Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Ostrzega przed 'aresztowaniem' pilotów TV

Koalicja Obywatelska: Ostrzega przed 'aresztowaniem' pilotów TV

Przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej ostrzega, że rząd chce zaprogramować piloty telewizyjne tak, by pierwsze pozycje promowały telewizję publiczną. Twierdzi, że to bezprecedensowy atak na wolność wyboru widza i element przygotowań do kampanii wyborczej.

Proponowana zmiana i sposób wdrożenia


Mówca opisuje, że operatorzy mają zaprogramować pierwsze pozycje na pilocie (wskazano TVP1, TVP2, TVP Info, TVP Kultura i program regionalny) na własny koszt. Wskazuje, że wdrożeniem mają zająć się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz Ministerstwo Cyfryzacji, a o zamiarach informowali nadawcy.

Skutki dla widzów i rynku medialnego


Z wypowiedzi wynika obawa, że pierwsze pozycje na pilocie zostaną obsadzone przez media podporządkowane Prawu i Sprawiedliwości, co - według mówcy - ograniczy wybór konsumenta i przesunie widownię z nadawców komercyjnych do publicznych. Mówca nazywa to przygotowaniem telewizji publicznej do roli sztabu wyborczego.

Finansowanie i proporcje czasu antenowego


Mówca przypomina obecne proporcje czasu antenowego przedstawione w nagraniu (77% dla obozu rządzącego, 23% dla reszty, w tym 11% dla Koalicji Obywatelskiej) i krytykuje dodatkowe 700 milionów zł jako środki wprowadzone „tylnymi drzwiami”, które jego zdaniem mogłyby zostać wykorzystane na wzmocnienie przekazu publicznego.

Działania poselskie i planowane kroki


Koalicja Obywatelska zapowiada próbę zorganizowania wysłuchania eksperckiego, wezwanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Ministerstwa Cyfryzacji do wyjaśnień oraz przygotowanie argumentów do odrzucenia projektu ustawy, jeśli nabierze kształt druku.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witamy Państwa. Nie jest to dobry dzień, proszę Państwa. Właśnie zabiera nam się resztki wolności. Tym razem rządzący postanowili zaaresztować nasze piloty telewizyjne. Już nie jest tak, że to w domu, w mieszkaniu może się posprzeczać mąż z żoną, z dziećmi, kto i co ogląda. Nie, proszę Państwa. Każdy, włączając telewizor, będzie musiał oglądać w pierwszej kolejności wszystkie programy telewizji publicznej. Nasze piloty zostaną zaprogramowane. Pięć pierwszych pozycji, TVP1, TVP2, TVP Info, o tu właśnie widzę, TVP Kultura, łaskawcy tacy i jeszcze program regionalny. Całą tą operację muszą dokonać operatorzy na własny koszt i własnym sumptem. Pytanie, czy są tacy zachwyceni. Jest to bezprecedensowy atak na wybór konsumenta, na wolność wyborów, na nasze, jak gdyby, percepcje tego zewnętrznego świata. Jesteśmy tutaj z kolegą posłem Napieralskim, ponieważ dla niepoznaki te dość fundamentalne zmiany zostały przedstawione jako przez komisję, będą w komisji, ale przez Ministerstwo Cyfryzacji. To, że myśmy się w kulturze zajmującej telewizją o tym dowiedzieli, to prawdę cud Boży i dowiedzieliśmy się w pierwszej kolejności od nadawców. To prawda, znowuż tylnymi drzwiami PiS próbuje teraz przyjąć kontrolę nad naszymi pilotami, nad naszą wolnością. I będziemy mieli tak naprawdę jeszcze poważniejszy problem, bo jeżeli ta ustawa wyjdzie w takim kształcie, o którym mówi pani poseł, to tak naprawdę do 30 kanału, bądź 35, bo to nie jest precyzyjne w tej ustawie, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji pod rządami Prawa i Sprawiedliwości, ta, która chciała zabrać TVN-owie i koncesję, przypominam, będzie tak naprawdę układała nam programy. Co dla osób, które nie znają dokładnie technologii, jest bardzo znaczące, bo pierwsze 9 programów na pilocie będzie tak naprawdę należało do mediów podporządkowanych Prawu i Sprawiedliwości. To jest tak naprawdę przygotowanie dzisiaj, znów przygotowanie władzy pod wybory parlamentarne. Widać, że spada oglądalność, widać, że dzisiaj ludzie poznali się na tym, że już ta propaganda, taka tempa propaganda nie przynosi skutków, więc w sposób sztuczny, w sposób bardzo brutalny próbuje się zabrać naszą resztkę wolności. Dziś każdy z nas w swoim domu mógł sobie zaprogramować własnego pilota, które programy chce oglądać. Zobaczcie państwo, jakie to jest niebezpieczne. Otóż jeżeli dojdzie do tej zmiany, to na pół roku przed wyborami będziemy mieli w pierwszym rzędzie programy telewizji publicznej, czyli sponsorowane przez Prawo i Sprawiedliwość, bo przecież podwieźli sobie teraz dodatkowo finansowanie mediów publicznych. I widz będzie mógł zobaczyć Jarosława Kaczyńskiego na pierwszym programie, na drugim pana ministra Błaszczaka, który tłumaczy słowa. Jarosława Kaczyńskiego zobaczą, jak wspaniale on się prezentuje wśród publiczności, którą wozi ze sobą, ale nie zobaczą tak naprawdę materiału, który pokazuje prawdę, że przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości są protesty, że na spotkaniach Jarosława Kaczyńskiego są głosy odrębne, czy inne niż myśli sam prezes. I to jest tak naprawdę skandaliczne i bardzo niebezpieczne. Proszę państwa, to jest trzeci element czegoś, co ja nazwałam trójpak wyborczy Prawa i Sprawiedliwość. Otóż telewizja publiczna zamienia się w sztab wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Po pierwsze, już nawet teraz, bez tych udziwnień, proporcje pokazywania życia politycznego w Polsce, w telewizji publicznej wyglądają tak. Rządzący 77% czasu antenowego, cała reszta, cała opozycja 23%, w tym na przykład Koalicja Obywatelska 11%. To są skandaliczne proporcje łamiące ustawę o radiofonii i telewizji. Ale widocznie nawet te proporcje jeszcze nie odpowiadały, bo okazuje się, że 2 miliardy złotych pozwalające na takie proporcje, to było za mało, więc dodano sobie te 700 milionów, żeby można było jeszcze udoskonalić ten przekaz. Może sobie z tych 77 zrobić 85, a ponieważ będą to programy zaprogramowane na naszych pilotach, no to oczywiście wiadomo, Polak będzie musiał słuchać i oglądać tylko i wyłącznie Prawo i Sprawiedliwość. I taki trzeci ten element właśnie jest dopełnieniem przygotowań do kampanii wyborczej. Nie ma żadnego innego usprawiedliwienia, nie ma żadnego innego wytłumaczenia. 700 milionów, które po cichutku równie, tak samo jak tę propozycję ustawową wprowadzono bocznymi drzwiami, myśląc, że może się ktoś nie zorientuje, to są po prostu pieniądze ukradzione. Ukradzione nauczycielom, ukradzione ochronie zdrowia, ukradzione wszystkim innym potrzebom, które naprawdę dotyczą Polaków. No ale taka władza. Jeszcze zwrócę uwagę, szanowni państwo, na jeden ważny element. Zobaczcie, Prawo i Sprawiedliwość boi się, że te 700 milionów, o których mówi pani poseł, może być niedobrze wykorzystane, więc żeby na pewno to dobrze wykorzystać, zaprogramują nam pilota tak, żeby wmusić w nas po prostu oglądanie mediów publicznych, czym tak naprawdę się dzisiaj spycha do narożnika media komercyjne, bo to one tak naprawdę będą dzisiaj traciły widzów, one będą spychane do konta. Panie, proszę państwa, mam nadzieję, że uda nam się w najbliższym czasie zorganizować takie wysłuchanie eksperckie, bo innych możliwości nie mamy. Będziemy chcieli jednak przywołać tutaj Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, która będzie odpowiadała za wdrożenie tego skandalicznego pomysłu, także Ministerstwo Cyfryzacji, ale także nadawców. Także jeśli tylko uda nam się taki stół okrągły ekspercki zgromadzić, to państwa zawiadomimy, bo to jest nie do pomyślenia. My oczywiście w tej chwili wiemy, że jak ta ustawa nabierze kształt druku, to właściwie trzeba tylko i wyłącznie odrzucić, ale żeby odrzucić, trzeba mieć także argumenty i ich będziemy szukali. Czy jakieś pytania? Dziękujemy bardzo. Proszę, proszę. Nie, bo ja już wszystko, że państwo odpowiedzieli. Tak. Dziękujemy. Do widzenia. Dziękujemy bardzo