Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Iwona Śledzińska-Katarasińska pyta o utratę 35,4 mld euro z KPO

Iwona Śledzińska-Katarasińska pyta o utratę 35,4 mld euro z KPO

Iwona Śledzińska-Katarasińska pyta o konsekwencje rezygnacji rządu ze środków Krajowego Planu Odbudowy i domaga się wyjaśnień, jak będą sfinansowane przewidziane inwestycje i reformy. Zarzuca rządowi porzucenie środków w wysokości 35,4 mld euro i wskazuje skalę projektów zagrożonych brakiem finansowania.

Zakres utraconych środków


To te pieniądze, ponad 35 miliardów euro, zapewniały realizację 48 reform i powiązanych z nimi 115 tzw. kamieni milowych. W transkrypcji pojawiają się liczby: alokacja 35,4 mld euro, część dotacyjna 23,9 mld euro i część pożyczkowa 11,5 mld euro oraz 54 planowane inwestycje.

Przykłady projektów zagrożonych


Wypowiedź wymienia inwestycje od żłobków po farmy wiatrowe, od rewitalizacji terenów poprzemysłowych (np. z Gierskiej-Boruty) po setki tysięcy energooszczędnych mieszkań. Wskazuje także na Krajową Sieć Onkologiczną i Krajową Sieć Kardiologiczną oraz stypendia dla studentów medycyny i rozwój przemysłu farmaceutycznego.

Pytania o finansowanie i odpowiedzi rządu


Poseł domaga się konkretów - jak sfinansować inwestycje, transformację cyfrową i zieloną oraz poprawę standardu życia obywateli bez tych środków. W odpowiedzi minister stwierdził, że umowa z Komisją Europejską została podpisana 17 czerwca, rząd liczy na otrzymanie środków, a ich wpływ na PKB oszacowano na około 0,6% w jednym roku i 1 punkt procentowy w 2023 r. Podano też prognozy wzrostu gospodarczego i cytowano szacunki Ministerstwa Finansów.

Ryzyka dla budżetu i priorytety inwestycyjne


W transkrypcji padło ostrzeżenie, że brak wpływu środków obciąży budżet i może zwiększyć deficyt, jeśli nie zostanie to skompensowane wzrostem gospodarczym. Minister wskazywał planowane priorytety wykorzystania KPO - OZE (w tym farmy wiatrowe na Bałtyku), mieszkania socjalne, służba zdrowia, edukacja, e-usługi i oczyszczenie dna Morza Bałtyckiego. Posłanka dodała też, że do końca roku powinno być uruchomione 70% aplikacji, podczas gdy zdaniem jej żadnych aplikacji i przetargów nie rozpoczęto.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Przystępujemy do kolejnego pytania, które zadawać będzie pani poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska. Dotyczyć będzie konsekwencji zrezygnowania przez rząd ze środków Krajowego Planu Odbudowy. Pytanie skierowane jest do prezesa Rady Ministrów, w imieniu którego będzie odpowiadał sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, pan minister Jacek Żalek. Bardzo prosimy panią poseł. Dziękuję bardzo. Panie marszałku, panie ministrze. Sygnał do odwrotu dał prezes Jarosław Kaczyński, deklarując w Płocku koniec tego dobrego. Jak powiedział, tak się stało. Polska zrezygnowała z pieniędzy Europejskiego Funduszu Odbudowy i 158 miliardów złotych poszło w powietrze. A tyle było pompy, celebry, wspólnych zdjęć, negocjacji, wizyt i rewizyt zapewnień premiera, że dzięki Krajowemu Planowi Odbudowy polska gospodarka stanie na nogi. Wyjątkowo premier Morawiecki tym razem, mówiąc to, wyjątkowo nie skłamał, powiedział prawdę. To te pieniądze, ponad 35 miliardów euro, zapewniały realizację 48 reform i powiązanych z nimi 115 tzw. kamieni milowych. 54 inwestycji. Od żłobków po fermy wiatrowe. Od zneutralizowania groźnych dla środowiska obszarów poprzemysłowych, np. z Gierskiej-Boruty, co jest mi najbliższe. Po setki tysięcy energooszczędnych mieszkań. Od Krajowej Sieci Onkologicznej i Krajowej Sieci Kardiologicznej po stypendia dla studentów medycyny, bo mamy za mało ich po rozwój polskiego przemysłu farmaceutycznego. Mogłabym tak godzinami wymieniać, ponieważ ten program był bardzo, bardzo bogaty. I pytanie jest zasadnicze. Nie będzie tych pieniędzy, nie będzie tego programu. No to ja się pytam, co mamy zrobić? Jak mamy sfinansować te inwestycje? Jak mamy zrobić Polskę cyfrową? Jak mamy zrobić Polskę zieloną? To wszystko są nasze zobowiązania i to powinno poprawić standard życia Polek i Polaków. To jest pytanie, na które oczekujemy odpowiedzi. Bardzo dziękuję. Proszę teraz o udzielenie odpowiedzi pana ministra Jacka Żalka. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, zanim odpowiem na pytanie, to być może to będzie precedens, to zapytam panią poseł, kiedy Polska zrezygnowała ze środków z KPO? Bo być może coś przyoczyłem. Pani poseł powiedziała, że Polska zrezygnowała. Mogę prosić o... A, rozumiem, że to jest zagadka w takim razie. W związku z tym Polska, raczej stawimy na stanowisku, że Polska liczy na to, że otrzyma jak najszybciej środki, które zostały nam przeznaczone i podpisana została umowa. Przypomnę, że ta umowa została zawarta między Komisją Europejską i rządem RP 17 czerwca bieżącego roku. I ta umowa zobowiązuje obie strony. Czekamy na te środki. Mam nadzieję, że te środki, zgodnie z oczekiwaniami wszystkich Polaków, będą, tak jak jest przeznaczenie tych środków, umożliwiały walkę, odbudowę gospodarki po pandemii i walkę z zagrożeniami, które związane są z kolejnym wyzwaniem, który stoi przed nie tylko Polską, ale całej Europą, czyli wojną na Ukrainie. Być może, być może, ale akurat pani posłów zadająca to pytanie nie może powiedzieć, że nie ma doświadczenia parlamentarnego. Część posłów opozycji uznała, że skoro w założeniach budżetowych na przyszły rok nie ma uwzględnionych tych środków, to znaczy, że jest wola rezygnacji z tych środków. Oczywiście to jest błędne przekonanie. W momencie tworzenia tych założeń po prostu jeszcze nie była podpisana umowa. W związku z tym Ministerstwo Finansów stanęło na stanowisku, że nie można uwzględnić w tych założeniach budżetowych, co nie zmienia faktu, że oczywiście my uwzględniamy te środki i wpływ na polską gospodarkę. I tak precyzując, alokacja dla Polski to jest 35,4 miliarda euro i część dotacyjna to jest 23,9 miliarda euro i 11,5 miliarda euro to jest część pożyczkowa. I teraz te inwestycje i reformy wpłyną na polskie PKB. zakładamy, że w przyszłym roku na poziomie 0,6%, natomiast w roku 2023 będzie to 1 punkt procentowy. Natomiast jeżeli chodzi o wyliczenia Ministerstwa Finansów dotyczące naszego PKB bez uwzględnienia środków z KPO, to te założenia są takie. W przyszłym roku, przepraszam, zacznę od tego roku, bieżącego roku, to będzie wzrost gospodarczy na poziomie 3,8%. W roku 2023 3,2%. Natomiast w latach 2024 jest szacowany wzrost na poziomie 3%. I to jest w ujęciu rok do roku. Natomiast pani minister finansów 20 lipca powiedziała, że jest szansa na to, że już w tym roku ten wzrost będzie na poziomie 4,7%, a może nawet 5%. Zatem taka jest skala wpływu na polskie PKB tych środków. My oczywiście nie lekceważymy tej skali. Liczymy, że te środki wpłyną do budżetu i mam nadzieję, że one przyczynią się do tego, że będą wspierać polską gospodarkę w reformowaniu i w inwestycjach, które są nam bardzo potrzebne. Począwszy od rynku energetycznego. Tutaj te środki chcielibyśmy przeznaczyć na odnawialne źródła energii, a szczególnie farmy wiatrowe na Bałtyku. Zapewnienie dostępności potrzeb społecznych, budowa mieszkań socjalnych, poprawa jakości służby zdrowia, edukacja, rozwój e-usług, oczyszczenie dna Morza Bałtyckiego. To są wszystkie wyzwania, które zakładaliśmy, że z tych środków uda się nam zrealizować. Natomiast gdyby się okazało, że tych środków nie otrzymamy, to rzeczywiście one obciążą budżet państwa i o tyle wzrośnie ewentualnie nasz deficyt, jeżeli nie będziemy mogli go zrekompensować ze wzrostu gospodarczego. Dziękuję. Dziękuję bardzo. I ponownie pytanie zada pani poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska. Dziękuję bardzo. Być może gdyby odpowiadał mi pan minister Puda, który odpowiada za tę negocjację z Komisją Europejską, to ta odpowiedź byłaby na temat, jeśli tak można powiedzieć. Pan pyta, ale ja jestem uprzejma, więc panie ministrze, skąd ja to wiem. Otóż wiem stąd, że zasada tej podpisanej umowy jest taka, że do końca tego roku musi być podpisane, jak gdyby 70% aplikacji musi być uruchomione. Tymczasem w tej chwili ani tych pieniędzy nie ma i żadne aplikacje nie są uruchamiane, żadne przetargi nie są organizowane. Wobec tego, a pan premier przypieczętował słowa pana prezesa, bo pytany o pieniądze z Krajowego Programu Odbudowy powiedział, że on myśli, że jakieś pieniądze europejskie będą na przełomie tego i przyszłego roku, a jemu jest naprawdę bardzo obojętne, z jakiej kieszeni są to pieniądze, czy to jest Krajowy Plan Odbudowy, czy to jest wieloletnia perspektywa. Więc jednak opinia publiczna jest przekonana, że państwo z tego zrezygnowaliście. I chcę jeszcze jedno panu powiedzieć, bo pan też nie wie dlaczego. Otóż niezależnie od tych wszystkich kamieni milowych, o których tutaj mówiliśmy i od tych inwestycji, są trzy kamienie milowe, na których się zasada uruchomienie środków. I to są kamienie z tak zwanego komponentu F odnoszący się do praworządności. I ja panu to przeczytam, bo widzę, że pan tego nie wie. Wejście w życie reformy wzmacniającej niezależność i bezstronność sądów. Reforma mająca na celu naprawienie sytuacji sędziów dotkniętych orzeczeniami Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych i immunitetów sędziowskich. Reforma mająca na celu naprawienie sytuacji sędziów dotkniętych orzeczeniami Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych i immunitetów. I tu są jeszcze cztery kolejne punkty. I tego nie wypełniliśmy. I na ten temat powiedział pan prezes Kaczyński. Dosyć tego dobrego. Bo nie wiem dlaczego, ale pan prezes Kaczyński zachowuje się tak, jakbyśmy robili łaskę Komisji Europejskiej, że chcemy tego programu odbudowy i chcemy uczestniczyć w programie gigantycznym, programie europejskim. Dziękuję bardzo. Prosimy ponownie pana ministra. Po pandemii. Dziękuję za sprecyzowanie. Jednak jest różnica między zrezygnować z programu, a wydaje się opozycji, że rząd chce zrezygnować z programu odbudowy. To jest zasadnicza różnica. I niezależnie kto by odpowiadał na to pytanie, udzieliłby dokładnie tej samej odpowiedzi. Czekamy na te pieniądze. Komisja Europejska jeszcze się nie odniosła i nie było opinii dotyczącej ustaw, które zostały wynegocjowane i przegłosowane przez polski parlament. W związku z tym te opinie, które wyraziła pani poseł, są po prostu pochopne. I mam nadzieję, że czarny scenariusz, który rysuje opozycja, się nie spełni i te środki wpłyną do polskiego, będą wpływały na polskie PKB i przysłużą się rozwojowi polskiej gospodarki. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.