Michał Jarosz ostrzega o najdroższych świętach
Michał Jarosz wystąpił na konferencji Stowarzyszenia Platforma Młodych i mówił o gwałtownym wzroście cen, które jego zdaniem sprawią, że będą to najdroższe święta Polek i Polaków. Podkreślił opóźnioną reakcję polityki gospodarczej i działania Narodowego Banku Polskiego jako jeden z czynników pogłębiających problem.
Inflacja sięga według mówców 17,5% przy celu NBP na poziomie 2,5%. Oszacowano, że podstawowy świąteczny koszyk może kosztować średnio 1259 zł, co zmusi wielu Polaków do sięgnięcia po oszczędności.
Prelegenci wskazywali konkretne skoki cen: cena karpia wzrosła o około 75% (z ok. 40 zł do ok. 70 zł), oleju o 55%, cukru o 50%, a choinek o 16%. Te dane przedstawiono jako bezpośredni wpływ inflacji na koszty organizacji świąt.
Mówcy wymienili czynniki zewnętrzne - skutki pandemii, zerwane lub wydłużone łańcuchy dostaw oraz wojnę w Ukrainie - ale podkreślali również odpowiedzialność polityki gospodarczej i reakcji Narodowego Banku Polskiego, która ich zdaniem była zbyt późna.
Zdaniem uczestników konferencji skutkiem jest realne pogorszenie sytuacji wielu rodzin: spadek oszczędności, ograniczenie prezentów, a szczególnie dotkliwy wpływ na najuboższych i osoby o najniższych emeryturach. Mówcy zwracali uwagę, że dla wielu gospodarstw święta będą finansowym obciążeniem.
Na konferencji padły żądania zmian w polityce gospodarczej i kadrowe postulaty wobec kierownictwa instytucji finansowych. Organizatorzy i uczestnicy apelowali o skuteczną walkę z inflacją, aby zapobiec dalszemu pogłębianiu drożyzny.
Najważniejsze ustalenia
Inflacja sięga według mówców 17,5% przy celu NBP na poziomie 2,5%. Oszacowano, że podstawowy świąteczny koszyk może kosztować średnio 1259 zł, co zmusi wielu Polaków do sięgnięcia po oszczędności.
Wzrost cen konkretnych produktów
Prelegenci wskazywali konkretne skoki cen: cena karpia wzrosła o około 75% (z ok. 40 zł do ok. 70 zł), oleju o 55%, cukru o 50%, a choinek o 16%. Te dane przedstawiono jako bezpośredni wpływ inflacji na koszty organizacji świąt.
Przyczyny inflacji według uczestników
Mówcy wymienili czynniki zewnętrzne - skutki pandemii, zerwane lub wydłużone łańcuchy dostaw oraz wojnę w Ukrainie - ale podkreślali również odpowiedzialność polityki gospodarczej i reakcji Narodowego Banku Polskiego, która ich zdaniem była zbyt późna.
Konsekwencje społeczne
Zdaniem uczestników konferencji skutkiem jest realne pogorszenie sytuacji wielu rodzin: spadek oszczędności, ograniczenie prezentów, a szczególnie dotkliwy wpływ na najuboższych i osoby o najniższych emeryturach. Mówcy zwracali uwagę, że dla wielu gospodarstw święta będą finansowym obciążeniem.
Postulaty i żądania zmian
Na konferencji padły żądania zmian w polityce gospodarczej i kadrowe postulaty wobec kierownictwa instytucji finansowych. Organizatorzy i uczestnicy apelowali o skuteczną walkę z inflacją, aby zapobiec dalszemu pogłębianiu drożyzny.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Barbara Nowacka w Poznaniu: Mobilizacja przed 15 października
Koalicja Obywatelska żąda ratyfikacji Krajowego Planu Odbudowy
Barbara Nowacka: Apel o przypilnowanie wyborów w Mielcu
Koalicja Obywatelska o akcji Broń się w necie i bezpieczeństwie
Joanna Frydrych o podziale Funduszu Inwestycji Lokalnych
Krystyna Szumilas: Polska w czołówce PISA, gimnazja wyrównują szanse
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jarosław Rzepa
Jarosław Rzepa dziękuje za obserwacje
Ewa Kozanecka
Ewa Kozanecka - o Krajowej Administracji Skarbowej
Tomasz Zimoch
Tomasz Zimoch o życiu i geniuszu Akiby Rubinsteina
Paweł Krutul
Paweł Krutul ogłasza budowę drogi ekspresowej Białystok-Augustów
Paweł Poncyliusz
Paweł Poncyliusz krytykuje 'bandyterkę' firmy Enesta
Beata Strzałka
Beata Strzałka - o Krajowej Administracji Skarbowej
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Szanowni Państwo, na konferencji pracowej powstającego Stowarzyszenia Platforma Młodych. Nazywam się Katarzyna Pańkiew, a tematem przewodnim konferencji będzie wzrost w ten w tym szczególnym okresie, jakim są święta Bożego Narodzenia. Gościem konferencji jest poseł Naszej Rzeczpospolitej Polskiej, Michał Jarosz. Na samym początku proszę o zabranie głosu przewodniczącą Stowarzyszenia Młodych i Platforma Młodych z Dominika Kąteczką. Szanowni Państwo, jest to pierwsza konferencja pracowa Stowarzyszenia Platforma Młodych, która właśnie powstaje. Już niedługo na naszych portalach społecznościowych, mediach społecznościowych będziecie mogli zajrzeć i znaleźć informacje na temat rekrutacji do naszego Stowarzyszenia. Nasze Stowarzyszenie ma na celu przede wszystkim aktywizację opcji młodego pokolenia, które chcą działać oraz chcą zmieniać otaczającą nas rzeczywistość oraz rozwijać swoje zainteresowania polityczne. Dzisiaj spotkaliśmy się na konferencji prasowej, aby porozmawiać na temat najdroższych świąt Polek i Polaków. Teraz nasi członkowie oraz poseł na Sajem Rzeczpospolitej Polski Michał Jaros opowie Państwu o wzroście cen, o rządach Prawa i Sprawiedliwości, które doprowadziły do największej inflacji w historii Polski oraz do tego, że będą to najdroższe święta Polek i Polaków. Dziękuję. Teraz głos zabierze wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Platforma Młodych Wojciech Rady. Dzień dobry Państwu. Ustawowym celem NBP jest zachowanie celu inflacyjnego na poziomie 2,5%. 2,5% to podstawowy cel inflacyjny. Natomiast w tym momencie inflacja sięga aż 17,5%. To 7 razy więcej. Tyle lat, ile rządzi Zjednoczona Prawica. Adam Glapiński, który jest prezesem, w ramach swoich zasług otrzymał na pisowskim teatrzyku Gali Polska Press nagrodę. Nagrodę za wybitne zarządzanie Narodowym Bankiem Polskim. Cyrk na kółkach. Nic gadać, nic ująć. Z sukcesów pana prezesa Glapińskiego możemy wymienić fakt, że Polacy zapłacą średnio 1259 zł za organizację świąt Bożego Narodzenia. To jest ogromna kwota, która często przerasta niektórych z nas. Wiele Polaków, wielu Polaków będzie musiało skorzystać ze swoich oszczędności, żeby zorganizować Wigilię. Spotkać się ze swoimi rodzinami, zjeść ciepły, wigilijny posiłek. To musi się skończyć. Prezes Glapiński musi odejść. Zjednoczona Prawica musi odejść. Dziękuję. Kolejną osobą, która robierze kłot jest w punkcie do walczenia Platforma Młodych, Wiktoria Kalinowska. Dzień dobry. Szanowni Państwo, przejdźmy do meritum i porozmawiajmy o liczbach. Jeżeli chodzi o cenę karpia, która wzrosła aż o 75%, możemy powiedzieć, że jest to niesamowita przebidka. Gdyż kiedyś karpia mogliśmy dostać za cenę 40 zł. Teraz w chlepach widzimy go za 70 zł. Jest to cena tak naprawdę, możemy powiedzieć, krewetek tygrysi. Więc pomyślmy, do czego doprowadziła nas obecna inflacja. Dalej przychodni, pomyślmy o cenie oleju, który wzrósł aż o 55%, a wspomnijmy, że gość się w każdym polskim domu podczas użytku codziennego. Powiedzmy też o cenie cukru, który wzrósł aż o 50%, a także ceny choinek i dom święta. 16% więcej musimy teraz zapłacić, aby postawić piękną choinkę w domu. Przemyślmy, do czego prowadzi nas obecna inflacja. Dziękuję. Teraz zabierze głos wątpliwie Stowarzyszenia Zatwór na Młodych, Monika Konarzewskiej. Drodzy Państwo, święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi każdy z nas z niecierpliwością oczekuje prezentu pod świątecznym rzędu. Niestety na ten przywilej będzie czekać tylko co drugi Polak z tych krajów. Skurczyły się również oszczędności Polaków, przez co podarunki w tym roku będą dużo sprawniejsze. Do czego doprowadziły rządy Prawa i Sprawiedliwości? Co będzie za rok? To pytanie nasuwa się na usta milionów Polaków w tym kraju. Na sam koniec poproszę o zabranie głosu posła Nadzajem Michała Jarosza. Szanowni Państwo, dziękuję młodym osobom z Stowarzyszenia Platforma Młodych, którzy przygotowali dzisiejszą konferencję i zebrali dane na temat kwot poszczególnych produktów z tego koszyka, podstawowych produktów, które znajdują się na wigilijnych stołach, a także naszym otoczeniach, chociażby choinka. Te wszystkie kwoty, o których słyszeliśmy, niestety wzrastają i będą niestety wzrastać w następnym roku, bo inflacja nagle nie zatrzyma się w styczniu. To jest proces. Tak samo jak proces, to był proces oczywiście wychodzenia tej inflacji, pojawiania się i wzrostu inflacji w takiej skali, w której mieliśmy od wielu, wielu lat do czynienia. Przypomnę, że w tym roku jesteśmy w takim bardzo krótym okresie. Ta dróżyzna jest niestety też winą czynników zewnętrznych, w speciał pod covidowych zerwanych łańcuchów albo wydłużonych łańcuchów dostaw. To, że wielu produktów nie było w danym momencie na półkach sklepowych, między innymi spowodowało zwiększenie oczywiście inflacji, ale też przeciwniki zewnętrznych, jak chociażby wojna w Ukrainie. Natomiast pamiętajmy o tym, że jest jeszcze polityka gospodarcza rządów, jest polityka Narodowego Banku Polskiego. I za tą część odpowiadają politycy nie jedyni z rządzącej ekipy z premierem Morawieckim z PiSu, a także z panem Adamem Gleckim, prezesem Narodowego Banku Polskiego na czele. I to oni, wiedząc o tym, że ta inflacja do Polski dociera, że będzie z tym drobem, powinni reagować szybciej. Ta reakcja była zbyt późna, czego efektem są drogie święta. Najdroższe święta od wielu, wielu lat. Wpadła kwota, że ten podstawowy koszyk zniesie nawet 1259 zł. To jest bardzo duża kwota, na którą po prostu wielu doleg i wielu Polaków to po prostu nie stać. My dzisiaj im o tym informujemy, o tym mówimy. Potrzeba mówić jak jest. Niestety jest to drogo. Wielu Polaków nie będzie stać na te święta, że nie jest to tak, jak się kupowali w zeszłym roku, dwa lata temu, trzy lata temu. Jest to olbrzymi problem. Trzeba walczyć z inflacją, trzeba walczyć z drożewną. Niestety mamy wrażenie, że rząd nie ma pomysłu na walkę z drożyzną. I te święta będą po prostu przygrę dla wielu rodzin, zwłaszcza dla tych najuboższych. Zwłaszcza dla tych, którzy mają najmniejszą emeryturę, najmniej zarabiają. Dla nich będą to najtrudniejsze święta, dlatego że będą musieli po prostu zrezygnować z niektórych produktów, które się pojawiały na wigilijnych stołach. My dzisiaj mówimy o tym, bo trzeba mówić jak jest. Z tą drożyzną trzeba walczyć. A rząd dzisiaj nie ma kompletnie pomysłu na to, jak z tą drożyzną wygrać. Jeżeli nie ma pomysłu, jak wygrać z tą drożyzną, to po prostu trzeba zrezygnować. Niech odgadzą stery tym ludziom, którzy potrafili jej zachować wzrost gospodarczy. Kiedy Polska, pomimo tego, że w całej Europie był problem gospodarczy, to Polska była zieloną wyspą. To były czasy, kiedy Platforma Obywatelska wrzędziła w Polsce. My potrafimy w trudnych czasach przeprowadzić Polskę i przeprowadzać Polskę. Udowodniliśmy to kiedyś i udowodniliśmy to w przeszłości. Czas skończyć z tą ekipą. Ta ekipa powinna po prostu oddać władzę i przeprosić Polaków za to, co zrobiła. A właściwie za to, do czego doprowadziła, do tej drożyzny. Niestety, tak jak tutaj na tej tablicy, nic trudna się drożyzna. Trzeba to mówić Polakom, trzeba przypominać o tym Polakom i trzeba z drożytą walczyć. Rząd nie ma pomysłu. My widzieliśmy na cudownicze, to tam, że niestety rząd obecny, rządzący nie mają kompletnie na to pomysłu. Więc jeżeli nie mają pomysłu, to trzeba to oddać władzę. Dziękuję bardzo.