestii rosyjskiej. Zadeklarowano przekazywanie rekomendacji przedstawicielom Polski delegowanym na szczyt.

Współpraca z przedstawicielami państwa


Koalicja apelowała, aby rząd korzystał z ofert opozycji i wspólnej woli w działaniach międzynarodowych. Poproszono ministra i ambasadora o przygotowanie rekomendacji dotyczących nowej strategii NATO i więzi transatlantyckich, które mają wesprzeć polskie stanowisko na forum międzynarodowym.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. w takim dość szerokim wymiarze. Także jeszcze raz bardzo za to wcześniejsze i za to spotkanie chciałem podziękować. Nie chcę powtarzać tych oczywistych tezy, które od początku towarzyszą naszym rozmowom, debatom i analizom, a więc przede wszystkim tej tezy o wspólnym bezpieczeństwie Ukrainy, Polski i całej Unii Europejskiej, a nawet można chyba spokojnie powiedzieć o całej wspólnocie transatlantyckiej. Na pewno nie trzeba w każdym razie powtarzać tych oczywistości, że wojna na Ukrainie to jest wojna o przyszłość w jakimś sensie kręgu cywilizacyjnego. My rzadko przypominamy te słowa z traktatu północnoatlantyckiego, z preambuły, ale wydaje mi się, że one powinny być zawsze obecne w głowach tych, którzy dzisiaj, jutro będą decydowali o zakresie pomocy dla Ukrainy, o funkcji NATO, która jest organizacją nie tylko militarną, ale także polityczną. I te słowa ze wstępu do traktatu północnoatlantyckiego są przecież absolutnie jednoznaczne. Strony niniejszego traktatu, a więc państwa, które podpisują traktat północnoatlantycki są zdecydowane ochraniać wolność, wspólne dziedzictwo i cywilizację swych narodów oparte na zasadach demokracji, wolności jednostki i rządów prawa. Ja przypominam te słowa, żeby uświadomić niektórym wątpiącym albo lekceważącym te fundamentalne wartości, że ten bój na Ukrainie, zaangażowanie Polski, zaangażowanie NATO, coraz bardziej jednoznaczne na szczęście zaangażowanie Unii Europejskiej. Ono wynika nie tylko z takiej elementarnej przyzwoitości, z takiego etycznego zobowiązania. Otóż ktoś zły napadł na słabszego w naszym sąsiedztwie, wykazując się niezwykłym okrucieństwem i bezwzględnością. Więc jakby ten odruch, ten imperatyw jest zupełnie naturalny, żeby stanąć w obronie tego słabszego, szczególnie kiedy jest sąsiadem i z którym łączą nas tak różnorakie więzi. Natomiast sprawa jest o tyle poważniejsza, że dotyczy rzeczywiście samej istoty politycznej cywilizacji, której jesteśmy od 1989 roku uczestnikiem w pełni, także formalnym, nie tylko duchowym. I w tym sensie spotkanie madryckie NATO jest spotkaniem, które będzie szukało różnych odpowiedzi i wskazań, jak zachować się wobec Rosji i wobec sytuacji wojennej na froncie ukraińsko-rosyjskim. Ale jest także pytaniem o poziomie integracji i zaangażowania na rzecz tych wartości. Na rzecz tego, co właśnie nazywamy z pełnym przekonaniem tą cywilizacją wolności, której narzędziem obrony i bezpieczeństwa jest Pakt Północnoatlantycki. Polska ma w związku z tym jakby podwójne zadanie przed Madrytem i o tym będziemy też dzisiaj rozmawiali. Po pierwsze, co zrobić, żeby Zachód i to dotyczy i NATO i innych organizacji i wspólnoty zachodu bardziej zaangażował się zarówno w obronę i pomoc Ukrainie, jak i w proces rozszerzenia. Zarówno Unii Europejskiej tutaj mamy wyraźny postęp, powiedziałbym historyczny postęp, nawet jeśli niektórzy chcą to lekceważyć, a więc jednoznaczną deklarację wszystkich najważniejszych graczy europejskich na rzecz przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej, także Mołdowy do Unii Europejskiej. Nam z radaru nie znika także Gruzja i będziemy też pamiętali dzisiaj nie o aspiracjach państwa białoruskiego, ale na pewno istotnej części narodu białoruskiego, jeśli chodzi o wolność, demokrację, rządy prawa i uczestnictwo we wspólnocie zachodu. Więc te nasze rekomendacje, bo tu chcę bardzo jasno i wyraźnie podkreślić, chcielibyśmy w maksymalnie skuteczny sposób pomóc polskim przedstawicielom na spotkaniu w Madrycie. Nawet jeśli nasze postulaty, nasze oczekiwania są dzisiaj, mogą się wydawać wygórowane, ale to nie pierwszy raz tak się przecież dzieje w historii tego regionu, to mam apel do rządzących, do przedstawicieli państwa polskiego, którzy będą uczestniczyli w spotkaniu madryckim na to, aby korzystali z tej oferty opozycji i z naszej maksymalnie dobrej woli, bo chcemy wesprzeć polskie władze w staraniach o większe zaangażowanie zachodu na rzecz Ukrainy, na rzecz wygranej i pokoju i na rzecz bezpieczeństwa i Polski, i całego regionu. I będę dedykował nasze dzisiejsze ustalenia tym wszystkim, którzy reprezentują Polskę na międzynarodowych forach, przede wszystkim w NATO, aby budowali też na zewnątrz przekonanie, które może być bardzo użyteczne, że w Polsce nie ma podziału, w Polsce nie ma różnicy między rządzącymi a opozycją w kwestii rosyjskiej, w kwestii agresji Rosji na Ukrainę, poszerzenia NATO i poszerzenia Unii Europejskiej. To jest, nie tylko jak sądzę w moim przekonaniu, coś absolutnie bezcennego. Jesteśmy jednym z nielicznych społeczeństw, gdzie w tych sprawach konsensus jest właściwie pełny i dobrze byłoby, aby to wykorzystać, dlatego dorobek dzisiejszego spotkania będę traktował jako własność publiczną i mam nadzieję za Państwa zgodą. Będziemy przesyłali te rekomendacje i nasze intencje także władzom, które będą reprezentowały Polskę na spotkanie w Madrycie. I przystąpmy bez zbędnych ceregieli do naszej debaty. Dziękuję Panie Przewodniczący. Bardzo proszę Pana Ministra Radosława Sikorskiego o rekomendacje w zakresie nowej strategii NATO i więzi transatlantyckich wraz z Panem Ambasadorem Piotrem Łukasiewiczem. Panowie przygotowali materiał. Dziękuję bardzo. Polska wykorzystała to okienko strategiczne i przystąpiła do NATO już w latach dziewięćdziesiątych i jak powiedział w swoim przemówieniu do zgromadzenia narodowego prezydent Duda, było to zasługą wielu rządów z różnych stron sceny politycznej. Pan Przewodniczący na pewno pamięta, jak próbowaliśmy to członkostwo polityczne wypełnić treścią wojskową, z jaką obsesyjnością walczyliśmy. Najpierw o plany ewentualnościowe dla naszego regionu, potem o ćwiczenia, obecność rotacyjną, obecność stałą, w łasku i nie tylko. To niełatwe były negocjacje o bazę wojskową amerykańską obrony przeciwrakietowej. Chociaż wtedy, gdy się domagaliśmy dwóch ciężkich brygad, nie wszyscy to popierali. Zdaje się, że nasz sąsiad, Rosja, definiuje swoją suwerenność jako zdolność do łamania wszelkich zasad bezkarnie. To jest bardzo niebezpieczna doktryna, na którą świat nie może nie odpowiedzieć. Rosja złamała już to, do czego sama się zobowiązała w Karcie Narodów Zjednoczonych, w dokumentach OBWE, Rada Europy, Rada NATO-Rosja. I mamy odpowiedź Zachodu, ale ona jest nierówna. Chciałbym zadać pytanie ekspertowi, z którym mamy coś wspólnego. Mianowicie obydwaj służyliśmy w Afganistanie. Pan ambasador Łukasiewicz jako nasz ostatni, póki co, ambasador w Afganistanie. Wtedy, gdy wojna w Afganistanie była odpowiedzią Zachodu na atak na Stany Zjednoczone. To, że Europa Zachodnia postrzega agresję Rosji na Ukrainę jako problem naszego regionu, a niekoniecznie jako swój, to jest pewien problem, prawda? Co by pan podpowiedział naszej delegacji jadącej do Madrytu, jak z tym sobie poradzić? I po drugie, jest jedna kategoria broni, w której Rosja ma miażdżącą przewagę nad Zachodem i niestety mówi o jej użyciu, to jest kategoria taktycznych broni jądrowych. I nie wiemy, jak Rosja definiuje na przykład atak na Rosję. Atak na Krym, czy jest atakiem na Rosję? Czy jest coś, co Zachód może z tym zrobić, aby ten konflikt nie eskalował na ten niebezpieczny poziom? Panie premierze, panie ministrze, szanowni państwo, rzeczywiście artykuł 5, który jest zasadą muszkieterów Solidarności Natowskiej spowodował, że weszliśmy sojuszniczo i byliśmy takim prymusem natowskim, jeśli chodzi o operacje w Afganistanie, operacje również w Iraku do pewnego stopnia. Więc pokazywaliśmy tym uczestnictwem, jak rozumiemy równość natowską i jak rozumiemy to wezwanie do akcji, kiedy partnerzy tego się spodziewają. Artykuł 5 z pewnością zostanie podtrzymany, podkreślony na zbliżającym się szczycie. Ale warto, odpowiadając na pańskie pytania, warto przypomnieć sobie, że jest również artykuł 2 Traktatu Północnoatlantyckiego, który mówi o wolnych instytucjach i zrozumieniu pryncypiów, na bazie których na to powstało i funkcjonowało. I zwłaszcza to sformułowanie o wolnych instytucjach jest tutaj kluczowe. Respektowanie wartości wspólnych dla NATO widoczne było zarówno w raportach przygotowywanych przed szczytem, jeszcze w ubiegłym roku, widoczne jest w wypowiedziach przywódców lidera natowskiego, czyli Stanów Zjednoczonych. I na tym opieramy, na demokracji, na wartościach, które jej towarzyszą, opieramy spójność natowską. Jeśli natomiast my wkroczyliśmy w ten okres kryzysu, jako Polska, z konfliktami zarówno na bazie wartości, również dotyczących praworządności i zasad, które przestrzega się w tej rodzinie transatlantyckiej, no to możemy się spodziewać, że mamy do czynienia z batorzeniem Niemców. Nawet teraz, nawet kiedy ten kryzys trwa obecnie, wymienianiem ich jako zagrożenia na równi niemalże z Rosją, no to można przypuszczać, że również takie głosy w tych długich procesach politycznych, historycznych, one również są uwzględniane przez partnerów zachodnich. Jeśli wchodzimy w ten kryzys, półtora miesiąca przed rozpoczęciem wojny mieliśmy jeszcze kryzys ze Stanami Zjednoczonymi, również na bazie przestrzegania wartości konstytucyjnych, demokracji, praworządności, praw własności i tak dalej. Więc jest to, mamy tutaj, znaczy jest pewnego rodzaju zaszczyta odpowiedź. Nie śmiałbym rekomendować akurat tej delegacji, która jedzie na szczyt, żeby szybko zrobiła coś w tej sprawie, natomiast Polska musi po prostu przestawić swój kurs, jeśli chodzi o właśnie przestrzeganie tych wartości i tak jak byliśmy znowuż partnerem, prymusem artykułu 5, również ten artykuł 2 powinien być tutaj przez nas przestrzegany i budowany w zgodzie z podstawą NATO. Co do praktycznych, można powiedzieć, takich rekomendacji, mamy format tak zwanej bukaresztańskiej dziewiątki, właściwie powinien nazywać się warszawską dziewiątką, bo pierwszy szczyt był w Warszawie. Warto byłoby tutaj to, co było jeszcze do czasów kryzysu, było przyjmowane z pewnym podejrzeniem, że jest to budowanie osobnej struktury w ramach NATO. Warto byłoby, aby tę bukaresztańską dziewiątkę jak najmocniej wciągnąć w nią Niemcy, również wciągnąć, zainteresować nią Amerykanów tak, aby ona stała się czymś w rodzaju trójkąta weimarskiego, tylko już na nowe czasy, wciągania Europy Wschodniej z Europą Zachodnią na wspólną płaszczyznę. Jeśli chodzi o pańskie pytanie dotyczące broni nuklearnej, oczywiście ona jest znowuż na szczycie najprawdopodobniej, spodziewamy się tego, chcemy tego, aby nastąpiło przypomnienie o potencjale nuklearnym sojuszu, ale bardzo ważne jest, żeby właśnie, zwłaszcza w kontekście rozwoju technologicznego broni nuklearnej, aby również państwa natowskie zajęły stanowisko zdecydowane, jeśli chodzi o użycie broni nuklearnej wobec partnerów natowskich. Jeśli Ukrainę potraktujemy nie jako państwa kandydującego, nie jako państwa stowarzyszonego w żaden sposób z NATO, ale jako państwa partnerskiego, gdzie toczy się wojna również w imię wartości, o których przed chwilą mówiliśmy, to również taki sygnał mówiący o tym, jak zareaguje NATO na przykład na użycie takiej broni na terenie Ukrainy, powinien być bardzo mocno słyszalny i podkreślony. Można to zrobić, oczywiście nie ujawniać planów użycia takiej, czy też reakcji na użycie takiej broni, natomiast tak zwane komunikowanie strategiczne powinno być bardzo mocno zawarte w komunikacie ze szczytu, no i również w postaci, w relacjach z przebiegu posiedzeń. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Druga rekomendacja to rekomendacja generała Mieczysława Gocła i moja, która dotyczy obecności wojskowej NATO w Polsce i Europie Wschodniej. Tutaj zadanie dość jasne, bo mieliśmy okazję w tej sprawie wielokrotnie zabierać głos priorytetem wszystkich rządów, ale w szczególności rządów po aneksji Krymu. W tym roku 2014 była budowa i rozszerzanie obecności wojskowej. Tutaj były decyzje Szczytu Walijskiego, potem Szczytu Warszawskiego. Wspominał minister Sikorski o planach ewentualnościowych. To jest 2010 rok, efekt zabiegów rządu premiera Donalda Tuska, realne decyzje dotyczące tego, jakie siły miałyby być angażowane w obronę Polski. Również tarcza antyrakietowa, wbrew takiej absurdalnej mitologii, która popularyzuje fałszywy pogląd o tym, że nasze rządy rezygnowały z tej tarczy, było wręcz przeciwnie. Ostateczne decyzje, oczywiście tutaj Amerykanie byli wiodący, ostateczne decyzje spowodowały, że budowana, szkoda, że nie jest zakończona ta inwestycja w Redzikowie. Tarcza tak naprawdę jest pierwszą stałą bazą amerykańską na terytorium Polski i służy obronie Polski i Europy. Także to też na pewno należy w elementach tej obecności umieścić. Kilkanaście tygodni temu, zaraz po wybuchu wojny, przewodniczący Donald Tusk na konferencji przedstawił nasze oczekiwania związane z wzrostem obecności wojskowej NATO. Wtedy miało to kontekst z tego szybkiego szczytu w Brukseli odesłano te decyzje na madrycki szczyt, czyli za kilka dni. Przypomnę, zwróciliśmy tutaj się o to, żeby siły NATO w Polsce zwiększyły się o 30 tysięcy żołnierzy. To jest to, o czym minister Sikorski mówi, te dwie ciężkie brygady, nasz stary postulat, stare oczekiwanie wyrażane no co najmniej od 2014 roku, gdy w NATO podnieśliśmy kwestię tego, że akt stanowiący NATO-Rosja ograniczający, czy mający ograniczać siły NATO w nowych państwach członkowskich nie obowiązuje. Plus obrona przeciwrakietowa, plus stały dyżur okrętów NATO na Bałtyku. O aspekty wojskowe tej sprawy poproszę pana generała Gocuła teraz. Dziękuję bardzo. Panie Przewodniczący, Panie Premierze, Szanowni Państwo, rozpoczno od tego, że w sytuacji, kiedy toczy się otwarta wojna, nie konflikt, ale wojna w Ukrainie, wraz z rozwojem sytuacji na froncie niewątpliwie rośnie zagrożenie dla państw flanki wschodniej. Mamy tego pełną świadomość. Chciałem jednocześnie na wstępie podkreślić, że stała, wysunięta obecność wojsk NATO w tej części Europy nie ma służyć temu, aby wygrać wojnę, ale ma służyć temu, żeby wygrać pokój. Jeżeli zdefiniujemy miejsce, rolę i zadania oraz istotę obecności wysuniętej, dojdziemy do wniosku w skrócie, że w czasie pokoju wojska sojusznicze będące elementem wysuniętej obecności na flance wschodniej będą miały głównie za zadanie stanowić element racjonalnego i odpowiedniego, adekwatnego odstraszania NATO. W sytuacji powstania, sytuacji kryzysowej, kryzysu polityczno-militarnego wojska te powinny być zdolne we współdziałaniu z wojskami krajów regionu podjąć adekwatne, ale skuteczne działania ochronno-obronne, mające na celu osłonę rozwinięcia głównych sił odpowiedzi NATO, osłonę i obronę infrastruktury krytycznej, dedykowanej dla tego rozwinięcia oraz osłonę strategicznego rozwinięcia sił zbrojnych państw w regionu w sojuszniczej połączonej operacji obronnej. Jeżeli tak zdefiniujemy miejsce, rolę i zadania w skrócie sił odpowiedzi czy wysuniętej obecności, jawi się przed nami siła, wielkość tych sił, ich struktura organizacyjna oraz podporządkowanie. Jeżeli chodzi o wielkość tych sił, niewątpliwie dla realizacji takich zadań należałoby rozmieścić na terytorium Rzeczypospolitej minimum, ekwiwalent dywizji wraz z elementami wsparcia bojowego i zabezpieczenia oraz komponentem morskim oraz po jednej brygadzie w państwach bałtyckich. Dlaczego tak? Mamy świadomość potrzeby ochrony linii komunikacyjnych lądowych, ale mamy też świadomość potrzeby ochrony linii morskich komunikacyjnych. W związku z tym ekwiwalent trzech brygad na terytorium Rzeczypospolitej pozwoliłby adekwatnie reagować militarnie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, adekwatnie, militarnie i proporcjonalnie do zagrożenia. Jeżeli mówimy o elementach wsparcia bojowego, to niewątpliwie dedykowane powinny być do tego pododdziały obrony i osłony przeciwlotniczej, pozwalające na stworzenie jasnej, klarownej, ale wystarczającej kopuły wielowarstwowej, wielopoziomowej ochrony powietrznej i przeciwrakietowej. Mówimy tutaj o średniego zasięgu artylerii przeciwlotniczej, średniego i krótkiego zasięgu. Mówimy również o elementach, które są równie istotne, o elementach lotnictwa wojsk lądowych, a więc wyposażonych w śmigłowce uderzeniowe i śmigłowce wielozadaniowe, a także artylerii dalekiego zasięgu. Nie zapominając o elementach walki cybernetycznej. Siły te powinny być komplementarne z siłami odpowiedzi na to i zapewnić współdziałanie zarówno z głównymi siłami odpowiedzi na to, jak i siłami kraju flanki wschodniej. Jeżeli chodzi o zabezpieczenie logistyczne, to rekomenduję bardzo mocno wykorzystanie host nation support, wsparcia państwa gospodarza. Jednak i to wsparcie państwa gospodarza nie zapewni właściwych warunków do pobytu wysuniętej, wzmocnionej obecności na flance wschodniej. Zatem konieczna będzie budowa infrastruktury magazynowej i logistycznej, szczególnie do składowania środków bojowych. Mamy tu na myśli amunicję, rakiety i paliwo. Ja sądzę, że stosowne decyzje uruchamiające pakiety inwestycyjne w ramach Netto Security Investment Program powstaną w oparciu o szczegółowe analizy potrzeb zabezpieczenia bojowego i materiałowego zarówno zapasów taktycznych, jak i operacyjnych. Jeżeli chodzi o komponent morski, siły odpowiedzi na to, stoimy na stanowisku, że obecność grup okrętowych na wodach terytorialnych państw regionu może stanowić właściwe zabezpieczenie morskich linii komunikacyjnych oraz stworzyć dogodne warunki do rozwinięcia głównych sił morskich w przypadku powstania sytuacji kryzysowej. Jeżeli chcemy, aby te zadania były realizowane w sposób efektywny, należy siły wydzielone do wysuniętej obecności NATO podporządkować dowódcy sił NATO w Europie i włączyć w łańcuch dowodzenia mianowicie dowództwo połączone JFC Brunssum, Korpus Północno-Wschodni ze Szczecina Wielonarodowy, Wielonarodowa Dywizja Północny Wschód, tak aby nie było potrzeby dodatkowych implementacji zgód parlamentów, krajów składających się na wysuniętą obecność o zgodę na użycie tych wojsk zgodnie z operacyjnym przeznaczeniem, co ma miejsce w sytuacji Enhanced Forward Presence, jak wiemy. Więc istotą tego byłoby to, aby wojska mogły skutecznie realizować zadania, będąc w podporządkowaniu dowódcy sił NATO w Europie. Rekomenduję również do przemyślenia opcję, w której Polska w ramach tej rekomendacji wydzieliła, aby w podporządkowanie NATO swój Korpus Wielonarodowy w porozumieniu z państwami ramowymi oraz zadeklarowała użycie Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód, a także zadeklarowała jedną brygadę ogólnowojskową. Świadczyłoby to o tym, że Polska bardzo poważnie podchodzi nie tylko do artykułu 5, mając nastawienie roszczeniowe, ale także daje ofertę, rozumiejąc znaczenie artykułu 3 traktatu właśnie Krońskiego, który zobowiązuje nas do wspólnej i indywidualnej odpowiedzialności za zbiorową zdolność do odparcia agresji. Dziękuję Panie Przewodniczący, dziękuję Panie Ministrze. Dziękuję Panie Generale. We wszystkich dotychczasowych wystąpieniach przewija się problem obrony przeciwrakietowej, dlatego zdecydowaliśmy się, że jedna rekomendacja powinna właśnie wprost tej kwestii dotyczyć. Doświadczenia z Ukrainy tutaj są bardzo wymowne. Ja zanim oddam głos ministrowi Czesławowi Mroczkowi i generałowi Mieczysławowi Cieniuchowi, przypomnę tylko, że rząd w grudniu 2011 roku podjął decyzję o tym, że obrona przeciwrakietowa jest priorytetem absolutnie w modernizacji Wojska Polskiego, a w kwietniu 2015 roku rząd podjął decyzję o tym, że wspólnie z rządem Stanów Zjednoczonych będzie rozwijał system Patriot jako filar obrony przeciwrakietowej. Gdyby nie później stracony czas, od 2018 roku Polska dysponowałaby obroną przeciwrakietową z prawdziwego zdarzenia w liczbie 8 baterii Patriot. Bardzo proszę, panie ministrze. Dziękuję bardzo, panie premierze. Szanowni państwo, tak jak powiedział pan minister Siemoniak, wojna w Ukrainie aż nadto dobitnie potwierdza, że nie ma bezpieczeństwa ludzi, nie ma bezpiecznego funkcjonowania państwa bez skutecznego systemu obrony powietrznej. Polska już dawno zdefiniowała potrzebę pozyskania systemu obrony powietrznej. W przyjętych przez prezydenta Rzeczpospolitej w 2011 roku w głównych kierunkach rozwoju sił zbrojnych, RP oraz ich przygotowań do obrony państwa na lata 2013-2020 ujęto właśnie konieczność pozyskania systemu obrony powietrznej. Potwierdzono to w planie modernizacji technicznej z 2012 roku. Polska rozwijała swój system obrony powietrznej, a w szczególności obrony przeciwrakietowej w trzech płaszczyznach. W płaszczyźnie narodowej były to systemy Poprad, Pilica, w szczególności Narew i Wisła. Na poziomie natowskim, budując wspólny system obrony przeciwrakietowej Sojuszu i poprzez współpracę z USA, w tym rozmieszczenie na naszym terytorium amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej. Umowa z 2008 roku. Przy okazji, warto o tym pamiętać, że przy okazji tej umowy uzgodniono z Amerykanami rotacyjną obecność systemu Patriot na terenie naszego kraju. Proszę państwa, wiemy, tak jak powiedział przed chwilą pan minister Szymoniak, że z tego segmentu narodowego nie udało się zrealizować, pozyskać zdolności w zakresie systemów przeciwrakietowych. Ważne produkty przeciwlotnicze, takie jak system Poprad, Pilica, one weszły do służby, natomiast w zakresie przeciwrakietowym nie. W związku z tym może warto przypomnieć, że po tym roku 2015 rząd PiSu, dopiero w roku 2018 zamiast ośmiu baterii zakontraktował dwie baterie i dopiero w świetle wojny w Ukrainie kilka miesięcy temu przystąpiono do pozyskiwania sześciu baterii, które zdefiniowane, znaczy ich potrzeba zdefiniowana została tak wiele lat temu. W tej sytuacji, proszę państwa, na szczycie NATO, czy w naszych kontaktach z sojusznikami musimy wskazywać na potrzebę rozmieszczenia na terytorium naszego kraju, ale całej flanki wschodniej, skutecznego wielowarstwowego systemu obrony powietrznej, w szczególności obrony rakietowej, bo jak powiedziałem, bezpieczne niebo to bezpieczni mieszkańcy i bezpieczne funkcjonowanie państwa. Dziękuję bardzo. Panie Przewodniczący, Panie Ministrze, obrona powietrzna, a szczególnie jej komponent, obrona przeciwrakietowa, stanowi jedną z głównych zadań obronnych sojuszu, wchodzących w skład obrony kolektywnej i wraz z obroną konwencjonalną i odstraszaniem nuklearnym wchodzi w tak zwane NATO strategic mix. To znaczy, że obrona przeciwrakietowa jest bardzo ważna dla sojuszu, a szczególnie dla państw sojuszniczych rozmieszczonych na wschodniej jego flance. Obrona przeciwrakietowa jest finansowana z funduszy wspólnych, a także składa się z dobrowolnej kontrybucji państw członkowskich, którą to kontrybucje państwa członkowskie przekazują pod dowodzenie dowódcy strategicznego w Europie. Polska jako państwo położone na...