Janusz Korwin-Mikke krytykuje reakcję Izraela na nowelizację KPA
Janusz Korwin-Mikke na konferencji Konfederacji odniósł się do nowelizacji KPA i kryzysu w stosunkach z Izraelem. Skrytykował proizraelską linię polskiej polityki i bronił prawa Polski do samodzielnego stanowienia prawa.
Janusz Korwin-Mikke wskazał, że dotychczasowa klasy polityczna formatowała Polskę jako państwo prowadzące proizraelską politykę. Podkreślił, że rolą polskich polityków jest reprezentowanie interesów Polski, a nie interesów innych narodów.
Mówca ocenił, że uchwalenie nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego jest racjonalne i zgodne z praktykami wielu państw, a reakcje dyplomatyczne, takie jak wycofanie ambasadorów i obniżenie rangi stosunków, traktuje jak „trzęsienie ziemi”. Zaznaczył, że nowelizacja ma charakter regulacji własnościowych i administracyjnych.
Wystąpienie rozróżniało reprywatyzację jako odrębny problem — możliwy do uregulowania ustawą — oraz sprzeciw wobec dyktowaniu przez obce państwa, jak Polska ma tworzyć prawo. Korwin-Mikke ostrzegł przed prawem faworyzującym grupy ze względu na pochodzenie, które określiłby jako rasistowskie.
Janusz Korwin-Mikke uznał „szantaż pamięcią o Holokauście” za nieuzasadniony wobec nowelizacji KPA i wezwał do stoickiego spokoju w reakcji na ataki polityczne. Stwierdził, że jeśli Izrael nie chce utrzymywać dobrych stosunków, to jest to jego strata, a nie Polski.
Mówca zaapelował o wyciągnięcie z „zamrażarki” ustawy związanej z TOP 447, odnosząc się do kwestii mienia bezspadkowego i porozumień międzynarodowych, w tym deklaracji terezińskiej oraz presji wynikającej z zagranicznych inicjatyw legislacyjnych.
Główne tezy wystąpienia
Janusz Korwin-Mikke wskazał, że dotychczasowa klasy polityczna formatowała Polskę jako państwo prowadzące proizraelską politykę. Podkreślił, że rolą polskich polityków jest reprezentowanie interesów Polski, a nie interesów innych narodów.
Nowelizacja KPA i konsekwencje dyplomatyczne
Mówca ocenił, że uchwalenie nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego jest racjonalne i zgodne z praktykami wielu państw, a reakcje dyplomatyczne, takie jak wycofanie ambasadorów i obniżenie rangi stosunków, traktuje jak „trzęsienie ziemi”. Zaznaczył, że nowelizacja ma charakter regulacji własnościowych i administracyjnych.
Kwestia reprywatyzacji i obrona suwerenności prawnej
Wystąpienie rozróżniało reprywatyzację jako odrębny problem — możliwy do uregulowania ustawą — oraz sprzeciw wobec dyktowaniu przez obce państwa, jak Polska ma tworzyć prawo. Korwin-Mikke ostrzegł przed prawem faworyzującym grupy ze względu na pochodzenie, które określiłby jako rasistowskie.
Odpowiedź na zarzuty dotyczące pamięci o Holokauście
Janusz Korwin-Mikke uznał „szantaż pamięcią o Holokauście” za nieuzasadniony wobec nowelizacji KPA i wezwał do stoickiego spokoju w reakcji na ataki polityczne. Stwierdził, że jeśli Izrael nie chce utrzymywać dobrych stosunków, to jest to jego strata, a nie Polski.
Postulat dotyczący ustawy TOP 447
Mówca zaapelował o wyciągnięcie z „zamrażarki” ustawy związanej z TOP 447, odnosząc się do kwestii mienia bezspadkowego i porozumień międzynarodowych, w tym deklaracji terezińskiej oraz presji wynikającej z zagranicznych inicjatyw legislacyjnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konfederacja: Ujawnia plan dla Kuchcińskiego i oskarża o korupcję
Konfederacja: Polska bezbronna wobec dronów — wzywa do pilnych działań
Konfederacja przedstawia pakiet 'Po pierwsze Polacy' - 12 punktów
Jakub Kalus ostrzega: rząd chce pełnego oskładkowania umów zleceń
Konfederacja: Mówi, że 'POPiS' sprzedaje suwerenność Polski
Konfederacja krytykuje rząd: brak strategii wobec Białorusi
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Andrzej Gut-Mostowy
Andrzej Gut-Mostowy przyjmuje nominację: priorytet turystyka
Donald Tusk
Donald Tusk pyta o kontrakt na rosyjski prąd
Donald Tusk
Donald Tusk: wszystko, co mówi TVP Info, uznać za odwrotne
Donald Tusk
Donald Tusk: Apel o obronę niezawisłości sądów i presję społeczną
Donald Tusk
Donald Tusk: Nas jest 70% - wzywa, by nie tracić nadziei
Donald Tusk
Donald Tusk: Nazywa reasumpcję w Sejmie oszustwem i fałszerstwem
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Musimy zaczynać. Nie pociekamy panowie, którzy się podłączają kabelkami. Też, jeszcze momencik. Już? Można? Dzień dobry państwu. Chcemy dzisiaj na konferencji prasowej Konfederacji wraz z posłem Januszem Korwinem-Mikke odnieść się do kwestii nowelizacji KPA i konfliktu kryzysu w stosunkach z Izraelem, który się pojawił. Szanowni państwo, klasa polityczna III Rzeczpospolitej przez lata formatowała Polskę w stosunkach międzynarodowych jako jedno z państw prowadzących proizraelską politykę, jako niemalże ambasadora Izraela w Unii Europejskiej. Na specjalnych stosunkach z Izraelem miały się też opierać stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, miała się opierać nasza pozycja w opinii międzynarodowej. Przypomnijmy, że jeszcze kilka lat temu według doniesień prasowych premier Mateusz Morawiecki starał się o to, by wystąpić obok premiera Izraela na specjalnym spotkaniu lobbystów proizraelskich w Stanach Zjednoczonych, gdzie miał właśnie być gwiazdą tego spotkania i uświetlniać swoją obecnością to spotkanie. Ta linia polityczna, wobec której Konfederacja i środowiska, które ją stworzyły, zawsze była sceptyczna, nie ze względu na antysemityzm, jak to niektórzy sugerują, ale ponieważ po prostu uważamy, że rolą polskich polityków jest reprezentować interesy państwa polskiego i polskiego społeczeństwa, polskiego narodu, a nie jakiegokolwiek innego narodu na świecie. My byliśmy zawsze sceptyczni względem tej listy, tej linii, ale też ze względu na świadomość rozbieżności interesów pomiędzy Polską i Polakami, a międzynarodowymi środowiskami żydowskimi czy Żydami z Izraela. To naturalne, że naród, który leży, mieszka w państwie położonym w innej części świata, mającym bogatą mapę konfliktów i napięć, prowadzenie polityki proizraelskiej generuje znaczne koszty i zawsze generowało. Linia proizraelska polskiej polityki załamała się w 2018 roku. Do dziś trudno to wyjaśnić, czy w wyniku fatalnej pomyłki rządu PiS, który starał się wcześniej prowadzić politykę proizraelską, czy w wyniku świadomego działania poprzez ustawę o IPN. Od tego czasu było właściwie już tylko gorzej, a w tej chwili po uchwaleniu nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego można powiedzieć, że doszło do trzęsienia ziemi, dlatego, że wycofanie ambasadorów, obniżenie rangi stosunków dyplomatycznych pomiędzy państwami w stosunkach międzynarodowych jest odpowiednikiem trzęsienia ziemi. Trzeba tutaj przypomnieć, że nowelizacja kodeksu postępowania administracyjnego jest wykonaniem tego ubóstwionego przez środowiska polityczne, poprawne politycznie wyroku Trybunału Konstytucyjnego jeszcze sprzed okresu zmian, które wprowadził PiS. Trzeba przypomnieć też, że większość państw na świecie ma instytucję przedawnienia administracyjnego i nie może być tak, że żyjemy w państwie, w którym nigdy nie możemy być pewni, co jest czyje i która decyzja obowiązuje, a która zostanie zmieniona. Dlatego uchwalenie tego typu przepisów było na swój sposób racjonalne i naturalne. Kwestia reprywatyzacji jest zupełnie osobnym problemem. Ci, którzy są zwolennikami reprywatyzacji, od lat o reprywatyzację zabiegali i przypomnijmy też, że nic nie stoi na przeszkodzie, poza oczywiście ograniczonymi zasobami naszego państwa i naszego społeczeństwa, by uchwalić ustawę reprywatyzacyjną. Natomiast nie może być tak, że inne państwa próbują dyktować Polakom, w jaki sposób mają ustanawiać swoje prawo. Dlatego, jakkolwiek krytyczni jesteśmy w ogromnej liczbie spraw względem tego rządu, nigdy nie pozwolimy na to, by nasze państwo poddawało się naciskom zewnętrznym, by dyktowano mu zza granicy, jakie ma przyjmować nowelizacje prawa, jakie ma mieć stosunki własnościowe, a już w szczególności nigdy nie zgodzimy się na to, żeby dyktowano nam zza granicy prawo, które miałby faworyzować jakąś grupę ludzi, wyłącznie ze względu na ich pochodzenie. Byłoby to bowiem prawo po prostu rasistowskie. I takiego prawa nie możemy przyjąć. Szantaż pamięcią o Holokaustie jest szantażem, trzeba to powiedzieć wprost, idiotycznym, dlatego, że nowelizacja KPA nie ma nic wspólnego z pamięcią o Holokaustie. Nowelizacja KPA dotyczy stosunków własnościowych i to nie tylko w obszarze mienia, ale w różnych innych obszarach. I co więcej, uważamy, że na te obelgi, na te pomówienia, na te ataki, na tę agresję polityków izraelskich należy odpowiedzieć ze świętą obojętnością i stoickim spokojem. Jeżeli Izrael nie chce mieć dobrych stosunków z państwem polskim, to po prostu ich nie będzie miał. To jest strata Izraela, a nie państwa polskiego, ponieważ to nie Izrael świadczył przysługi państwu polskiemu, ale dotychczas politycy PiSu, Platformy, PSL i SLD tak formatowali politykę zagraniczną Polski, iż to Polska, czy to na formę unijnym, czy ONZ, czy jeszcze gdzieś indziej, świadczyła usługi Izraelowi. Jeżeli Izrael nie jest zainteresowany dobrymi stosunkami z Polakami, jeżeli nie chce zadbać o to, żeby w swojej polityce i w swoim społeczeństwie powściągnąć głosy antypolskie, żeby wygasić nienawiść i uprzedzenia, no to jest strata, jeszcze raz to podkreślmy, Izraela. Państwo polskie, polscy politycy, polscy społeczeństwo, nie może być petentami, które będzie skamleć o dobre relacje z państwem, w którym jest po prostu znienawidzone. Uważamy także, że dla zabezpieczenia kwestii mienia z zamrażarki sejmowej powinna zostać wyciągnięta ustawa z TOP 447, ustawa, która odnosi się do kwestii zakulisowych pertraktacji w sprawie mienia bezspadkowego i w sprawie oficjalnej amerykańskiej ustawy, która ma nas zmusić do wywiązywania się z podpisanej, czy zaakceptowanej przez Platformę Obywatelską deklaracji terezińskiej, która zobowiązuje nasze państwo do jakichś medlistych, niewypowiedzianych nigdy do końca form zadośćuczyniania, trudno powiedzieć komu, bo to nie jest jasne, za straty poniesione w okresie, kiedy na polskiej ziemi rządzili, Niemcy rządził ich terror i spełniała się czarny sen właśnie niemieckiej maszyny zbrodni, czyli Holokaustu. Ustawa z TOP 447 powinna zostać wyciągnięta z zamrażarki sejmowej, powinna zostać uchwalona i w ten sposób powinno zostać zabezpieczone polskie mienie, polskie mienie, które ciągle jest kwestionowane przez czynniki międzynarodowe, czy to z państwa Izrael, czy to ze Stanów Zjednoczonych, czy z diaspory żydowskiej. Nie ma naszej zgody na takie kwestionowanie. Czy to się komuś podoba, czy nie. Proszę się pogodzić, że w Polsce rządzą Polacy i decydujące dla stanowienia prawa są interesy polskiego społeczeństwa. Janusz Korwin-Mikke. Dziękuję. Proszę państwa, przede wszystkim żądamy, żeby rząd polski zachowywał normalne obyczaje międzynarodowe, a w myśl obyczajów międzynarodowych państwa opowiadają się w sprawie swoich obywateli. Państwo Izrael nie ma żadnego prawa występować w imieniu Żydów, którzy nie są obywatelami państwa Izrael. Oczywiście nie ma żadnego prawa do umienia po obywatelach polskich, którzy zginęli podczas kolokaustu. Przypominam, że to byli obywateli polscy, w Polsce wykształceni, w Polsce działający. Polska poniosła stratę, a nie państwo Izrael. Tego zresztą wtedy w ogóle nie było. Tak samo byłoby dziwne, gdyby na przykład umarł zamożny Polak w Ameryce, obywatel amerykański i państwo polskie domagało się, żeby jego mienie przekazać innemu Polakowi w Ameryce, bo to też jest Polak. Albo Polakowi w Polsce. Albo Polakowi w Polsce na przykład. Jest to po prostu czysty, czysty absurd prawny. Jest to czyste sprowadzenie pilwiastka nacjonalistycznego do kodeksu cywilnego, którego w kodeksach cywilnych przecież nie ma. I oczywiście żadne organizacje, które się uważają za uprawnione do bycia spadkobiercami po tych żydach, nie mają też z nimi nie należy w ogóle rozmawiać. Nie o to chodzi, żeby ustępować. W ogóle z nimi nie należy rozmawiać, co bardzo by uprościło naszą sytuację prawną. Oszczędziło nam kosztów związanych z delegacjami, wyjazdami, prawna negocjacjami, etc. Po prostu nie należy w tej sprawie rozmawiać z państwem Izraela, nie z jednymi organizacjami. Natomiast jeżeli przyjeżdża jakiś przedstawiciel takich organizacji i domaga się wydania tego mienia, należy traktować go dokładnie tak samo, jak ludzie, którzy muszą wyłudzić kamienice w Warszawie po kim nie byli spadkobiercami. Skoro nie są spadkobiercami i chcą go wyłudzić i należy ich potraktować z kodeksu karnego, a nie cywilnego. Dziękuję za mówanie. Jeżeli mogę jeszcze dodać, to szanowni państwo, wczoraj gromadziliśmy się tutaj na konferencji prasowej, mówiąc o sytuacji w Afganistanie, o potencjalnych zagrożenieniach dla bezpieczeństwa państwa polskiego. Nie minął jeden dzień. Mówiłem również o tym, że może być presja uchodźców na państwo polskie. Nie minął jeden dzień i mamy doniesienia prasowe, że presja owszem jest, ale dyplomatyczna. Jedno to na naszej granicy z Białorusią. Są pojawiające się setki uchodźców czy imigrantów, prawdopodobnie podwożonych tam przez białoruskie służby po to, żeby testować zdolność ochrony granic ze strony państwa polskiego. A dziś prasa donosi, że sojusznicy amerykańscy zaczynają naciskać na nasze państwo, żebyśmy przyjęli tysiące uchodźców po prostu dlatego, że współpracowaliśmy przy misji zagranicznej właśnie w Afganistanie. Otóż proszę państwa, nie może być na to naszej zgody. Nie może być zgody na to, żeby ktoś dyktował nam z zagranicy kogo mamy przyjąć do państwa polskiego. Mamy swoje własne procedury azylowe. W ostatnich dniach widzimy, że polski rząd je zastosował w odniesieniu do tych, którzy pomagali polskiemu kontyngentowi wojskowemu. Natomiast takie myślenie, iż będziemy ponosić w tej chwili odsunięte w latach konsekwencje związane z wewnętrznymi konfliktami i sytuacją w Afganistanie, dlatego, że współuczestniczyliśmy z Amerykanami w misji w Afganistanie, jest całkowicie nieakceptowalne i to jest również jedna z linii oporu, gdzie nasze państwo musi pokazać asertywność i to, że sytuacja wewnętrzna w Polsce nie będzie dyktowana nam zza granicą. Chciałbym jednak zauważyć, że myśmy w ogóle nie powinni być w Afganistanie. Było to mówione, że to jest wypełnienie zobowiązań NATO. Otóż wspominam, że NATO zobowiązuje do działania, jeżeli któryś z państw NATO stanie zaatakowany na obszarze Atlantyku Północnego, włączając to Morze Śródziemne, na północ od Drodnika Raka. Afganistan nie leży nad oceanem atlantyckim ani na Morze Śródziemnym, a nawet nie leży na północ od Drodnika Raka. W związku z czym państwo polskie miało żadnego zobowiązania, żeby interweniować w Afganistanie. Teraz ponosimy tego koszty. Myśmy ostrzegali, żeby tego nie robić w swoim czasie. Dziękuję za uwagę. Czy mają państwo pytania? Nie potwierdzamy i nie zaprzeczamy. Czy są jeszcze jakieś inne pytania? Nie potwierdzamy i nie zaprzeczamy. Pogadamy o tym. i na przykład o niej uczęsz. Jakie konsekwencje dla na przykład polskiej polityki wschodniej, zwłaszcza polityki, która była prowadzona przez ekipę PiS wobec Białorusi, wcześniej wobec Ukrainy, ma to oświadczenie Joe Bidena, że celem akcji w Afganistanie było wyłącznie zlikwidowanie zagrożenia terrorystycznego, a nie ustanawianie tam demokracji. Czyli wymyślnie, że Ameryka w żadnym kraju świata też nie będzie demokracji w operacji. Jego ekscelencja Joe Biden oświadczył, że celem było wyeliminowanie Ibn Ladena, który nawiasem mówiąc, według tego, co mówiła premier Pakistanu i wszystkie wiewiórki mówiły już o 10 lat nie żył. To była operacja CIA i Al-Qaida łączna. Łączna, także, no ale nie mamy żadnych dowodów ani w tej, ani w tamtą. I przepraszam bardzo, no gdyby nam to wtedy powiedziano, to by nie było pretekstu do brania udziału w tej operacji w Afganistanie. Przypominam, że przez 20 lat Amerykanie włożyli tą masę pieniędzy i się wycofują w tej chwili. To jest to wnioski dla Polski. Jeżeli liczymy na przykład, że brygady amerykańskie, które są głównie nad Odrą rozlokowane i ćwiczyły wycofywanie się za Odrę, że one będą nazwę, czego broniły, to możemy się tak samo naciąć jak Afganczycy. Ja bym dodał, że tym, co mówią publiczne amerykańscy politycy nie ma co się przesadnie przejmować, ponieważ oni często przeczą sobie nawzajem. Nie ma w tym wszystkim konsekwencji. Wiadomo, że różne rzeczy mówią pod publiczkę, dlatego, że chce je usłyszeć amerykańskie społeczeństwo. Samo wystąpienie Bidena było, można by powiedzieć, poprzedzone długim milczeniem. Widać, że jakby zawiniony przez jego zespół, jego administrację jest ogromny kryzys w Kabulu. On jest w tej chwili pod ogromną presją krytyki amerykańskiego społeczeństwa, które czuje się po prostu upokorzone stylem wycofania wojsk amerykańskich i amerykańskich obywateli, amerykańskiej dyplomacji z Afganistanu. I ja bym traktował to wszystko, co w tej chwili w tym kontekście mówi Biden jako takie kryzysowe zarządzanie własnym wizerunkiem w sytuacji polityczno-strategicznej katastrofy, która jest jawna dla wszystkich, bo nawet najbardziej, absolutnie najbardziej głównonurtowe czynniki zajmujące się polityką zagraniczną, takie jak szef Rady do Spraw Stosunków Międzynarodowych słynnego Council of Foreign Relations nazywa to, co się stało po prostu katastrofą. Także jeżeli najbardziej główny nurt, głównego nurtu nazywa politykę Bidena, to jak zostało wykonane porozumienie z Talibami, przypomnijmy, zawarte przez Trumpa, jeżeli nazywa to katastrofą, no to Biden siłą rzeczy jest pod ostrzałem, tłumaczy się. To, co mówi w tym kontekście, moim zdaniem, nie robi to jakby większej różnicy. Trzeba to wziąć pod uwagę, że politycy zawsze jedno mówią, drugie robią i obserwując politykę amerykańską. To, co my zalecamy, to żeby analizować, jakie są faktyczne interesy amerykańskie. Dlatego, że oczywiście gruba warstwa politycznych frazesów zawsze przykrywa rzeczywiste interesy, które nie są wcale takie łatwe do odczytania. Dlatego, że obok interesów wynikających z geopolityki, z handlu, z geostrategii, mamy też grupy interesów w samych Stanach Zjednoczonych. Między innymi ogromną grupę firm, które obsługują różnego rodzaju misje zagraniczne i mogą być na przykład zainteresowane w tym, żeby je kontynuować pomimo braku strategicznego sensu. Po prostu dlatego, że jedzą gigantyczne kontrakty, nie tylko zbrojeniowe, ale także związane z logistyką, zaopatrzeniem itd., itd. Są ciekawe badania, które pokazują, jak duża jest grupa byłych dowódców wojskowych i byłych urzędników Departamentu Stanu, która dwa lata po odejściu z pracy właśnie dla wojska wzbogaciła się jako doradcy, jako lobbyści, jako członkowie zarządu, tych wszystkich firm, które to obsługują. Także musimy wziąć pod uwagę, że po prostu miejsce zagraniczne USA to jest też biznes, ale biznes, który potrzebuje zawsze jakiegoś politycznego uzasadnienia. Także podsumowując, obserwujmy, jakie są interesy amerykańskie, a to, co politycy amerykańscy mówią w chwilach słabości, w chwilach kryzysu, to trzeba wziąć z namiast. Zresztą mamy tą konferencję prasową, na której Joe Biden mówił, że nie będzie drugiego Wietnamu, że nie ma szans w ogóle, że w ogóle... Nie zobaczycie helikopterów odlatujących z dachu ambasady amerykańskiej. Minęło kilka tygodni i prawdopodobnie będzie to film, który najbardziej kompromitująca konferencja prasowa nie tylko Bidena, ale być może najbardziej kompromitująca konferencja amerykańskiego prezydenta w najnowszej historii Stanów Zjednoczonych. Także bierzmy w nawias to, co mówią i obserwujmy po prostu działania. Pan redaktor miał jeszcze pytanie. Ja, też chciałbym na koniec zapytać o Jarosława Gowina, który szuka swojego miejsca na stanie politycznym i pytanie, czy Konfederacja była dodatkowa na współpracy z Jarosławem Gowinem? Ta sprawa nie była omawiana na razie lideru Konfederacji. Ale jakieś szanse są? Ja sądzę, że niewielkie. Jeżeli to bardzo niewielkie. Nie ma w szeregach Konfederatów entuzjastów drogi politycznej Jarosława Gowina. Znaczy my rozumiemy linię polityczną, polityczną Pana Gowina. Natomiast nie mamy zaufania do Pana Gowina, że on swoje własne projekty będzie realizował. Już wiele razy realizował różne projekty, potem zmieniał fronty, więc... Przypomnijmy, że w 2014 roku zdaje się tworzył swój własny projekt polityczny, który nie przekroczył progu wyborczego, ale który był m.in. oparty na kontestowaniu personalnie w osobie Janusza Kornimikiego. Dzisiaj właśnie poseł i prezes z swej partii Korwin stoi obok mnie w Muszce. A przypomnijmy, że Jarosław Gowin wówczas swoją kampanię oparł na rozwiązywaniu Muszki. Rozwiązywaniu Muszki, co było jakby próbą przyjęcia elektoratu konserwatywno-liberalnego. To z perspektywy czasu widać, że się po prostu nie udało. Ja myślę, że nie udało się, dlatego że Jarosław Gowin dla osób o konserwatywno-liberalnych poglądach wówczas nie był wiarygodny i dziś też nie jest wiarygodny, dlatego że po sześciu latach współtworzenia rządu PiS przegłosował tak wiele podwyżek podatkowych, tak wiele absurdalnych regulacji, tak długo zachowywał bierność w sprawach ważnych dla konserwatystów lub jakieś miało rozmydlające wypowiedzi, że każdy, kto ma zdecydowanie konserwatywno-liberalne poglądy, po prostu nie sympatyzuje z tym politykiem, a sympatyków to on ma gdzieś właśnie w jakichś środowiskach takich centrokodowskich. No i to nie jesteśmy my. Dziękuję. Dziękuję bardzo.