Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja żąda przeprosin od Ukrainy za tragedię w Przewodowie

Konfederacja żąda przeprosin od Ukrainy za tragedię w Przewodowie

Konfederacja w Sejmie skrytykowała brak przeprosin ze strony Ukrainy po upadku rakiety w Przewodowie i wezwała rząd do domagania się odpowiedzialności oraz zadośćuczynienia. Posłowie podkreślili konieczność asertywnej polityki i stawiania polskiego interesu narodowego na pierwszym miejscu.

Konfederacja o braku przeprosin


Konfederacja wskazała, że miesiąc po incydencie w Przewodowie nie padły ze strony Ukrainy przeprosiny ani propozycje zadośćuczynienia, mimo że w wyniku upadku rakiety zginęli dwaj polscy obywatele.

Wzywa rząd do działania


Posłowie wezwali rząd, by domagał się od Ukrainy elementarnej odpowiedzialności i publicznych przeprosin – gestu, który według Konfederacji powinien nastąpić natychmiast po takim wypadku.

Krytyka rządu i polityków PiS


Konfederacja zarzuciła rządowi i politykom PiS, że w praktyce podporządkowali się interesom ukraińskim zamiast w pierwszym rzędzie reprezentować interes polski, co zdaniem posłów wymaga korekty i większej wzajemności.

Asertywność i ochrona polskiego interesu


Posłowie przypomnieli o wielowymiarowym wsparciu Polski dla Ukrainy – politycznym, militarnym, materialnym i humanitarnym – oraz zaznaczyli, że w polityce międzynarodowej konieczna jest asertywność, by nie dopuścić do wciągnięcia Polski w wojnę i by chronić rację stanu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Szanowni Państwo, od 10 miesięcy trwa agresja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę i od 10 miesięcy trwa bezprecedensowe właściwie w skali historii, w skali świata wsparcie, jakie Polska, jaki rząd polski okazuje Ukrainie. Mówimy o wsparciu politycznym, militarnym w postaci przekazania mnóstwa sprzętu wojskowego wręcz do ogołocania jednostek w Polsce. Mówimy tutaj o wsparciu materialnym, o masowym przyjmowaniu uchodźców wojennych, o ogromnych pieniądzach, które są na to przeznaczane. Przez te 10 miesięcy bezprecedensowego wsparcia dla Ukrainy można by się było spodziewać, że doświadczymy traktowania Polski przez Ukrainę jako priorytetowego partnera, z którym powinno się szczerze, lojalnie i uczciwie prowadzić relacje. Tymczasem, szanowni państwo, miesiąc temu miała miejsce tragedia w przewodowie. Upadek rakiety ukraińskiej, która to upadła w wyniku tego, że Ukraińcy bronili się przed ostrzałem ze strony rosyjskiej. Od miesiąca nie usłyszeliśmy ze strony ukraińskiej, jako Polska, jako Polacy, słów, przepraszam, słów o zadośćuczynieniu, takich normalnych, elementarnych, uczciwych słów, które powinny paść w relacjach między partnerami, którzy rzekomo są, jak twierdzi to rząd, najlepszymi przyjaciółmi na świecie. Szanowni państwo, dlatego my wzywamy rząd do tego, żeby tych przeprosin i tej elementarnej odpowiedzialności, jaką powinna wykazać Ukraina, która tak hojnie jest wspierana przez państwo polskie, żeby się o to upomniał. To naprawdę nie jest wiele. To jest bardzo prosty gest, to jest bardzo oczywisty gest, który powinien nastąpić najpóźniej dzień po tym incydencie, po tym wypadku. I ten gest powinien, powinna się Polska jego domagać, dlatego, że na tym polegają dobrosąsiedzkie relacje, a zwłaszcza relacje z takim partnerem, dzięki któremu Ukraina może się jeszcze bronić przed Federacją Rosyjską, bo nie ma wątpliwości i mówili to również oficjele ukraińscy, że gdyby nie pomoc Polski, to Ukraina nie byłaby w stanie już walczyć, już by dostała przez Rosję podbita. Oddaję głos kolega Leszek Burhard. Bardzo proszę. Dzień dobry. Szanowni państwo, państwa nigdy nie mają interesów zbieżnych w 100%. Oczywiście są takie punkty, w których mamy zbieżny interes z Ukrainą, natomiast są takie, w których ten interes jest różny. Polityka międzynarodowa polega na asertywności i na tym, żeby stawiać swój własny interes narodowy, rację stanu na pierwszym miejscu. My od 10 miesięcy mamy sytuację, w której rząd polski i politycy PiS absolutnie, tak jak do tego sami się przyznali, stali się sługami narodu ukraińskiego, a nie sługami narodu polskiego, tak jak powinni właśnie być nimi, sługami narodu polskiego. Stawianie wymagań w polityce międzynarodowej i w tym momencie, kiedy robimy przysługę drugiemu państwu, wymaganie przysługi zwrotnej jest rzeczą normalną. Nikt, absolutnie nikt nie działa w ten sposób, żeby w 100% podporządkować się interesowi drugiego państwa bez oczekiwania i wymagania konkretnych rzeczy w zamian. Wzajemność powinna być rzeczą, którą gwarantuje polski rząd polskiemu narodowi, bo w tej chwili my płacimy koszty tej wojny, a nie potrafimy dostać nawet przeprosin w momencie, kiedy ukraińska rakieta spadła na teren Polski i zginęło dwóch polskich obywateli. Domagamy się asertywności, domagamy się walki o polską rację stanu, o polski interes narodowy. Dziękuję za uwagę. Szanowni Państwo, trzeba też powiedzieć jasno, że jeśli chodzi o rozbieżność interesów, to pamiętajmy, że oczywiście w interesie Ukrainy jest to, żeby jak najwięcej państw zaangażowało się w ten konflikt. Wręcz, żeby wystąpiło przeciwko Rosji w tym trudnym dla Ukrainy dramatycznym momencie. Natomiast polską racją stanu jest to oczywiście, żeby Rosja w tej wojnie nie zwyciężyła, ale też, żeby Polska nie dała się do tej wojny wciągnąć. I to jest ta rozbieżność, którą bardzo silnie akcentujemy i którą jako jedyną Konfederacja podkreśla na całej scenie politycznej. Jako jedyni o tym mówimy, że twardo, jasno i w sposób pryncypialny nie dla wciągania Polski do wojny na Ukrainie. Dziękujemy bardzo.