Izabela Leszczyna zapowiada kontrolę w MFiPR ws. KPO
Izabela Leszczyna poinformowała, że parlamentarzyści przeprowadzą kontrolę w Ministerstwie Funduszy i Rozwoju Regionalnego w sprawie uzgodnień operacyjnych KPO. Stwierdziła, że rząd nie wywiązał się z wymaganych warunków, co blokuje uruchomienie środków europejskich.
Izabela Leszczyna wyjaśniła, że posłowie i senatorowie idą na kontrolę do ministerstwa, ponieważ dotychczasowa korespondencja z ministrem nie przyniosła efektu. Chodzi o ustalenia operacyjne będące warunkiem uruchomienia środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Według Leszczyny KPO to około 170 miliardów złotych, a środki z Funduszu Odbudowy po kursie euro to prawie 300 miliardów złotych - co stanowi połowę rocznego budżetu kraju. Wskazała też na różnicę warunków finansowania - pożyczki unijne na 1% rozłożone na 30 lat oraz 24 miliardy euro traktowane jako bezzwrotna pomoc.
Leszczyna przekazała, że w pierwszym wniosku o płatność musi być 37 kamieni milowych, a ministerstwo zgłasza, iż dwa kamienie dotyczące sądownictwa oraz kamień dotyczący ustawy wiatrakowej są niespełnione. Mówiła o utracie niezależności sądów i ustawie kagańcowej jako kluczowych problemach wpływających na warunki KPO.
W wypowiedzi padają oskarżenia, że rząd lekceważy środki i obywateli - brak przygotowania w ministerstwie, ustawodawstwo idące w poprzek kamieni milowych oraz korzystanie z długu w Polskim Funduszu Rozwoju zamiast środków unijnych. Leszczyna uważa, że takie podejście oznacza porzucenie środków i szkodę dla kraju.
Posłanka zapowiedziała, że parlamentarzyści sprawdzą dokument "uzgodnienia operacyjne" i domagają się pełnej informacji, na jakim etapie są rozmowy z Komisją Europejską oraz jakie działania rząd podejmuje, by odblokować środki KPO.
Cel kontroli
Izabela Leszczyna wyjaśniła, że posłowie i senatorowie idą na kontrolę do ministerstwa, ponieważ dotychczasowa korespondencja z ministrem nie przyniosła efektu. Chodzi o ustalenia operacyjne będące warunkiem uruchomienia środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Skala środków i znaczenie finansowe
Według Leszczyny KPO to około 170 miliardów złotych, a środki z Funduszu Odbudowy po kursie euro to prawie 300 miliardów złotych - co stanowi połowę rocznego budżetu kraju. Wskazała też na różnicę warunków finansowania - pożyczki unijne na 1% rozłożone na 30 lat oraz 24 miliardy euro traktowane jako bezzwrotna pomoc.
Kamienie milowe i zidentyfikowane braki
Leszczyna przekazała, że w pierwszym wniosku o płatność musi być 37 kamieni milowych, a ministerstwo zgłasza, iż dwa kamienie dotyczące sądownictwa oraz kamień dotyczący ustawy wiatrakowej są niespełnione. Mówiła o utracie niezależności sądów i ustawie kagańcowej jako kluczowych problemach wpływających na warunki KPO.
Zarzuty wobec działań rządu
W wypowiedzi padają oskarżenia, że rząd lekceważy środki i obywateli - brak przygotowania w ministerstwie, ustawodawstwo idące w poprzek kamieni milowych oraz korzystanie z długu w Polskim Funduszu Rozwoju zamiast środków unijnych. Leszczyna uważa, że takie podejście oznacza porzucenie środków i szkodę dla kraju.
Dalsze kroki parlamentarzystów
Posłanka zapowiedziała, że parlamentarzyści sprawdzą dokument "uzgodnienia operacyjne" i domagają się pełnej informacji, na jakim etapie są rozmowy z Komisją Europejską oraz jakie działania rząd podejmuje, by odblokować środki KPO.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Katarzyna Matusiak-Lipiec o sukcesie programu Aktywny Rodzic
Koalicja Obywatelska: Zawiadomienie ws. Nawrockiego i apartamentu
Koalicja Obywatelska apeluje: Zrób test na HCV i zadbaj o wątrobę
Maciej Lasek pyta o koszty i opóźnienia Centralnego Portu
Koalicja Obywatelska przypomina 95 lat równych praw wyborczych
Koalicja Obywatelska: sprzedaż stacji i rafinerii to zdrada
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Teresa Wargocka
Teresa Wargocka o zmianach w systemie ubezpieczeń społecznych
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski: waloryzacja 13,8% i postulaty dla emerytów
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń: Krytyka waloryzacji emerytur - 1,60 zł zysku
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke krytykuje ochronę konsumenta i homologację
Jan Szopiński
Jan Szopiński o 1588 zł dla emerytów: 'Jak przeżyć?'
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun pyta ministra o kolejne zmiany ustawy
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Drodzy Państwo, witamy serdecznie na naszym briefingu z panią poseł Izabelą Leszczyną, żeby Państwu opowiedzieć, dlaczego idziemy dzisiaj na kontrolę parlamentarną do Ministerstwa Funduszy i Rozwoju Regionalnego. Od dłuższego czasu korespondujemy z panem ministrem Pudą na temat tego, co jest w tzw. ustaleniach operacyjnych, czyli w zasadniczym dokumencie, który jest warunkiem, jednym z warunków uruchomienia środków europejskich w ramach Krajowego Planu Odbudowy dla Polski. Ta korespondencja nie doprowadziła do żadnego efektu. W związku z tym wczoraj odbyło się posiedzenie Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej, gdzie pytaliśmy ministerstwo o to, jaki jest aktualny stan rozmów z Komisją Europejską na temat tych środków. Jak Państwo wiedzą, jest to sprawa fundamentalna dla wszystkich Polek i Polaków, ponieważ środki z KPO to według dzisiejszego kursu prawie 170 miliardów złotych. To nie jest 170 tysięcy złotych, to nie jest 170 milionów złotych, to jest 170 miliardów złotych. I o to, czego się dowiadujemy, a co będziemy dzisiaj sprawdzać, mianowicie, że środki te nie tylko są uzależnione od spełnienia trzech warunków, które do tej pory nie były spełnione, tych warunków praworządnościowych, ale także od kilku innych warunków, które do tej pory nie zostały spełnione przez rząd polski. To oczekiwanie, że rząd wywiąże się ze swoich zobowiązań nie dotyczy tylko i wyłącznie Komisji Europejskiej, ale dotyczy wszystkich i Polek i Polaków. Bo nie ma żadnego powodu, żeby Polka, Polak byli traktowani inaczej, aniżeli Francuz czy Francuska. Żeby obywatele polscy cieszyli się mniej, w mniejszym stopniu prawami obywatelskimi, w szczególności prawem do bezstronnego i obiektywnego sądu. A jest w tej chwili tak, że po wszelkich zmianach w ramach deformy polskiego sądownictwa i podporządkowaniu sądownictwa władzy państwowej, mamy do czynienia z sytuacją nierówności pomiędzy Polakami, a wszystkimi innymi obywatelami krajów członkowskich Unii Europejskiej. Bo oni się cieszą niezależnością sądownictwa, a nasi obywatele nie. Ten parasol ochronny nad polskimi obywatelami, który chronił niezależność sądów i niezawisłość sędziów, jak państwo wiedzą, został złożony w ciągu ostatnich lat, a gwoździem do trumny niezależności polskiego sądownictwa była ustawa kagańcowa. Ale jeszcze raz, nie tylko o te warunki chodzi. Chodzi także o inne ustalenia, które do tej pory nie zostały podjęte, a których zbadanie jest naszą poselską i senatorską powinnością. To jeszcze dwa zdania o pieniądzach. Pan senator Bogdan Klich powiedział słusznie, że Krajowy Plan Odbudowy, czyli ten dokument, który Polska złożyła w Komisji Europejskiej, to 170 miliardów złotych. Ale uwaga! Środki przeznaczone dla Polski z Funduszu Odbudowy to jest po dzisiejszym kursie euro prawie 300 miliardów złotych. To jest połowa rocznego budżetu Polski. I takie pieniądze to nie są pieniądze, o których możemy zapomnieć, albo możemy wybaczyć rządowi, że nie chce po nie sięgnąć. PiS jak zawsze okłamuje nas, mówiąc, że realizuje Krajowy Plan Odbudowy i realizuje go ze środków Polskiego Funduszu Rozwoju. No nie dodaje tylko jednej ważnej rzeczy. Po pierwsze, Polski Fundusz Rozwoju nie ma żadnych pieniędzy i wszystkie środki, które przeznacza na realizację KPO, to są środki pochodzące z obligacji, czyli z długu. A po drugie, rząd PiS nie dodaje, że Polska za swój dług płacić musi 9%. Pożyczamy pieniądze na 9%, a i tak nie zawsze znajdujemy kupca. Jeśli uświadomimy sobie, że Krajowy Plan Odbudowy w części pożyczkowej to są pieniądze, które Unia Europejska pożycza na 1%, a spłata jest rozłożona na 30 lat, to znaczy, że to jest świetny interes dla Polski. Nie muszę mówić, że część z tych pieniędzy, czyli 24 miliardy euro, to w ogóle jest po prostu prezent dla Polski. Bo my nie jesteśmy płatnikiem netto. My ciągle z Unii dostajemy więcej niż do Unii wpłacamy. Niesięganie po te pieniądze to jest naprawdę zdrada stanu. To jest po prostu sprzeniewierzenie się polskiej racji stanu. Jeśli wczoraj na komisji okazało się, że pan minister Żalek w ogóle nie ma pojęcia o Krajowym Planie Odbudowy, o finansowaniu Krajowego Planu Odbudowy i w zasadzie na żadne nasze pytanie nie umiał odpowiedzieć, to znaczy, że PiS lekceważy te pieniądze i lekceważy polskich obywateli. Wyczerpujące informacje od pani dyrektor także nie były uspokajające, no bo dowiedzieliśmy się, że całe ministerstwo pracuje nad opisem kamieni milowych, których musi być 37 w pierwszym wniosku o płatność, ale rząd nie robi tego, co do niego należy. Bo pani dyrektor, tak jak powiedział pan senator Klich, wyraźnie nas poinformowała, że dwa kamienie milowe sądownictwa są niespełnione i że niespełniony jest także kamień milowy dotyczący ustawy wiatrakowej. To znaczy, że PiS potrzebuje nie tylko partyjnych sądów i kładzie na drugiej szali dobrobyt Polaków i oczywiście ten dobrobyt jest dla niego nieważny, bo ważna jest bezkarność PiS-owskich nominatów, urzędników i działaczy, ale także przy tych cenach energii, które dzisiaj w Polsce mamy, PiS mówi ciągle wiatrakom nie. Uważamy, że to jest naprawdę działanie na szkodę Polek i Polaków, dlatego z panem senatorem idziemy dowiedzieć się, jak wygląda ten dokument, który nazywa się uzgodnieniami operacyjnymi. Uważamy, że polski parlament ma prawo wiedzieć, na jakim etapie są te uzgodnienia i co robi polski rząd, żeby odblokować środki, które sam blokuje. Jeśli państwo macie pytania, jesteśmy do dyspozycji, jeśli nie, do Ministerstwa Funduszy i Rozwoju Regionalnego. Panie redaktorze, właściwie trafił pan w sedno. To znaczy, nie tylko, że nie ma, że nie ma naszego wniosku. Panie redaktorze, właściwie trafił pan w sedno. To znaczy, nie tylko, że nie ma, ale powiem więcej. Ustawy, które rząd przynosi dzisiaj do sekmu, są ustawami, które idą w poprzek kamieniom milowym. Weźmy na przykład tę ustawę o spółkach Skarbu Państwa. To jest ustawa bez żadnych konsultacji społecznych. Znaczy, w mojej ocenie jest tak, że rząd PiSu naprawdę położył krzyżyk na tych pieniądzach. Po prostu. Oni już nie robią niczego, żeby te kamienie milowe realizować i dlatego bardzo, no jest niezwykle trudno zrozumieć, dlaczego pół ministerstwa siedzi urzędników i jakby wykonuje swoją pracę, a rząd nie chce zrobić tego, co do niego należy. Najbardziej dramatyczną informacją, którą wczoraj nam przekazano podczas komisji i to będziemy precyzyjnie sprawdzać. Było to, że, jak to określiła jedna z pań dyrektor departamentu, grupa, grono ludzi wierzących w to, że KPO uda się uratować jest niewielka. Wczorajsza, de facto, wczorajsza obecność, ale kompletny brak aktywności pana wiceministra Żalka świadczył o spychaniu na ekipę urzędniczą wszystkich pytań, wątpliwości, które formułowali się. Co więcej, w trakcie dyskusji okazało się, że do pierwszego wniosku o płatności, potrzeba spełnić nie tylko te warunki praworządnościowe, które w naszym przekonaniu nie zostały jeszcze spełnione, ale też w przekonaniu urzędników nie zostały do końca spełnione, ale także inne, tak między innymi przyjęcie ustawy wiatrakowej, o której była już mowa, do pierwszego wniosku o płatności. A do kolejnego, winno być spełnionych siedem innych warunków, siedem innych kamieni milowych, które też jeszcze nie zostały spełnione, a one wszystkie dotyczą organizacji ochrony zdrowia. Jak można wnosić ośrodki na uzdrowienie polskiej służby zdrowia, modernizacji szpitali w sytuacji, kiedy nie spełnia się podstawowych warunków dotyczących tej płatności. Ale wspomnieliśmy na samym początku, że to nie tylko są oczekiwania Komisji Europejskiej, to są oczekiwania wszystkich Polek i Polaków, bo Polacy żądają tego, żeby być lepiej obsługiwani w placówkach ochrony zdrowia, a nie tylko Bruksela upomina się o to, żeby spełnione zostały warunki do modernizacji naszych szpitali. W związku z tym Polacy i Komisja Europejska oraz Rada i Parlament Europejski mówią wspólnym głosem, a rząd nie tylko jest odpowiedzialny za zaniechania, ale także sprawia wrażenie, jakby zrezygnował z tego planu Marszala dla Polski. Używam tego sformułowania, dlatego że planem Marszala nazwał sam premier Morawiecki te pieniądze. Nie dziwi, po pierwsze dlatego, że nic się nie zmieniło, jeżeli chodzi o funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej. Dokonano prostej zmiany szyldu. W dalszym ciągu sędziowie wybrani według nieprawidłowej, niekonstytucyjnej procedury stanowią w tej Izbie większość. Minimalną, ale większość. Po drugie, nie zostali reaktywowani, przywróceni do orzekania sędziowie niepokorni, ci wszyscy sędziowie, którzy tak za żarcie bronią obiektywizmu i niezależności polskiego sądownictwa. Po trzecie wreszcie, no w dalszym ciągu obowiązuje ustawa kagańcowa, która jest absolutnym kuriozum, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości, zamykającym usta polskim sędziom, którzy chcieliby się dowiedzieć, czy dany skład sądu jest zgodny, czy też jest niezgodny z prawem europejskim. Taka sytuacja prowadzi do tego między innymi, że w dalszym ciągu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oczekuje od rządu polskiego wypłat kar. Kary te w tej chwili to jest ponad miliard siedemset milionów złotych, tylko i wyłącznie jeżeli chodzi o Izbę Dyscyplinarną. To też świadczy o tym, że rząd nie chce zrobić ani kroku do tyłu, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości. Dalej chce go trzymać pod butem za cenę rezygnacji ze środków z KPO oraz tych kar, które są systematycznie egzekwowane przez Komisję Europejską. Dziękujemy.