Jan Krysiak: Rząd prowadzi wojnę z kierowcami
Jan Krysiak i przedstawiciele Konfederacji oraz zaproszeni goście krytykowali politykę rządu wobec kierowców, wskazując na drastyczne podwyżki mandatów, rozrost fotoradarów i rosnące koszty paliw. Mówcy ostrzegali też przed zakazem sprzedaży samochodów spalinowych, problemami z systemem płatności za autostrady oraz skutkami pakietu mobilności dla firm transportowych.
Mówcy podkreślali, że rząd prowadzi działania „przeciw kierowcom” i określili je jako niemal „otwartą wojnę”. Krytykowano planowane podwyższenie mandatów — z około 5 tysięcy do 30 tysięcy złotych — jako drakońskie i motywowane fiskalnie mimo poprawy bezpieczeństwa drogowego.
Wskazano, że fotoradary są stawiane tam, gdzie znak jest nieadekwatny do sytuacji, a nie tam, gdzie jest faktyczne niebezpieczeństwo. Brak systemowego przeglądu oznaczeń i fotoradarów rodzi obawy, że dalsze instalacje będą przede wszystkim źródłem dochodów, a nie realnego wzrostu bezpieczeństwa.
Piotr Czak Żukowski zwrócił uwagę, że podatki i nowe opłaty stanowią około połowy ceny paliwa, co przekłada się na wysokie ceny — benzyna 95 przekracza 6 zł, autogaz około 3,39 zł. Krytykowano również zobowiązanie do zakazu sprzedaży samochodów spalinowych za 14 lat podpisane na szczycie klimatycznym, które zdaniem mówców obciąży mniej zamożne społeczeństwo.
Dariusz Szumiła alarmował, że od 1 grudnia opłaty za autostrady będą obsługiwane przez system e‑tool oceniony przez użytkowników na 2 z 5 gwiazdek lub przez aplikację AutoPay. Zwrócił uwagę na braki informacji, gdzie na stacjach benzynowych będzie można kupić bilety, przy zaledwie kilku dniach do wejścia zmian.
Jan Krysiak wskazał, że nowelizacja ustawy o transporcie drogowym z 10 sierpnia — część wdrożenia unijnego pakietu mobilności — może zwiększyć koszty prowadzenia firm transportowych o około 40%, prowadząc do bankructw rodzinnych przedsiębiorstw i podniesienia kwot mandatów i grzywien.
Najważniejsze zarzuty wobec rządu
Mówcy podkreślali, że rząd prowadzi działania „przeciw kierowcom” i określili je jako niemal „otwartą wojnę”. Krytykowano planowane podwyższenie mandatów — z około 5 tysięcy do 30 tysięcy złotych — jako drakońskie i motywowane fiskalnie mimo poprawy bezpieczeństwa drogowego.
Fotoradary i polityka oznakowania
Wskazano, że fotoradary są stawiane tam, gdzie znak jest nieadekwatny do sytuacji, a nie tam, gdzie jest faktyczne niebezpieczeństwo. Brak systemowego przeglądu oznaczeń i fotoradarów rodzi obawy, że dalsze instalacje będą przede wszystkim źródłem dochodów, a nie realnego wzrostu bezpieczeństwa.
Ceny paliw i zakaz sprzedaży aut spalinowych
Piotr Czak Żukowski zwrócił uwagę, że podatki i nowe opłaty stanowią około połowy ceny paliwa, co przekłada się na wysokie ceny — benzyna 95 przekracza 6 zł, autogaz około 3,39 zł. Krytykowano również zobowiązanie do zakazu sprzedaży samochodów spalinowych za 14 lat podpisane na szczycie klimatycznym, które zdaniem mówców obciąży mniej zamożne społeczeństwo.
Problemy z płatnymi odcinkami autostrad
Dariusz Szumiła alarmował, że od 1 grudnia opłaty za autostrady będą obsługiwane przez system e‑tool oceniony przez użytkowników na 2 z 5 gwiazdek lub przez aplikację AutoPay. Zwrócił uwagę na braki informacji, gdzie na stacjach benzynowych będzie można kupić bilety, przy zaledwie kilku dniach do wejścia zmian.
Skutki nowelizacji i pakietu mobilności
Jan Krysiak wskazał, że nowelizacja ustawy o transporcie drogowym z 10 sierpnia — część wdrożenia unijnego pakietu mobilności — może zwiększyć koszty prowadzenia firm transportowych o około 40%, prowadząc do bankructw rodzinnych przedsiębiorstw i podniesienia kwot mandatów i grzywien.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konfederacja: Niedźwiedzie atakują. Rząd bez kontroli
Sławomir Męcen: Zapowiedź silnej i bogatej Polski
Bartłomiej Pejo krytykuje zakaz aut spalinowych i wzywa premiera do dymisji
Konfederacja ostrzega: SAFE zagraża produkcji w Polsce
Konfederacja: szokujące liczby zadłużenia i marnotrawstwo
Konfederacja – Ministerstwo Zdrowia ma krew na rękach
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski: Przedsiębiorcy z Białowieży bez odszkodowań
Jerzy Wcisła
Jerzy Wcisła: Rząd pielęgnuje kryzys zamiast przywracać normalność
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: żąda dymisji Mejzy po zarzutach
Stanisław Lamczyk
Stanisław Lamczyk o zmianach w ustawie o elektromobilności
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski pyta o odszkodowania dla przedsiębiorców
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki zapowiada tarczę antyinflacyjną i obniżki podatków
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Witam Państwa na konferencji Prasowej Konfederacji. Dzisiaj tematem konferencji jest sytuacja polskich kierowców. Mamy niestety do czynienia z chyba najbardziej nieprzyjaznym kierowcom rządem, jeśli nie w ogóle w historii III RP, to na pewno od dłuższego czasu. Mamy do czynienia właściwie z otwartą wojną, zarówno na szczeblu samorządowym, jak i na szczeblu centralnym wojną z kierowcami, z samochodami. I tych posunięć jest tak dużo, że postaramy się po kolei przedstawić poszczególne pomysły rządu. Jedną z takich kluczowych zmian, które na niekorzyść kierowców, które nas w najbliższym czasie czekają, to jest ta osławiona już podwyżka mandatów, do drakońskich zupełnie sum, gdzie grzywna z 5 tysięcy wzrasta do 30 tysięcy. Będziemy mieli w ten sposób jeden z najbardziej restrykcyjnych systemów w Europie, mimo stale poprawiającego się bezpieczeństwa, mimo stale spadającej liczby wypadków i ofiar na drogach w długodystansowym, długoletnim trendzie. Polska wcale nie wygląda źle pod tym względem, w związku z tym cel tej ustawy jest ewidentnie fiskalny. Kolejnym pomysłem rządu na kupienie kierowców jest stawianie kolejnych fotoradarów. Wiemy, jaka jest praktyka, że te fotoradary najczęściej nie stawia się tam, gdzie jest najbardziej niebezpiecznie, tylko tam, gdzie stoi znak, który jest po prostu nieadekwatny do sytuacji. W związku z tym jest powszechnie nieprzestrzegany i takie miejsca najczęściej są typowane na fotoradary czy odcinkowe pomiary prędkości. I nic nie wskazuje na to, że rząd miał zamiar zmienić tę politykę, nie dokonał żadnego systemowego przeglądu ani oznaczeń, ani fotoradarów obecnie używanych. Ustalenie kolejnych raczej będzie oznaczało kontynuację tej polityki, która, no znowu, raczej ma cele fiskalne niż cele poprawy bezpieczeństwa. To tylko pierwsze z tych, z tej litanii niekorzystnych dla kierowców rozwiązań przyjmowanych przez rząd. Dalej pan, dalej przekazuję głos panu Czak Żukowskiemu z Ruchu Narodowego. Dzień dobry państwu, Piotr Czak Żukowski, Ruch Narodowy. Proszę państwa, kieszenie kierowców są drenowane przez wyjątkowo wysokie ceny paliw. Przed chwilą na konferencji premiera słyszeliśmy, że będzie obniżana akcyza od sprzedaży detalicznej do najniższego możliwego w Unii poziomu. Ale trzeba pamiętać, że mówi to ten sam rząd, który wprowadził nową opłatę zawierającą się w cenie paliwa, opłatę emisyjną, podwoił opłatę paliwową, przez co podatki w cenie paliwa stanowią około 50%. Więc czasowe obniżenie, o jakim mówił pan premier, pamiętajmy, że to jest tylko czasowe, o ile w ogóle nastąpi, nie zmieni generalnej sytuacji zwiększania cen paliw. Już teraz cena podstawowego paliwa, benzyny, dziewięćdziesiątki piątki, przekracza średnia cena 6 złotych. Tak samo oleju napędowego, autogaz 3,39, to jest średnia cena, absurdalnie wysoka, wpływająca na całą gospodarkę, na wzrost wszystkich możliwych cen, na wzrost inflacji. Ale proszę państwa, rząd PiS znalazł metodę na rozwiązanie wysokich cen paliw. Otóż zakaże sprzedaży samochodów spalinowych. Już za 14 lat w kraju, gdzie poziom życia nie jest zbyt wysoki, nie będzie można kupić samochodu spalinowego, będą dostępne tylko samochody elektryczne, które są o niebo droższe od tych normalnych spalinowych. Takie zobowiązanie rząd PiSu podpisał na ostatnim szczycie klimatycznym w Glasgow. Takiego zobowiązania nie podpisały na przykład Niemcy, nie podpisała Francja. Pomimo, że społeczeństwa są znacznie zamożniejsze, gdzie te samochody mogą być kupowane, Polska niestety w tym niezbyt mądrym wyścigu zajmuje pierwsze miejsce. O głos proszę Dariusza Szumiła z partii Korwin. Witam Państwa, Dariusz Szumiła, partia Korwin, Kongres Polskiego Biznesu. Jako przedsiębiorca mam dużo trudnych i ciężkich doświadczeń z rządowymi zmianami w prawie. Obawiam się, że w tej chwili kierowcy będą mieli też sporo z problemów przy płatnych odcinkach autostrady, którymi zarządza Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad. Otóż za tę autostradę będzie można płacić na dwa sposoby. Po pierwsze, trzeba będzie się zarejestrować w słabo i kiepsko funkcjonującym, ocenionym na dwie gwiazdki na pięć w systemie e-tool, ocenionym przez kierowców, którzy w tej chwili korzystają z tego systemu, czyli kierowców samochodów ciężarowych, lub ewentualnie wykupić sobie aplikację AutoPay. Obawiam się, że ta aplikacja słabo funkcjonuje, znając jak funkcjonuje rząd. Drugi sposób zapłaty. To jest, będzie można kupić na stacjach benzynowych, biletach, przejazd płatnymi odcinkami autostrady. To będziemy musieli robić za pięć dni. Jak Państwo sądzicie, czy można znaleźć informacje, na których stacjach będzie można kupić te rzeczy? Zostało pięć dni do 1 grudnia. Pięć pełnych dni kalendarzowych. Niestety dalej nie udało mi się znaleźć żadnych informacji, gdzie, na których stacjach, jak będę mógł kupić. Czyli osoby, które nie chcą korzystać z aplikacji, nie chcą ich funkcjonować w systemie e-tool albo w systemie AutoPay, do tej pory nie wiedzą, gdzie, na jakich zasadach będą mogły kupić odpowiedni bilet. Bo bilet będzie można kupić na stacjach benzynowych. Jak zwykle wszystkie rządy są na ostatnią chwilę i stawiają obywateli do naszego kraju w ciężkiej sytuacji. Dziękuję bardzo. Oddaję głos Panu Janowi Krysiakowi z Konfederacji Korony Polski. Kolejnym problemem dla polskich firm transportowych będzie nowelizacja ustawy o transporcie drogowym, przyjęta przez rząd 10 sierpnia. Ta nowelizacja jest częścią wdrażania unijnego pakietu mobilnego. Ta nowelizacja spowoduje wzrost o około 40% kosztów prowadzenia takiej firmy transportowej, co w sposób nieuchronny będzie prowadziło do bankructwa wielu takich firm, w tym firm rodzinnych. Z tego z pewnością ucieszą się ich konkurenci, na przykład francuscy albo niemieccy. Nowelizacja zwiększy również kwoty mandatów i grzywien. Podsumujmy. Pakiet mobilności. Deklaracja o odchodzeniu od aut spalinowych. Limity na produkcję i emisję dwutlenku węgla. Tak na marginesie rząd wydaje się bardzo przejmować promilowymi wahaniami ilości dwutlenku węgla w atmosferze ziemskiej. Natomiast w ogóle nie przejmuje się wielokrotnym zwiększeniem stężenia dwutlenku węgla pod maskami, które każe ludziom nosić. Elektromobilność. Elektro. W sytuacji, kiedy zamykamy kopalnię, kiedy zamykamy elektrownię, wydaje się, że to jest najprostsza droga do konieczności importowania gigantycznych ilości prądu. Kto ten rząd wybiera? Kto pozwala temu rządowi tak zadłużać kraj, że potem na spotkaniach na szczycie muszą podpisywać to, co im bogaci sąsiedzi podkładają? Konfederacja Wolność i Niepodległość ma inne podejście do kierowców. Zaproponowaliśmy pakiet polskiego kierowcy. To jest przede wszystkim tanie paliwo. Zgłosiliśmy projekt ustawy, która zdejmuje te narzuty, podatki, akcyzy, tak żeby litry benzyny mógły kosztować maksymalnie 4 złote. Również likwidacja podatku PCC od kup na sprzedaży auta. To tańsze opłaty za parkowanie i tak dalej. Ale właściwie najważniejsze chyba jest to, że żadne pakiety mobilności, żadne klimatyczne szczyty europejskiej głupoty z Konfederacją by nie przeszły. Zwróćcie Państwo uwagę, że europejscy socjaliści znaleźli jakiś sposób na polskich rządzących, którzy jadą do nich w gości, a potem podpisują, a to traktat lizboński, a to deklaracje o odchodzeniu od aut spalinowych, a to fundusz zadłużenia kraju na kilkadziesiąt lat, zwany dla niepoznaki funduszem odbudowy i tak dalej. Ja mam nieproszoną, ale dobrą radę dla rządzących. Może niech premier przestanie wyjeżdżać za granicę, bo jeszcze znowu coś podpisze. A dopóki wozicie się państwowymi limuzynami ze służbowym kierowcą na koszt podatnika, zostawcie zwykłych kierowców w spokoju. Dziękuję. Dziękuję. Jakiś pytania? Szanowni Państwo, jakieś pytania? Jeśli nie, to dziękuję.