Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Fiasko rządu w sprawie Turowa

Koalicja Obywatelska: Fiasko rządu w sprawie Turowa

Koalicja Obywatelska skrytykowała rząd za nieudolność w prowadzeniu sprawy kopalni Turów i wezwała do rzeczowych negocjacji z Republiką Czeską oraz zabezpieczenia pracowników regionu. Organizacja podkreśliła, że rząd lekceważył ostrzeżenia, nie przeprowadził wymaganej analizy oddziaływania na środowisko i powinien wykorzystać argumenty dotyczące planów budowy ekranu przeciwfiltracyjnego przez PGE.

Najważniejsze ustalenia


- Koalicja przypomniała, że od lat ostrzegała przed lekceważeniem kwestii odkrywki Turów i zarzuciła rządowi ignorowanie wniosków czeskich, co doprowadziło do skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE i groźby środka tymczasowego w postaci zamknięcia kopalni.

Negocjacje i postulaty czeskiej dyplomacji


- Wskazano pięć punktów, które powinny być przedmiotem rozmów z czeską stroną - budowa ekranu przeciwfiltracyjnego, odszkodowania za utraconą wodę, budowa alternatywnych źródeł wody, utworzenie funduszu łagodzącego skutki braków wody oraz powołanie międzyrządowej komisji monitorującej wpływ odkrywki.

Pytania o zgodność z prawem i odpowiedzialność władz


- Koalicja domaga się wyjaśnień, dlaczego rząd i odpowiednie ministerstwo wydały koncesję na wydobycie z perspektywą do 2044 roku bez wymaganej prawem europejskim analizy skutków środowiskowych oraz kto ponosi odpowiedzialność za decyzje urzędników prowadzące do postępowania przed TSUE.

Bezpieczeństwo energetyczne i sytuacja pracowników


- Mówca apelował o myślenie o bezpieczeństwie energetycznym domów, przedsiębiorstw, szpitali i szkół oraz o sprawiedliwej transformacji regionu, by 3,5 tysiąca osób pracujących w kopalni nie zostało nagle pozbawionych środków do życia.

Ryzyko napięć społecznych


- Zwrócono uwagę na nasilające się nastroje ksenofobiczne wobec Czechów w rejonie Bogatyni i zaapelowano do premiera o uspokojenie nastrojów, a nie podsycanie konfliktu przez partie i środowiska, które eskalują emocje.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Obywatelskiej, związanej z bieżącą sytuacją dotyczącą Turowa. Wszyscy wiemy, że jako opozycja ostrzegaliśmy już od lat, a szczególnie ostrzegaliśmy w tym roku, by polski rząd nie lekceważył kwestii kopalni Turów oraz wniosków Czechów, najpierw do Komisji Europejskiej, a potem do skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącej odkrywki Turów. Rząd jednak pozostawał głuchy na te argumenty. Nawet podczas zwołanej na nasz wniosek, razem z Klubem Lewicy, Komisji Sejmowej 30 marca, przedstawiciele polskiego rządu mówili, że mają wszystko pod kontrolą, że argumenty Czechów są niewystarczające i nie ma żadnego zagrożenia, by Tsuę przychylił się do wniosku, który wystosowała Republika Czeska, dołączonego do skargi, a w tym wniosku oczekiwała właśnie środka tymczasowego w postaci zamknięcia kopalni Turów. Jesteśmy w momencie, w którym jesteśmy. Cieszę się, że po naszych apelach, które ponawialiśmy w piątek, ponawialiśmy w sobotę, w niedzielę, w poniedziałek, premier Mateusz Morawiecki ogłosił dzisiaj, dosłownie przed chwilą, że spotka się z premierem Babiszem, by porozmawiać o kwestii Turowa i o możliwości wycofania przez Republikę Czeską skargi do Tsuę. To by rozwiązało sprawę, natomiast niepokojące są informacje, jakich argumentów premier Morawiecki chce użyć, by przekonać czeski rząd do wycofania skargi do Tsuę. Z jednej strony jest okej, że premier Morawiecki chce poruszyć kwestie pięciu punktów, które już od dawna, już na spotkaniu 12 lutego przedstawiła dyplomacja czeska dotyczące polskiej strony. Te kwestie dotyczą budowy ekranu przeciwpyłowi, odszkodowań za utraconą wodę, budowy alternatywnych źródeł wody, także utworzenia funduszu, który by łagodził skutki braku wody i powołania międzyrządowej komisji, która kontrolowałaby wpływ na środowisko odkrywki turów. To są rzeczy, o których trzeba rozmawiać i gdzie można dojść z Czechami do porozumienia. Jednak zupełnym nieporozumieniem jest kolejny argument premiera Morawieckiego, który chce wytykać Republice Czeskiej, że oni po swojej stronie także mają kopalnie. Tak, owszem, Czesi także mają kopalnie, ale one znajdują się 70 kilometrów od granicy i nie mają wpływu na sytuację środowiskową czy na poziom wody w Polsce. Premier Morawiecki zamiast straszyć Czechów, zamiast bawić się w piaskownicę i narażać Polskę na śmieszność na arenie międzynarodowej, powinien wykorzystać argumenty, które mamy. Czyli powinien powiedzieć, że jesteśmy skłonni do rozmów na temat postulatów Czechów, że chcemy, by wycofali skargę do TSUE, powinien powołać się na ten argument, który już mamy. Czyli to, że PGE planuje budowę ekranu przeciwfiltracyjnego, który zapobiegnie utracie wody. To będzie pewien proces i sama idea budowy tego ekranu pokazuje, że polski rząd i PGE od dawna wiedzieli, że jest problem z wodą w Czechach i próbowali ten problem jakoś załagodzić, natomiast próbowali to zrobić nieudolnie. Panie ministrze Morawiecki, nasza prośba jako opozycji. Proszę sprawić, by te rozmowy z rządem czeskim przyniosły rezultaty. Proszę wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom. Próbować negocjować. Proszę nie zachować się dziecinnie, mówiąc, że też mają kopalnie i że to jest argument za tym, by kopalnia Turów wydobywała węgiel do 2044 roku. Proszę zachować się racjonalnie. Proszę myśleć o bezpieczeństwie energetycznym Polski. O bezpieczeństwie energetycznym domów, przedsiębiorstw, szpitali oraz szkół, gdzie PGE dostarcza prąd. Proszę myśleć o planach transformacji, sprawiedliwej transformacji regionu turoszewskiego, tak by nikt w tym regionie nie został pozostawiony za burtą, by nie został pozbawiony pracy, by 3,5 tysiąca osób, które pracują w kopalni, z dnia na dzień nie zostały pozbawione dochodów. Proszę także pamiętać o tym, że to na panu, panie premierze, spoczywa odpowiedzialność za uspokojenie nastrojów, które obecnie panują w Bogatyni, które panują w rejonie turoszowskim. Nasilające się nastroje ksenofobiczne względem Czechów. Bardzo emocjonalne reakcje. To naprawdę może doprowadzić do tragedii. I to jest także pana obowiązek jako premiera, by zadbać o to, by te nastroje uciszać, a nie by po cichu sprzyjać Solidarnej Polsce i Konfederacji, którzy te nastroje jeszcze podjudzają. Proszę państwa, orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości sprzed trzech dni pokazuje niekompetencję i nieudolność polskich władz. Chcieliśmy w tym kontekście zadać premierowi Morawieckiemu kilka pytań. Po pierwsze, jak mogło dojść do tego, że w ramach stosunków z bliskim sąsiadem, z ważnym partnerem w Grupie Wyszehradzkiej, musi dochodzić do tego, że sąsiad ten wnosi przeciwko Polsce skargę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Jak funkcjonują kanały dyplomatyczne, jak funkcjonują urzędnicy polskiego rządu, że nie można było tego uniknąć, nie można było się porozumieć. Chcę zwrócić uwagę, że w historii Unii Europejskiej, w historii Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, która to historia liczy 70, prawie 70 lat, to było tylko 9 przypadków wystąpień państwa przeciwko państwu członkowskiemu. Domagamy się wyjaśnień, panie premierze, dlaczego akurat wobec Polski została skierowana taka skarga. I to jest pierwsza w historii skarga związana z zagrożeniem dla środowiska naturalnego. Chcemy także zapytać, panie premierze, jakim to cudem pański rząd, a zwłaszcza minister klimatu, pan Kurtyka, wydał koncesję na wydobycie węgla do 1926 roku z perspektywą do 2044 roku bez wymaganej prawem europejskim analizy skutków środowiskowych. Jak mogło dojść do tego, że naruszono prawo europejskie, co było bezpośrednią przyczyną dla strony czeskiej, aby wszcząć postępowanie przed Trybunałem? Kto tu zawinił? Co to za urzędnicy siedzą w tych ministerstwach, którzy podejmują takie decyzje? I po trzecie, panie premierze, chcemy się pana zapytać, w jaki sposób ma pan zamiar skompensować te wszystkie straty, które w tej chwili grożą i ciążą nad gminą Bogatynia i nad workiem turoszowskim. Chcę panu przypomnieć, że to jest odpowiedzialność polskiego rządu, żeby przyjść z pomocą tym wszystkim ludziom, którzy stracą pracę w wyniku tej nieodpowiedzialnej polityki, jaką prowadzi pański rząd. Bo to nie wina tych ludzi, że Europejski Trybunał wydaje takie orzeczenie, tylko wina rządu polskiego, który przez wiele lat, jak była już wcześniej mowa, lekceważył zagrożenie procesem i ignorował ostrzeżenia płynące z opozycji. Domagamy się, panie premierze, tych odpowiedzi, ponieważ to, co się dzieje w polityce europejskiej pod rządami Zjednoczonej Prawicy, pokazuje kompletny upadek i kompromitację polskiej polityki europejskiej. Nie mamy MSZ-u, nie mamy polityki europejskiej, nie jesteśmy nawet w stanie porozumieć się z jakoby najlepszymi naszymi sejusznikami, czyli z krajami grupy wyszegrackiej. To pokazuje kompletne bankructwo słynnej czy osławionej polityki wstawania z kolem. Przez lata polski rząd, a szczególnie od czasu właśnie przedłużenia koncesji na wydobycie węgla w Turowie, wykonywał po prostu gest lichockiej względem Unii Europejskiej, względem Republiki Czeskiej, względem mieszkańców i mieszkanek bogatyni, pracowników i pracownic kopalni Turów. Mamy nadzieję, że obecnie premier Morawiecki oraz cały rząd rzeczywiście zmienią swoje nastawienie, usiądą do stołu, będą słuchali głosu specjalistów, głosu ekspertów, głosu strony czeskiej, a także głosu opozycji. Jako Koalicja Obywatelska już w piątek złożyliśmy wniosek do marszałek Witek o uzupełnienie porządku obrad piątkowego posiedzenia Sejmu, o informację rządu właśnie na temat sytuacji dotyczącej Turowa. Złożymy także ponownie wniosek o komisję sejmową, łączoną komisję sejmową, na której Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Aktywów Państwowych, Ministerstwo Klimatu i Środowiska opowie o tym procesie, ale przede wszystkim opowie o rozwiązaniach, które planuje podjąć. Apelujemy, panie premierze, rządzie, nie pozostańcie głośni na tę sytuację. Nie udawajcie dalej, że problemu nie ma, że jest twierdza Turów. Nie, to nie ma twierdzy Turów. To jest sprawa do rozwiązania i to jest wasz obowiązek, aby ją rozwiązać. Tak, ja chcę jeszcze dodać, że chcielibyśmy dowiedzieć się od pana premiera, kto odpowiada za te nieudane reprezentowanie Polski przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Dlaczego w opinii Trybunału Polska nie udowodniła, że zamknięcie Turowa oznacza kolosalne koszty, które trzeba będzie w jakiś sposób pokryć? Dlaczego Polska w sposób przekonujący nie była w stanie przedstawić swoich argumentów w taki sposób, żeby uniknąć tej decyzji o zabezpieczeniu? Chcemy wiedzieć, kto nas reprezentuje, jacy nieudolni i niekompetentni urzędnicy stają w imieniu rządu polskiego i Rzeczpospolitej przed Trybunałami i przegrywają seryjnie sprawy. No wreszcie musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, jakie kadry promuje Prawo i Sprawiedliwość do tego, żeby reprezentować Polskę? To są odpowiedzi, panie premierze, na które czekamy. Są pytania? Maja Wójcikowska, TVN24. Mam pytanie odnośnie takiej retoryki ugody, która się po stronie rządu teraz pojawiła przed chwilą. Posł Kowalski mówił o tym, że po zespole do spraw suwerenności energetycznej jest zgoda odnośnie tego, że powinna być ugoda, że tutaj trzeba się z sąsiadami dogadać. Między innymi właśnie wiceminister Dziadzio zabrał taki głos i podobno przedstawił jasną ścieżkę konsyliacyjną. My jeszcze do tego nie mieliśmy dostępu, więc to jest tylko i wyłącznie relacja. Ale są też takie nieoficjalne informacje, że dziś chociażby przed szczytem w ramach Grupy Wyszehradzkiej spotkają się szefowi rządów Polski i Czech. I też ma być takie polubowne rozwiązanie proponowane przez premiera Mateusza Morawieckiego. Czy to jest jakaś zmiana względem chociażby tego, co słyszeliśmy w piątek i przez cały weekend ze strony rządu? I czy właściwie jest to jedyna możliwa droga tak naprawdę w tej sytuacji? Jest to jakaś jaskółka zmiany. Natomiast te informacje, które do nas docierają, po pierwsze, że rząd chce renegocjować warunki, które strona czeska postawiła już w lutym tego roku, a one przez rząd nie zostały wykonane, nie zostały w żaden sposób zaadresowane. Natomiast martwi mnie ta retoryka mówienia, że wy także macie kopalnie, prawda? I zwalania winy na to, że Turów wcale nie zabiera wody, a paradoksalnie niby kopalnia oddalona o 70 km tę wodę zabiera. Takiej retoryki nie można używać. My musimy używać argumentów, które mamy, czyli argumentu, że PGE buduje ekran przeciwfiltracyjny. Argumentu, że jest wola ze strony rządu oraz samorządowców regionu do budowy planów sprawiedliwej transformacji. Bo ja jeszcze podkreślę, że ten cały spór może zakończyć się tym, że my stracimy miliard złotych z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji właśnie na pomoc energetyczną dla tego regionu. Nie oszukujmy się, nie jest możliwe wydobywanie węgla do 2044 roku w Turowie. Nie jest możliwe. I rząd musi po prostu wyjść, jasno powiedzieć to pracownikom, powiedzieć to mieszkańcom i przygotować konkretne plany sprawiedliwej transformacji, by nie stracić tej ogromnej szansy, która płynie ze strony Unii Europejskiej, by nie stracić tych środków, aby jednocześnie zadbać o ludzi. To ja tylko jeszcze zapytam o ministra Dziadzio, ponieważ dzisiaj pokazuje ścieżkę jakąś koncyliacyjną powiedzmy tej drogi do porozumienia, a to stanowisko wydaje się w marcu było nieco inne, które on prezentował na tej komisji. No tak, na komisji sejmowej padały argumenty, że to nie polska strona jest winna utracie wody po stronie czeskiej. Ja miałam wrażenie, będąc na tej komisji sejmowej, która zresztą została zwołana z mojej inicjatywy, że po prostu ministerstwa przerzucały się argumentami i uprawiały taką spychologię. Ministerstwo Spraw Zagranicznych mówiło, że nie ono prowadziło w dużej mierze te rozmowy, ale głównie ta odpowiedzialność była po stronie Ministerstwa Środowiska i Klimatu. Ministerstwo Aktywów Państwowych stawało w obronie PGE, więc rzeczywiście widać było pewne takie zacietrzewienie, ale jednocześnie lekceważenie problemu, ponieważ ze strony wszystkich ministerstw wpadały argumenty, że sprawa jest pod kontrolą, że nie ma co się przejmować tym wnioskiem złożonym przez Czechów do TSUE, że tym bardziej nie będzie miał zastosowania ten wniosek, ta prośba o środki tymczasowe w postaci zamknięcia kopalni Turów. Ale okazało się, że te argumenty były niewystarczające, bo TSUE jednak przychylił się do tego wniosku tymczasowego Czechów i na poważnie rozpatruje argumenty strony czeskiej. Proszę Państwa, cały ten rozwój wydarzeń w ciągu ostatnich kilku miesięcy pokazuje, że w tym rządzie i we władzach Zjednoczonej Prawicy po prostu nie słychać głosu rozsądku, bo przecież sytuacja nie zmieniła się od marca. Wszystkie te argumenty były na stole. Tyle tylko, że była zupełnie fałszywa ocena sytuacji prawdopodobnie po stronie rządu polskiego. To znaczy w jakiś sposób wierzono w to, że albo Czesi się powstrzymają przed wystąpieniem, albo uda się to oskarżenie czy tę skargę odrzucić. Wszystko to świadczy o tym, że tam po prostu brakuje kompetencji jakichkolwiek. I chciałbym jeszcze raz poprosić Pana Premiera, ja też, znaczy ja mam ograniczone zaufanie oczywiście do rządu Mateusza Morawieckiego, więc nie wiem co wyjdzie z tych zapowiedzi, ale chcę zaapelować do niego, żeby on wpłynął na polityków Prawa i Sprawiedliwości, zwłaszcza posłów czy europosłów, którzy przez ostatnie kilka dni uprawiali taką antyeuropejską propagandę, antyczeską, antyniemiecką, na zasadzie prawda, że znowu ktoś narusza polską suwerenność i nawoływali, co jest już skandaliczne, do niewykonania wyroku Trybunału. No chcę powiedzieć, że to są tego typu wypowiedzi, są nie tylko awanturnicze i nieodpowiedzialne, ale one także utrudniają znalezienie wyjścia z sytuacji, to znaczy one jeszcze bardziej usłabiają pozycję i tak już bardzo słabą pozycję Polski w Unii Europejskiej. Także Panie Premierze Morawiecki, niech Pan powściągnie swoich zbyt elokwentnych kolegów partyjnych i niech Pan uświadomi im wszystkim, że to, co się dzieje w tej chwili, jest wielkim testem na to, czy Polska będzie w stanie ochronić swoje interesy. Dlatego, że tak jak powiedziałem, ta cała strategia wstawania z kolan pod hasłem obrony twardej polskich interesów, no po prostu sypie się na naszych oczach od kilku lat. Jeżeli tak dalej ten rząd będzie postępował, to wszyscy obywatele Rzeczypospolitej będą ponosili kolosalne straty. Jeszcze przepraszam tylko uściślając, bo dzisiaj Borys Budka nieprecyzyjnie mam wrażenie się wyraził, ale mogę się mylić. Ten RBN to jest również w sprawie Turowa, czy to jest tylko odnośnie Białorusi? Bo był też postulat, żeby zwołać posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. To są sprawy odległe, ale dotyczą bezpieczeństwa Polski i to są sprawy, które powinny być przedmiotem Rady Bezpieczeństwa Narodowego podjęte jak najszybciej. Kolejny test na to zobaczymy, czy rząd Prawa i Sprawiedliwości w obliczu rozmaitych zagrożeń dla kraju w ogóle jest w stanie wyjść poza swoją skorupę partyjną i rzeczywiście zacząć rozmawiać także z opozycją. Dziękuję. Dziękuję bardzo.