Grzegorz Braun: wniosek o Trybunał Stanu to zagrywka wyborcza
Grzegorz Braun z Konfederacji ocenił, że wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu minister to polityczna zagrywka wyborcza, choć Konfederacja nie odrzuca idei domagania się reparacji. Wezwał do zebrania ponad 100 podpisów pod wnioskiem i wskazał, że brak podpisu oznacza rezygnację z żądań sprawiedliwości.
Grzegorz Braun przypomniał, że zarzuty dotyczące odpowiedzialności konstytucyjnej wynikają z obowiązków urzędowania i wskazał konkretne straty finansowe - 6,2 mln zł oraz straty związane z niedoszłą elektrownią Ostrołęka rzędu 1,4 mln zł, które mają być podstawą wniosku o Trybunał Stanu.
Braun określił wniosek jako element kampanii wyborczej i „zasłonę dymną”, która ma zasłonić realne problemy ekonomiczne i energetyczne. W ocenie mówcy pompowanie retoryki reparacyjnej jest formą licytowania się na patriotyzm między ugrupowaniami.
Mówca zaapelował do posłów wszystkich klubów o podpisanie wniosku — ponad 100 podpisów jest koniecznych do procedowania — i stwierdził, że kto nie podpisze, nie domaga się reparacji ani odpowiedzialności urzędniczej.
Braun przypomniał także wcześniejsze, wielokrotne apele o wystąpienie rządu z roszczeniami wobec Rosji na mocy traktatu ryskiego dotyczące około 4 ton złota. Zwrócił uwagę, że brak działań urzędników historycznie skutkował utratą należnych roszczeń.
Najważniejsze ustalenia
Grzegorz Braun przypomniał, że zarzuty dotyczące odpowiedzialności konstytucyjnej wynikają z obowiązków urzędowania i wskazał konkretne straty finansowe - 6,2 mln zł oraz straty związane z niedoszłą elektrownią Ostrołęka rzędu 1,4 mln zł, które mają być podstawą wniosku o Trybunał Stanu.
Ocena polityczna
Braun określił wniosek jako element kampanii wyborczej i „zasłonę dymną”, która ma zasłonić realne problemy ekonomiczne i energetyczne. W ocenie mówcy pompowanie retoryki reparacyjnej jest formą licytowania się na patriotyzm między ugrupowaniami.
Wezwanie do podpisów
Mówca zaapelował do posłów wszystkich klubów o podpisanie wniosku — ponad 100 podpisów jest koniecznych do procedowania — i stwierdził, że kto nie podpisze, nie domaga się reparacji ani odpowiedzialności urzędniczej.
Historia roszczeń międzynarodowych
Braun przypomniał także wcześniejsze, wielokrotne apele o wystąpienie rządu z roszczeniami wobec Rosji na mocy traktatu ryskiego dotyczące około 4 ton złota. Zwrócił uwagę, że brak działań urzędników historycznie skutkował utratą należnych roszczeń.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Mirosław Piotrowski apeluje o natychmiastowy pokój
Witold Stok krytykuje rząd po wyroku TSUE w sprawie Turowa
Michał Urbaniak alarmuje o chaosie instytucji ws. katastrofy na Odrze
Konfederacja proponuje reset konstytucyjny w wymiarze sprawiedliwości
Konfederacja: Krytyka przedłużenia socjalu dla Ukraińców
K. Bosak: Polska zapłaci za pożyczkę UE dla Ukrainy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun krytykuje 'Pisowskie Eldorado' pełnomocników
Zofia Czernow
Zofia Czernow o lichwie i braku regulacji lombardów
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń pyta o finansowanie dowozu uczniów niepełnosprawnych
Piotr Król
Piotr Król zapowiada poparcie nowelizacji prawa pocztowego
Paulina Hennig-Kloska
Paulina Hennig-Kloska wzywa do obniżenia VAT do 7,22%
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Wiedział, że to agentura Putina, ale nie aż tak
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Transkrypcja
Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. pierwszej konstytucji RP, która mówi, że za naruszenie konstytucji lub ustawy w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu ponoszą prezydent Rzeczypospolitej, prezes Rady Ministrów oraz członkowie Rady Ministrów. Członkiem Rady Ministrów pani minister Anna Fotyga była i przypominam, mogła swoimi słowami narazić skarb państwa na stratę na poziomie 6,2 mln zł. Żeby państwu to zobrazować, chyba łatwiej byłoby to przeliczyć na Sasinę, ale może łatwiej wyobrazić sobie elektrownię, która nie powstała, straty związane z elektrownią Ostołęce 1,4 mln zł. Szanowni państwo, proszę o zabranie głosu. Aha, ten wniosek o Trybunał Stanu wymaga ponad 100 podpisów, dlatego oczekujemy od przedstawicieli wszystkich ugrupowań, by ten pierwszy krok w kierunku uzyskania reparacji, czyli przedstawienie Anny Fotygi przed Trybunałem Stanu poparli i złożyli swój podpis. Kto tego podpisu nie złoży, oznacza, że nie domaga się sprawiedliwości, nie domaga się odpowiedzialności urzędniczej wobec polityków i nie domaga się reparacji od Niemiec dla Polski za straty wojenne. Proszę o zabranie głosu prezesa partii Korwin, Janusza Korwin-Mikker. Dziękuje bardzo. Proszę państwa, ciężko mi zabierać głos, bo to jest bardzo poważna konferencja w bardzo niepoważnej sprawie, bo wszyscy doskonale wiedzą, że ten wniosek o te 6 mln odszkodowania to jest tylko wyborcza zagrywka rządu. Cała Europa się śmieje z tego, że robimy tak samo jak Grecja. Oczywiście nie domagamy tych miliardów, bo nam się należy, tylko dlatego, że po prostu zabrakło w kasie pieniędzy. Ten wniosek składamy nie dlatego, że on po prostu jest moralnie słuszny, tylko dlatego, że akurat nam nie wypłacano pieniędzy i potrzebujemy mieć czymś zapłać. Grecja to też zrobiła w takiej samej sytuacji. Niemcy to wyśmiali, teraz się będą z nas śmiali i tyle tego. Tym niemniej, jeżeli PiS traktuje się poważnie, to powinien nas wniosek poprzeć. No bo skoro oni uważają, że nam się należy, no to bądź są konsekwentni. Dlatego pani Fotyga się tego nagle zrzekła w imieniu również PiS-u. Nie można już zwalać na komunę, nie można zwalać na PO, nie można zwalać na komunę, tylko po prostu zrzekła się pani Anna Fotyga. I chciałbym jeszcze przy okazji przypomnieć, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, co najmniej czterokrotnie, domagałem się, żeby rząd polski wystąpił o należne nam sumy od Rosji. Rosja w traktacie ryskim zobowiązała się do zapłacenia pieniędzy, które w tej chwili wynoszą około 4 ton złota mniej więcej. Tak to wygląda. To nie jest może dużo. Dla Rosji to nie jest w ogóle duże pieniądze, mają duże pieniądze. Ale 4 tony złota pieniądze nie chodzą. I rząd polski nie ruszył palcem. Teraz już za późno, już minęło 19 lat, prawda, nikt tego nie podejmie. Ale te 4 tony złota to się należały jak psu buda. I Rosja spłacała wszystkie długi, zarówno Rosji carskiej, jak i Związku Sowieckiego. Spłaciła wszystkie poza tym. Dlatego, że myśmy po prostu tego nie zażądali. Gdybyśmy zażądali, to by po prostu zapłaciła. I teraz jest pytanie. Dlaczego urzędnicy o to nie wystąpili? Żeby wystarczyło pisemko napisać. Dlaczego? Bo tych 4 ton złota nie dałoby się ukraść. Nie dałoby się wziąć żadnej łapówki. To po co im się tą sprawą zajmować? I przypominam tę sprawę. Bo to nieraz już się zaczęło w historii. Na przykład słynna sprawa toru wodnego do Szczecina. Gdy wystarczyło napisać dwuzdaniowe pisemko do Komisji Prawa Morskiego, żeby nie było problemu, który mało co nie doprowadził do wojny między PRL-em a NRD. Urzędnicy polscy sobie takie rzeczy po prostu kompletnie lekceważą. No i miejmy nadzieję, że ten wniosek spowoduje, że zaszną poważnie traktować swoje obowiązki. Dziękuję bardzo. Pan posał Grzegorz Braun, prezes Konfederacji Korony. Szczęść Boże. Szanowni Państwo, Konfederacja w tym Sejmie odgrywa rolę krytycznego recenzenta z okazjonalnym, tylko realnym wpływem na bieg zdarzeń. Tak jest i w tym przypadku. Patrzymy na licytowanie się przez Zjednoczoną Urzę Prawicę i Zjednoczoną Totalną Opozycję. Licytowanie się przez nich na patriotyzm. Jedni zażądali reparacji od Niemców, drudzy przebijają i dopisują Moskali. I szanowni Państwo, co do meritum, Konfederacja z całą pewnością popiera asertywne uprawianie polityki międzynarodowej, zdecydowane, śmiałe zajmowanie stanowisk negocjacyjnych i dlatego z całą pewnością my nie odrzucamy ani takich projektów, ani myśli o tym, żeby szykować następne. To rzecz jedna. Druga, no to ocena realności tych działań. I tutaj z całą mocą trzeba powtórzyć diagnozę pana prezesa Korwina. No cóż, to jest już gra przedwstępna, przedwyborcza i stąd taki spektakl, który notabene stawia zasłonę dymną. Ta wizja pieniędzy, których nie ma, nie mamy, ale mamy mieć, stawia zasłonę dymną, która przesłonić ma realne problemy, realne deficyty wywołane notabene przez aktualną władzę na odcinku energetycznym, na odcinku fiskalnym, poprzez fiskalizm i rozdawnictwo jednocześnie uprawiane, nakręcające spirale inflacji. Więc co do zasady, nie sprzeciwiamy się stawianiu zdecydowanemu kwestii majątkowych, finansowych, żądając, żądając, no po prostu respektowania zasad wzajemności i odpowiedzialności w polityce międzynarodowej. Ale musimy zaznaczyć nasz sceptycyzm, no po prostu nie chcemy, żeby nas tutaj zaliczono do grona marzycieli takich, którzy hołdują jakimś hura patriotycznym urojeniom. Poprzemy te uchwały, no i będziemy przypatrywać się temu, jak rząd PiS zabiera się do wyegzekwowania tych należności. Czy to, co się uda wyegzekwować, pokryje koszta wyprodukowania raportu pana posła Mularczyka? No zobaczymy, zobaczymy, czy to się zwróci ta inwestycja. Jedyny realny efekt, jaki rząd PiS, władza PiS Zjednoczona Urzęprawica osiągnęła tą akcją, to jest niestety powiązanie kwestii reparacji niemieckich z roszczeniami żydowskimi. To realnie udało się osiągnąć Jarosławowi Kaczyńskiemu. Jego wypowiedź sprzed niewielu dni wiążąca te dwie kwestie jest, może być i już jest traktowana jako de facto legitymizacja tych roszczeń i uroszczeń żydowskich. No i już nożyce się odezwały, odezwali się ludzie bezczelni, a chciwi cudzego i już media izraelskie doniosły, że Polacy żądają odszkodowań za mienie Żydów, których sami wymordowali. To są realne osiągnięcia Kaczyńskiego, Mularczyka i całego tego układu. Konfederacja uchwałę poprze, ale nie popiera utylizacji kwestii tak istotnych, historycznych i majątkowych do celów bieżącej propagandy przedwyborczej. Dziękuję za uwagę. Jeszcze jedno zdanie może dodam, jeśli można. Otóż proszę zauważyć, że ja nie oskarżyłem rządu PiSu, że PiS-owcy są agenturą rosyjską i dlatego tych pieniędzy od Rosji nie zarządzali. Ja twierdzę, że po prostu jest to indolencja urzędnicza, ale opozycja totalna by na pewno ich o to oskarżyła. Szanowni Państwo, staje temat roszczeń w stosunku do państwa niemieckiego i trzeba to ocenić jako cwane zagranie PiSu. Cwane zagranie, które ma odwrócić uwagę. Odwrócić uwagę od ogromnej inflacji, potężnej inflacji i wcale nie ma żadnego przełamania w tej materii, tylko ta inflacja ciągle rośnie, nie spada. Odwrócić uwagę od dramatycznej sytuacji na rynku surowców, ceny energii, tego czy będziemy mieć w Polsce ciepło w zimie, w szkołach, w mieszkaniach, w fabrykach. Od tego chce odwrócić uwagę PiS. I oczywiście totalna opozycja chwyta to, podnosi, bardzo się tym wątkiem cieszy. Prawda jest taka, że PiS przez 7 lat nie zrobił prawie nic w tej materii. Liczyli, liczyli, po 7 latach doliczyli, ale włączają to w sytuacji, kiedy trzeba odwrócić uwagę. Więc jasno trzeba powiedzieć, nie chodzi im wcale o załatwienie tej sprawy. Wykazują się indolencją. Natomiast Platforma Obywatelska, która się w tym temacie w ogóle próbuje wypowiadać, to jest pełna żenada. Jakież oni mają prawo, stronnictwo niemieckie, którym do głowy w ogóle nie przyszło, że od Niemców się można czegoś domagać. Szanowni Państwo, jesteśmy za tym, żeby prowadzić podmiotową, asertywną, twardą politykę zagraniczną. Jesteśmy za tym, żeby państwo polskie było poważne. Poważne, uporządkowane również w swoich roszczeniach względem sąsiadów. I jak najbardziej, jak najbardziej. Sprawa roszczeń niemieckich powinna być załatwiona do końca. I tak samo, jak są dokonane wyliczenia tych szkód spowodowanych przez Niemcy, tak samo powinny być dokonane wyliczenia szkód spowodowanych przez Rosję sowiecką. Oczywiście, że tak. Oczywiście, że tak. Jeżeli podchodzimy do tego z punktu widzenia moralnego, to jak najbardziej wszystko to powinno być wyliczone. Państwo poważne i takim chcemy, żeby była Polska, powinna to zrobić. Ale nie dla gry politycznej, nie dla odwracania uwagi, nie dla robienia zadymy medialnej, tylko żeby skutecznie tych roszczeń dojść na arenie międzynarodowej i zyskać poparcie do tego. I niech to będzie też okazja, szanowni Państwo, do mówienia o prawdzie historycznej. O polskiej prawdzie historycznej, której Europa i świat niestety do końca nie zna. Dziękuję za uwagę. Dzięki. Dzięki, Panie Prezesie. Pytań nie spodziewam się wielu. Polecimy. Dziękujemy bardzo Wam w takim razie. Ale my swoje stanowisko zaznaczyliśmy. Dziękuję. Dziękujemy.