Sławomirowi Mentzenowi: Alarm o zadłużeniu pozabudżetowym i kryzysie
Sławomirowi Mentzenowi z Konfederacji apelował o natychmiastową informację rządu na temat skali kryzysu finansów publicznych. Ostrzegał przed szybkim wzrostem zadłużenia pozabudżetowego i konsekwencjami prowadzonej polityki fiskalnej.
- Według mówcy zadłużenie pozabudżetowe wzrosło z 55 mld zł w 2019 r. do około 422 mld zł, a licznik nadal rośnie. Zwrócił uwagę, że ministerstwo finansów nie gromadzi danych o funduszach zarządzanych przez BGK i że projekt ustawy rządowej zmienia zasady zaciągania długu poza budżetem jeszcze w tym roku.
- Mówca wskazywał, że Fundusz do Spraw Przeciwdziałania COVID-19 funkcjonuje jako rezerwa wydatkowa premierów i jest używany także na świadczenia niezwiązane bezpośrednio z COVID. Wspomniał o odwołaniu aukcji obligacji funduszy pozabudżetowych prowadzonych przez BGK oraz o sprzedaży obligacji w dolarach i promocjach zagranicznego zadłużania.
- Podkreślił, że inflacja przekroczyła 10% jeszcze przed wybuchem wojny i że inflacja bazowa także przewyższa ten poziom. Zaznaczył, że wojna i sankcje miały wpływ, ale główną przyczyną są błędy polityki ekonomicznej - niskie stopy, masowe kreowanie pieniądza, lockdowny i rozdmuchiwanie rynku nieruchomości.
- Mówca ostrzegał, że kontynuacja wysokich świadczeń socjalnych przy rosnącym zadłużeniu doprowadzi do katastrofy finansowej. Konfederacja domaga się jasnej informacji od rządu o rzeczywistej sytuacji finansów publicznych i powtarza, że wcześniej alarmowała przed takim momentem.
Skala zadłużenia pozabudżetowego
- Według mówcy zadłużenie pozabudżetowe wzrosło z 55 mld zł w 2019 r. do około 422 mld zł, a licznik nadal rośnie. Zwrócił uwagę, że ministerstwo finansów nie gromadzi danych o funduszach zarządzanych przez BGK i że projekt ustawy rządowej zmienia zasady zaciągania długu poza budżetem jeszcze w tym roku.
Fundusz i działania rządu poza budżetem
- Mówca wskazywał, że Fundusz do Spraw Przeciwdziałania COVID-19 funkcjonuje jako rezerwa wydatkowa premierów i jest używany także na świadczenia niezwiązane bezpośrednio z COVID. Wspomniał o odwołaniu aukcji obligacji funduszy pozabudżetowych prowadzonych przez BGK oraz o sprzedaży obligacji w dolarach i promocjach zagranicznego zadłużania.
Inflacja i krytyka dotychczasowej polityki gospodarczej
- Podkreślił, że inflacja przekroczyła 10% jeszcze przed wybuchem wojny i że inflacja bazowa także przewyższa ten poziom. Zaznaczył, że wojna i sankcje miały wpływ, ale główną przyczyną są błędy polityki ekonomicznej - niskie stopy, masowe kreowanie pieniądza, lockdowny i rozdmuchiwanie rynku nieruchomości.
Konsekwencje polityki socjalnej i apel o ujawnienie danych
- Mówca ostrzegał, że kontynuacja wysokich świadczeń socjalnych przy rosnącym zadłużeniu doprowadzi do katastrofy finansowej. Konfederacja domaga się jasnej informacji od rządu o rzeczywistej sytuacji finansów publicznych i powtarza, że wcześniej alarmowała przed takim momentem.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bartłomiej Pejo krytykuje zakaz aut spalinowych i wzywa premiera do dymisji
Konfederacja: Ukraińska branża transportowa skarży Polskę do UE
Krzysztof Dudy: Stop rozbrajaniu Polaków - krytyka ustawy
Konfederacja: Żąda prawa do płacenia gotówką w konstytucji
Konfederacja: Nord Stream 2 to pakt Ribbentrop-Mołotow
Konfederacja ostrzega: 12 podwyżek podatków od 2024
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Aleksandra Gajewska
Aleksandra Gajewska zarzuca Komisji fasadowe działania
Patryk Wicher
Patryk Wicher: Recenzje zewnętrzne jako gwarancja tytułów naukowych
Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski o planowaniu przestrzennym: brak środków
Joanna Senyszyn
Joanna Senyszyn: Projekt ma kryć nieudolność rządu
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski: System teleinformatyczny chroni pracownika
Maciej Kopiec
Maciej Kopiec alarmuje o kryzysie Hospicjum Cordis
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
DZIĘKI ZA OBSERWACIE DZIĘKI ZA OBSERWACIE DZIĘKI Prywatne do wspierania zadłużenia pozabudżetowego polskiego rządu. Co więcej, minister finansów, ministerstwo finansów z rozbrajającą szczerością przyznaje, że fundusze zarządzane przez Bank Gospodarstwa Krajowego nie stanowią podstawy konstrukcji projektu ustawy budżetowej i nie są w tym celu dane w tej sprawie gromadzone przez MF. Ustawa, którą rząd zaproponował, ma zmienić zasady zaciągania zadłużenia poza budżetem jeszcze na ten rok budżetowy. Nie mówimy o błahych kwotach. Według szacunków Forum Obywatelskiego Rozwoju zadłużenie pozabudżetowe w 2019 roku wynosiło 55 miliardów, a obecnie wynosi prawie 10 razy więcej, 422 miliardy i licznik cały czas bije. Przypomnijmy, że premier Morawiecki rozwinął tę metodę bardziej niż ktokolwiek inny wcześniej w III Rzeczpospolitej, bowiem Fundusz do Spraw Przeciwdziałania COVID-19 jest czymś w rodzaju prywatnej rezerwy premiera Morawieckiego, z której bierze pieniądze na wszystkie środki, które uważa zastosowane. Dla przykładu na dodatek węglowy, sprawa niezwiązana w żaden sposób ze sprawą COVID. Przypomnijmy także, że rentowność polskich obligacji skoczyła, koszt obsługi długu polskiego skoczył, rząd wbrew ogłoszonej strategii, iż będzie zmniejszał udział zadłużenia zagranicznego w zadłużeniu publicznym, zaczyna iść w przeciwnym kierunku. To pokazuje, że ma nóż na gardle. Po pierwsze odwołał aukcję nowych obligacji funduszy pozabudżetowych prowadzone przez BGK. Po drugie prawa ręka do spraw finansowych premiera Morawieckiego, czyli szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys chwalił się, że zaciągnęliśmy miliardy złotych długów w dolarach. Sprzedaliśmy obligacje w Stanach Zjednoczonych, a urzędnicy Ministerstwa Finansów, zdaniem prasy ekonomicznej, udają się w trasę po świecie, by reklamować zadłużanie Polski na rynkach zagranicznych. To wszystko prowadzi do jednego wniosku. Jesteśmy w poważnym kryzysie. Rząd powinien natychmiast udzielić informacji, jaka jest skala tego kryzysu, jaka jest rzeczywista sytuacja finansów publicznych. Konfederacja w tej sprawie alarmowała od samego początku, że taki moment nastąpi. Te nasze ostrzeżenia były ignorowane. Dziś przychodzi moment prawdy. Oddaję głos prezesowi Sławomirowi Mentzenowi. Sytuacja gospodarcza jest coraz gorsza i tragedią jest to, że ten rząd nawet nie wie, w jak złej sytuacji jesteśmy oraz nie wie, dlaczego w niej się znaleźliśmy. Świadczy choćby o tym promowana przez członków naszego rządu ta narracja dla idiotów, że mamy w Polsce jakąś Putin inflację. Fakty są takie, że inflacja w Polsce znacząco przekroczyła 10% przed wybuchem wojny na Ukrainie. Fakty są takie, że obecnie miara inflacji bazowej, to znaczy inflacja z wyłączeniem cen energii oraz z wyłączeniem cen żywności również przekracza 10%. Oczywiście sankcje oraz wojna przyłożyły się do naszej inflacji, ale nie są jej przyczyną, nie są jej największą częścią składową. Wszędzie przyczyna inflacji jest w zasadzie taka sama. Przyczyną jest to, że Polską, ale nie tylko, od lat rządzą ekonomiczni analfabeci, którzy nie rozumieją podstawowych zjawisk ekonomicznych. Wszędzie było to samo. Najpierw latami utrzymywane prawie że zerowe stopy procentowe, pompowanie tej wielkiej ilości pieniądza, pompowanie bańki na rynku nieruchomości. Następnie lockdown, zakazanie ludziom pracy, siłowe zamykanie firm, a następnie wypuszczanie na rynek mnóstwa olbrzymiej ilości pustego, drukowanego co pieniądza. Wszystkie państwa, które zachowywały się w ten idiotyczny sposób mają teraz wysoką inflację. Jest to jakaś łuda, jakaś wiara, że dobrobyt bierze się z zasiłków, z długu, z drukowania pieniędzy. Dobrobyt, bogactwo bierze się z pracy, z oszczędności i z przedsiębiorczości, a nie z prasy drukarskiej. I polski rząd wreszcie musi to zrozumieć. Tymczasem przez lata żyliśmy właśnie w otoczeniu zbyt niskich, stuprocentowych, coraz szybciej rosnących wydatków, coraz mniej przejrzystego systemu finansów publicznych. Za ten bal z elementami cyrku, który trwał teraz przez kilka lat, zapłacimy niestety wszyscy. Czekają nas bardzo ciężkie czasy. Ta ustawa, która wpływa do Sejmu to jest przykład tego, że rząd odmawia przyjęcia do wiadomości skutków własnej polityki. Że na tym naszym totnącym Titanicu do końca będzie grała orkiestra. Różnica jest taka, że na Titanicu był przynajmniej węgiel i prąd, a u nas nawet z tym jest problem. Każda próba budowania socjalizmu kończy się w podobny sposób. Mamy w kreskówkach taki często spotykany motyw, że jak bohater kreskówki wypada poza przepaść, to przebiera jeszcze przez chwilę nogami. Wydaje mu się, że grawitacja o nim zapomniała, po czym okazuje się, że jednak prawa grawitacji działają i bohater spada. No ale przez chwilę jemu się wydaje, że udało się. No i nasz rząd przy każdej próbie budowy socjalizmu to się wydarza i nasz rząd też miał to samo. Przez chwilę wydawało się, że to działa, że latamy. Także oszukaliśmy grawitację, oszukaliśmy prawa ekonomii, przebieramy w powietrzu nogami i nie spadamy. No ale właśnie prawa ekonomii o sobie przypominają, właśnie zaczynamy spadać, a rząd niestety odmawia otwarcia spadochronu. I mówi, że na naszym Titanicu do końca będziemy rozdawali zasiłki socjalne na takim poziomie, na jakim stać nas było wcześniej. Będziemy 13, 14 i 15 numer, które kontynuować. W związku z tym będziemy dalej leczyli się tym, czym się strójliśmy. Ta polityka oczywiście poradzi do katastrofy. Ta polityka jest w interesie wyłącznie rządzących, którzy mają do wyboru. Albo pogodzić się z faktami i zacząć realizować politykę w interesie kraju, ale pogodzić się z tym, że być może przez to przegrają wybory i będą musieli przestać przekupywać wyborców ich własnymi pieniędzmi. No albo właśnie poradzić politykę w interesie partii, czyli przekupywać wyborców ich własnymi pieniędzmi, godząc się z tym, że państwo dzięki temu dan ura do przepaści. No i wydaje się, że rząd już wybrał. No pytanie, czy obywatele to akceptują. Czy mają państwo jakieś pytania? Tak, techniczne. No bo was jest od dzisiaj 12 w kole. No jeszcze 3, kiedy byłby klub, to byłoby fajnie, mielibyście większą siłę przebicia. Technicznie więc, do kogo złożyliście, czy to będzie rozpatrzone, czy jest jakaś odpowiedź, kiedy będzie odpowiedź i co się stanie, jeżeli to zostanie przyjęte. W sensie, bo dzisiaj będzie chyba kilka takich punktów podczas Sejmu, że będą głosowane różne kwestie związane, czy to z węglem, czy to z energetyką, blackoutem dleżącym nam i tak dalej. Być może będzie i państwa wniosek rozpatrywany podczas tego. Czy macie takie informacje, panie Bożny, że to jest szansa, że będzie głosowane przez większość? Dzisiaj na konwencie seniorów pani marszałek Sejmu potwierdziła, że wpłynął nasz wniosek o rozszerzenie porządku obrad o informację premiera. I na tym informacji koniec. Natomiast w sekcji wniosków formalnych ja złożyłem wniosek formalny o przerwę, zebranie się konwentu seniorów i uzupełnienie porządku obrad. Pani marszałek w części wniosku o przerwę uczyniła zadość naszemu wnioskowi, to znaczy o gościuła dwuminutową przerwę. Natomiast w tej części merytorycznej zignorowała to, czyli nie zwołała konwentu seniorów, nie uzupełniła porządku obrad. I z wielkim prawdopodobieństwem patrząc na praktykę prowadzenia obrad, takiej informacji premiera na tym posiedzeniu, ani żadnym kolejnym, nie usłyszymy. Bowiem dla tego rządu Sejm nie służy temu, by informować czy to elitę polityczną, czy społeczeństwo o tym, jaka jest rzeczywista sytuacja. Jest, jak to kiedyś bardzo trafnie określił poseł Dobromir Sośnierz, Sejm jest doraźnym pogotowiem legislacyjnym dla rządu. Niestety taka jest nasza rola, my jako opozycja staramy się tą patologiczną sytuację naświetlać opinii publicznej. Nie tak to powinno wyglądać w demokracji, w szczególności nie powinno wyglądać w ten sposób, że parlament nie ma przekrojowej informacji o stanie finansów państwa i w sposobie wydatkowania pieniędzy publicznych, a gospodarka ta kontrolowana parlamentarnie budżetowa jest, jako jej udział w całym sektorze publicznym, z każdym rokiem coraz bardziej zawężana. Nie tak to powinno wyglądać, natomiast oczywiście apele opozycji są przez partię rządzącą arogancko ignorowane, co wynika z większości sali sejmowej. Jeszcze jedno, a propos właśnie budżetu, korzystając z okazji, że jest pan prezes MEN-CEN tutaj pod podmiot ekonomiczny, chyba wysławać poziom podarku. No bo pan mówi jedno, a my słyszymy, że tak, między innymi od prezesa Garnickiego, no spoko, nie? No bo tam po co podnosić stokoprocentowe, październik, listopad bez podnoszenia. Agencje ratingowe, najważniejsze, jakoś nie obniżają ratingu Polski, więc może nie jest tak źle. A w porównaniu do OPK, bo to nasze zadłużenie, no to patrząc na inne kraje, typu Grecja na przykład, no to jest w ogóle very happy i nie ma się czym martwić. Ponieważ pana premiera najprawdopodobniej nie będzie odpowiadającego na państwa pytania, no to ten znak zapytania taki wisi. Ludzie mają w Polsce być może patrząc u głowę i nie wiedzą, jak to jest naprawdę, no bo BGK tam miało coś sprzedać, Pania miała na nasz pieniądze, ale nie dała, więc od Amerykanów bierzemy tak chyba 9% te oblikacje doszły w końcu, ale tą oblikacja może być w 20%, więc 9%, to może jeszcze zarobimy na tym, no nie będzie tak źle. O co tu chodzi, panie słuchajcie? Ja bym bardzo zalecał ostrożne weryfikowanie swoich źródeł informacji. Ja przypominam, że był kryzys w 2020 roku, upadały największe instytucje finansowe na świecie, to te same instytucje ratingowe również dawały im bardzo wysokie ratingi, na chwilę przed kontructwem, co pokazuje, że zdolność do przewidywania w przyszłości firmę ratingowych jest mocno obradniczona. Natomiast zdolność przewidywania w przyszłości, zdolność widzenia rzeczywistości pana prezesa Glapińskiego, no to jest wybitne od tego czegoś. Bo wspominam, że ten człowiek przez ostatnie lata straszył nas w deklacjach. On się bał, że ceny nam nie za bardzo spadały. On nas mówił, że nie chce odnosić stóp procentowych, bo on się boi, że ceny nam za bardzo spadną i w ogóle nie widział żadnego powodu, żadnego powodu nie widział, dla którego mam teraz stąpić pracę. W związku z czym, nie słuchałbym tych ludzi. Każdy, kto posłuchał prezesa Glapińskiego w jesieniu 2021 roku, każdy, kto wierzył w jego zapotnienia, że stopy procentowe nie będą rosły, już pakował się w razie do następnej stopie procentowej, teraz często ma raty, które będzie trzy albo cztery razy większe. Więc ostrzegam każdego, nie słuchajcie prezesa Glapińskiego dla własnego dotkowego. A gdyby jednak doszło do tej debaty, Wasze argumenty, złożyła Pana Męcena, byłyby tutaj przekonujące Państwa zdanie, że my posłuchali tak, czy liczycie na to, że Pan Męcena tutaj rozpręci te kwestie finansowe jeszcze bardziej, że to już nie będzie chciał podać. Ja myślę, że to nie zależy od siły argumentów niestety. Gdyby tak zależało, to myślę, że mieliśmy już dużo więcej sukcesów w tej kadencji. Myślę, że rządzący pokazali, że czymś innym się kierują. Ja tu jak te kalkulacje przedstawiłem w swojej części wypowiedzi, że mają do wyboru albo dobro kraju, albo dobro partii. Myślę, że między tym, a tym się będzie rozstrzygać. Oni tam co bardziej zorientowani wiedzą, jakie są konsekwencje takiej polityki. Albo wiedzieli od początku, jakie będą konsekwencje tej polityki. Oni po prostu godzą się z tymi konsekwencjami w imię tego, żeby dobrąc do kolejnych wyborów. To jest moja ocena. W związku z tym, merytoryczna zawartość naszych argumentów nie wpłynie znacząco na losy tej debaty, obawiam się. Ja jestem tu odrobinkę większą optymistą niż Dobromisz, bo wiem, uważam, że taka debata mogłaby mieć wartość edukacyjną. Uważam, że nie tylko dla widzów, także dla partii rządzącej. Jestem przekonany, że obecni członkowie rządu nie mają rzeczywistego stanu wiedzy o finansach państwa. W związku z czym, na przykład minister Błaszczak, negocjując zagraniczne kontrakty zbrojeniowe, nie ma świadomości, skąd mają się wziąć pieniądze na realizację tych kontraktów. Oczywiście do pewnego momentu w rządzie panowało przekonanie, że Mateusz Morawiecki ma finansowe perpetuum mobile i że rynki za mniejsze lub większe oprocentowanie zaspokoją każdego kalibru potrzeby pożyczkowe skarbu państwa. Natomiast to przekonanie nie uwzględniało ani odpowiedzialności za równowagę finansów publicznych, ani żadnych wydarzeń nieprzewidywalnych, które mogą zachwiać rękami, takich jak na przykład pandemia, takich jak na przykład wybuch wojny w ościennym państwie. A tak się składa, że w ciągu ostatnich kilku lat oba te wydarzenia nastąpiły. W związku z czym finansowe perpetuum mobile premiera Morawieckiego przestało działać. Aura bankowca, który potrafi wyczarować miliardy znikąd i dowozić nieograniczone wprost ciężarówki z pieniędzmi, które rząd następnie może rozrzucać niczym z helikoptera, jak mówi to słynne powiedzenie. Ta aura zaczyna, jak poranna mgła się, rozpraszać. I posłowie PiSu powinni o tym usłyszeć z brutalną szczerością. Powinni zostać w posłowie PiSu, kierownictwo PiSu, członkowie rządu skonfrontowani z faktami. Jestem przekonany, że gdyby poznali fakty, to sami by się bardzo mogli zdziwić i poważnie zaczęliby rozważać po pierwsze wymianę premiera i po drugie powołanie jakiegoś realnego ministra finansów, a nie osoby, która jest figurantem od podpisywania papierów. Po trzecie zainteresowaliby się tym, co się dzieje w BGK i w Polskim Funduszu Rozwoju. Żeby ostudzić entuzjazm, powiem, że pewnie ławy rządowo-pisowskie będą wtedy puste. Także niestety chyba, nawet jeśli to będą bardzo dobre argumenty, to oni ich w rozszerzu nie wysłuchają. Jest na to sposób, trzeba by taką debatę, co kilka zdań, przeplatać jakimś głosowaniem. Wtedy sala byłaby utrzymana w stanie takiej mobilizacji i być może część posłów może właśnie, żeby trochę ten czas sobie jakoś zagospodarować, przysłuchiwałaby się tej debacie. Bardzo dziękuję. Dziękuję. Panowie, po minucie jeszcze pozem i proponacjom. Oczywiście, dziękujemy bardzo. Dzięki. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.