Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Daniel Obajtek miał pobrać nielegalne 991 tys.

Koalicja Obywatelska: Daniel Obajtek miał pobrać nielegalne 991 tys.

Koalicja Obywatelska oskarżyła Daniela Obajtka o pobranie nielegalnych dodatkowych wynagrodzeń w spółce Orlen i zapowiedziała zawiadomienia do prokuratury. Powołując się na analizę dr. Dariusza Wieczorka, wskazała na nielegalny pobór 991 054 zł przez Obajtka oraz ponad 6,7 mln zł łącznie przez członków zarządu.

Najważniejsze ustalenia


Koalicja Obywatelska przedstawiła tezę, że prezes Orlenu pobierał oprócz wysokiego wynagrodzenia podstawowego i premii także dodatkowe, zdaniem KO - nielegalne - kwoty. Według przedstawionych wyliczeń Daniel Obajtek miał pobrać 991 054 zł niezgodnie z przepisami, a wszyscy członkowie zarządu łącznie ponad 6,7 mln zł.

Podstawy prawne i zarzuty


Przemawiający powołał się na ustawę kominową z 2016 roku oraz coroczną ustawę okołobudżetową, twierdząc, że przepisy te były obchodzone. Koalicja podkreśliła, że obowiązujące prawo miało ograniczać rozpasanie wynagrodzeń w spółkach Skarbu Państwa i że w jej ocenie doszło do naruszeń tych regulacji.

Dowody i planowane działania


Jako dowód przytoczono analizę dr. Dariusza Wieczorka z Uniwersytetu Gdańskiego oraz brak odpowiednich zapisów w Biuletynie Informacji Publicznej spółki. Koalicja zapowiedziała przesłanie pełnych wyliczeń mediom oraz skierowanie zawiadomień do prokuratury wobec premiera i Rady Nadzorczej Orlenu.

Kontekst i konsekwencje


Mówca porównał sprawę do poprzedniej afery dotyczącej drugich pensji, wykrytej przez Krzysztofa Brejzę, i nazwał sprawę „rozwojową”. Koalicja domaga się zwrotu środków do budżetu państwa oraz wyjaśnień dotyczących stosowania przepisów przez nadzorujące ministerstwo.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Którzy kierują spółkami Skarbu Państwa brania premii. Okazuje się, że członkowie zarządów największych spółek Skarbu Państwa, w których zarabia się tą podstawową pensję w gigantycznych wysokościach, nadal biorą premię. Zwrócę uwagę na to, że chociażby sam prezes Orlenu, pan Daniel Obajtek, premię za ubiegły rok miał w wysokości blisko miliona złotych. Okazuje się, że tej pazernej władzy to nie wystarcza. Okazuje się i za chwilę to Państwu pokażemy, że oprócz tego ogromnego podstawowego wynagrodzenia, oprócz gigantycznych premii, w spółce Orlen w sposób nielegalny pan Daniel Obajtek i jego koleżanki i koledzy z zarządu spółki Orlen pobierają nielegalnie dodatkowe kwoty, dodatkowe wynagrodzenia. Jak Państwo wiedzą, wynagrodzenia w tak dużych spółkach, jak spółka Skarbu Państwa określa m.in. ustawa kominowa i co roku ustawa okołobudżetowa. Ustawa kominowa z 2016 roku i co roku ustawa budżetowa. Okazuje się, że te ustawy przez spółkę Orlen i tak naprawdę nadzorującego go tę spółkę ministra nie są przestrzegane. Z analiz, które posiadamy, wyślemy te analizy Państwu niezwłocznie po naszej konferencji prasowej, to jest analiza dr. Dariusza Wieczorka z Uniwersytetu Gdańskiego wynika, że sam Daniel Obajtek w spółce Orlen pobrał nielegalnie 991 tysięcy złotych wynagrodzenia. To jest zawierzone wynagrodzenie, które po prostu powinien zwrócić do spółki Orlena tak naprawdę na końcu. To są przecież wszystko pieniądze publiczne. Wszyscy członkowie zarządu pobrali nielegalnie ponad 6 milionów 700 tysięcy złotych. Mamy dokładne wyliczenia, prześlemy je Państwu niezwłocznie po naszej konferencji prasowej, ale oczywiście o tych wszystkich danych poinformujemy również prokuraturę. Szanowni Państwo, pamiętacie pewnie aferę, z którą mieliśmy do czynienia kilka lat temu, aferę, którą wykrył wtedy poseł Krzysztof Brejza, która mówiła o drugich pensjach w rządzie. Tu mamy do czynienia z czymś bardzo podobnym, bo tu mamy drugie pensje w spółkach Skarbu Państwa, na przykładzie Orlenu. Pan Daniel Obajtek nielegalnie podjął pensję w wysokości 900 tysięcy złotych. To nie jest jedyny przykład, bo ta sprawa jest rozwojowa, ale trzeba powiedzieć, że każdy powinien się o tym dowiedzieć, że jeżeli chodzi o pana Daniela Obajtka, to on miesięcznie, średnio zarabia około 180 tysięcy złotych. I to było ciągle mało. Nie wystarczyło 150, 160, chciał mieć dodatkową premię i dodatkową pensję. Każdy Polak wie, że ustawa kominowa została stworzona po to, żeby w spółkach Skarbu Państwa nie było rozpasania, żeby prezesi spółek Skarbu Państwa nie zarabiali milionów złotych, żeby spółki Skarbu Państwa były jakoś pod kontrolą. W związku z tym ta cała szajka, ta cała banda z prezesem Obajtkiem na czele zdecydowała o tym, żeby tę ustawę po prostu obejść. Żeby obejść ustawę kominową i ustawę okołobudżetową. I w związku z tym, tak jak powiedziała pani poseł, dzisiaj składamy zawiadomienie do prokuratury na pana premiera Jacka Sasina, bo to Ministerstwo Aktywów Państwowych nadzoruje Orlen. To Ministerstwo Aktywów Państwowych de facto pośrednio wypłaca pensję panu Danielowi Obajtkowi po to, żeby mógł kupować te wszystkie swoje nieruchomości. Drugie zawiadomienie do prokuratury kierujemy na Radę Nadzorczą Orlenu, bo to Rada Nadzorcza Orlenu powinna w tej sprawie podjąć odpowiednią uchwałę i zamieścić tę informację w Biuletynie Informacji Publicznej. Ta informacja się tam nie znalazła. Te pieniądze, mówimy tu o kwocie prawie 7 milionów złotych, powinny być zwrócone do budżetu państwa. Ja nie wiem, szczerze mówiąc, myślę, że pani poseł również, jakie nieruchomości pan Daniel Obajtek za to kupił. Na pewno jest ich dużo i na pewno są w miejscach, gdzie wkrótce powstanie jakaś elektrownia czy autostrada. Ale jedno jest pewne, te pieniądze, które przyjął, to są pieniądze, które przyjął nielegalnie i te pieniądze muszą zostać zwrócone do budżetu państwa. Jeżeli są w tej sprawie jakieś pytania, to bardzo prosimy. Ustawa kominowa działa razem z ustawą okołobudżetową. Ustawa okołobudżetowa zamraża wskaźniki na poziomie 2016 roku. Pan Daniel Obajtek wziął ustawę kominową, ale nie wziął ustawy okołobudżetowej. W związku z tym wypłaca sobie dużo wyższą pensję, niż to wynika z polskiego prawa. Takie zamrożenie dotyczy na przykład sfery budżetowej czy nauczycieli. I to jest obowiązujące w Polsce prawo. To nie jest tak, że dzisiaj każdy, nawet jeżeli jest paniem Danielem Obajtkiem, nawet jeżeli jest bardzo bliskim przyjacielem pani Beaty Szydło czy Jarosława Kaczyńskiego, może sobie dzisiaj w polskim państwie wypłacić dowolną pensję. Tak to nie działa. Więc te prawie milion złotych nielegalnego poboru pensji przez Daniela Obajtka powinno być natychmiast zwrócone do budżetu państwa. Jesteśmy absolutnie pewni, że tu zostało złamane prawo, dlatego że ustawa i przepisy w tej sprawie są jasne. Jeżeli nastąpiłoby jakieś wyłączenie Orlenu, jeżeli chodzi o kwestie pensji, ta informacja musiałaby się znaleźć w Biuletynie Informacji Publicznej Spółki. Dokładnie sprawdził to pan doktor, sprawdziliśmy to my, sprawdziła to cała rzesza analityków. Takiej informacji w Biuletynie Informacji Publicznej nie ma. W związku z tym ten prawie milion złotych musi być zwrócony do budżetu państwa. Jaka jest maksymalna prańcja, jako pan Obajtek, w tej chwili pan Daniel Obajtek, jeżeli chodzi o rok 2021, zarobił 2 miliony złotych 276 tysięcy. Jeżeli odejmiemy od tego 991 tysięcy 54 złote, wychodzi to maksymalna kwota, jaką Daniel Obajtek mógł zarobić. Więc oni zrobili maksimum plus milion złotych. To była decyzja, jak rozumiem, spółki, ale nie mająca nic wspólnego z polskim prawem. Przypomnę, że ustawa kominowa w tej wersji została przyjęta przez Jarosława Kaczyńskiego w roku 2016. To on ją zapowiedział. Dokładnie tak. Oczywiście dzisiaj rolą prokuratury jest zbadanie tej sprawy. Tak jak powiedziałam, wyliczenia dotyczą każdego roku. Każdego roku ta ustawa okołobudżetowa obowiązuje. Zwracam też uwagę na to, że Orlen nie jest jedyną spółką, którą obowiązuje ustawa kominowa i ustawa okołobudżetowa. Ale na razie z tych informacji, które posiadamy wynika, że na pewno spółka Orlen to prawo po prostu omija. To jest łącznie przez ten okres, kiedy pan Daniel Obajtek pełni funkcję prezesa w zarządzie Orlenu. To jest blisko milion złotych nienależnego wynagrodzenia pobranego przez pana prezesa. Ale podkreślam, ten problem dotyczy także wszystkich członków zarządu. I takie dokładne wyliczenia, ile każdy z członków zarządu, też niezwłocznie państwu i tę analizę państwu za chwilę przekażemy. To jest łącznie blisko 7 milionów złotych. Też oczywiście tu w tym wszystkim jest Rada Nadzorcza, jest nowa członkini Rady Nadzorczej, pani Janina Goss. Nasze zawiadomienie dotyczy również członków Rady Nadzorczej, ale oczekujemy, że ktoś, kto wejdzie, wszedł do tej Rady Nadzorczej niedawno. W tej sprawie też wlikniwie się przyjrzy, bo zwrócę uwagę na to, że odpowiedzialność przy podejmowaniu decyzji, strategicznych decyzji, czy ważnych decyzji w spółkach Skarbu Państwa, w tym w Orlenie, jest po stronie Rady Nadzorczej. Rada Nadzorcza to nie jest tylko kwestia tego, że każdy z członków Rady pobiera gigantyczne, w tym przypadku co miesiąc, wynagrodzenie. Tylko te wynagrodzenia wiążą się też z odpowiedzialnością. Wiążą się też z odpowiedzialnością karną. Stąd nasze zawiadomienie do prokuratury. Jeszcze dwie informacje. Szanowni Państwo, my to dokładnie liczyliśmy, jeżeli chodzi o zarobki Pana Obajtka. Nie uwzględniając tej nielegalnej premii, Pan Obajtek zarabiałby, uwaga, 5 tysięcy złotych dziennie. Ja nie wiem, czy ktoś w polskim społeczeństwie może sobie taką pensję wyobrazić. Ja nie mogę. Jeździmy po Polsce, wiemy, jak i ludzie dzisiaj mają problem z ogrzewaniem, z elektrycznością, z rachunkami. 5 tysięcy złotych dziennie to było za mało. Musiało być 7 tysięcy złotych dziennie. Musiało być ponad 2 miliony złotych rocznie, żeby bilans u Pana Obajtka w kieszeni się zgadzał. Pamiętamy zobowiązania prezesa PiSu i samego PiSu, który mówił, że premii w spółkach Skarbu Państwa nie będzie. To wszystko okazało się nieprawdą. To wszystko okazało się bzdurą. Same spółki Skarbu Państwa po prostu dzisiaj obchodzą i nielegalnie wypłacają świadczenia swoim prezesom i swoim zarządom. I to nie ma nic wspólnego z legalnością, ale ma za to dużo wspólnego z chciwością, z pazernością i z takim pisowskim podejściem do państwa, które traktuje się po prostu jak własność prywatną, a nie jak własność publiczną. Szanowni Państwo, żeby jeszcze precyzyjnie odpowiedzieć, Pan redaktor pytał o dokładne dane, żebyśmy wiedzieli o jakiej skali mówimy. W 2021 roku pensja podstawowa Daniela Obajtka to był milion złotych 17 tysięcy. Premie, premie one się nazywały. W 2018 roku, od czasu kiedy pełni funkcję prezesa zarządu spółki Orlen, pan zarobił 7 milionów 313 tysięcy złotych. 7 milionów 313 tysięcy złotych. Tyle Pan Daniel Obajtek zarobił. To są pieniądze, które rzeczywiście, jak widać, pozwalają mu inwestować w nieruchomości. My też to zresztą pokazujemy. I część z tego wynagrodzenia, te 991 tysięcy złotych, to jest wynagrodzenie po prostu nielegalne. Dzisiaj jadąc do Sejmu byłem w sklepie spożywczym i tam można było puścić kupon Totolotka. I był taki duży napis, kumulacja, 2 miliony złotych. Tyle można wygrać w Totolotka. To Pan Daniel Obajtek zarobił 7 w ciągu tych lat, więc tak naprawdę w kumulację w Totolotka trafił już trzykrotnie. Jeżeli chodzi o ilość nieruchomości, na pewno jest to wielokrotność dziesiątki. I na pewno dowiemy się w tej sprawie wiele więcej. Jedno jest pewne, jeżeli ktoś zastanawia się, dlaczego dzisiaj paliwo na polskich stacjach jest tak drogie, to wystarczy spojrzeć na tę tablicę i wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak wyglądają zarobki dzisiaj w tego typu spółkach, jak wyglądają marże, jak wyglądają dochody i na co one są przeznaczane. Bo one są właśnie przeznaczane między innymi na pensję takiego człowieka, jak Pan Daniel Obajtek, co do którego nawet większość polityków PiSu już chyba ma wątpliwości. Oczywiście oczekujemy reakcji prokuratury, zdając sobie sprawę, w jakich warunkach dzisiaj prokuratura funkcjonuje i że prokuratura jest tak naprawdę narzędziem w rękach rządzących, narzędziem w rękach ministra Ziobry, ale to nie znaczy, że my mamy się uchylać od obowiązku zawiadomienia organów ścigania właśnie w takiej sprawie. To prokuratura też ma narzędzia, żeby wejść do takiej spółki, sprawdzić wszystkie dokumenty i po prostu wyciągnąć odpowiedzialność, konsekwencje. To jest odpowiedzialność prokuratury. A jeśli prokuratura się nie zajmie tym teraz, to zajmie się na pewno po wyborach. Co panu? W tej sprawie przede wszystkim może grozić mu to, że musi oddać pieniądze. To jest najważniejsza rzecz, która może mu grozić. Natomiast odpowiedzialność karna grozi Radzie Nadzorczej i ministrowi Sasinowi, który nie dopełnił swoich obowiązków, będąc nadzorującym ministrem spółki Skarbu Państwa. Ustawa kominowa mówi jasno, że dotyczy każdej spółki, w której Skarb Państwa ma udział, jakikolwiek udział w Orlenie, to jest 49,9%. Inni udziałowcy to też często spółki Skarbu Państwa. Też pewnie wszyscy pamiętamy panią premier Szydło, która kiedyś broniła tych premii ministrów, którzy wypłacali sobie drugą pensję, uderzając pięścią w pulpit i mówiąc, że te pieniądze im się po prostu należały. To jest dewiza, którą oni przyjęli. Wtedy, kiedy widzimy nowe wille, nowe pensje, nowe premie, to całe rozpasanie, to widać, że oni już po prostu kradną wiadrami. Oni robią wszystko, żeby te pieniądze znalazły się u nich jak najszybciej, bo oni uważają, że te pieniądze im się po prostu należą. A ja szczerze mówiąc uważam, że im się nie należą i że wszystkie te wille i całe te nienależne premie powinny z powrotem trafić do budżetu państwa, bo to nie jest budżet PiSu, to jest budżet państwa. Między tym nie ma znaków równości. Dziękujemy bardzo.