Jacek Wilk: Zagrożenie ze Wschodu — Białoruś zbliża się do Rosji
Jacek Wilk na konferencji prasowej partii Nowa Nadzieja ostrzegał przed rosnącym zagrożeniem ze Wschodu związanym ze zbliżeniem Białorusi do Rosji. Stwierdził, że polska polityka zagraniczna przez ostatnie 30 lat nie zrobiła nic, by przyciągnąć Białoruś i że to zaniedbanie otworzyło pole dla Rosji.
Jacek Wilk ocenił, że w polskiej polityce zagranicznej brakuje długofalowego planowania i celów na 30–50 lat. W jego ocenie przez trzy dekady Polska nie podejmowała skutecznych kroków, by zyskać sympatię Białorusi, a prezydent Łukaszenka rzekomo nie był zapraszany do Polski.
Wilk wskazał na 28 porozumień podpisanych 9 września 2021 roku i alarmował, że ostatnie z nich, dotyczące scalenia armii i służb, ma wejść w życie w tym roku. Ostrzegał, że może powstać wspólna siła -- określona przez niego jako "zbir" -- która automatycznie będzie w stanie wojny i potencjalnie zaangażuje się w działania przeciwko Ukrainie.
Według Wilka pełne zjednoczenie Rosji i Białorusi oznaczałoby po wschodniej granicy państwo rosyjskie, które może formułować pretensje terytorialne lub interesy wobec mniejszości na Podlasiu. Wskazywał m.in. na ryzyko sporów o Białowieżę, troskę o ludność białoruską oraz możliwość żądań dotyczących korytarza do Królewca.
Mówił też o braku zainteresowania MSZ i innych instytucji terminem wejścia w życie porozumienia; z nieoficjalnych źródeł sugerował datę około 21 lutego. Apelował o zwrócenie uwagi na skutki strategiczne i o pilne działania, krytykując dotychczasowe zaniedbania polityki zagranicznej.
Najważniejsze ustalenia
Jacek Wilk ocenił, że w polskiej polityce zagranicznej brakuje długofalowego planowania i celów na 30–50 lat. W jego ocenie przez trzy dekady Polska nie podejmowała skutecznych kroków, by zyskać sympatię Białorusi, a prezydent Łukaszenka rzekomo nie był zapraszany do Polski.
Porozumienia i możliwe skutki militarne
Wilk wskazał na 28 porozumień podpisanych 9 września 2021 roku i alarmował, że ostatnie z nich, dotyczące scalenia armii i służb, ma wejść w życie w tym roku. Ostrzegał, że może powstać wspólna siła -- określona przez niego jako "zbir" -- która automatycznie będzie w stanie wojny i potencjalnie zaangażuje się w działania przeciwko Ukrainie.
Konsekwencje dla Polski
Według Wilka pełne zjednoczenie Rosji i Białorusi oznaczałoby po wschodniej granicy państwo rosyjskie, które może formułować pretensje terytorialne lub interesy wobec mniejszości na Podlasiu. Wskazywał m.in. na ryzyko sporów o Białowieżę, troskę o ludność białoruską oraz możliwość żądań dotyczących korytarza do Królewca.
Krytyka instytucji i wezwanie do uwagi
Mówił też o braku zainteresowania MSZ i innych instytucji terminem wejścia w życie porozumienia; z nieoficjalnych źródeł sugerował datę około 21 lutego. Apelował o zwrócenie uwagi na skutki strategiczne i o pilne działania, krytykując dotychczasowe zaniedbania polityki zagranicznej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konfederacja: Młodzi dla Wolności o zagrożeniach dla kryptowalut
Konfederacja: Piątka dla zwierząt 2.0 stworzy mafię organizacji
Konfederacja krytykuje lockdown i wzywa do protestu
Konfederacja żąda dymisji wiceministra po katastrofie na Odrze
Konfederacja: krytykuje przedłużenie bezprawnego lockdownu
Konfederacja krytykuje Ministerstwo Zdrowia: 'krew na rękach'
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak relacjonuje protest 500 traktorów w hełmie
Rafał Adamczyk
Rafał Adamczyk krytykuje projekt ustawy i pyta o cel
Tomasz Zimoch
Tomasz Zimoch krytykuje projekt ustawy - 'To zła ustawa'
Paweł Szramka
Paweł Szramka - Komisja do spraw badania wpływów rosyjskich
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak wzywa ministra do przyjazdu podczas strajku
Urszula Zielińska
Urszula Zielińska pyta: Gdzie są TE wiatraki?
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Witamy Państwa serdecznie na konferencji prasowej partii Nowa Nadzieja. Jest z nami prezes, założyciel partii, pan Janusz Kornikke. Ja nazywam się Jacek Wilk. A dzisiejsza konferencja poświęcona jest największej klęsce geopolitycznej polskiej polityki zagranicznej ostatnich 30 lat, czyli sprawie Białorusi. Proszę Państwa, ja od wielu, wielu lat powtarzam, że polska polityka zagraniczna tak naprawdę nie istnieje, ponieważ warunkiem istnienia prawdziwej polityki zagranicznej jest to, aby była ona długofalowa i aby planowała na kilkadziesiąt lat do przodu, a w tej chwili w Polsce niczego takiego nie ma. Tak naprawdę polska polityka zagraniczna to jest obecnie miotanie się między bieżącymi różnymi sprawami, między bieżącymi różnymi rozgrywkami i nikt tak naprawdę nie potrafi odpowiedzieć na fundamentalne, najważniejsze pytanie. Gdzie Polska ma być za lat 30, 40, 50, czyli jakie ma cele na długim okresie. I w tym kontekście szczególnie w sposób wyjątkowo tragiczny rysuje się chyba największe zaniedbanie polskiej polityki zagranicznej, jaką jest sprawa Białorusi. Przez ostatnie 30 lat Polska nie zrobiła tak naprawdę nic, aby to państwo przeciągnąć do siebie, aby zyskać jego sympatię. A wręcz przeciwnie, cały czas Białoruś, a zwłaszcza prezydent Łukaszenka był atakowany, był zniechęcany, o ile dobrze pamiętam, a nie razu nawet nie był zaproszony do Polski, jeśli się nie mylę. I w ten sposób Polska na własne życzenie, własnym działaniem, własnym zaniechaniem oddała to pole konkurentowi, czyli Rosji. I teraz zwróćcie państwo uwagę na tragiczną sytuację w tym aspekcie. Mówi się nam w kontekście wojny z Ukrainą, wojny na Ukrainie, że interesem strategicznym Polski jest to, aby być oddzielonym od Rosji. Słusznie. Ale w takim razie dlaczego nie zrobiono właściwie nic, a można powiedzieć wręcz przeciwnie, żeby wzmocnić Białoruś, żeby ją zachęcić do lepszych, bliższych relacji z Polską. Żeby Białoruś po prostu pozostała państwem suwerennym, niezależnym i niepodległym i w ten sposób właśnie oddzielała. Oddzielała Polskę od Rosji. Tak jak powiedziałem, prezydent Łukaszenka nigdy nie był nawet zaproszony do Polski. I teraz niestety, ale skutkiem tego wszystkiego jest to, że za chwilę dojdzie do pełnego połączenia, pełnego zjednoczenia Rosji i Białorusi. A to z kolei będzie skutkować tym, że spełni się nasz koszmar, można powiedzieć, bo będziemy mieli po prostu za wschodnią granicą, będziemy mieli już po prostu państwo rosyjskie. Państwo rosyjskie, które co prawda nie ma do nas póki co żadnych istotnych pretensji, czy to terytorialnych, czy ludnościowych, czy związanych z granicą, ale potencjalnie może mieć. I o te szczegóły poproszę pana prezesa Janusza Korninikiego. Drodzy Państwo, ja już od 20 lat mówię, że trzeba, tak samo jak kiedyś mieli Litwę, która na nas napadała, groziła, Jagiełło przecież napadał na polskie wsie, palił, gwałcił, rabował, a zrobiło się go królem Polski, okazało się, że był niezłym królem Polski, prawda? Otóż Łukaszenka nikogo nie gwałcił póki co, póki co i można było mieć z nim dobre stosunki. Tymczasem myśmy wpychali cały czas Białorusi objęcia Rosji. Polska cały czas zakładała, że obali reżim Łukaszenki i w ten sposób, że tak powiem, przyciągnie Białoruś. Tymczasem można było spokojnie, Łukaszenka się bronił. 20 lat jego ekscelencja, jak Sadr Łukaszenka, się bronił przed ciągnięciem władzy Rosji do tego, co zbiera. I 9 września 2021 roku został zmuszony przez prezydenta Rosji do podpisania 28 porozumień. W tym roku wchodzi w życie ostatnie 28 porozumienie. Porozumienie o scaleniu armii i sił specjalnych. Co ciekawe, polscy polity w ogóle tego nie zauważają. Nikt się tym nie interesuje. Nikt nie wie w MSZ-cie, kiedy nastąpi, kiedy to weźmie w życie. Nikt tego nie wie. Dzwonię po różnych instytucjach, które się tym po prostu nie interesują. Z cynków, które mam z Białorusi, jeszcze mi tam jakieś zostały, wygląda na to, że to będzie około 21 lutego. Ale to są absolutnie nieoficjalne informacje, proszę Państwa. Całkiem możliwe, że 21 lutego powstanie zbir naprawdę, czyli mający wspólne siły specjalne, służbą, policję i wojsko. I ten zbir po prostu napadnie na Ukrainę. No to nawet nie musi napadać, bo w tej chwili automatycznie będzie w stanie wojny. I powtarzam, nikogo to nie interesuje. Wszyscy patrzą, gdzie stoją jakieś pułki białoruskie. Ale nikogo nie interesuje, kiedy wchodzi w życie to porozumienie. Tymczasem na wschodzie w Rosji Białorusi przestrzegają. Koszerka się bronił 20 lat. Być może jeszcze by mógł się z tego wymigać. Ale niezety za kilkanaście dni, czy za kilkadziesiąt dni, czy za kilka tygodni nastąpi zupełnie zsalenie Białorusi i Rosji. Postanie zbir naprawdę. Tak się nazywa zbir, związek Białorusi i Rosji. Proszę Państwa. I w tym momencie, koniec. Jak słusznie powiedział pan mecenas Wilk. W tym momencie będziemy mieli na granicy Rosji, która będzie chciała Białoruś przekupić. Na przykład tym, że będzie miała pretensje do Białowieży albo coś takiego. Zatroszczy się o ludność białoruską na Podlasiu. Po to, żeby zyskać sobie sympatię Białorusinów. Tak by to na pewno robili. Na pewno poproszą o korytarz do Królewca. Sami sobie napytaliśmy to biedne. Nikt mnie słuchał. Nikt. Zobaczycie Państwo. Pamiętacie Państwo, kiedyś powiedziałem, zobaczycie co będzie po 8 listopada. No to teraz poczekacie i zobaczycie co będzie za te kilkanaście dni. Dziękuję. Żadnicy Państwo, czy są jakieś pytania? Nie widzimy, nie słyszymy. Nadal nikogo to nie obchodzi. Chyba tak. Dziękujemy bardzo takim razie.