Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Witold Tumanowicz ostrzega: Trzaskowski odbierze mięso i auta?

Witold Tumanowicz ostrzega: Trzaskowski odbierze mięso i auta?

Witold Tumanowicz na konferencji Konfederacji skrytykował raport C40 na 2030 rok, twierdząc, że jego cele ograniczają spożycie mięsa, nabiału oraz użytkowanie samochodów. Zapowiedział, że Konfederacja będzie walczyć przeciwko tym planom i ostrzegał przed ograniczaniem wolności jednostki.

Najważniejsze tezy wypowiedzi


Witold Tumanowicz przedstawił treść raportu C40 jako plan narzucający limity konsumcji: 90 kg mięsa rocznie albo zero, brak nabiału, ograniczenia w zakupie odzieży (8 sztuk w celu progresywnym, 3 w celu ambitnym) oraz zakaz użytkowania samochodów w wariancie ambitnym. Wskazał, że niektóre propozycje przewidują także drastyczne ograniczenia w podróżowaniu lotniczym.

Krytyka raportu i odniesienia historyczne


Mówca porównał proponowane ograniczenia do doświadczeń z czasów PRL i określił je jako cofanie do „mrocznych czasów komunizmu”. Nazwał plany utopijnymi i odwołał się do znanych haseł o „nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy”, łącząc je z krytyką wpływu międzynarodowych instytucji, takich jak C40 czy Światowe Forum Ekonomiczne.

Ocena politycznych decyzji i aktorów


Witold Tumanowicz wskazał na udział miasta stołecznego Warszawa w stowarzyszeniu C40 i wymienił Rafała Trzaskowskiego jako zwolennika takiej polityki miejskiej. Skrytykował też rządzących za akceptowanie pomysłów Unii Europejskiej, przywołując ostatnie głosowanie w sprawie zakazu sprzedaży aut spalinowych.

Konsekwencje polityczne i apel


Mówca przedstawił Konfederację jako „siłę hamulcową” i jedyną nadzieję na powstrzymanie tych planów, podkreślając znaczenie nadchodzącej batalii wyborczej jesienią. Wezwał do informowania rodziny i znajomych o rzekomych skutkach polityki klimatycznej, które – jego zdaniem – prowadziłyby do ograniczenia wolności indywidualnej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Przepraszam. Witam Państwa na konferencji Konfederacji. Nazywam się Witold Tumanowicz. Za mną jest Wojciech Makulski z Nowej Nadziei Rzecznik Prasowy oraz Alek Kowaliński z Warszawskiego Ruchu Narodowego. Dzisiaj jesteśmy w temacie oburzającym cele raportu C40 na 2030 rok. Panu raport takiego stowarzyszenia, w którym mieści się 100 dużych miast całego świata, w którym to obradowali i wymyślili bardzo ciekawą rzecz, mówiącą o tym, że mamy tutaj cel progresywny i cel ambitny. Nakazują nam ograniczenie jedzenia mięsa, a nawet być może do zera nabiał. Mielibyśmy w ciągu roku jeść tylko 90 kilogramów albo właśnie zero. Nowe sztuki, odzieży, 8 sztuk w celu progresywnym, 3 sztuki w celu ambitnym. W ogóle nie jeźdź samochodem w celu ambitnym i od czasu do czasu może latać samolotem. Powiem w ten sposób. Jaki to jest cel? Ambitny? To jest cel progresywny? Przecież to wszystko już pamiętamy. Ograniczenia w podróżowaniu, trudny dostęp do podstawowych produktów, do mięsa. To wszystko, co pamiętamy z czasów PRL-u. To jest cofanie nas do mrocznych czasów komunizmu. Rafał Trzaskowski i miasto stołeczne Warszawa, które należy do tego stowarzyszenia, chce, aby w kioskach ruchów ponownie sprzedawano pod Wawelską z Podlady. Wygląda to tak, że generalnie nie ma tu nic wspólnego z jakimkolwiek rozwojem, z jakimkolwiek bogaceniem się. Rafał Trzaskowski oraz możni tego świata, oni się wyżywią. Oni sobie na pewno gdzieś w zaciszu gabinetu zjedzą kawior, steka, ubiorą się w markowe ciuchy. Natomiast nam, Polakom, zwykłym obywatelom zostanie właśnie zero nabiału, zero mięsa i może raz na trzy lata sobie będziemy mogli popodróżować. Być może do rodziny, która wyemigruje. To są rzeczy straszne i być może jeszcze bym pomyślał o tym w ten sposób, że nierealne, ale dopiero co dwa lata temu zakazywano nam wchodzenia do lasów i kupowania popcornu w kinie, tylko dlatego, że niektórzy naukowcy nam powiedzieli, że tak trzeba, bo to ogranicza transmisję wirusa. Więc niestety jestem przerażony. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Konfederacja jest jedyną nadzieją na to, aby powstrzymać te wariackie plany. O głos poproszę kolega Machórskiego. Nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy. Bardzo często słyszeliśmy to zdanie. Ono oczywiście nie bez powodu było kojarzone z jakimiś ludźmi, których uważano za wariatów. Ale dzisiaj okazuje się, że to zdanie przypisywane Światowemu Forum Ekonomicznemu w Davos to program. Program naszych politycznych konkurentów. Zarówno opozycja. Rafał Trzaskowski, który uważa, że członkostwo Warszawy, w tym C40 Cities, jest mu przydatne, żeby realizować miejską politykę klimatyczną, ale także rządzący, którzy zgadzają się na wiele chorych pomysłów Unii Europejskiej, takich jak wczorajsze głosowanie w sprawie zakazu sprzedaży aut spalinowych. To jest wielka koalicja ludzi, których nie interesują jednostki. Nie interesują Was, nie interesują ich Wy, nie interesują Was i Wasze problemy, tylko problemy całych społeczeństw. I tutaj się różnimy jako Konfederacja. Słyszeliśmy już bardzo często od różnych ludzi na przestrzeni wieków, że trzeba dbać o wyższe cele, a można w tym wszystkim zaniedbać ludzi, zwykłych ludzi. To słyszeliśmy już w XX wieku i to zdecydowanie powraca. Co mówi stowarzyszenie, które jest odpowiedzialne za ten plan, że chce budować zdrowe, bezpieczne społeczeństwa. Przecież to brzmi dosłownie jak program wyjęty z partii komunistycznej, czy też z partii z Niemiec z lat 30. Oni również obiecywali, że poświęcając prawa wolności jednostki zbudują lepsze społeczeństwo. Jak to się skończyło wszyscy wiemy. I nie wątpimy myślę jako Konfederacja w to, że również tym razem im się nie uda. Że ten utopijny pomysł, żeby poświęcać nasze wolności w imię tym razem celów klimatycznych jest po prostu bez sensu. Ale podoba mi się bardzo to nazewnictwo, cel ambitny. Musimy zdawać sobie sprawę z tego jakie są marzenia naszych konkurentów politycznych. Musimy apelować, wychodzić do naszych znajomych, do naszej rodziny i mówić im. Być może nie zdają sobie z tego sprawy, że dzisiejsza klasa polityczna naprawdę chce, żeby państwo nie mogli jeść mięsa, nie mogli jeść na biału, nie mogli podróżować. Żeby państwo nie mogli kupować nowych ubrań. Do czego to do wszystkiego zaprowadzi? Myślę, że do totalnego zniewolenia, jeśli tego nie powstrzymamy. Tą siłą hamulcową w polskiej polityce jest Konfederacja. Dlatego batalia na jesieni naprawdę jest dużo ważniejsza niż batalie lat poprzednich. Okazuje się, że problemy, które mieliśmy 10-15 lat temu, na które narzekaliśmy, to były niczym przy tym, co teraz chcą nam zgotować politycy. Czy mają państwo jakieś pytania? Jeśli nie, to dziękujemy bardzo. Dziękuję bardzo. Dziękuję.