Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Twierdzi, że rosyjskie służby pomogły PiS

Koalicja Obywatelska: Twierdzi, że rosyjskie służby pomogły PiS

Koalicja Obywatelska twierdzi, że publikacja w Newsweeku wskazuje, iż rosyjskie służby mogły pomóc Jarosławowi Kaczyńskiemu w zdobyciu władzy i domaga się poważnego wyjaśnienia tej sprawy. Mówca krytykuje bierność prokuratury i zapowiada żądanie informacji na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

Najważniejsze ustalenia


Publikacja dziennikarska prezentuje zeznania i materiały, które według Koalicji Obywatelskiej sugerują wątki szpiegowskie oraz możliwy wpływ rosyjskich służb na polską politykę. Mówca podkreślił, że takie ustalenia stanowią kwestię fundamentalną dla bezpieczeństwa państwa.

Zarzuty wobec prokuratury


Koalicja zarzuca, że prokuratura, mimo posiadania zeznań wskazujących na szpiegowskie wątki, nie wyodrębniła ich do odrębnego śledztwa i nie prowadzi praktycznie żadnych postępowań. W ocenie mówcy prokurator generalny i minister sprawiedliwości pozostają bierni, a sprawa jest zamiatana pod dywan.

Polityczny kontekst


Mówca przypomniał siedem lat polityki rządzących, które – jego zdaniem – wiązały się z konfliktem z Unią Europejską, osłabianiem struktur państwowych oraz zbliżeniami z niektórymi politykami europejskimi. W tym świetle pojawia się pytanie, czy ewentualne wpływy obcych służb były formą spłacania politycznych długów.

Zapowiedziane działania


Na najbliższym posiedzeniu Sejmu Koalicja zamierza domagać się od prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości pełnej informacji o działaniach w sprawie, sposobie analizy zgromadzonych zeznań i powodach braku wyodrębnienia wątku szpiegowskiego. Mówca zapowiada, że sprawa nie zostanie zapomniana i będzie dochodzona do końca.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witamy Państwa. Szanowni Państwo, w 2014 roku rozpoczęła się pierwsza faza napaści Rosji na Ukrainę. Wtedy rząd premiera Donalda Tuska w absolutnie jednoznaczny sposób wsparł Ukrainę, zabiegał na forum międzynarodowym w NATO, w Unii Europejskiej o rozmaite działania. I także wtedy, w tym samym czasie, rodziła się, przyszła afera podsłuchowa. Wczorajsza publikacja Grzegorza Rzeczkowskiego w Newsweeku pokazuje coś, czego mogliśmy się od dawna domyślać. Rosja, mimo że od 30 lat nie ma bezpośrednich wpływów w Polsce, Rosja stara się na wszelkie sposoby wpływać na sytuację, na bezpieczeństwo Polski, także na polską politykę. To jest Rosja, która angażowała się w amerykańskie wybory, próbując w jakiejś mierze skutecznie demokratyczną kandydatkę pozbawić szans na zwycięstwo wyborcze w 2016 roku. Rosja się angażowała po stronie Brexitu, po stronie separatystów katalońskich. Trudno więc założyć, że w kraju tak ważnym dla Rosji, położonym w centrum Europy, w kraju, który przeszedł drogę do Unii Europejskiej i NATO, Rosja pozostanie bierna. Domysłów w tej sprawie było bardzo dużo, ale ta dziennikarska praca, która została wykonana, po prostu zatrważa. Bo okazuje się, że prokuratura, czyli rządzący dysponują zeznaniami wskazującymi jednoznacznie na szpiegowskie wątki w tej sprawie i jednak tych wątków nie podejmują. Czy to jest tak, że rządzący uważają, że skoro afera podsłuchowa pomogła im w dojściu do władzy, to nie należy jej badać, nie należy badać wpływów Rosji w Polsce? Oczekujemy rozmaitych działań, będzie o tym zaraz też pan poseł Marcin Kirwiński mówił, ale gorąco apelujemy, ta sprawa jest niesłychanie poważna. W czasie, gdy afera goni aferę i rządzący nas zobojętnili na to, co się dzieje, bo właściwie przekroczyli wszelkie możliwe granice, chcemy mocno powiedzieć, ta sprawa jest niesłychanie poważna i prędzej czy później zostanie do końca wyjaśniona. Szanowni Państwo, w kontekście publikacji Newsweeka wiele wskazuje na to, że Jarosławowi Kaczyńskiemu w zdobyciu władzy mogły pomóc rosyjskie służby specjalne. To już samo w sobie powinno być wystarczającym pretekstem dla prokuratury, aby podjąć działania w tej sprawie, aby tą sprawą zajmować się bardzo, bardzo poważnie. Przypomnijmy sobie siedem ostatnich lat polityki, którą prowadził rząd Jarosława Kaczyńskiego i rząd PiS-u. Te siedem lat to nieustanny konflikt z Unią Europejską, rozbijanie jedności Unii Europejskiej, to powolne wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej. To działalność Macierewicza, niszczenie polskiej armii, niszczenie polskich oficerów, niszczenie polskich służb specjalnych. To wreszcie kompletnie wydawałoby się niezrozumiała polityka względem dziwnych organizacji na terenie Unii Europejskiej. To przyjaźń z Salvinim, przyjaźń z panią Le Pen, która wnioskuje o to, aby rozwalić NATO. To przyjaźń z Orbanem. Można powiedzieć, rząd PiS-u przyjaźni się z agentami Putina w Europie. W kontekście tych informacji, które przedstawia Newsweek, zasadne i bardzo na czasie wydaje się pytanie, czy jest to forma spłacania politycznych długów. I zasadne wydaje się pytanie, co robi prokuratura, aby tę sprawę wyjaśnić. Wydaje się, że Zbigniew Ziobro, który tak bardzo chętnie pochukuje, stara się przedstawiać jako twardy szeryf, w tej sprawie jest kompletnie wycofany. Prokuratura kompletnie nic nie robi. Prokuratura nie wyodrębniła wątku szpiegowskiego do odrębnego śledztwa. Nie toczy się praktycznie żadne postępowanie. Dlaczego? Co takiego jest w tej sprawie, że prokuratora Ziobry, że ludzie usłużni wobec Ziobry, że żołnierze polityczni Ziobry nic z tą sprawą nie robią? Czego tak bardzo obawia się PiS? Czego tak bardzo obawia się sam Ziobro? I czego tak bardzo obawia się Jarosław Kaczyński, że w sprawie tak zasadniczej dla polskiego bezpieczeństwa wolą tę sprawę zamiatać pod dywan. Te pytania muszą być stawiane, bo dotyczą dziś w czasach idwazji rosyjskiej na Ukrainę, bo te pytania dotyczą polskiego bezpieczeństwa, bo te pytania dotyczą tak naprawdę, jak głęboko potencjalnie mogą wnikać matki rosyjskich służb specjalnych w elity dzisiaj rządzące Polską. I te pytania będziemy stawiać, zwłaszcza w kontekście bierności prokuratury. Na najbliższym Sejmie będziemy domagać się informacji prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości, pana Ziobry, odnośnie rosyjskiego wątku w sprawie podsłuchowej. Będziemy domagać się pełnej informacji, co przez ostatnie 7 lat zrobiono w tej sprawie. Będziemy domagać się informacji na temat tego, w jaki sposób zeznania, których dysponentem jest prokuratura, zostały przez prokuraturę analizowane, jak zostały przygotowane i dlaczego nie zostały wyodrębnione do odrębnego wątku w śledztwie. Sprawa dotyczy, tak jak powiedział pan premier Tomasz Siemoniak, sprawy fundamentalne polskiego bezpieczeństwa, tego, że obce służby specjalne mogły tak naprawdę celowo ingerować w wewnętrzną politykę w Polsce. To jest coś, co musi zostać sprawdzone i czego my nie zostawimy. Zdajemy sobie sprawę, że Ziobro zrobi jeszcze bardzo wiele, aby ta sprawa była zamiatana pod dywan, ale prędzej czy później ta władza przeminie, a my tę sprawę będziemy badać, ponieważ te wątki są zbyt ważne, żeby o nich tak po prostu zapomnieć. Szanowni Państwo, taką informację będziemy chcieli uzyskać na posiedzeniu Sejmu. Jarosław Kaczyński bardzo lubi na różnych swoich wystąpieniach, także w ostatni weekend, przypisywać innym partiam na scenie politycznej różne złe intencje. Natomiast sam bardzo możliwe, że bardzo mocno skorzystał na aktywności obcych służb specjalnych. Pytanie także do niego bezpośrednie. Dlaczego w tej sprawie zachowuje taką bierność? Czy te 7 lat polityki antyunijnej, polityki ewidentnie antypolskiej jest odpowiedzią na to trudne pytanie? To będziemy starali się zbadać, to będziemy starali się wyjaśnić i tej sprawy nie zostawimy. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.