Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja: Premier znów złapany na kłamstwie - inflacja wzrośnie

Konfederacja: Premier znów złapany na kłamstwie - inflacja wzrośnie

Konfederacja skrytykowała wypowiedzi premiera o inflacji i oskarżyła rząd o wprowadzanie w błąd. Partia stwierdziła, że prognozy rządowe były nierzetelne, a ceny będą nadal rosły.

Najważniejsze zarzuty


Konfederacja zarzuca, że premier wcześniej zapowiadał spadek inflacji w drugiej połowie roku, a w późniejszym wywiadzie miał przyznać, że inflacja w tym roku nie spadnie. W ocenie mówcy rozbieżności między wcześniejszymi zapowiedziami a rzeczywistością świadczą o nieprawdomówności komunikatów rządowych.

Krytyka prognoz i przyczyny inflacji


Konfederacja podkreśliła, że prognozy rządu były niejasne i nierzetelne. Mówca twierdził, że rząd „robi inflację” przez dodruk pieniądza, co ma być główną przyczyną dalszego wzrostu cen.

Budżet 2023 i tarcza antyinflacyjna


Przedstawiciel zwrócił uwagę, że projekt budżetu państwa na 2023 rok nie przewiduje tarczy antyinflacyjnej i zakłada inflację na poziomie 9,8%. Konfederacja wskazała, że oficjalna inflacja wynosi około 16% i pyta, jak przy takich danych można zrealizować budżet, ostrzegając przed wprowadzeniem wysokich stawek GWAT-u i dalszym wzrostem cen.

Ocena polityczna i wnioski


Konfederacja krytykowała polityków za koncentrowanie się na wygrywaniu wyborów zamiast rozwiązywaniu problemów gospodarczych. Mówca stwierdził, że bez zmiany ustroju na „normalny” nic się nie poprawi.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Wyniosę po prostu na tą stronę. Dzień dobry. Witam serdecznie na konferencji prasowej Partii Korwin. Dzisiaj tematem będą wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego na temat inflacji. Już nawet rządzący zaczynają rezygnować z tej oderwanej od rzeczywistości propagandy i przyznają, że mamy jeszcze większy problem z inflacją niż się wydawało jeszcze do niedawna, dlatego że miała ona zaczynać spadać, a wciąż nie spada. Co więcej, perspektywy też nie są najlepsze. Premier Morawiecki w ostatnim wywiadzie dla Wprost przyznał, że inflacja w tym roku już nie spadnie i tym samym portale, w tym Gazeta.pl jako pierwsza przyłapała premiera na kłamstwie, dlatego że premier twierdzi, że nigdy nie mówił czegoś takiego, że inflacja zacznie spadać od połowy roku. Natomiast są wypowiedzi z początku tego roku, gdzie premier Morawiecki wyraźnie mówi, że latem czy w drugiej połowie roku inflacja zacznie spadać. I tak wychodziło rzekomo z analiz zamawianych przez rząd. Więc to jest nie pierwszy raz oczywiście, kiedy premier mija się z prawdą. Natomiast gorsze jest to, że po pierwsze bazujemy na jakichś niejasnych prognozach, na nierzetelnych, które w ogóle nie znajdują pokrycia w rzeczywistości. A druga niestety prawda jest taka, że ceny będą dalej rosły i nic nie wskazuje, żeby zostało to w końcu przerwane. I nawet rząd już rezygnuje z zakłamywania rzeczywistości i rezygnuje z tej propagandy, którą jeszcze do niedawna próbował przykryć wzrost cen. Tu nie ma co badać, bo rząd sam tę inflację robi, dodrukowując pieniądze, więc co tu badać? Trzeba zobaczyć ile się pieniędzy wydrukowało i wiadomo jaka inflacja będzie. Natomiast ogólny problem prawdomówności. Przypominam, że pan premier mówił, że węgla, paliwa i ropy nie zabraknie. Nie zabraknie. Natomiast wlece się godny poseł Jarosław Kaczyński twierdził, że trzeba palić czym się da, byle nie oponami w piecach, bo będzie nieszczęście. Więc tę oponię są sprzeczne oczywiście z sobą. I teraz właśnie uwaga ogólna. Gdyby wlece się godny Jarosław Kaczyński był monarchą absolutnym, to by nie musiał kłamać, nie musiałby oszukiwać, nie musiałby przekupywać ludzi. Bo byłby władcą absolutnym i nie musiałby tego robić. Obecnie politycy zamiast zajmować się roznajem problemów, zajmują się główną rzeczą wygrywaniem wyborów. Wszystko, co robią i mówią, nie jest po to, żeby Polsce było lepiej, tylko po to, żeby wygrać następne wybory. Skutki tego są takie, jakie państwo widzą. Póki nie zmienimy ustroju na normalny, to nic się nie poprawi. Dziękuję. Szanowni państwo, przedstawiony projekt budżetu państwa na rok 2023 nie zakłada tarczy inflacyjnej. Ceny w tej chwili już po wprowadzeniu tarczy inflacyjnej bardzo mocno wzrosły w porównaniu do momentu wprowadzania. Co oznacza, że nie wprowadzając w przyszłym roku tarczy antyinflacyjnej spowoduje to wprowadzenie znowuż wysokich stawek GWAT-u i podwyższenie cen o bardzo, bardzo dużo. Projekt budżetu zakłada inflację w przyszłym roku na poziomie 9,8%. Jak słyszeliśmy przed chwilą, do końca roku nie planuje się obniżki inflacji. W tej chwili ona, oficjalna inflacja, wynosi około 16%. Jakim cudem będzie można zrealizować budżet w przyszłym roku zakładając 9,8%? Opowiadanie bajek wydaje się w tej chwili nagminne w sferze rządowej i my jako Konfederacja nie podpisujemy się pod tym. Dziękujemy ślicznie. Jakieś pytania Państwo macie? Pytań nie ma. Dziękujemy bardzo. Dziękuję.