Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Monika Wielichowska wzywa rząd do naprawy rekompensat za ciepło

Monika Wielichowska wzywa rząd do naprawy rekompensat za ciepło

Monika Wielichowska pyta ministra o wyłączenie spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych z rekompensat za energię cieplną i wzywa rząd do przyjęcia poselskiego projektu nowelizacji prawa energetycznego. Twierdzi, że obowiązująca ustawa jest niesprawiedliwa i że złożony projekt przywróci społeczną sprawiedliwość oraz umożliwi pomoc wykluczonym gospodarstwom domowym.

Najważniejsze ustalenia


- Poseł wskazała, że spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty, które kupują energię cieplną od przedsiębiorstw wykorzystujących gaz ziemny, zostały wykluczone z rekompensat. Nazwała ustawę rządu niesprawiedliwą, społecznie wadliwą i dziurawą oraz zwróciła uwagę, że problem zgłaszała już z tego miejsca cztery miesiące wcześniej.

Szczegóły projektu poselskiego


- 25 lutego do laski marszałkowskiej trafił poselski projekt nowelizacji Prawa energetycznego, złożony w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Poseł podkreśliła, że nowelizacja ma zrównoważyć prawo do rekompensat i umożliwić pomoc wszystkim gospodarstwom domowym korzystającym z ciepła zakupionego od przedsiębiorstw.

Stan procedury i żądanie działania


- Projekt został skierowany do Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych do pierwszego czytania, ale według poseł leży w "komisyjnej zamrażarce" od miesięcy. Poseł wielokrotnie domagała się podjęcia pracy nad projektem i naprawienia błędów prawodawczych, apelując o pilne procedowanie.

Odpowiedź ministerstwa


- W odpowiedzi sekretarz stanu wskazał, że rząd wprowadził działania ograniczające wzrost cen energii - m.in. obniżki obciążeń na gaz i energię cieplną oraz dodatek osłonowy obejmujący blisko 7 milionów gospodarstw domowych. Ministerstwo powołało się też na ustawę wprowadzającą mechanizm maksymalnych cen dla niektórych taryfowych odbiorców oraz na ograniczenia wynikające z prawa unijnego i orzecznictwa TSUE, które zdaniem resortu uniemożliwiają rozszerzenie dopłat do cen gazu na przedsiębiorstwa produkujące ciepło komercyjnie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Przystępujemy do następnego pytania. Panie posłanki Monika Wielichowska i Joanna Jaśkowiak, także grupa pań posłanek z Koalicji Obywatelskiej kierują pytanie do Ministra Aktywów Państwowych jako pierwsza. Zadaje pytanie pani poseł Monika Wielichowska. Bardzo proszę. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. Są w Polsce spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty mieszkaniowe, które do celów ogrzewania i podgrzewania wody nabywają energię cieplną od przedsiębiorstw energetycznych, w których paliwem do produkcji energii cieplnej jest gaz ziemny, a które zostały wykluczone z rekompensat. Bo rząd wdrożył ustawę niesprawiedliwą, społecznie wadliwą i przede wszystkim dziurawą. Mówiłam o tym z tego miejsca dokładnie 4 miesiące temu. Za mną są złożone interpelacje, spotkanie z prezesem URE i udział w posiedzeniu Sejmowej Komisji do spraw energii, klimatu i aktywów państwowych. PGNiG potraktowało wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie, kotłownie i osiedlowe jako taryfy biznesowe. Panie ministrze, czego w tym temacie jeszcze nie rozumiecie i dlaczego nic z tym nie robicie? 25 lutego bieżącego roku w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej do Laski Marszałkowskiej złożyłam projekt ustawy o zmianie ustawy prawo energetyczne. Nowelizacja zrównoważy prawo do rekompensat, do ciepłego mieszkania. Umożliwi pomoc wykluczonym ze wsparcia gospodarstwom domowym. To bardzo oczekiwana nowelizacja prawa przez tysiące mieszkańców współdzielni mieszkaniowych i wspólnot mieszkaniowych w całej Polsce. 23 marca marszałek Sejmu skierowała ten poselski projekt ustawy o zmianie ustawy prawo energetyczne zawarty w druku 2111 do Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych. Do pierwszego czytania. Projekt do dziś leży w komisyjnej zamrażarce. Minęło znowu cztery miesiące. Na co, panie ministrze, czekacie? Projekt jest gotowy, więc korzystajcie. Nie czekajcie na ludzkie dramaty. Po raz kolejny żądam od pana podjęcia pracy i naprawienia tego, co zepsuliście. Po raz kolejny mówię, jest projekt ustawy, który naprawi wasze błędy i przywróci przede wszystkim społeczną sprawiedliwość. Bierzcie i korzystajcie. Przyjmijcie naszą nowelizację. Ona umożliwi pomoc wszystkim gospodarstwom domowym, a nie tylko niektórym. Ona zrównoważy prawa wszystkich obywateli, przede wszystkim do ciepłego mieszkania. Dlaczego nie naprawiacie swoich błędów? Dlaczego projekt od tylu miesięcy jest w zamrażarce Sejmowej Komisji? Co pan jako minister zrobił, by projekt był procedowany? Dlaczego rząd nie przedstawił swoich rozwiązań, jeśli nie chcecie korzystać z rozwiązań przygotowanych przez nas? Dziękuję. Dziękuję. Na pytanie odpowiada sekretarz stanu Ministerstwa Aktywów Państwowych, pan Maciej Małecki. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, rząd od początku kryzysu energetycznego wywołanego przez Władimira Putina i kompletnie naiwną, oderwaną od rzeczywistości politykę europejskich elit, rząd prowadzi działania ograniczające wzrost cen energii. Przyjęte zostały rozwiązania obniżające wad na gaz ziemny z 23 do 8%, a następnie od 1 lutego na 0%. Wad na energię cieplną z 23 do 8% od 1 stycznia, a od 1 lutego z 8 do 5%. Kolejnym mechanizmem łagodzącym skutki podwyżek cen energii są rozwiązania wprowadzone ustawą z 17 grudnia ubiegłego roku o dodatku osłonowym. Wsparcie tym dodatkiem obejmuje blisko 7 milionów gospodarstw domowych, co stanowi prawie połowę wszystkich gospodarstw w naszym kraju. To jest wsparcie dla osób najbardziej potrzebujących i rodzin, które najmocniej dotknął wzrost cen energii. Natomiast jeszcze 29 stycznia weszła w życie ustawa o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców paliw gazowych w związku z sytuacją na rynku gazu. Ta ustawa wprowadziła mechanizm maksymalnych cen dla określonego w ustawie katalogu odbiorców taryfowych. Najszerszego katalogu odbiorców, jaki można było w ustawie zawrzeć. I dla nich ta cena gazu to jest 200 złotych 17 groszy za megawattogodzinę przy obecnej rynkowej stawce około 600 złotych. Czyli rynkowa stawka jest trzykrotnie wyższa od tej, jaką płacą odbiorcy indywidualni w domach jednorodzinnych, we wspólnotach, w spółdzielniach mieszkaniowych i odbiorcy wrażliwi. Szpitale, szkoły, przedszkola, hospicja, ochotnicze straże pożarne itd. Koszt rekompensat, jakie polskie państwo przekazuje sprzedawcom gazu na mocy tych przepisów to 10 miliardów złotych rocznie. Natomiast trzeba bardzo wyraźnie powiedzieć, że tą ustawą można było objąć ochroną odbiorców wykorzystujących gaz do celów bytowych, gospodarstwa domowe, wspólnoty mieszkaniowej, spółdzielni mieszkaniowej i wspomnianych przeze mnie odbiorców wrażliwych. Klucz do rozwiązania tego problemu nie leży w Warszawie, ale w Brukseli. To przepisy unijne nie pozwalają na rozszerzenie wsparcia polegającego na dopłatach do cen gazu dla przedsiębiorców takich jak ciepłownie, które produkują ciepło komercyjnie. Jednoznacznie mówi o tym dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009-73 na WE z 13 lipca 2009 roku dotycząca wspólnych zasad rynku wewnętrznego gazu ziemnego i uchylająca dyrektywę 2003-55 na WE implementowaną do polskiego prawa w ustawie z 10 kwietnia 1997 roku Prawo Energetyczne. Te przepisy unijne nie pozwalają na objęcie ochroną taryfową prezesa URE przedsiębiorców produkujących ciepło. Kwestia taryf dla przedsiębiorców wykorzystujących gaz do produkcji ciepła znajduje się też w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 10 września 2015 roku w sprawie Komisja Przeciw Polsce, który doprowadził do konieczności nowelizacji ustawy Prawo Energetyczne. Wtedy do polskiego prawa zaimplementowano przepisy dyrektywy gazowej liberalizujące rynek gazu w Polsce w zakresie taryfowania przedsiębiorców energetycznych działających na rynku paliw gazowych. Te zmiany zniosły nadzór prezesa URE nad taryfami na sprzedaż gazu do odbiorców hurtowych oraz na sprzedaż gazu do odbiorców końcowych, którzy dokonują zakupu tego paliwa w punkcie wirtualnym lub w trybie przetargów, aukcji lub zamówień publicznych. 1 października 2017 roku na mocy tych przepisów zniesiono zatwierdzanie przez prezesa URE taryf na sprzedaż gazu ziemnego wysokometanowego i zaazotowanego odbiorcom końcowym niebędącym gospodarstwami domowymi. To są powody, które nie pozwalają na szersze objęcie dopłatami gazu niż zaproponowane w tej ustawie. I warto wiedzieć, że jeżeli państwo macie naprawdę szczere intencje to zwracam się do was jako do Europejskiej Partii Ludowej rządzącej w Parlamencie Europejskim. Nie udawajcie. Polski rząd w ramach dostępnych narzędzi prawnych wprowadził najszerszą ochronę odbiorców gazu i ciepła. Natomiast dalsze ruchy leżą w Brukseli. Odblokujcie w Brukseli ten mechanizm jako Europejska Partia Ludowa dowodzona niedawno przez króla Europy Donalda Tuska. Tam jest klucz i tam jest klucz. Niech pani nie przeszkadza, pani poseł. Pani nie jest na targu, jest pani w Sejmie. Przedstawicielko Europejskiej Partii Ludowej, która dusi Europę oderwanym od życia systemem sprzedaży uprawnień do emisji dwutlenku węgla ETS. Przestańcie awanturować się w polskim Sejmie i załatwcie to w Brukseli, bo tam rządzicie, tam jesteście większością i to jest miejsce, które może odblokować obniżenie cen paliw, cen ciepła dla odbiorców nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Dziękuję. Niech pani nie krzyczy na Boga. Bo pan minister na nas tutaj krzyczy. Panie marszał. Pani poseł, no niech pani się nie ośmiesza. Dodatkowe pytanie zadaje pani poseł Joanna Jeszkowiak. Występuje w imieniu mieszkańców, w imieniu obywateli, których wy nie słuchacie. A wy nie słuchacie słuchacie. Właśnie doskonale pani posłuchacie. Bardzo proszę. Pani ja poczekam, aż pani skończy. Pani się zapozna z projektem naszej uchwały. Nie znowu. Nie ma się uchwały. Tak? 26.11. Pani poseł, bardzo proszę. Dziękuję. Panie marszałku. Wysoka Izbo. Panie ministrze. Wczoraj sejm zajmował się projektem ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców niektórych paliw stałych w związku z sytuacją na rynku tych paliw. Z projektu wynika rekompensat. Przewidziana jest rekompensata 750 zł brutto na tonę. Przy założeniu, że nie więcej niż 3 tony na gospodarstwo domowe. Ustalono maksymalny limit wydatków 3 mld zł na cały 2023 rok. Mamy zabezpieczone 1,5 mln gospodarstw domowych. Z danych GUS-u z 2020 roku wynika, że tych gospodarstw jest 5 mln. Chciałam zapytać pana ministra, co proponuje pan pozostałym 3,5 mln gospodarstw rolnych korzystających z węgla dla celów grzewczych? Co proponuje pan, panie ministrze, osobom korzystającym np. z oleju opałowego? Chciałabym poprosić o informację na piśmie, bo inaczej pozostałym tym osobom zostanie tylko chrust, a może go braknąć w lesie. Dziękuję. Ponownie pan sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, Maciej Małecki. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, na tym posiedzeniu Sejmu jest procedowana ustawa obniżająca cenę węgla dla odbiorców indywidualnych i na cele bytowe we wspólnotach i spółdzielniach mieszkaniowych. Projekt przewiduje rekompensaty dla sprzedawców, którzy sprzedawali paliwa takie paliwa stałe jak węgiel kamienny, brykiet, pelet, zawierające co najmniej 85% węgla kamiennego po cenie nie wyższej niż 966,60 zł za tonę. Brud to dla gospodarstw domowych na terenie Rzeczypospolitej Polski. Warunkiem przyznania rekompensaty jest także zarejestrowanie na terytorium Polski przedsiębiorstwa korzystającego z tej rekompensaty. I tu przeznaczona jest na dopłaty kwota 3 mld zł. Rekompensata ma wynosić nie więcej niż 750 zł brutto za tonę, przy sprzedaży nie więcej niż 3 tony paliwa stałego na jedno gospodarstwo domowe. Natomiast chcę bardzo też wyraźnie zauważyć. Tu trzeba w tej debacie muszą wybrzmieć dwie sprawy. Pierwsza sprawa to rok 2014 i premier Ewa Kopacz, która na Radzie Europejskiej zgodziła się na zniesienie jednomyślności państw członkowskich w sprawach klimatycznych. Tą decyzją, tą dezercją Ewy Kopacz, Polska dzisiaj ponosi, polskie domy, polskie gospodarstwa domowe ponoszą ogromne koszty, cen ciepła wynikających także z uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Bo od tego czasu, od tej białej flagi wywieszonej przez Ewę Kopacz na Radzie Europejskiej i rezygnacji jej z jednomyślności, decyzje klimatyczne są podejmowane zwykłą większością głosów na tym forum. I teraz, jeśli chcecie naprawdę, Platforma Obywatelska Europejska Partia Ludowa, jeśli chcecie naprawdę pomóc odbiorcom ciepła systemowego w Polsce, jeśli naprawdę chcecie zahamować inflację i drożyznę Putina, zawieźcie system ETS. Załatwcie to u swoich oderwanych od życia kumpli z Europejskiej Partii Ludowej i zahamujcie, zawieźcie ten szkodliwy dla Polski system ETS, bo dzisiaj cena na dzień 22 czerwca 2022 roku to blisko 85 euro za jedną tonę. Te hasło drożyzna może pani sobie powiesić w lustrze, bo dzisiaj za drożyznę w Polsce odpowiada Władimir Putin, któremu chcieliście sprzedać lotos i od którego chcieliście brać gaz do 2037 roku i z którym wasz lider Donald Tusk spacerował prawie pod rękę po Sopockim Molo i odpowiada oderwana od życia polityka klimatyczna Unii Europejskiej, którą dusicie polską gospodarkę. Wzrosty cen energii elektrycznej, wzrosty cen ciepła, wzrosty cen gazu, które obejmują całą Europę, wynikają z agresji Putina na Ukrainę i z kompletnego oderwania od rzeczywistości europejskich elit, które nie zrobiły nic, żeby zatrzymać ten pochód Putina, które wolały robić z nim interesy takie jak Nord Stream 1, Nord Stream 2. Kiedy Polska szła drogą świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i rząd Prawa i Sprawiedliwości prowadził konsekwentną, ambitną, niezależną politykę klimatyczną, żeby uwolnić nas od rosyjskiej ropy i rosyjskiego gazu, wasi patroni polityczni z Europejskiej Partii Ludowej, tacy jak Angela Merkel, ubijali biznesy z Putinem, bo uważaliście Putina za wiarygodnego partnera. I dzisiaj trzeba po prostu być skrajnie nikczemnym, żeby atakować polski rząd za inflację wywołaną przez Putina i waszą naiwność jako Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim. Putin może otwierać szampana na Kremlu, jeśli widzi, że koszty, że jest próba przerzucenia skutków jego wojny, jego inflacji, jego drożyzny surowców energetycznych na jakikolwiek kraj w Europie, zwłaszcza ten, który stoi w pierwszym szeregu pomocy Ukrainie przeciwko Putinowi. Wstydźcie się, bo dzisiaj robicie alibi Władimirowi Putinowi i politykom takim jak Angela Merkel. Nie wiem, do zastanowienia, czy to... Proszę się tutaj nie robić awantury. Panie ministrze, pan już bardzo przekroczył czas. Dziękuję bardzo.