Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Ucieczka od odpowiedzialności w aferze respiratorowej

Koalicja Obywatelska: Ucieczka od odpowiedzialności w aferze respiratorowej

Koalicja Obywatelska wraz z posłem Dariuszem Jońskim przedstawiła nowe ustalenia dotyczące afery respiratorowej i zarzuciła instytucjom państwowym zrzucanie odpowiedzialności. Według nich prokuratura krajowa potwierdziła, że w śledztwie weryfikowane są hipotezy m.in. o zmianie tożsamości lub upozorowaniu śmierci poszukiwanego handlarza bronią.

Nowe ustalenia śledztwa


Prokurator krajowy odpowiedział na część pytań posłów i wskazał, że w ramach prowadzonego śledztwa weryfikowane są różne hipotezy. Koalicja interpretuje to jako potwierdzenie, że rozważane są m.in. scenariusze związane z upozorowaniem śmierci lub zmianą tożsamości poszukiwanego.

Zrzucanie odpowiedzialności między instytucjami


Posłowie alarmują o „spychologii” - policja odsyła do prokuratury, prokuratura powołuje się na dobro postępowania, a MSZ sugeruje kontakt z organami ścigania. Po 44 dniach od zgłoszenia wielu pytań brak jest pełnych odpowiedzi dotyczących przebiegu poszukiwań i okoliczności zgonu.

Wątpliwości dotyczące identyfikacji zwłok


Koalicja wskazuje na brak jasnych informacji o podstawach identyfikacji - czy pobrano próbki DNA, odciski palców i kto dokonał identyfikacji. Według posłów polskie służby nie były w Tiranie przed spopieleniem zwłok, co rodzi poważne wątpliwości dowodowe.

Zarzuty dotyczące kontaktów rządu


Posłowie pytają, dlaczego rząd prowadził interesy z osobami powiązanymi z przestępczością - wskazują na powtarzający się mianownik transakcji realizowanych „pod nosem służb”. Koalicja łączy sprawę respiratorów z innymi transakcjami, które budzą wątpliwości.

Dalsze kroki i oczekiwania


Koalicja przypomina, że zadała 100 pytań do instytucji państwowych i otrzymała niewiele odpowiedzi. Posłowie oczekują wyjaśnień, ujawnienia dokumentów i wyjaśnienia odpowiedzialności w aferze respiratorowej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Witam bardzo serdecznie razem z posłem Dariuszem Jońskim na kolejnym briefingu, który dotyczy sprawy afery respiratorowej. Szanowni Państwo, dzisiaj jest 44 dzień od wystawienia aktu zgonu dla mężczyzny w wieku 71 lat w Tiranii. Policja, Komendant Główny Policji potwierdził, iż tą osobą był Andrzej Zdebski, handlarz bronią, kontrahent rządu PiS w zakresie zakupu respiratorów. Ale Szanowni Państwo, my z posłem Jońskim w tej sprawie zadajemy pytania. Zadaliśmy tych pytań 100, 100 pytań do instytucji państwa. Na prawie żadne z pytań nie otrzymaliśmy odpowiedzi, ale to co ustaliliśmy, to na co mamy dokumenty, to co potwierdzamy codzienną pracą kontrolną, z tym chcieliśmy się po prostu dzisiaj z Państwem podzielić. Pierwsza sprawa, o której chcieliśmy powiedzieć, to jest kwestia zrzucania odpowiedzialności. To co obserwujemy dzisiaj, jest to absolutna ucieczka o odpowiedzialności. Jedna instytucja zrzuca odpowiedzialność na drugą instytucję. Ale w tej sprawie pojawiają się nowe informacje. Pamiętacie Państwo, że zadaliśmy pytanie prokuratorowi generalnemu 22 czerwca. Na to pismo, które skierowaliśmy do prokuratury nie było odpowiedzi bardzo długo. Ale szanowni Państwo, ta odpowiedź nadeszła w ostatnich godzinach. Szanowni Państwo, prokurator krajowy Dariusz Barski odpowiedział na część naszych pytań. Ale jedno z tych pytań i jedna odpowiedź w szczególności jest tutaj kluczowa. Otóż z posłem jońskim 22 czerwca, już wtedy mając pierwsze informacje, że handlarz bronią nie żyje, byliśmy przed tym, zanim ta informacja, jak rozumiem, doszła do organów państwa, zadaliśmy jedno pytanie prokuratorowi generalnemu Ziobrzy. To pytanie brzmiało, czy prokuratura weryfikowała hipotezy związane ze zmianą tożsamości lub upozorowaniem albo sfingowaniem śmierci przez poszukiwanego. Wtedy jeszcze nie było potwierdzenia śmierci handlarza bronią. I szanowni Państwo, przychodzi w ostatnich godzinach do nas odpowiedź od prokuratora krajowego. Pytaliśmy o sfingowaną śmierć lub zmianę tożsamości. Odpowiedź, szanowni Państwo, brzmi następująca. W ramach prowadzonego śledztwa weryfikowane są różne hipotezy, jednakże ich ujawnienie ze względu na dobro dotyczącego się postępowania nie jest możliwe. Szanowni Państwo, dajemy dwie hipotezy i prokurator krajowy odpowiada, że one są weryfikowane, czyli są dopuszczalne, czyli są rozpatrywane, czyli ta informacja, którą przekazał komendant główny policji i nam na pierwszym tygodniu lipca o śmierci handlarza bronią jest cały czas weryfikowana przez prokuraturę. Szanowni Państwo, na początku uwaga ogólna zastanawia nas, dlaczego rząd PiS-u handluje z przestępcami. Z jednej strony jest to handlarz bronią, który nielegalnie handlował bronią, był znany polskim służbom, nie dostarczył respiratorów. Z drugiej strony rząd PiS-u sprzedaje stację LOTOS człowiekowi, który jest skazany, jest poszukiwany, jest przestępcą i z przestępcą chcą podpisać umowę na sprzedaż stacji LOTOS. To jest zastanawiające, bo ma to swój wspólny mianownik. Mianowicie to wszystko się odbywa pod nosem służb i za zgodą służb specjalnych. No ale przejdźmy do afery respiratorowej. Poseł Szerba przedstawił pismo, które dostaliśmy odpowiedź, można powiedzieć, na pismo po miesiącu czasu od prokuratury. Ale wystąpiliśmy również do policji. No bo jeśli komendant główny policji informuje nas, że poszukiwany zmarł, to chcielibyśmy wiedzieć na jakiej podstawie i kto dokonał na przykład identyfikacji zwłok, czy były badania DNA, czy były pobrane odciski palców. W końcu jak wyglądały przez ostatnie miesiące poszukiwania samego handlarza bronią. Dostajemy ku naszemu zdziwieniu pismo od komendanta głównego policji 29 lipca, w której informuje i tak na dobrą sprawę odsyła nas do prokuratury, która jest właściwa do udzielenia szczegółowych informacji. I to już jest zadziwiające, dlatego że prokuratura zarządza poszukiwania, ale to policja prowadzi te poszukiwania. Z naszych informacji wynika, że przesłano faktycznie wniosek o poszukiwanie do czwartego komisariatu policji w Lublinie, wtedy kiedy już dawno handlarz bronią był poza granicami kraju. Jest to typowa spychologia, bo nikt nie chce brać odpowiedzialności za to, że nie dokonano też samej identyfikacji. Otóż polskie służby, polska policja, polska prokuratura i potwierdziliśmy to w tym tygodniu, nie była w Łodzi przed skremowaniem zwłok. Zazwyczaj, jak się dowiedzieliśmy, jest tak, że prokuratura przyjeżdża na miejsce i przed spopieleniem zwłok dokonuje takiej identyfikacji. A więc jeśli nie było w tiranie, w policji i prokuratury, nie było przed spopieleniem zwłok, no to na jakiej podstawie przekazane są informacje przez komendanta głównego policji o tym, że handlarz bronią zmarł. Muszą być udokumentowane te informacje, tym bardziej, że przecież był poszukiwany listem gończym. Dostaliśmy jeszcze jedno pismo, bo wystąpiliśmy również do konsula, do ambasady w tiranie. Dostaliśmy odpowiedź z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, żeby w tej sprawie, odczytuję to zdanie, w tej sprawie sugerujemy kontakt z organami policji i prokuratura. Więc każdy na każdego. Policja na prokuraturę, prokuratura na policję. MSZ odsyła do prokuratury i policji i nikt po 44 dniach, żadna instytucja, ani minister Ziobro nie odpowiedzieli na pytanie, jak trwały poszukiwania, w jakich okolicznościach zmarł. Wszystko to jest praca posłów, opozycji i dziennikarzy. Szanowni Państwo, kalendarz jest następujący. 16 lipca komendant główny policji informuje nas o zgonie handlarza bronią. Komendant główny policji wnioskuje do prokuratury regionalnej o zakończenie śledztwa. Śledztwa, jak przypomnę, z naszego zawiadomienia dotyczącego zbrodni VAT-owskiej, czyli nieodprowadzania podatku VAT przez handlarza bronią. To jest pierwsza sytuacja. Dzisiaj mamy odpowiedź prokuratora krajowego, który odpowiada, że śledztwo się dalej toczy. Czyli wniosek komendy głównej policji nie został zrealizowany. Ba, nawet prokurator barski odpowiada nam, że bierze pod uwagę hipotezy związane z upozorowaniem śmierci lub też zmianą tożsamości. Nie przedstawia nam szczegółów dotyczących tych spraw. Pojawia się również informacja, że po naszych działaniach, działaniach po 22 czerwca, prokuratura wystąpiła do Krajowego Biura Interpolu w Warszawie z wnioskiem o powstrzęcie poszukiwań międzynarodowych podejrzanego w trybie czerwonej noty. Szanowni Państwo, prokuratura występuje do Interpolu już po wystawieniu aktu zgonu przez handlarza bronią. Czyli mamy wystąpienie prokuratury regionalnej w Lublinie do Krajowego Biura Interpolu w Warszawie z wnioskiem o wszczęcie poszukiwań międzynarodowych podejrzanego w trybie czerwonej noty i poszukiwanie te zostały rozpoczęte. Szanowni Państwo, to jest odpowiedź na nasze pismo. Wszystko, co się w tej sprawie dzieje, dzieje się po śmierci handlarza bronią. Czyli prośba o wszczęcie procedury międzynarodowej, wniosek o umieszczenie nazwiska handlarza bronią w ramach tzw. czerwonej noty na stronie internetowej wtedy byłby poszukiwany na całym świecie, ale to nie jest jeszcze koniec. Szanowni Państwo, w tej sprawie mamy nową wiadomość, którą chcieliśmy się z Państwem podzielić. 20 czerwca to akt zgonu handlarza bronią. Minister Niedzielski w tej sprawie od momentu przyjścia do Ministerstwa Zdrowia pod koniec sierpnia 2020 roku nie zrobił kompletnie nic. Można powiedzieć, że realizował politykę Szumowskiego-Cieszyńskiego, tak naprawdę pójścia na rękę handlarzowi bronią, pozwolenia mu na wyprowadzanie pieniędzy z własnych rachunków bankowych. Nie złożył w tym czasie od sierpnia 2020 roku do 20 czerwca 2022 roku żadnego zawiadomienia przeciwko handlarzowi bronią. I szanowni Państwo, teraz okazuje się, w wyniku naszej kontroli poselskiej, że minister Niedzielski zaczął działać. Wyobraźcie sobie, minister Niedzielski zaczął działać i 13 lipca złożył do prokuratury krajowej zawiadomienie w sprawie handlarza bronią. 13 lipca tego roku, czyli, panie pośle, ile to było dni? 23 dni po śmierci handlarza bronią, minister Niedzielski chce ścigania przez prokuraturę krajową handlarza bronią. Szanowni Państwo, to jest upadek państwa. Tego się po prostu nie da inaczej nazwać. To jest upadek państwa. Ta sprawa powinna doprowadzić do dymisji Mateusza Morawieckiego. Mateusza Morawieckiego, który w tej sprawie raz się wypowiedział na konferencji w kancelarii premiera, klucząc, mówiąc szanowni państwo, że służby albańskie i służby polskie w tej sprawie współpracowały. Kontakt naszych służb z albańskimi był. Rodzina była włączona. Wszystko zostało uzgodnione. Wszystko zostało uzgodnione, tylko, szanowni państwo, w tej sprawie nadal nie odzyskujemy środków. W tej sprawie nadal nie możemy dochodzić roszczeń skarbu państwa z majątku prywatnego handlarza, który już nie żyje. A instytucje przerzucają wzajemnie się odpowiedzialnością za zaniechania, za rażące błędy, a być może nawet przestępstwa, które podejmowały w zakresie zaniechań i niedopełnienia obowiązków służbowych. Jest też wątek bardzo istotny dotyczący ucieczki z majątku handlarza bronią, dlatego że handlarz przepisywał majątek. Miał na to prawie dwa lata, dlatego że list Gończy de facto został wydany dopiero w tym roku, pod koniec marca. Otóż wyobraźcie sobie państwo, że z pieniędzy, które dostał z 14 kwietnia na zakup respiratorów, między innymi spłacił kredyt zaciągnięty pod 300-metrowe mieszkanie w Lublinie. Zrobił to miesiąc później, a więc zamiast dostarczać respiratory spłacił swój kredyt. A następnie, w styczniu tego roku, to mieszkanie, które już było wolne, przekazał w formie darowizny swojej córce. To trochę tak, jakby złodziej, który wszedł do banku i okradł bank, zakupił za te pieniądze na przykład nieruchomość, którą by przepisał na kogoś z rodziny. Tutaj możemy mieć do czynienia z paserstwem. Ten lokal i mieszkanie powinno zostać zabezpieczone natychmiast przez organy ścigania. Czekamy na konferencję ministra Ziobro i prokuratora generalnego w tej sprawie. Ale też, szanowni państwo, chcemy odkłamać tezę, którą przekazał pan minister Niedzielski. Pan minister Niedzielski powiedział, że tylko niewielka kwota nie została spłacona, że tylko 20 milionów ze 160 milionów. Pan Niedzielski kłamie niestety i robi to celowo, bo ma pełną świadomość, bo nie tak dawno tutaj występował wiceminister zdrowia, który przedstawił informacje, które wszyscy posiadamy. Handlarz bronią jest winien na dzisiaj blisko 50 milionów. Na to składa się należność główna 4 miliony 600 euro, kary 3 miliony 600 euro i do tego jest niezapłacony VAT i dodatkowo jeszcze odsetki. I to jest łącznie 50 milionów złotych. Zwracamy się do ministra Niedzielskiego, żeby sprostował zarówno on, jak i rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia i nie wprowadzał w błąd. Dlatego, że za 50 milionów, niewiele więcej, można było wybudować szpital z lądowiskiem dla helikopterów w Gnieźnie. I to jest ogromna kwota pieniędzy, która by mogła posłużyć na to, żeby doposażyć szpitale, które można byłoby przekazać m.in. dla szpitali, które tych środków potrzebują. Więc 50 milionów to jest ta kwota, której brakuje i która miała wrócić, bo obiecywał tutaj, w tym miejscu minister Szumowski, kiedy rezygnował, kiedy go zapytałem, bo trwała konferencja prasowa, czy wrócą pieniądze. Powiedział, że wrócą wszystkie pieniądze. Ministrowie, jak i rzecznik prasowy mówił, że każda złotówka wróci. No więc pytamy, gdzie jest te 50 milionów. Chcemy jednocześnie powiedzieć, że wciąż czekamy na odpowiedź od samego premiera Mateusza Morawieckiego. Zadaliśmy 50 pytań, bardzo istotnych i ważnych z punktu widzenia opinii publicznej, która by chciała się dowiedzieć, jak trwały, jak wyglądały poszukiwania, co się wydarzyło, jak wyglądały okoliczności faktycznie tej śmierci, co się wydarzyło i co służby zrobiły, żeby samego bohatera, czyli negatywnego bohatera, handlarza bronią ująć. Chcemy to wszystko wiedzieć. Do dzisiaj nie mamy tej odpowiedzi. Czekamy od premiera Morawieckiego, a pytamy go dlatego, że w mailach Dworczyka to on, nikt inny, tylko on akceptował zaproponowanego przez prezesa KGHM handlarza bronią do tego, żeby sprzedał respiratory. Więc pytamy pana premiera o te wszystkie pytania i na koniec rysuje się jedno pytanie. Czy handlarz bronią był tym wszystkim figurantem, czy był organizatorem? Czy był pionkiem, czy był organizatorem tej całej akcji? I tutaj z pewnością z panem posłem Szczerwą znajdziemy odpowiedź na to pytanie. Dlatego też tyle pytań i dlatego też rządzący milczą, bo mają wiele nasumień. Natomiast patrząc na te ostatnie dni i patrząc na to, co i z kim handluje polski rząd, nie tylko mówi o handlarzu bronią, ale również o tym prezesie spółki węgierskiej, który został skazany, podkreślam, skazany, jest poszukiwany do odbycia kary, pokazuje, że rząd PiSu po prostu handluje z przestępcami. To jest niedopuszczalne i te osoby muszą za to zostać rozliczone. Szanowni państwo, Mateusz Morawiecki w tej sprawie mówi być może szczere słowa. Może po raz pierwszy raz prawdę powiedział, używa słów, wszystko zostało uzgodnione. Naszą rolą z posłem jońskim jest dowiedzieć się, co zostało uzgodnione i z kim zostało uzgodnione i za ile zostało uzgodnione. Nad tym rządem, nad jego interesami pojawia się mgła. Mgła niejasności, przekrętów, nierzetelności, a być może po prostu zwykłych przestępstw. Oni lubią robić interesy z przestępcami, lubią robić interesy z prezesem węgierskiej spółki, nad którym ciąży europejski nakaz aresztowania. Robią interesy z handlarzem bronią, który jest skompromitowany, jest na czarnej liście ONZ jako nielegalny handlarz bronią. Ale każdy z tych przekrętów pisowskiej władzy, czy to jest CPK, czy to jest elektrownia Ostrołęka, czy to jest pałac Saski, który już w tej chwili staje się wielką kopalnią nadużyć. Każda ta sprawa będzie przez nas z posłem jońskim wyjaśniona do końca. I co zostało, panie premierze, uzgodnione, my się tego dokładnie dowiemy. A co zostało uzgodnione, będzie również przedmiotem kiedyś zainteresowania niezależnej prokuratury, komisji śledczej. I pan będzie również w tej sprawie przesłuchiwany, a być może nawet będzie pan w tej sprawie oskarżony. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Pan Rydzy, dobrze rozumiem, że prokuratura teraz przedstawia nieco inne stanowisko niż to pierwsze od komendy głównej, którą dostaliście, że jest potwierdzenie śmierci handlarza bronią. Że teraz jest ona zeryfikowana. I od razu drugie pytanie, czy literalnie w tym piśmie są te domniemania, że może śmierć była upozorowana, że to była mistyka, mistyka się. To to nie jest z państwa interpretacja. Nie, nie. To ja może powiedzieć, że pan po prostu pozwoli, żeby to było jasne. My pytamy 22 czerwca, to jest pytanie numer 5. Czy prokuratura weryfikowała hipotezy związane ze zmianą tożsamości lub upozorowaniem albo sfingowaniem śmierci przez poszukiwanego? I odpowiedź prokuratora barskiego odnośnie punktu 5 jest. W ramach prowadzonego śledztwa weryfikowane są różne hipotezy, jednakże ich ujawnienie ze względu na dobro toczącego się postępowania nie jest możliwe. Czyli weryfikują również te hipotezy, które zostały wprost przez nas nazwane w pytaniu z 22 czerwca. My, szanowni państwo, jak zobaczycie to pismo, które do nas, jak powiedziałem, dotarło w ostatnich godzinach, ta odpowiedź. Tutaj nie ma informacji, że śledztwo się kończy. Tu nie ma informacji, że poszukiwania zostają wstrzymane. Ba! Tutaj w pierwszej części tego pisma jest napisane. Poszukiwania zostały rozpoczęte, tylko że mamy 28 lipca, to jest data podpisania pisma przez prokuratora barskiego. A według komendanta głównego policji handlarz bronią nie żyje od 20 czerwca. A więc pytanie, kogo szukają? Ja rozumiem, że szukają cały czas handlarza i używają do tego Interpolu, do tego używają czerwonej noty, której nie używali wcześniej. Dziękuję bardzo.