Jacek Kotas ostrzega przed skokiem cen energii
Jacek Kotas mówił o przyczynach drastycznego wzrostu kosztów energii i ostrzegł przed skutkami dla gospodarstw domowych, samorządów i szpitali. Domagał się od rządu i ministra ograniczenia marż państwowych spółek energetycznych oraz zmian w polityce energetycznej.
Jacek Kotas wskazał na gwałtowny wzrost cen paliw, węgla i gazu, który przekłada się na wzrost kosztów ogrzewania i prądu. Powiedział, że Polacy boją się zimy i wielu już dziś nie stać na rachunki; samorządy otrzymują propozycje wzrostu cen o 400–600%, a szpitale o 300–400%.
Mówca podkreślił, że przedsiębiorstwa zamykają się lub ograniczają zatrudnienie i inwestycje. Zwrócił uwagę, że niektóre szpitale nie otrzymują ofert w przetargach, a Polska Grupa Górnicza sprzedaje węgiel za granicę — prawie 2 miliony ton trafiło poza granicę Polski.
Kotas zarzucił państwowym spółkom paliwowym i energetycznym nadmierne zyski i „łupienie” klientów, przytaczając oficjalne dane o zyskach netto za pierwsze półrocze: Tauron 629 mln zł, Polska Grupa Energetyczna 2,3 mld zł, Energa 1 mld zł, Enea 739 mln zł. Twierdził, że konsolidacja rynku nie poprawiła bezpieczeństwa energetycznego.
Mówca przypomniał o ograniczeniach dla rozwoju energetyki wiatrowej wynikających z tzw. ustawy 10K, która wyłączyła ok. 98% powierzchni kraju spod inwestycji w turbiny wiatrowe, oraz o zamknięciu rynku prosumenckiego w grudniu ubiegłego roku. Zwrócił uwagę na spadek zatrudnienia w fotowoltaice (około 120 tys. osób) i wskazał na skutki zdrowotne związane z produkcją energii z węgla — około 40 tys. ofiar rocznie.
Najważniejsze ustalenia
Jacek Kotas wskazał na gwałtowny wzrost cen paliw, węgla i gazu, który przekłada się na wzrost kosztów ogrzewania i prądu. Powiedział, że Polacy boją się zimy i wielu już dziś nie stać na rachunki; samorządy otrzymują propozycje wzrostu cen o 400–600%, a szpitale o 300–400%.
Skala wzrostu i skutki dla usług publicznych
Mówca podkreślił, że przedsiębiorstwa zamykają się lub ograniczają zatrudnienie i inwestycje. Zwrócił uwagę, że niektóre szpitale nie otrzymują ofert w przetargach, a Polska Grupa Górnicza sprzedaje węgiel za granicę — prawie 2 miliony ton trafiło poza granicę Polski.
Krytyka polityki rządu i państwowych spółek
Kotas zarzucił państwowym spółkom paliwowym i energetycznym nadmierne zyski i „łupienie” klientów, przytaczając oficjalne dane o zyskach netto za pierwsze półrocze: Tauron 629 mln zł, Polska Grupa Energetyczna 2,3 mld zł, Energa 1 mld zł, Enea 739 mln zł. Twierdził, że konsolidacja rynku nie poprawiła bezpieczeństwa energetycznego.
Polityka energetyczna i konsekwencje społeczne
Mówca przypomniał o ograniczeniach dla rozwoju energetyki wiatrowej wynikających z tzw. ustawy 10K, która wyłączyła ok. 98% powierzchni kraju spod inwestycji w turbiny wiatrowe, oraz o zamknięciu rynku prosumenckiego w grudniu ubiegłego roku. Zwrócił uwagę na spadek zatrudnienia w fotowoltaice (około 120 tys. osób) i wskazał na skutki zdrowotne związane z produkcją energii z węgla — około 40 tys. ofiar rocznie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: Ostrzeżenie o 17,2% inflacji
Koalicja Obywatelska: Dodatek mieszkaniowy 900–1800 zł
Katarzyna Stachowicz pyta o bilans pierwszego roku programu in vitro
Koalicja Obywatelska alarmuje o cyberporażce państwa
Koalicja Obywatelska: Zaniżenie LOTOS o 4,4 mld zł
Koalicja Obywatelska: Apel o pilnowanie wyborów w Przemyślu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun kwestionuje pilność wypowiedzenia Traktatu
Dobromir Sośnierz
Dobromir Sośnierz o błędach metodologicznych raportu drogowego
Grzegorz Schetyna
Grzegorz Schetyna: Rząd bez pomysłu na opłaty za prąd
Jan Szopiński
Jan Szopiński pyta o postępowania i koszty Karty Energetycznej
Konfederacja
Marcin Sypniewski: Twierdzi, że inflacja to efekt polityki rządu
Monika Rosa
Monika Rosa: Smog i podwyżki energii zagrażają szpitalom
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
...prasowym, właściwie w briefingu klasowym, na który zapraszamy Państwa wraz z Polską, Jacek Kotasem i Wiceprezydentem Miasta, Węgą, Mkałem i Stanem. Chcemy powiedzieć się refleksjami i informacjami na temat przyczyn wzrostu kosztów energii w Polsce i sytuacji, w jakiej znaleźli się Polacy, bo autentycznie wśród Polaków już dawno nie było tematu, który tak bardzo by ludzi jednoczył. Polacy boją się zimy, boją się wzrostu kosztów energii i my uważamy, że Polacy mają rację. Jeść się, czego bać. Prosiłbym, Jacek Kotas rozpoczął konferencję. Szanowni Państwo, sytuacja na rynku energetycznym w Polsce jest wręcz dramatyczna, bowiem koszty nośników energii, takich jak paliwa, węgiel, gaz poszły w górę horrendalnie. W związku z tym koszty ogrzewania i prądu również, co powoduje olbrzymie zawirowania na rynku. Wpadają, zamykane są niestety przedsiębiorstwa, a te, które funkcjonują, ograniczają zatrudnienie, ograniczają inwestycje i to już dzisiaj na rynku widać. Polacy boją się, jak przeżyją zimę, bowiem już dzisiaj wielu z nich nie stać na rachunki za prąd, a niedługo nie stać ich będzie również na rachunki za ogrzewanie. Samorządy i grupy, całe grupy zakupowe, które są tworzone wokół samorządów, otrzymują od firm energetycznych propozycję wzrostu cen o 400 do 600%. Szpitale, Związek Szpitali Polskich przekazał ostatnio informację, że otrzymują propozycję wzrostu cen energii o 300-400%, a niektóre szpitale, które samodzielnie ogłaszają przetargi, w ogóle nie otrzymują ofert od firm energetycznych. Ta sytuacja oczywiście częściowo jest spowodowana sytuacją geopolityczną, czyli wojną w Europie i ogólnym wzrostem cen nośników energii, ale trzeba powiedzieć bardzo wyraźnie, że nie tylko, bowiem jest wiele czynników, o których dzisiaj chcemy tutaj z Państwem rozmawiać, które w sposób nadmiarowy powodują wzrost tych cen. Jednym z tych czynników, o którym chcę powiedzieć, jest pazerność firm paliwowych i energetycznych. Monopol, który się stworzył w tym zakresie w Polsce, poprzez nacjonalizację i konsolidację firm paliwowych i energetycznych, która miała miejsce w ostatnich latach i nadal trwa, bo nadal jest ten rynek konsolidowany, nie spowodowała wzrostu bezpieczeństwa energetycznego, o którym się mówiło, ale spowodowała to, że firmy mają możliwość łupienia Polek i Polaków, łupienia Polek i Polaków, wyciągania od nich pieniędzy. Oczywiście mam tu na myśli i odbiorców prywatnych, ale też przede wszystkim przedsiębiorców, którzy zamykają dzisiaj niejednokrotnie swoją działalność i oczywiście samorządy, a co za tym idzie, szpitale, szkoły, baseny, instytucje kultury, opieki społecznej i tak dalej, i tak dalej. Szanowni Państwo, dzisiaj Pan Premier Sasin mówi o wprowadzeniu podatku od nadmiernych marsz czy zysków, ale Pan Premier Sasin jest ministrem, który nadzoruje Spółki Skarbu Państwa, w dodatku w randze wicepremiera. Więc w jaki sposób działa, skoro pozwala firmom energetycznym, państwowym firmom energetycznym łupić Polaków? Ja Państwu pokażę oficjalne dane. To jest zysk netto za pierwsze półrocze bieżącego roku państwowych spółek energetycznych. Tauron Polska 629 milionów złotych. Polska Grupa Energetyczna 2,3 miliarda złotych. Energa 1 miliard złotych. Enea 739 milionów złotych. Tą listę można by poszerzać. Na tej liście jest oczywiście i Orlen, ale jest na tej liście Polska Grupa Górnicza, która winduje ceny węgla, a poza tym sprzedaje ten węgiel za granicę. Wiemy, że prawie 2 miliony ton dobrego węgla wyjechało w tym roku poza granicę Polski. W związku z tym żądamy od ministra Sasina, żądamy zdecydowanych działań rządu, ograniczającego marżę firm, państwowych spółek energetycznych. O innych aspektach powie jeszcze pan Senat. Szanowni Państwo, polski premier, bardzo długie dziennikarze spotyka się z nimi prawie codziennie i prawie codziennie wskazuje winny wzrostu kosztów energii w Polsce. Winna jest oczywiście Bruksela, która nałożyła na brudną energię opłaty, opłaty za emisję CO2 i winna jest oczywiście Rosja, która napadła na Ukrainę i dzisiaj powoduje sztuczny wzrost kosztów energii i blokuje też dostęp do surowców. Oczywiście, jak pan poseł powiedział, te przyczyny są prawdziwe, tyle że w Polsce, jakoś dziwnie, te koszty wzrastają dużo bardziej niż w innych państwach. A poza tym, to nie jest tak, że to jest jakaś nowa rzecz, o której myśmy nie wiedzieli i do której nie mogliśmy się przygotować. PiS rządzi od siedmiu lat i od siedmiu lat skazuje Polskie na zależność od węgla. Nie zrobił tego, co powinien zrobić, aby zmienić ten miks energetyczny. Nie wiem, czy Państwo pamiętają, że jedna z pierwszych ustaw PiSu była to ustawa tzw. 10K. która w zasadzie zamknęła rozwój energetyki wiatrowej w Polsce. Wprowadzono ustawę, według której siłownie wiatrowe mogły powstawać w odległości nie mniejszej niż 10 razy wysokość tej siłowni, czyli praktycznie 2 km od zabudowania można było wstawiać elektrownie wiatrowe, czyli tak naprawdę to wcale obejmowało całe terytorium Polski. 98% powierzchni jest wyłączone dzięki tej ustawie. 98% powierzchni w grudniu ubiegłego roku, gdy już było wiadomo, że kryzys energetyczny jest przed nami i staje się faktem, gdy już było wiadomo ponad wszelką wątpliwość, że musimy zmieniać sposób produkowania energii, bo koszty klimatyczne są kosztami rzeczywistymi. Ludzie umierają z powodu zanieczyszczenia powietrza. Nie możemy produkować energii z węgla. 40 tysięcy ofiar rocznie. Przypomnę, że w wypadkach drogowych ginie 10 razy mniej, a o tych, którzy umierają z powodu zanieczyszczenia powietrza się nie mówi. Tylko co zrobiła w tej sprawie Polska? W grudniu ubiegłego roku zamknięto rynek prosumencki, czyli zamknięto możliwość w zasadzie produkowania energii i przesyłania jej do sieci energetycznej, żeby Polacy mogli odbierać energię czystą, czy prąd produkowany z energii czystej. W Polsce w grudniu ubiegłego roku 120 tysięcy ludzi było zatrudnionych przy produkcji, montażu, wykorzystaniu fotowoltaiki. Nasz region był regionem przodującym w tej dziedzinie. Ja nie wiem, ile dzisiaj osób pracuje, dlatego mówię, że było w grudniu ubiegłego roku. 22 tysiące firm w tym zakresie pracowało. 13 tysięcy, zdaniem tej branży, było zagrożonych likwidacją, jeżeli się zmienią przepisy. Firmy fotowoltaiczne szacowały, że około 3 miliony osób będzie, czy gospodarstw będzie zainteresowany wykorzystaniem tej energii fotowoltaicznej. Połowa energii, które zużywają gospodarstwa domowe, mogła być produkowana w sposób czystny. Czyli mogliśmy tą połowę energii, która dzisiaj jest dostarczana z surowca, z węgla, zastąpić fotowoltaiką. Dlaczego tego nie zrobiliśmy? Dlatego raz ta ustawa, która była podyktowana tym, że niby nasze sieci energetyczne nie są w stanie przyjąć takiej energii czystej, ale nie są w stanie przyjąć tej energii czystej, bo myśmy nie zainwestowali. I to nie jest problem braku pieniędzy. Bo kary, które są nałożone na firmy produkujące grudną energię i za które ciągle oskarża Unię Europejską nasz premier, te kary wcale nie wpływają do Brukseli. One wpływają do budżet, one zasilają budżet polskiego rządu. Tylko, że polski rząd, te pieniądze, to jest około 70 miliardów złotych do tej pory, te 70 miliardów złotych przeznaczył na łatanie dziur budżetowych czy wprowadzanie takich pozycji, które mają charakter wyborczy, a nie usprawiający polską energetykę. I dlatego mamy brudną energię. Dlatego płacimy takie wysokie kary, bo PiS nie robi nic, aby zmienić miks energetyczny, aby nie produkować brudnej energii. Drugi powód, dla którego ta energia jest taka droga, to jest sypęgiel. Szanowni Państwo, PiS przejmował, kraj, w Polsce importowaliśmy ponad 8 milionów ton węgla, z tego 4,9 miliona, czyli niecałe 5 milionów, importowaliśmy z Rosji. Dzisiaj importujemy prawie 13 milionów ton węgla, w tym 9 milionów 400 tysięcy ton z Rosji. Cały wzrost importu to jest wzrost importu węgla rosyjskiego. Więc jeżeli premier atakuje całą Unię Europejską, atakuje Niemcy, że uzależniają Europę od rosyjskich surowców, to ma rację. Tylko, że najbardziej uzależnioną od rosyjskich surowców okazuje się, że jest Polska. Jak mówię, cały ten wzrost, raz, że nie spada udział brudnej energii i wykorzystania węgla, to jeszcze ten wzrost cały jest spowodowany importem z Rosji. Jakby nie można było importować tego węgla z innych krajów, czy w inny sposób go pozyskiwać. Także jeżeli mówimy o tym, że węgiel w Polsce musi być droższy, to mówimy o tym, że PiS spowodował to, że jesteśmy uzależnieni od węgla i PiS spowodował to, że jesteśmy uzależnieni od węgla rosyjskiego. I trzecia rzecz, na którą chcę zwrócić uwagę, to jest fundusz odbudowy. Otóż Europa po pandemii doszła do wniosku, że trzeba wpompować pieniądze w gospodarkę europejską po to, aby rozruszać ją po czasie zastoju pandemicznego, po pandemii COVID-a, ale nie byle jak. Żeby stworzyć taki sygnał, czy dać środki na to, aby ta gospodarka była bardziej ekologiczna i by była bardziej odporna. Co to znaczy, że bardziej odporna? To znaczy, żeby nie była uzależniona od tego, co się dzieje w Chinach i w Rosji. Ja Państwu pokazałem, jak my się odparniamy. Nie odparniamy się. Mało tego, w całej Europie program odbudowy najczęściej nalejsza funkcjonuje, gdzie nie funkcjonuje? W Polsce nie funkcjonuje. A dlaczego nie funkcjonuje? Dlatego, że w rządzie trwają spory, kłótnie, uliczne burdy wręcz. Kłóci się Ziobro, Kaczyński, Morawiecki, a ofiarą padają Polacy. I nie możemy skorzystać z tych pieniędzy unijnych, potężnych pieniędzy, 100 miliardów złotych, ponad 100 miliardów złotych, bo te przeliczniki ciągle się zmieniają w formie grantów i ponad dużo więcej w formie tanich pożyczek. Mogło być wpompowanych w Polsce. Mogło być wpompowanych także w Edmont. Edmont też składał projekty do funduszu odbudowy. I z nich nie skorzysta. Nie skorzysta, bo ważniejsza jest kłótnia. Szanowni Państwo, porównanie, którego teraz użyję, może jest szokujący. Ale ja go użyję. Nie w sensie literalnym, bo nie chodzi o samą istotę, ale mechanizm jest taki sam. Morawiecki trochę traktuje naród polski jak Putin swój naród. Dzisiaj ogłosił mobilizację, czy kilka tygodni temu ogłosił mobilizację i wysyła nieprzygotowanych ludzi na front Ukrainy. Morawiecki doprowadził do takiej sytuacji, że Polacy są nieprzygotowani do zimy. Jak będzie ostra zima, nie wiadomo, jakie będą skutki dla Polaków. Mogą być skutki tragiczne, bo nawet jeżeli ten węgiel się pojawi i zakładają, że ten węgiel będzie mógł być palony w piecach, to może być też i tak, że Polaków nie będzie stać na kół do tego węgiela. Będą marsni. I za to oskarżać będziemy polskiej rządy. Szanowni Państwo, pracowałem także, byłem koordynatorem programu, który buduje Platformę Obywatelską. Platforma Obywatelska wskazywała, że trzeba budować energetykę rozproszoną, że w każdym powiecie powinna powstać elektrownia odnawialna, ekologiczna. To jest ten kierunek, którego rząd nie realizuje. dobrze, że myśli o energetyce jądrowej, tylko że myśli, nic nie robi. Energetykę rozproszoną można by było organizować od zawsze, od momentu, gdy się podejmie decyzje. W zasadzie to trzeba było to robić 7 lat temu. To są te przyczyny, dla których Polacy będą płacili ogromne pieniądze za energię i być może nie będzie ich stać na kupno opału, jeżeli on będzie. O bliższych sprawach, takich związanych z samorządem wędowalskim, poprosiłbym, żeby wiceprezydent chciał nic na to. Szanowni Państwo, wszyscy zostaną, ale pamiętamy, że kilka miesięcy temu prezydent zorganizował konferencję plasową i powiedział o tym, jakie podwyżki dostało rąskie przedsiębiorstwo energetyki cieplnej od spółki Składu Państwa od energii. 80% podwyżki dla EPS-u, który dostarcza ciepło mieszkańcom. Te koszty poniosą mieszkańcy. EPS je minimalizuje ile się da, ale też są pewne granice. Ostatnio rozstrzygnięte, właściwie nie rozstrzygnięte, ale otwarte oferty na energię elektryczną w grupie zamówieniowej, która liczy kilkaset podmiotów. Liderem jest Urząd Miejski w Olsztynie. Otwieramy oferty i okazuje się, że jakbyśmy mieli według tych cen, które nam tam zaproponowano zapłacić za prąd, w sferze samorządu w Joglągu w 2022 roku wydajemy 13 milionów złotych. Po nowych cenach byłoby to 88 milionów. Przetrak został unieważniony. Z tego co się orientuję jest ogłoszony nowy. Jakie będą ceny? Mam nadzieję, że niższe, bo jeśli takie, to samorządowcy stają przed bardzo trudnym zadaniem złożeniem budżetu na przyszły rok. jak na tym ucierpią mieszkańcy, z pewnością jakieś ubytki w usługach prowadzonych przez samorządy będą, bo inaczej się nie da. Zresztą słyszymy o tym już złem. Żeby pokazać, że nie jestem gołosłowny czy stronniczy politycznie, ale jednak jako samorządowiec mówię, to mam ze sobą też zaproszenie na protest na 7 października podpisane przez Unię Metropolii Polskiej, Związek Miast Polskich, Związek Powiatów Polskich Ruch Samorządowy Tak dla Polski. Ja go przeczytam, bo on sobie zabiera właściwie klucz prawy. Szanowne koleżanki i koledzy samorządowcy, zaprotestujmy wspólnie przeciwko nieuzasadnionym, gigantycznym podwyżką cen energii i kosztom życia. Spotkajmy się wszyscy w Warszawie 7 października w piątek pod Sejmem RP. W obronie mieszkańców rozpoczniemy protest pod nazwą Tylko Ciemność. Wspólnoty lokalne nie powinny stawać przed dylematem czy skracać liczbę godzin lekcyjnych w szkołach, zamykać baseny, likwidować linie tramwajowe i autobusowe czy gasić latarni na ulicach. Nie pozwólmy, żeby mieszkańcy i przedsiębiorcy musieli płacić za horrendalne i nieuzasadnione nadzwyczajne zyski spółek Skarbu Państwa. Przez ostatnie lata rząd skutecznie zahamował inwestycje odnawialne i źródeł energii. Nie doczekaliśmy się nowelizacji ustawy, która umożliwia produkcję energii wiatrowej. Zamiast tego dostaliśmy ustawę zniechęcającą do fotowoltaiki. Pieniądze z opłat emisyjnych nie są przeznaczone na cele związane z budowaniem alternatywnych źródeł energii, a samorządy skutecznie pozbawiono wpływu z Funduszu Ochrony Środowiska. Rząd już kilkakrotnie pozbawił wspólnoty lokalnej wypracowanych przez miasta i gminy dochodów z PIB. Pograniczył subwencję oświatową i obciąża coraz większą częścią kosztów finansowania oświaty samorząd. Teraz samorząd stawia w sytuacji bez wyjścia. Musimy anulować przetargi, w których spółki Skarbu Państwa proponują nam rachunki za trąd do 700% wyższe niż w roku ubiegłym. Nieodpowiedzialna polityka monetarna i gospodarcza rządu oraz 16% inflacja bezpośrednio uderza w mieszkańców małych ojczyzn. Zamiast łagodzić negatywne skutki inflacji rząd podnosi ceny energii wspólnotom lokalnym. Wspólnie wystąpne w obronie naszych mieszkańców nie pozwólmy na obniżenie jakości życia mieszkańców. Tylko razem możemy powstrzymać gigantyczne podwyżki cen energii. Nie pozwólmy, by nam i naszym mieszkańcom pozostała tylko ciemność. I to jest, myślę, wyraz taki potwierdzający wszystko, co dzisiaj powiedzieliśmy. My samorządzosty stojemy przed bardzo trudnym zadaniem, bo z jednej strony chcielibyśmy jak najlepiej dla naszych mieszkańców, z drugiej strony powiązujemy od zasady budżetowe. Jak to się skończy? Mam nadzieję, że dobrze. Zawsze w życiu byłem optymistą, ale jak na to patrzę, to już naprawdę trudno być optymistą. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Pytania jakieś od Państwa? Macie już Państwo jakiś projekt wstępny wstępny. Chcesz Pan jakie będą oszczędności w Arblombo? Tak, ten plan Pan Prezydent oszczędności posiada. Myślę, że założenia tego planu zostaną przedstawione w dalszym czasie na konfrecji zorganizowanej przez Prezydenta. Nie jestem upoważniony, bym mu żył to bądź. Tak. to now, Tak. Tak. Tak. Tak. Tak.