Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska oskarża - minister ustalał terminy w Trybunale

Koalicja Obywatelska oskarża - minister ustalał terminy w Trybunale

Koalicja Obywatelska oskarża, że zaufany minister premiera ustalał terminy rozpraw z prezes Trybunału Konstytucyjnego i że ujawnione maile potwierdzają polityczne uzgadnianie wyroków. Wzywa do dymisji prezesa Trybunału, wyjaśnień w parlamencie oraz złożenia zawiadomienia do prokuratury w związku z możliwym przekroczeniem uprawnień.

Najważniejsze ustalenia


Koalicja Obywatelska przedstawia fragmenty maili, w których minister miał ustalać terminy rozpraw z prezes Trybunału, a następnie meldować premierowi wykonanie zadania. Organizacja twierdzi, że maile potwierdzają polityczne uzgadnianie spraw i że Trybunał został przekształcony w swego rodzaju Departament Obsługi Prawnej Prawa i Sprawiedliwości.

Zarzuty konstytucyjne i karne


Zdaniem Koalicji Obywatelskiej opisywane zachowania naruszają artykuł 173 Konstytucji oraz przepisy kodeksu karnego. Podkreśla, że trójpodział władzy został zniweczony, a premier i minister popełniają delikt konstytucyjny, za co powinni ponieść odpowiedzialność.

Wezwania do wyjaśnień i działań


Koalicja domaga się, aby prezes Trybunału, pani Julia Przyłębska, stawiła się na posiedzeniu Sejmu i wytłumaczyła treść maili, a w razie odmowy – złożyła urząd. Zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury i wzywa wiceprezesa Zarządu PFR Tomasza Fila do wyjaśnień w sprawie wyroku dotyczącego świadczeń opiekuńczych.

Ocena polityczna


Koalicja Obywatelska ocenia te praktyki jako przejaw instrumentalnego traktowania instytucji państwowych oraz porównuje je z „rosyjskim sposobem myślenia o państwie”. Organizacja zapowiada, że po odsunięciu od władzy osoby uwikłane w aferę będą pociągnięte do odpowiedzialności przez organy ścigania.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, jesteśmy świadkami tego, jak zaufany minister premiera Morawieckiego, człon wiek od czarnej roboty, pan Michał Dworczyk, ustala terminy rozpraw z panią Julią P. Minister uzgadnia z prezes Trybunału, które sprawy mają spaść z wakandy, melduje chwilę potem premierowi drogą mailową wykonanie zadania. I takie zachowania mogłyby być standardem w Rosji Putina, ale jak widać są także standardem w państwie PiS. W państwie prawa następnego dnia po ujawnieniu takiej afery, takiej informacji, zarówno premier, jak i minister podaliby się do dymisji, prezes odeszłaby w stan spoczynku, a w państwie PiS po prostu dowiadujemy się, że maile są rzekome. Jak na dłoni widać, że pani Julia Przyłębska jest już w tym momencie takim członkiem aparatu politycznego Prawa i Sprawiedliwości, że z Trybunału Konstytucyjnego uczyniła swego rodzaju Departament Obsługi Prawnej Prawa i Sprawiedliwości. Właściwie Trybunał pani Przyłębskiej dzisiaj funkcjonuje jak taka trzecia izba parlamentu, jako z nią, jako marszałkinią. I to jest wprost naruszenie zarówno artykułu 173 Konstytucji, jak i przepisów kodeksu karnego. Trójpodział władzy w Polsce PiS to jest po prostu fikcja. Mamy na to kolejny ewidentny dowód i wszyscy członkowie tej afery, bohaterowie tej afery łamią konstytucyjną zasadę, że sądy i Trybunały są władzą odrębną, niezależną od innych władz. Panowie Morawiecki i Dworczy popełniają delikt konstytucyjny, za co staną przed Trybunałem Stanu panią Julię Przyłębską. Wzywamy do zrzeczenia się urzędu. Wystarczająco długo już dzisiaj rujnuje i powagę, i autorytet sprawując ten urząd. Wzywamy także pana Tomasza Fila, wiceprezesa Zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju, aby wyjaśnił, w jaki sposób zajął się tematem wyroku Trybunału na temat świadczeń opiekuńczych. Podejrzewaliśmy to wszyscy, widzieliśmy to wszyscy, że Trybunał Przyłębski jest tylko takim pasem transmisyjnym, władzy, ale maile Dworczyka to potwierdzają. Dla PiSu oczywiście sprawa nie istnieje, bo maile miały być rzekome. To właśnie w sprawie rzekomych maili chciałabym poinformować zarówno rzekomą panią prezes, rzekomego ministra i rzekomego premiera, że po odsunięciu od władzy PiS czeka na nich prawdziwy. Prokurator uzgadniać wyroki sądów to mogą sobie w państwie PiS, ale w Rzeczpospolitej jest to zarówno i delikt konstytucyjny i przestępstwo i poniosą za to odpowiedzialność. My natomiast składamy zawiadomienie do prokuratury. Szanowni Państwo, Pani sędzia Julia Przyłębska stoi na czele państwowej instytucji, państwowego organu konstytucyjnego, jakim jest Trybunał Konstytucyjny, a nie na czele prywatnej czy partyjnej instytucji. Liczymy, że na posiedzeniu Sejmu, które będzie w tym tygodniu, Pani sędzia Julia Przyłębska stawi się i wytłumaczy z historii opisanych w mailach adresowanych do niej przez Pana Ministra Dworczyka. Nie liczymy na cud, ale liczymy na elementarną przyzwoitość. Pani sędzia Julia Przyłębska raczej nie ma w zwyczaju pojawiania się w polskim Sejmie, w polskim Senacie. Nie lubi wyjaśniać obywatelom, Polakom, jak funkcjonuje Trybunał Konstytucyjny. Niemniej jednak gorąco apelujemy. Sytuacja jest wyjątkowa. Historia opisana w mailach jest, jak powiedziała Pani Poseł Gasiuk-Pichowicz, sytuacją, która wyczerpuje znamiona czynu zabronionego, opisanego w kodeksie karnym. Ktokolwiek pełniący funkcję publiczną, podejrzewany o tak skandaliczne zachowanie, powinien z czystej przyzwoitości wytłumaczyć się przed obywatelami. Jeśli my dzisiaj słyszymy wypowiedź Pani sędzi, która kwestionuje prawdziwość maili, która uważa, że one są rzekome właśnie, to przypomnę, że nikt więcej, jak wicepremier Sasin, jak posłowie PiSu wielokrotnie w swoich wypowiedziach medialnych potwierdzali autentyczność tych maili. Nie ma żadnych przeszkód ani formalnych, ani organizacyjnych, żeby Pani sędzia Julia Przyłębska stanęła przed obliczem polskiego parlamentu i de facto przed Polakami wytłumaczyła się z tej skandalicznej sytuacji. Jeżeli nie, powinna złożyć Urząd Prezesa Trybunału Konstytucyjnego w trybie natychmiastowym i o to będziemy apelowali. To zawiadomienie do prokuratury, kogo konkretnie miałoby dotyczyć i czego konkretnie? Zawiadomienie, my przedstawimy to zawiadomienie w ciągu najbliższych kilku godzin. Jest to po prostu przekroczenie uprawnień i na tym będziemy się koncentrowali w stawianych zarzutach. Chciałabym jeszcze tylko dodać jedną rzecz. Politycy PiSu, Pani Przyłębska, mówią, że nie będą komentowali tych maili, bo to są rosyjskie działania i pełna zgoda. To są rosyjskie działania w rosyjski sposób myślenia o państwie, rosyjskie myślenie o instytucji Trybunału Konstytucyjnego, rosyjskie myślenie o rozdziale trójpodziału władzy. I to właśnie chce nam dzisiaj w Polsce zaserwować PiS. Dziękujemy.