Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Wzywa wyjaśnień po wycieku danych z konta

Koalicja Obywatelska: Wzywa wyjaśnień po wycieku danych z konta

Koalicja Obywatelska mówi o stanie cyberbezpieczeństwa po wycieku ważnych danych z konta szefa kancelarii premiera i wzywa rząd do pełnych wyjaśnień. Klub domaga się publicznej informacji od wiceprezesa Rady Ministrów oraz przedstawienia dowodów przez służby.

Główne zarzuty


Koalicja wskazała, że wyciek obejmuje dane poufne naruszające bezpieczeństwo państwa - między innymi informacje pozwalające zidentyfikować agenta służb, negocjowane ceny zakupu szczepionek oraz dane dotyczące relacji i stanowisk wobec zakupów amerykańskiego uzbrojenia. Mówca argumentował, że takie materiały nie powinny znajdować się na prywatnym, niezabezpieczonym koncie.

Powiązanie z operacją Ghostwriter


W wystąpieniu przypomniano ujawnioną wcześniej operację o kryptonimie Ghostwriter, która objęła m.in. Łotwę, Litwę i Polskę i polegała na przejmowaniu kont i skrzynek publicznych osób. Koalicja podkreśliła, że służby rok wcześniej znały tego rodzaju zagrożenia, więc konieczne jest wyjaśnienie, czy zostały podjęte adekwatne działania.

Żądane działania parlamentarne


Klub zapowiedział wystąpienie do marszałek Sejmu o dopisanie do porządku obrad informacji wiceprezesa Rady Ministrów na temat stanu bezpieczeństwa cyfrowego. Ponadto zażądano zwołania wspólnego posiedzenia Komisji Cyfryzacji oraz Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych celem wyjaśnienia sprawy do końca.

Konsekwencje i oczekiwania


Koalicja podkreśliła, że nie wystarczy przypisywać odpowiedzialności jedynie obcym służbom; państwo ma obowiązek chronić suwerenność i bezpieczeństwo cyfrowe obywateli. Mówca oczekuje jawności działań służb, przedstawienia dowodów i podjęcia pilnych działań uszczelniających system - tak by podobne wycieki nie miały miejsca w przyszłości.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Paweł Kukiz to przemawiał, czy śpiewał? Widzę, że jakiś występ był śpiewający. Wszyscy gotowi? Możemy zaczynać? Szanowni Państwo, witamy na konferencji prasowej posłów Koalicji Obywatelskiej w sprawie stanu cyberbezpieczeństwa państwa w związku z wyciekiem ważnych danych z konta szefa kancelarii premiera ministra Michała Dworczyka. Bardzo proszę, panie ministrze, o zabranie głosu. Szanowni Państwo, w roku 2019 do roku 2020 otoczyła się operacja rosyjska, która potem została ujawniona przez jedną z renomowanych firm zajmujących się bezpieczeństwem cyber i nadano jej kryptonim Ghostwriter. Polegała na tym, że zarówno na terytorium Łotwy, Litwy i Polski doszło do przejęcia kont w mediach społecznościowych, skrzynek różnych osobistości życia publicznego, w tym także polityków oraz próby ich kompromitacji. Ta operacja została ujawniona rok temu. W związku z tym nie można mówić o tym, że to, co się w tej chwili stało w Polsce, może być jakąkolwiek niespodzianką. Znaczy rok temu w Polsce służby już wiedziały, że tego rodzaju konta prywatne, w mediach społecznościowych, prywatne skrzynki pocztowe mogą być elementem ataku. I teraz jest podstawowe pytanie. Czy służby dobrze zrozumiały, służby specjalne Polski, które są zobowiązane do pilnowania bezpieczeństwa państwa, dobrze zrozumiały to zagrożenie i podjęły w tej sprawie jakiekolwiek działania, czy nie? Albo jeszcze inaczej, jeśli nawet podjęły, to czy to oznacza, że pan minister Dworczyk po prostu wyłamał się z obowiązujących przepisów? Tego nie wiemy. Podobnie jak odpowiedzialność nie pozwala nam mówić, jak to w tej chwili rządzący jednoznacznie stwierdzają, że mamy do czynienia z zidentyfikowanym atakiem strony rosyjskiej na Polskę, a to powielają oczywiście rządowe media zwane publicznymi. Tego nie wiemy i nikt odpowiedzialny nie jest w stanie tego powiedzieć. To jest obowiązek służb ustalić, co się stało i przedstawić wyraźne dowody na to. To jest obowiązek służb wyjaśnić to do dna, zarówno jeśli chodzi o odpowiedzialność osobistą pana ministra Dworczyka, jak i być może zaniechania samych służb, co oczywiście oznacza także pytania, jak one są w tej chwili kierowane. Szanowni Państwo, wbrew oświadczeniu ministra Dworczyka dane, które wyciekły, które są publikowane w internecie z konta szefa kancelarii premiera nie są danymi nieistotnymi. Te dane zawierają ważne informacje dotyczące bezpieczeństwa państwa, chociażby pozwalają zidentyfikować jednego z agentów polskich służb. To są dane dotyczące informacji poufnych, chociażby wynegocjowanych cen zakupu szczepionek, czy to są dane dotyczące delikatnych relacji z naszymi partnerami, w tym informacje dotyczące stanowiska ważnych polityków służb rządowych wobec zakupów amerykańskiego uzbrojenia, czy systemów amerykańskich. Bez wątpienia tego rodzaju informacje naruszają bezpieczeństwo państwa. Tego rodzaju wyciek nie powinien mieć miejsca. Tego rodzaju informacje nigdy nie powinny się znaleźć na prywatnym, niezabezpieczonym koncie ministra Dworczyka. Nie ulega wątpliwości, że osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo cyfrowe powinny publicznie wyjaśnić, jaki jest obecnie stan bezpieczeństwa państwa, jeśli chodzi o dane cyfrowe. Dziś wicepremierem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo państwa, za bezpieczeństwo Polaków jest pan prezes Jarosław Kaczyński. Dlatego jako klub parlamentarny zwrócimy się do marszałek Sejmu o wprowadzenie do porządku obrad jutrzejszej sesji parlamentu informacji wiceprezesa Rady Ministrów, wicepremiera Kaczyńskiego na temat stanu bezpieczeństwa państwa w związku z wyciekiem danych z konta szefa kancelarii premiera, ministra Michała Dworczyka. Taka informacja należy się Polakom. Rząd odpowiada za bezpieczeństwo również cyfrowe Polaków, za bezpieczeństwo danych dotyczących naszych relacji międzynarodowych, naszych służb, naszych agentów. Jeśli takie dane wyciekają, to rząd powinien podjąć pilne działania zmierzające do uszczelnienia tego systemu. Dlatego oczekujemy jawnej, publicznej informacji na temat stanu bezpieczeństwa, oczekujemy informacji na temat podjętych działań. Tego rodzaju wycieki nie mogą mieć miejsca, a wiemy, że mamy do czynienia z serialem. To kolejny polityk rządzącej partii, którego konto zostało zahakowane, z którego wyciekły ważne dane. Należy to przerwać, bo kwestia jest zbyt ważna, bez względu na to, czy wynika to z braku profesjonalizmu ludzi, którzy za to dzisiaj odpowiadają, czy z głupoty wynikającej z indywidualnych decyzji konkretnych polityków. Ta sprawa musi zostać wyjaśniona. Żądamy także zwołania wspólnego posiedzenia Komisji Cyfryzacji oraz Komisji Administracji Spraw Wewnętrznych, po to, by wyjaśnić tę sprawę do końca, po to, by podobne przypadki nie miały miejsca w przeszłości. Nie wystarczy powiedzieć, że to jakieś służby obcego kraju zza wschodniej granicy odpowiadają za tę sytuację. To nikogo i niczego nie usprawiedliwia. Jesteśmy suwerennym państwem i płacimy politykom rządzącym za to, żeby tę naszą suwerenność zabezpieczali, również jeśli chodzi o bezpieczeństwo cyfrowe. Jeśli są pytania, jesteśmy do Państwa dyspozycji. Piotr Śmijłowicz, PAP. Czy jeżeli się potwierdzi, że te materiały, które były na prywatnym koncie ministra, a nie powinny być, to co z ministrem powinno się stać? Czy powinien się podać do dymisji, czy nie? Formalnie rzecz biorąc, nic nie wiemy o gryfach tajności, jakie były nadane tym dokumentom. To jest kwestia czysto formalna. Czy te dokumenty miały jakiekolwiek oznaczenia o poufności, czy nie miały, czy zostały wymazane. To musi być przedmiotem drobiazgowego śledztwa. I to jest jakby pierwsza i podstawowa sprawa. Natomiast treść dotyczy bezpieczeństwa państwa. I nie da się tego ukryć. I wołanie ratunku Rosjanie mnie biją, a tak, tak naprawdę brzmiało oświadczenie pana ministra Dworczyka, nic w tej sprawie nie wyjaśnia. Wręcz przeciwnie, nakazuje szczególnie zbadać tę sprawę do dna. I prawdę mówiąc, jest jeden człowiek, który bierze za to pełną odpowiedzialność polityczną i formalno-prawną. Tym człowiekiem jest Jarosław Kaczyński, wicepremier do spraw bezpieczeństwa. Za to płacimy mu z własnych podatków wszyscy Polacy. I nie ma takiej możliwości, żeby w takim kluczowym momencie nagle pan Jarosław Kaczyński schował się na Żyliborz. Ma wyjść przed Sejm i powiedzieć, co się dzieje. Z całą pewnością nie można poprzestać na wyjaśnieniach samego ministra Dworczyka, którego dotyczy sprawa. Jeśli te wszystkie okoliczności niepokojące się potwierdzą, to to kwestia świadomego działania wykorzystania prywatnych, niezabezpieczonych kont do wymiany informacji, które mogą naruszać bezpieczeństwo państwa. Bez wątpienia powinien ponieść konsekwencje minister Dworczyk. Ale ocena tego stanu rzeczy powinna zostać dokonana przez jego przełożonych. Przez premiera, przez wicepremiera do spraw bezpieczeństwa. I to oni odpowiadają dzisiaj za to, co się z tą sprawą stanie. Jeśli nie ma więcej pytań, nie widzę. Bardzo Państwu dziękujemy. Dobrego dnia. Dobrego dnia.