Koalicja Obywatelska składa zawiadomienie, żąda przesłuchania premiera
Koalicja Obywatelska złożyła zawiadomienie do prokuratury w sprawie finansowania Solidarnej Polski i afery mailowej. Domaga się przesłuchania premiera oraz wiarygodnych wyjaśnień ze strony służb i prokuratury.
Koalicja Obywatelska poinformowała, że ujawniona korespondencja z ostatnich miesięcy ujawnia potencjalne nieprawidłowości, które powinny być podstawą do postępowań prokuratorskich. Wskazano fragmenty maili, w których premier ma sugerować wstrzymanie działań prawnych do czasu odsunięcia jednego z ministrów i dopiero potem zajęcie się finansami Solidarnej Polski, co autor wypowiedzi nazwał obrazem państwa "zarządzanym jak mafia".
W mowie podkreślono, że wiele ujawnionych spraw może dotyczyć naruszeń tajemnic, w tym tajemnic wojskowych, i że polskie służby powinny posiadać wszystkie niezbędne informacje. Koalicja oczekuje od premiera i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego jasnych komunikatów o tym, kto stoi za aferą, dlaczego do niej doszło i jakie kroki podjęły służby.
W wystąpieniu zapowiedziano złożenie zawiadomienia do prokuratury i wskazano żądanie, aby pierwszym przesłuchanym był premier — najlepiej przed niezależnym organem, jeśli to w Polsce jeszcze możliwe. Mówca domaga się, by prokuratura działała szybko i transparentnie; w przeciwnym razie zapowiedziano powrót do każdej z tych spraw.
W odpowiedzi na pytanie o przeciwdziałanie korupcji Koalicja wskazała kluczowy cel — zapewnienie w Polsce instytucji niezależnych od władzy. Tylko niezależne organy, zdaniem mówcy, mogą zapewnić, że politycy nie będą bezkarni i że państwo będzie odporne na nadużycia.
Najważniejsze ustalenia
Koalicja Obywatelska poinformowała, że ujawniona korespondencja z ostatnich miesięcy ujawnia potencjalne nieprawidłowości, które powinny być podstawą do postępowań prokuratorskich. Wskazano fragmenty maili, w których premier ma sugerować wstrzymanie działań prawnych do czasu odsunięcia jednego z ministrów i dopiero potem zajęcie się finansami Solidarnej Polski, co autor wypowiedzi nazwał obrazem państwa "zarządzanym jak mafia".
Wątpliwości prawne i rola służb
W mowie podkreślono, że wiele ujawnionych spraw może dotyczyć naruszeń tajemnic, w tym tajemnic wojskowych, i że polskie służby powinny posiadać wszystkie niezbędne informacje. Koalicja oczekuje od premiera i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego jasnych komunikatów o tym, kto stoi za aferą, dlaczego do niej doszło i jakie kroki podjęły służby.
Żądania wobec prokuratury i działania polityczne
W wystąpieniu zapowiedziano złożenie zawiadomienia do prokuratury i wskazano żądanie, aby pierwszym przesłuchanym był premier — najlepiej przed niezależnym organem, jeśli to w Polsce jeszcze możliwe. Mówca domaga się, by prokuratura działała szybko i transparentnie; w przeciwnym razie zapowiedziano powrót do każdej z tych spraw.
Postulat niezależności instytucji
W odpowiedzi na pytanie o przeciwdziałanie korupcji Koalicja wskazała kluczowy cel — zapewnienie w Polsce instytucji niezależnych od władzy. Tylko niezależne organy, zdaniem mówcy, mogą zapewnić, że politycy nie będą bezkarni i że państwo będzie odporne na nadużycia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marcin Kierwiński: Żąda ujawnienia kontroli majątku Daniela Obajtka
Koalicja Obywatelska: Czy Polska jest odporna na operacje rosyjskie?
Kinga Agajewska: Poważnie o edukacji — samorządy, MEN, postulaty
Koalicja Obywatelska oskarża rząd o kłamstwa ws. górnictwa
Koalicja Obywatelska startuje zbiórkę o likwidację abonamentu i TVP Info
Piotr Łapszo alarmuje o 125% podwyżce ciepła w Łapach
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Janusz Kowalski
Janusz Kowalski: "Z czego się pan śmieje?" atak na PSL i lewicę
Michał Szczerba
Michał Szczerba pyta o wyjazd ministra do USA i 3,5 mld zł
Monika Rosa
Monika Rosa: kiedy Pan Prezydent zorientował się że fundusz nie działa
Jan Szopiński
Jan Szopiński pyta o 50 mld zł: na co rząd przeznaczył środki?
Joanna Senyszyn
Joanna Senyszyn pyta o zgodność zbierania danych z RODO
Mirosława Nykiel
Mirosława Nykiel: Wasze działania szkodzą polskiej edukacji
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Szanowni Państwo, od czerwca 2021 roku... Nie? Jeszcze nie. Ale tu akurat się nic nie zdezaktualizowało, jeżeli chodzi o kwestie. Tak, bardzo prosimy. Okej. Szanowni Państwo, od półtora roku polski rząd trawi afera mailowa. Na początku byliśmy świadkami takich działań jak nadzwyczajne posiedzenie Sejmu tajne. Wydawało się, że rząd traktuje tę sławę poważnie. Natomiast kolejne miesiące pokazały, że mimo wypływu informacji, które powinny zatrząść rządem, prowadzić do dymisji, niewiele się dzieje. Wiele ze spraw, o których się dowiedzieliśmy, absolutnie kwalifikuje się na postępowania prokuratury. Było naruszaniem tajemnic, także tajemnic wojskowych. Były sprawami pokazującymi, jakie są relacje wewnątrz PiSu, ale to już nie jest sprawa dla prokuratury. Zasadniczo protestujemy przeciwko temu, żeby rząd udawał, że tematu nie ma. I żeby w żaden sposób agendy rządowe tej sprawy nie wyjaśniały. Oczekujemy ze strony premiera czy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wiarygodnych komunikatów o tym, kto za tym stoi, dlaczego to się dzieje i co zrobiły polskie służby. A od prokuratury, żeby po prostu działała. Niemniej jednak nikt przytomny nie kwestionuje prawdziwości tych maili, tej korespondencji. I niezależnie od tego, kto stoi za tą aferą, polskie służby zapewne są w posiadaniu tych wszystkich informacji. I tak czy inaczej, one powinny być podstawą do wstrzynania postępowań i podstawą do dymisji w rządzie. Szanowni Państwo, wczoraj została pokazana korespondencja pomiędzy panem premierem Morawieckim a jego najbliższymi współpracownikami. Premier Morawiecki kieruje swojego maila m.in. do rzecznika rządu pana Millera i do słynnego już pana Dworczyka, bo to przecież z jego maili dowiadujemy się, jak działa kraj. I chciałbym na samym początku zacytować Państwu fragment. To jest fragment napisany przez premiera Morawieckiego. Po odebraniu Zbigniewowi Ziobrze kontroli nad prokuraturą trzeba też ostro wziąć się za finanse Solidarnej Polski. Choćby po to, by część jego posłów była gotowa popierać nas w głosowaniach albo przystąpić do PiS, nawet jeśli ze strachu. To też będzie argument dla wyborcy z centrum, że nie ma świętych krów i rozliczamy swoich z pełną surowością. Z tego maila, który został wczoraj ujawniony, pokazuje się obraz państwa, który jest dzisiaj zarządzany jak mafia. To znaczy premier polskiego rządu, nie mniej, nie więcej, tylko zarzuca prokuratorowi generalnemu i ministrowi sprawiedliwości nieprawidłowości, jeżeli chodzi o finansowanie jego partii politycznej, czyli Solidarnej Polski. Ale ten premier nie mówi, że w związku z tym kieruje zawiadomienie do prokuratury. Ten premier nie mówi w związku z tym, że trzeba podjąć działania prawne. On mówi, że trzeba poczekać, aż Ziobry nie będzie w rządzie i dopiero wtedy z całą surowością będzie można się za sprawy zabrać. W normalnym kraju za przestępstwa czy za rzeczy, które są nieprawidłowościami zabieramy się od razu, szczególnie jeżeli mówi o nich premier. W świecie PiSu nie zabieramy się za sprawę od razu, zabieramy się za to wtedy, kiedy to nam się opłaca. Wtedy, kiedy Ziobry nie ma już w rządzie i można zająć się jego posłami, żeby przeszli na naszą stronę. Dzisiaj chcemy panu premierowi Morawieckiemu ułatwić sprawę, no bo skoro ma dane i informacje, które świadczą o tym, że prokurator generalny być może jest przestępcą, to powinien te informacje jak najszybciej ujawnić. W związku z tym składamy zawiadomienie do prokuratury, w którym chcemy, żeby pierwszym przesłuchanym był pan premier Morawiecki. Żeby on przed prokuratorem, najlepiej niezależnym, jeżeli to w Polsce jeszcze możliwe, mógł powiedzieć, jakie ma informacje na temat Zbigniewa Ziobry i finansowania Solidarnej Polski. Żeby mógł zeznać i powiedzieć, dlaczego w ciągu dwóch lat, od kiedy, jak rozumiem, powziął te informacje, nie zrobił w tej sprawie nic. To jest takie, też sprawdzam dla polskiego państwa, dla wymiaru sprawiedliwości, jak daleko ten mafijny rak pisowskiego działania poszedł, jeżeli chodzi o oplatanie instytucji publicznych. Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że na czele prokuratury stoi nie kto inny, tylko pan Zbigniew Ziobro. Ale może tym lepiej. Może właśnie w tej sprawie wszystkie kwestie powinny być transparentne, jasne i załatwione w tym pisowskim kotle. Jeżeli tak nie będzie, do każdej z tych spraw będzie trzeba wrócić i z tego miejsca możemy to państwu solednie obiecać. Więc wniosek do prokuratury wysyłamy dziś. Mam nadzieję, że pan premier Morawiecki i pan Zbigniew Ziobro też jeszcze dzisiaj odniosą się do tej bulworcywiącej kwestii. Bo przyznają państwo, że niecodziennie zdarza się, że premier prokuratorowi generalnemu zarzuca, że de facto dopuszcza się przestępstw. Albo, że jego partia jest co najmniej finansowana w sposób nielegalny. Jeżeli są jakieś pytania, to bardzo prosimy. Ja mam pytanie, wiemy, że polska polityka jest skorumpowana, bo co już jest tutaj jakaś opera. Więc nie wiem, o co my tu piszemy kopię, czy nie powinniśmy piszczyć kopii o to, co zrobić, żeby system polityczny by był odporniejszy na korupcję. Jak dojdziecie do władzy, co zmienicie, żeby polska polityka była odporniejsza na korupcję? Najważniejsza rzecz, najważniejsze wyzwanie, które stoi przed nami wszystkimi, to sprawić, żeby w Polsce działały instytucje, które są niezależne od władzy. Dzisiaj został stworzony taki system nieodpowiedzialności. Jak to jest, że dzisiaj polityka PiSu, jakiegokolwiek polityka PiSu, nie można o nich zaskarżyć? Przecież my to mamy czarno na białym w związku z mailem pana Morawieckiego. Przecież jeżeli nie ma zlecenia politycznego, to żadna instytucja w naszym kraju nie jest w stanie się sprawą zająć. Więc niezależność instytucji, tak jak jest to na całym świecie, we wszystkich krajach demokratycznych jest absolutną podstawą, jeżeli chodzi o to, żeby politycy wiedzieli, że nie są bezkarni, że nie mogą robić tego, co im się podoba, tylko muszą robić to, do czego zostali powołani. Ale to są Wasze intencje. Ale co konkretnie wprowadzicie w naszej dzisiejszej władzy, żeby polska polityka była odporniejsza na konflucję? Konkretnym posunięciem? Konkretnym posunięciem jest sprawienie, żeby prokuratura w Polsce była niezależna. Żeby była niezależna od polityków, żeby na czele prokuratury i wśród prokuratorów byli tylko ci, którzy szukają przestępców, a nie tropią opozycję albo dziennikarzy. W każdym normalnym kraju to jest podstawa działania systemu, który jest praworządny. Czy jesteście za wyborem powszechnymi na prokuratury generalnego? Takie pomysły się co jakiś czas pojawiają. Ja uważam, że wybory powszechne powinny być zagwarantowane dla funkcji prezydenta w Polsce. No i wyboru organów przedstawicielskich. Natomiast tego rodzaju funkcja powinna być obsadzana w wyniku procedury wyłaniającej osobę o nieskazitelnej uczciwości i dającej gwarancję, że będzie tę funkcję sprawowała. To nie powinien być taki polityczny konkurs, kto najlepiej się zaprezentuje, tylko powinien być to świetny, uczciwy, niezależny, niezłomny prokurator generalny. Czyli kto ma o tym decydować, jak nie obywatele? Ci, którzy reprezentują obywateli, przecież Sejm, Senat, Prezydent reprezentują obywateli. I ta procedura wyłaniania niezależnego prokuratora generalnego, która była zastosowana w roku 2010, przyniosła efekt też i w takim balansie między różnymi organami władzy. Czyli politycy mają decydować, kto ma zostać? Procedura, która dotyczy, czy dotyczyła i Krajowej Rady Sądownictwa, i wyboru sędziów, i prokuratora generalnego, zakłada raczej taki anglosasky system check and balance, w którym jest zaangażowany tak wiele instytucji po drodze, że daje to rękojmie tego, że osoba wybrana na to stanowisko będzie niezależna od władzy. Na przykład prokuratora Seremeta na końcu wybierał Lech Kaczyński, prezydent Lech Kaczyński, mimo, że rząd wtedy sprawował Donald Tusk. Ja myślę, że to jest raczej wzór tego, jak powinien być wybierany prokurator generalny, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.