Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska alarmuje o 90 tys. zgonów, proponuje Zielony Dom

Koalicja Obywatelska alarmuje o 90 tys. zgonów, proponuje Zielony Dom

Koalicja Obywatelska alarmuje, że według najnowszych badań w Polsce z powodu smogu przedwcześnie umiera około 90 tysięcy osób rocznie i krytykuje skuteczność programu Czyste Powietrze. Mówca zarzuca rządowi, że zamiast inwestować w wymianę „kopciuchów” i termomodernizację woli finansować dopłaty do paliw kopalnych.

Skala problemu


W Polsce według najnowszych badań z powodu smogu przedwcześnie umiera około 90 tysięcy osób rocznie. Na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska i w raporcie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska nie padły jednak słowa o tak wysokich zgonach ani o tym, że Polska wciąż ma bardzo złe powietrze.

Krytyka Programu Czyste Powietrze i wydatków rządu


Mówca wskazuje, że Program Czyste Powietrze funkcjonuje od 2018 r., a przez 5 lat przeznaczono na dopłaty do wymiany kopciuchów około 4 mld zł. Tymczasem rząd w 2022 r. zasilił rynek jednorazowymi dopłatami do paliw kopalnych kwotą około 200 mld zł, z czego — według mówcy — zaledwie około 1,4 tej kwoty poszło na dopłaty dla obywateli, a większość trafiła do spółek energetycznych.

Propozycja 'Zielony Dom' i finansowanie z KPO


Mówca proponuje program 'Zielony Dom' obejmujący wymianę 3,5 mln kopciuchów, docieplenie niedocieplonych domów oraz montaż fotowoltaiki dla gospodarstw wrażliwych energetycznie. Program wyceniono na 230 mld zł, co — jak podkreślono — mieści się w środkach z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) wynoszących 58 mld euro (272 mld zł) i powinno zostać odblokowane.

Warunki lokalne i skutki społeczne


Przemawiający opisuje sytuację w Sokołowsku — sezon grzewczy trwający nawet 10 miesięcy, stare, nieocieplone budynki i mieszkańcy zmuszani do skrajnych decyzji, by obniżyć koszty ogrzewania. Zwraca też uwagę na palenie niesezonowanym drewnem (program 'Chrust Plus'), zniesienie norm jakości paliw oraz spalanie mułów węglowych i węgla brunatnego w przydomowych paleniskach jako czynniki pogarszające jakość powietrza.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Możecie oddechać? Oddechać? Proszę Państwa, według najnowszych badań w Polsce co roku z powodu smogu przedwcześnie umiera, nie jak dotychczas sądzono, około 48-50 tysięcy ludzi, ale aż 90 tysięcy mieszkańców tego kraju. Umiera w Polsce przedwcześnie z powodu smogu, tak mówią najnowsze badania. Ale kiedy wczoraj na Komisji Ochrony Środowiska, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska zaprezentował raport o jakości powietrza, nie usłyszeliśmy ani słowa o tym, że tak wysokie zgony, przedwczesne zgony obserwujemy w Polsce. Nie usłyszeliśmy ani słowa o tym, że Polska wciąż ma najgorsze powietrze w Europie. Usłyszeliśmy zapewnienia, że jest nieźle, że jest coraz lepiej, że program Czyste Powietrze działa. Tymczasem dane roczne nie kłamią, dane roczne są zatrważające i w Polsce wciąż z powodu smogu umiera, według najnowszych badań, 90 tysięcy ludzi. Program Czyste Powietrze jest, naszym zdaniem, zdaniem Zielonych celowo zaprogramowany tak, żeby objąć jak najmniejszą liczbę beneficjentów i na dowód tego podam kilka liczb. Program Czyste Powietrze funkcjonuje już od 2018 roku i do dziś, czyli 5 lat zainwestowano zaledwie około 4 miliardów złotych na dopłaty do wymiany kopciuchów. Jednocześnie, tylko w ciągu jednego roku, w 2022 roku rząd za pożyczki wpompował 200 miliardów na jednorazową interwencję, jednorazowe dopłaty do węgla, gazu, innych paliw kopalnych, paliw stałych. I nie łudźmy się, to nie były pieniądze przede wszystkim przeznaczone na dopłaty. To były dopłaty dla zwykłych obywateli. Zaledwie około 1,4 tej kwoty poszło na dopłaty dla zwykłych obywateli. Większość z tych 200 miliardów to były wprost transfery do spółek energetycznych, które jednocześnie odnosiły rekordowe zyski. I tak wygląda dzisiaj sytuacja. Z jednej strony obywatele trują się i umierają w smogu, z drugiej strony mamy wciąż niedziałający program Czyste Powietrze, które jako zieloni uważamy, że powinien mieć nazwę brudne powietrze. A jednocześnie rząd pompuje 200 miliardów w kolejne dopłaty do paliw stałych, do węgla, do gazu i zaledwie około 4 miliardów w 5 lat w program Czyste Powietrze. I to musi się zmienić. I jakie mamy odpowiedzi na to jako zieloni? KPO. KPO, Krajowy Program Odbudowy, tam są pieniądze na czyste powietrze. One muszą być wreszcie odblokowane. Te pieniądze, te 58 miliardów euro, czyli 272 miliardy złotych w programie Krajowego Planu Odbudowy wystarczą na to, żeby wymienić wszystkie 3,5 miliona kopciuchów w Polsce i pomóc ludziom. Po drugie, te pieniądze są i wystarczą na to, żeby docieplić wszystkie niedocieplone domy w Polsce osób, rodzin ubogich energetycznie, które dzisiaj wybierają pomiędzy opłaceniem rachunków za prąd, a zakupem jedzenia. To tak nie musi być. Tam w Krajowym Planie Odbudowy są pieniądze na docieplenie tych domów. I po trzecie, na zasilenie wszystkich domów wrażliwych energetycznie w tanią energię, tani prąd z fotowoltaiki. Ten program, docieplenie, wymiana wszystkich, całego 3,5 miliona kopciuchów w Polsce, tania fotowoltaika, czyli tani prąd na dachach naszych domów, u wszystkich ubogich energetycznie, nazwaliśmy programem Zielony Dom. Wyceniliśmy ten program na 230 miliardów złotych, czyli on swobodnie mieści się w tym Funduszu Krajowego Planu Odbudowy, który już od trzech lat powinniśmy w Polsce wdrażać. I taka jest nasza propozycja. Uważamy, że wystarczy tylko woli politycznej, żeby ten program wdrożyć i żeby w Polsce całkowicie zlikwidować smog z niskiej emisji. I żeby w Polsce całkowicie zlikwidować ubóstwo energetyczne. To wszystko jest możliwe w ramach Krajowego Planu Odbudowy. A teraz, jeżeli moi koledzy i koleżanka wciąż są w stanie oddychać. Szanowni Państwo, ja wczoraj na posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska przyjechałem z małej miejscowości Górskiej, z Sokołowska pod Wałbrzychem. Takim i słuchając wczoraj pani minister Magdy Gock, ja miałem wrażenie, że ona mówi o zupełnie innym kraju. Bo w czasie wystąpienia Giosiu słyszeliśmy takie terminy jak poprawa, pozytywne tendencje, incydentalne przekroczenia norm powietrza, podczas kiedy w takiej miejscowości jak moja, gdzie sezon grzewczy trwa nie tak jak w mieście 5 miesięcy, tylko 10 miesięcy. W górach grzeje się do czerwca i zaczyna się grzać we wrześniu. Nasz licznik powierzony na naszym domu mówi coś kompletnie innego. Ja miałem wrażenie, że pani minister mówi o zupełnie innym kraju. Takie miejscowości jak moja, a takich malutkich miejscowości jest w Polsce kilkanaście tysięcy. W szczególny sposób zostały dotknięte kryzysem ekonomicznym i energetycznym, ale również klimatycznym. Nasze domy to są głównie wampiry energetyczne. To są poniemieckie wille z niewymienioną stolarką, nietermomodernizowane. Jak sobie radzą moi sąsiedzi i sąsiadki, to są głównie emeryci. Proszę sobie wyobrazić, że dwie siostry postanowiły zamieszkać razem w jednym mieszkaniu, żeby obniżyć koszty energii o połowę. Inna sąsiadka postanowiła wyprowadzić się do Wrocławia do swoich dzieci, żeby nie ogrzewać swojego mieszkania. Tak po prostu jest taniej. To się dzieje w Polsce w XXI wieku, w sytuacji, w której przedstawicielka Ministerstwa Ochrony Środowiska i Klimatu mówi, że jest coraz lepiej. Jak jeszcze sobie radzą moi sąsiedzi i sąsiadki z Sokołowska? Ano, posłuchali rządu. Posłuchali trzech rad. Przede wszystkim wdrożyli program Chrust Plus. Chrust Plus. W Sokołowsku i w innych miejscowościach w całej Polsce pali się niesezodowanym, wilgotnym, nieprzygotowanym, nieprzystosowanym do tego drewnem. Po drugie posłuchali prezesa Kaczyńskiego, który powiedział, że należy palić wszystkim oprócz opon. Po trzecie rząd zniósł w październiku normy dotyczące jakości paliw. I co ląduje w piecach w całej Polsce? Lądują muły węglowe, lądują fluokoncentraty, ląduje węgiel brunadny, który nigdy nie powinien być spalany w przydomowych paleniskach indywidualnych. To wszystko nie zostało zawarte w raporcie Giosiu. A mam przekonanie, że to ma wybitny, bardzo mocny wpływ na jakość powietrza w Polsce. Jakie jest rozwiązanie? To jest to, o czym mówiła pani poseł Zielińska. Krajowy Plan Odbudowy, to jest kilkadziesiąt miliardów złotych właśnie na poprawę jakości powietrza w Polsce. Na głęboką termomodernizację, na niskoemisyjne i zeroemisyjne źródła ciepła, na panele fotowoltaiczne, na pompy ciepła itd. Ja z tego miejsca w imieniu mojej malutkiej wioski i całej polskiej prowincji apeluję do rządu, apeluję do premiera Morawieckiego, apeluję do pana prezydenta, żeby przestali już uprawiać ten chocholi taniec i naprawdę wzięli się do roboty. Uchwalili takie uchwały, które nie łamią praworządności, które zostaną zaakceptowane przez Komisję Europejską i które wreszcie uruchomią te miliardy, które już w tym sezonie grzewczym powinny działać. Od kilkunastu miesięcy te pieniądze powinny pracować. W kwietniu dowiemy się, jakie są wyniki raportu Giosiu za 2022. Zobaczycie Państwo, że one będą fatalne. I one są fatalne właśnie ze względu na decyzję rządu i ze względu na niewdrożenie Krajowego Planu Odbudowy. Dzięki. Ja podsumowując, chciałabym tylko powiedzieć, że w zasadzie wczorajszy raport Giosiu został absolutnie całkowicie zmiażdżony w tym samym momencie przez Polski alarm smogowy. I w zasadzie to, co podaje pisowski urząd, jak również jego ministrowie, mogą równie dobrze pisać po chińsku, japońsku czy w innym języku, którego Polacy i Polki nie rozumieją, bo nie ma to już żadnego znaczenia, ponieważ absolutnie całkowicie mijają się z prawdą. Jeżeli Państwo wszyscy daliście sobie sformatować umysły tym, że za 10 lat powstanie wspaniały atom i nas wszystkich uwolni z brudnej energii, ok, bardzo dobrze. Natomiast co przez te 10 lat? Przez te 10 lat możemy już od dwóch lat wykorzystywać pieniądze z KPO na właśnie to, co powiedział Michał i Ula, na termomodernizację, na odnawialne źródła energii, na wiatraki, które od ponad roku według projektu ustawy, który złożyliśmy, leżą i czekają w zamrażarce. Ja się dziwię, że tu nie ma miliona dziennikarzy i innych przedstawicieli innych partii, ponieważ to jest to, o czym my oddychamy na co dzień. To jest 90 tysięcy zgonów, to jest małe miasto co roku, które po prostu znika z mapy Polski. To są dzieci, które chorują regularnie, o czym mówią rodzice dla klimatu, na bardzo różne dziwne powikłania związane z płucami i kaszlem i jakimiś różnymi dziwnymi wirusami. To się wszystko naprawdę bierze bardzo mocno z zanieczyszczenia powietrza. My dzisiaj tutaj stoimy w maskach gazowych. Ja sobie sprawdzałam instrukcję usługi tej maski z 54 roku, wczoraj w internecie. Mamy 2023 i naprawdę przysięgam Państwu, że maseczki gazowe, czy antycovidowe, czy nie gazowe, tylko te antysmogowe, w których sobie biegaliśmy jeszcze dwa lata temu, możemy wyrzucić do kosza, ponieważ normy jakości w Polsce spadają, są coraz gorsze. I proszę nie słuchać Giosiu, tylko czytać raporty alarmu smogowego. Wymienialność kopciuchów w miejscowościach, które były liderami wymienialności, mówię o miejscowościach uzdrowiskowych, Rabka, Zrój i tak dalej, które na pewno wszyscy znamy, były liderami wymiany kopciuchów. Teraz znowu spadły, ponieważ PiS postanowił dopłacać do tego, żeby jednak kopciuchów nie wymieniać. Postanowił dopłacać do starych kopciuchów, postanowił dopłacać do węgla. Nie możemy się, proszę Państwa, na to godzić, ponieważ to, że zabójczego powietrza nie widać, nie znaczy, że go nie ma. I my się absolutnie temu sprzeciwiamy i bardzo, bardzo mocno apelujemy do mediów, żeby to jak najmocniej nagłaśniło. Uważam, że to powinno być naprawdę numer jeden od dzisiaj w mediach. To, że PiS kłamie i truje nas powietrzem, którego nie musimy od dwóch lat już, od dwóch, czy od nawet kilku lat, ale mówimy od dwóch lat, gdzie inne państwo już korzystają z KPO i przeprowadzają za to transformację energetyczną sprawiedliwą. My nadal tkwimy co najmniej w 54. roku, a może nawet dalej. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, te maski to nie są nowe maski. To są tak stare maski, jak polski system energetyczny. One mają, tak jak Ania powiedziała, kilkadziesiąt lat, tak jak kilkadziesiąt lat mają polskie elektrownie węglowe, które tak bardzo chwali, hołubi i dofinansowuje rząd Mateusza Morawieckiego. My do tego apelu dołączymy również właśnie prezent dla pana premiera, zestaw, maskę gazową, która być może przemówi mu do rozsądku i doprowadzi do zielonej transformacji energetycznej Polski. Dziękujemy. Mam pytanie, ponieważ dużo mówiły teraz o sądzie energetycznym, o KPO i tak dalej, ale wiemy, że jednym z kamieniem nowych były właśnie wiatraki słynne. Tak. Państwo mają jakieś przypuszczenie, do czego one cały czas są zamrożone, nawet staną ustawa rządowa przecież, która... Z jednej strony znamy obawy niektórych posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy mówią, że tam, gdzie w miejscowościach, w których stoją wiatraki lądowe, rodzi się mniej dzieci albo krowy nie dają mleka, więc z jednej strony są takie opowieści, ale z drugiej strony mamy takie podejrzenie, że wiatraki z najtańszą energią, którą dzisiaj generują, bo dzisiaj źródłem najtańszej energii na świecie są wiatraki lądowe, one są w pewnym sensie konkurencją dla dużego, scentralizowanego systemu energetycznego polskiego, który jest w całości we władaniu aktualnie ministra Sasina i rząd Prawa i Sprawiedliwości czerpie z tej centralizacji pełnymi garściami, choćby w kampaniach wyborczych, choćby też umieszczając w tych spółkach swoich znajomych, swojej rodziny, to jest duża siła dla rządu, którą on wykorzystuje. To są też rekordowe zyski energii. Przypomnę, rząd polski nie wprowadził, nie wdrożył prawidłowo rozporządzenia o dodatkowym opodatkowaniu przedsiębiorstw energetycznych za nadmiarowe zyski za zeszły rok, tak zwany windfall tax. To się nie wydarzyło. I mamy jako zieloni takie podejrzenie, że tak naprawdę chodzi o to, żeby nie było konkurencji dla tej bardzo drogiej energii, którą dzisiaj sprzedaje nam minister Sasin z premierem Morawieckim chwaląc się, że w roku absolutnej katastrofy kryzysu ekonomicznego i energetycznego spółki Skarbu Państwa na czele ze spółkami energetycznymi odnotowują rekordowe zyski, podczas kiedy zwykli obywatele odnotowują podwójne, potrójne, a w przedsiębiorstwa razy 10 rachunki energii, koszty rachunków energii. To jest nieakceptowalne. Myślę, że to jest prawdziwy powód, dlaczego nasza na przykład ustawa o odblokowaniu wiatru na lądzie wciąż od marca zeszłego roku leży w zamrażarcie sejmowej. Z tego samego względu rząd postanowił zablokować prosumeryzm w Polsce. Zyski według rządu Mateusza Morawieckiego, energetyka powinna być jak w PRL-u zcentralizowana. Zyski powinny czerpać wyłącznie z spółki Skarbu Państwa, a nie każdej i każda z nas. Rząd przeraził się entuzjazmem Polek i Polaków w stosunku do prosumeryzmu, w stosunku do samodzielnego radzenia sobie z kryzysem energetycznym. Postanowił to po prostu zablokować. Dlaczego zarabiać mają indywidualni przedsiębiorcy, jeżeli zarabiać może pan Obajtek i pan Sasiel? Tak jak powiedziałem, z tego, ile Państwo są, to jeszcze jedną sprawę chciałbym zapytać. Na końcu roku system komcyny, jak będzie wprowadzany. Ostatnio oglądałem, gdzie jest, nie wiem, jak widziałem, cel, ale to zadawia centrum magistracji, bo tu to uleś na jakieś tam, na upaństwo jakieś przypuszczenia uleczego. Zdawałoby się tu asydowo? Mamy takie przypuszczenie, ponieważ to nie jest jedyna część dyrektywy odpadowej europejskiej, która nie została jeszcze wprowadzona. Też przypomnę, że nie zostało do tej pory wprowadzone zakaz używania jednorazowego plastiku, między innymi. I również system kaucyjny. Ja mam takie wrażenie, że to kompletnie nie jest priorytetem Ministerstwa Klimatu i Środowiska. To nie jest kompletnie priorytetem ministra ozdoby, który jest za to odpowiedzialny. Minister ozdoba od praktycznie dwóch lat przychodzi dla Komisji Ochrony Środowiska i mówi, że to zaraz wpłynie. Tymczasem wciąż nie mamy, nie widzimy tego projektu. To po prostu kompletnie nie jest priorytetem. Priorytetem dla Ministerstwa Klimatu i Środowiska, bo Prawo i Sprawiedliwość nie dba o środowisko. Prawo i Sprawiedliwość zajęło się całkowicie pompowaniem grubych miliardów spożyczek w spółki energetyczne, w te wszystkie pseudo-dopłaty jednorazowe w zeszłym roku. I tym zajmowało się Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Ja nigdy w żadnym innym kraju nie widziałam minister klimatu, która przychodziłaby regularnie do Sejmu i opowiadała, jak ważne jest, żeby utrzymać węglowe spółki, żeby one dalej mogły produkować energię z węgla, najdroższą, już jedną z najdroższych w Europie. A kompletnie nie ma priorytetu na takie prawdziwe działania prośrodowiskowe. Ja uważam, że dopóki nie będzie w Ministerstwie Klimatu, zupełnie nie zmieni się ten rząd, nie będzie tam kogoś, kto konsekwentnie chce zadbać o środowisko, to po prostu nic się w tej sprawie nie zmieni i te dyrektywy dalej nie zostaną wdrożone. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.