Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Sławomir Nitras: Ustawa 'Czyste ręce' dla jawności majątków

Sławomir Nitras: Ustawa 'Czyste ręce' dla jawności majątków

Sławomir Nitras przedstawił projekt ustawy "Czyste ręce", domagający się jawności majątków polityków, szefów urzędów centralnych oraz prezesów spółek Skarbu Państwa. Zapowiedział, że Komisja Ustawodawcza będzie opiniować zgodność projektu z konstytucją i że oświadczenia majątkowe mają być jawne przez 6 lat, analogicznie do ministrów i parlamentarzystów.

Najważniejsze ustalenia


Projekt zgłoszony przez Sławomira Nitrasa i grupę posłów nakłada obowiązek składania oświadczeń majątkowych przez polityków, szefów urzędów centralnych, prezesów spółek Skarbu Państwa oraz ich małżonków. Oświadczenia miałyby być jawne przez 6 lat - tak jak ma to miejsce w przypadku ministrów i parlamentarzystów.

Kontekst i powody projektu


W wystąpieniu podkreślono problemy z jawnością majątków czołowych polityków PiS i przypadek Daniela Obajtka, który według mówcy ujawniał majątek jedynie wybranym mediom. Wskazano też na zalegającą od dwóch lat w Trybunale Konstytucyjnym ustawę o jawności majątków oraz ryzyko stosowania standardów "rosyjskich" lub "białoruskich" zamiast standardów zachodnioeuropejskich.

Zakres proponowanych zmian


Projekt ma na celu doprowadzenie do pełnej jawności życia publicznego - obejmuje właścicieli majątków, osoby przepisujące aktywa na małżonków oraz prezesa spółek z udziałem Skarbu Państwa. Celem jest uproszczenie przepisów i wyeliminowanie sytuacji, w których część osób w praktyce unika pełnej transparentności.

Komisja i dalsze kroki


Autorzy oczekują, że Komisja Ustawodawcza zaopiniuje dziś projekt, a następnie Pani Marszałek dopuści go do rozpatrzenia na posiedzeniu Sejmu. Projekt bywał określany w wystąpieniu jako "Leks Obajtek" i ma być odpowiedzią na wątpliwości dotyczące pochodzenia majątków osób zajmujących wysokie stanowiska publiczne.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry, szanowni państwo. Witamy serdecznie na konferencji prasowej Klubu Koalicji Obywatelskiej. Jesteśmy w sprawie bardzo ważnej tutaj z państwem, w sprawie majątków polityków rządzących, ale też polityków w ogóle. Jak państwo wiedzą, od właściwie pięciu lat czołowi politycy PiSu mają problem z pokazaniem własnych majątków. Często powołują się na to, że prawo im tego zabrania. Często powołują się na to, że musi być zachowana ich prywatność. Z taką sprawą zderzyliśmy się w sprawie Daniela Obajtka. Pan Daniel Obajtek tylko wybranym mediom pokazał część swojego majątku. Dziś jest tak wiele pytań w sprawie majątku czołowych polityków PiSu, że właściwie każdy dzień przynosi nowe szczegóły. Od dwóch lat w Trybunale Konstytucyjnym znajduje się ustawa, która mówi o tym, że majątki polityków, ale też szefów urzędów centralnych oraz ich żon muszą być jawne. Jednak Trybunał Konstytucyjny, który Trybunałem już dawno nie jest, tę ustawę po prostu schował i nie zamierza jej rozpatrywać. Dzisiaj pojawia się na to przestrzeń. Ogromna szansa. Dlatego, że dzisiaj Komisja Ustawodawcza pod przewodnictwem pana posła Arkadiusza Myrchy zajmie się ustawą, którą my nazwaliśmy ustawa czyste ręce. Tę sprawę wniósł do Sejmu pan poseł Sławomir Nitras wraz z grupą posłów. Ustawa, którą dziś powinniśmy nazwać po prostu leksobajtek. Ustawa, którą mówi jasno, że wszyscy politycy, wszyscy szefowie urzędów centralnych i przede wszystkim wszyscy prezesi spółek skarbu państwa muszą mieć jawne majątki w imię naczelnej zasady jawności życia publicznego. Nie może być tak, że w Polsce są równi i równiejsi. Nie może być tak, że jest grupa ludzi, która swoje majątki musi pokazać, tak jak robią to posłowie i senatorowie, ale ci, którzy zarabiają najwięcej, ci, którzy są dzisiaj upchnięci w spółkach skarbu państwa nie muszą tego robić. To jest absolutnie jawnie sprzeczne z interesem publicznym, bo w interesie publicznym jest to, żeby wszystko co publiczne było jawne, bo pochodzi z publicznych pieniędzy, pochodzi z pieniędzy podatników. Dlatego dzisiaj o godzinie 12 odbędzie się bardzo ważna komisja, w której to komisja będzie opiniowała, czy ustawa jest zgodna z konstytucją. O szczegółach opowie pan poseer Sławomir Nitras. Bardzo proszę. Rzeczywiście przedstawiliśmy projekt ustawy czyste ręce. Chcielibyśmy, żeby w Polsce obowiązywały standardy takie jak w zachodniej Europie. To znaczy, że politycy, ich majątki są jawne. Nie chcemy, żeby w Polsce obowiązywały, tak jak niestety dzieje się to dzisiaj, standardy rosyjskie czy standardy białoruskie, w których to blogerzy, politycy opozycji, za pomocą dronów, nakręcanych filmów udowadniają, jakim majątkiem dysponuje prezes danej firmy, polityk PiSu czy wręcz premier. Ja jako parlamentarzysta nie zgadzam się z tym, żeby polski premier na modłę rosyjską utajniał swój majątek. Wszyscy wiemy, że premier Morawiecki dysponuje majątkiem rzędu kilkuset milionów złotych. W tym czasie w jego oświadczeniu majątkowym możemy przeczytać, że tak naprawdę dysponuje kwotą kilku milionów złotych. Wszyscy obserwujemy spektakl od kilku tygodni, kiedy politycy opozycji, dziennikarze ujawniają kolejne nieruchomości pana prezesa Obajtka. Tak nie powinno być. Majątek prezesa Obajtka po prostu powinien być jawny. Powinien być jawny, kiedy był wójtem. Powinien być jawny, kiedy był prezesem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. I powinien być jawny, kiedy jest prezesem jednej czy też drugiej spółki z udziałem Skarbu Państwa. Taki jest po prostu europejski standard. I tylko Polska pod tym względem odbiega od tych właśnie europejskich norm. Przedstawiamy projekt ustawy, który to prostuje, który mówi wprost, że wszyscy politycy, najważniejsi politycy w państwie, również ich małżonki, jeżeli przepisują czy chowają swój majątek na swoich partnerów, w którym prezesi spółek Skarbu Państwa, w którym prezesi dyrektorzy instytucji publicznych, administracji takich jak właśnie prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa po pierwsze są zobowiązani do składania oświadczeń majątkowych i po drugie, że te ich oświadczenia majątkowe są z mocy prawa przez 6 lat, analogicznie jak do ministrów, analogicznie jak to się odnosi do parlamentarzystów, są po prostu jawne. Rzeczywiście, tak jak mówi Pan Przewodniczący Tomczyk, ten projekt ustawy leży w Sejmie dwa lata u Pani Marszałek. Pani Marszałek po dwóch latach pozwoliła na pracę. My oczekujemy, że dzisiaj Komisja ten projekt rozpatrzy, a od Pani Marszałek Witek oczekujemy, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu ten projekt zostanie przedstawiony do rozpatrzenia. Ten projekt można nazwać, jak Państwo wolicie, można nazwać Leks Obajtek, można nazwać Leks Morawiecki, a można też nazwać, że to jest projekt, który uzdrawia chore państwo, chore relacje w państwie pomiędzy politykami a społeczeństwem, zarządów Prawa i Sprawiedliwości. Panie Przewodniczący. Szanowni Państwo, zasada jawności życia publicznego wyrażona w artykule 61 Konstytucji jest świętą zasadą państwa demokratycznego. To obywatele, to blisko 40 milionów Polaków płacąc podatki utrzymuje pana Morawieckiego, utrzymuje pana prezesa Kaczyńskiego i wszystkich polityków PiSu, którzy zobowiązani są do tego, żeby majątki pokazywać. Ale chroniąc się zagmatwanymi przepisami, chronią to, co powinno być jawne. Naszym zadaniem jako parlamentarzystów, jako władzy ustawodawczej jest obowiązek realizacji, pełnej realizacji konstytucyjnej gwarancji jawności życia publicznego. Bo nie może być tak, że premier polskiego rządu albo osoba, która stoi na czele największej w Polsce spółki skarbu państwa jest ponad prawem. Nie może być tak, że cała Polska ma wątpliwości co do pochodzenia i legalności pochodzenia majątku, a panowie się stawiają ponad prawem. Musimy tą sprawę wyprostować, należy przepisy w tej materii zmienić. W interesie wszystkich sił politycznych jest to, żeby jawność życia publicznego była w pełni realizowana. Politycy PiSu mówili o tym od lat. Pan minister Kamiński z panem ministrem Wąsikiem zapowiadali zmiany, zapowiadali rejestry, ale nic się nie wydarzyło w tej sprawie. Politycy sił prodemokratycznych zawsze opowiadali się za jawnością życia publicznego i nigdy nie mieliśmy problemów, jeśli chodzi o głosowanie w tym temacie. Dlatego apeluję do wszystkich i zarówno członków komisji ustawodawczej, jak i do wszystkich parlamentarzystów, żeby popierali te dobre rozwiązania, które przedstawił przed chwilą pan poseł Sławomir Nitras. Szanowni Państwo, jak Państwo pamiętają, Jarosław Kaczyński powiedział kiedyś, że w Polsce trzeba zastąpić jedne elity drugimi. Jak wyglądają dzisiaj elity według PiSu? Więc te elity wyglądają tak. Najpierw bierze się kogoś, kto jest absolutnie niekompetentny. Później tego kogoś umieszcza się w spółce Skarbu Państwa, żeby zarabiał tam miliony złotych. A później utajnia się jego majątek, żeby opinia publiczna nie mogła poznać faktów na ten temat. Jeżeli tak mają wyglądać nowe elity, no to z całym szacunkiem, myślę, że dla żadnego polskiego obywatela to nie są żadne elity. To są ludzie, którzy po prostu na majątku państwowym chcą się uwłaszczyć. Którzy chcą zrobić wszystko, żeby ten majątek później był tajny. I to nie są elity, tylko to są ludzie, którzy powinni siedzieć na ławie oskarżonych przed najpierw niezależnym prokuratorem, a później niezależnym sądem. Jeśli są jakieś pytania, to bardzo proszę. Jeśli mogę tylko jeszcze jedną uwagę. Zwróćcie Państwo uwagę na tzw. ujawnienie majątku przez pana Obajtka. To o czym epatuje pan Obajtek od dwóch dni. Muszę zwrócić uwagę, że bez regulacji prawnych w tym zakresie, on może powiedzieć co chce. On może ujawnić to, co mu się podoba. Tak jak to robi dzisiaj Morawiecki. Morawiecki mówi, proszę bardzo, to jest mój majątek. Mimo, że to nie jest jego majątek, bo jego majątek jest ukryty na jego żonę. To samo jest wiarygodnością słów pana Obajtka, który przez ten długi okres ukrywał. Tylko przyjęcie ustawy, który mówi o sankcji za podawanie informacji nieprawdziwych i obowiązek podania informacji zmusi Obajtka do podania informacji prawdziwych, a nie jakieś jego oświadczenia. Proszę nie wierzyć w żadne słowo Obajtka, dopóki nie będzie sankcji, która mówi o tym, co się stanie, jeśli on kłamie. Dzisiaj takiej sankcji nie ma. Dziękujemy państwu bardzo. Dziękujemy państwu bardzo. Tak, proszę. Chodź. Chodź, chodź. Aha. Dobra. My nie mamy nic do ukrycia. I namawiamy do tej odwagi również pana Morawieckiego i pana Obajtka. Dziękujemy bardzo. Dzięki.