Konfederacja ostrzega przed gospodarczym samobójstwem
Konfederacja krytycznie odniosła się do projektu budżetu, wskazując na wysoki deficyt, ukryte zadłużenie i pakiet nowych podatków. Posłowie zapowiadali sprzeciw wobec polityki fiskalnej i ostrzegali, że rząd stosuje marketingowe przedstawienie budżetu.
W wystąpieniu podkreślono, że budżet zawiera zaprojektowany deficyt 82,3 miliarda złotych, a wcześniejsze deklaracje o „budżecie bez deficytu” są przedstawiane marketingowo. Wskazano listę zmian fiskalnych - podatek cukrowy, akcyza na papierosy i alkohol, likwidacja ulgi abolicyjnej, podwójne opodatkowanie spółek komandytowych - które zdaniem Konfederacji obciążą obywateli i gospodarkę.
Poseł Krystian Kamiński zwrócił uwagę na nierealistyczne założenie 4% wzrostu PKB i pytał, kto ma ten wzrost wypracować. Wskazano, że dodatkowe podatki oraz lockdowny uderzają w gastronomię, branżę fitness, hotelarstwo i drobnych przedsiębiorców, ograniczając możliwości inwestycyjne i rozwój firm.
Poseł Krzysztof Bosak podkreślił, że około 100 miliardów złotych długu zostało zaciągnięte poza budżetem w specjalnym funduszu związanym z epidemią, zlokalizowanym w Banku Gospodarstwa Krajowego, a wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia przepływają poza realną kontrolą Sejmu. W ocenie Konfederacji takie praktyki podważają kompletność i przejrzystość polityki budżetowej.
Konfederacja sprzeciwia się obecnej polityce fiskalnej i przewiduje, że budżet będzie wielokrotnie nowelizowany, ponieważ zakładany wzrost gospodarczy jest nierealny. Mówcy krytykowali zarządzanie finansami publicznymi i wskazywali na konieczność większej odpowiedzialności fiskalnej.
Główne zarzuty wobec budżetu
W wystąpieniu podkreślono, że budżet zawiera zaprojektowany deficyt 82,3 miliarda złotych, a wcześniejsze deklaracje o „budżecie bez deficytu” są przedstawiane marketingowo. Wskazano listę zmian fiskalnych - podatek cukrowy, akcyza na papierosy i alkohol, likwidacja ulgi abolicyjnej, podwójne opodatkowanie spółek komandytowych - które zdaniem Konfederacji obciążą obywateli i gospodarkę.
Ryzyko dla wzrostu gospodarczego
Poseł Krystian Kamiński zwrócił uwagę na nierealistyczne założenie 4% wzrostu PKB i pytał, kto ma ten wzrost wypracować. Wskazano, że dodatkowe podatki oraz lockdowny uderzają w gastronomię, branżę fitness, hotelarstwo i drobnych przedsiębiorców, ograniczając możliwości inwestycyjne i rozwój firm.
Ukryte zadłużenie i brak kontroli parlamentarnej
Poseł Krzysztof Bosak podkreślił, że około 100 miliardów złotych długu zostało zaciągnięte poza budżetem w specjalnym funduszu związanym z epidemią, zlokalizowanym w Banku Gospodarstwa Krajowego, a wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia przepływają poza realną kontrolą Sejmu. W ocenie Konfederacji takie praktyki podważają kompletność i przejrzystość polityki budżetowej.
Ocena i przewidywania
Konfederacja sprzeciwia się obecnej polityce fiskalnej i przewiduje, że budżet będzie wielokrotnie nowelizowany, ponieważ zakładany wzrost gospodarczy jest nierealny. Mówcy krytykowali zarządzanie finansami publicznymi i wskazywali na konieczność większej odpowiedzialności fiskalnej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konfederacja: Szaleńczy wzrost długu poza kontrolą
Konfederacja ostrzega: 12 podwyżek podatków od 2024
Paweł Usiątek: Konfederacja alarmuje o cenzurze internetu
Mirosław Piotrowski apeluje o natychmiastowy pokój
Konfederacja żąda wyjaśnień ws. 20 mld euro w KPO od premiera
Witold Tumanowicz pyta ministra o wytyczne ws. mowy nienawiści
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Rafał Bochenek
Rafał Bochenek o ustawie o rezerwach strategicznych: apel o przyjęcie
Katarzyna Lubnauer
Katarzyna Lubnauer: Ochrona ofiar przemocy pod ostrzałem
Krystian Kamiński
Krystian Kamiński żąda wypowiedzenia konwencji stambulskiej
Marek Ast
Marek Ast dziękuje i wnioskuje o uchwalenie projektu
Robert Tyszkiewicz
Robert Tyszkiewicz: 670 tys. Podlasian pozbawionych środków
Jarosław Rzepa
Jarosław Rzepa o tarczy 6.0: apel za przedsiębiorcami i poprawkami
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Konferencja prasowa Konfederacji. Dzisiaj mówimy o budżecie. Budżecie, który wczoraj był w Sejmie debatowany, a jutro i pojutrze mamy całą sesję głosowań. Wszystkich kilkuset poprawek, które zostały zgłoszone. Szanowni Państwo, wczoraj zwracaliśmy uwagę na to, że budżet ten, który teraz, dzisiaj i wczoraj i przez następne dwa dni będzie procedowany, to jest budżet, który po raz kolejny Prawo i Sprawiedliwość w jakiś sposób nam sprzedaje marketingowo, natomiast jest to jednak oparte o pewne kłamstwo i udawanie. W zeszłym roku mieliśmy tę samą debatę w tym samym czasie i wtedy Prawo i Sprawiedliwość chwaliło się pierwszym w historii budżetem bez deficytu. Wtedy, kiedy my mówiliśmy, że nie ma czegoś takiego w ich przypadku jak budżet bez deficytu, ponieważ obciążenia i zobowiązania państwa są tak gigantyczne przez ich rządy, że nie jest to możliwe, no to oczywiście my byliśmy ci, którzy mówią wzdury, a oni to byli ci, którzy ratują Polskę przed gigantycznym zadłużeniem. Po drodze pojawił się koronawirus, oczywiście, natomiast to zadłużenie, które się pojawiło, to 100 miliardów złotych, które później anonimowy zupełnie minister Kościński ogłosił, nie wynika z koronawirusa, tylko wynika głównie z tego, jak gigantyczne są te obciążenia, wynikające głównie z programów socjalnych i z tego, w jaki sposób Prawo i Sprawiedliwość swoim wyborcom robi tak, żeby cały czas przy nich byli. W tym roku mamy zaprojektowane 82,3 miliarda złotych deficytu i to jest na początek. Wyobraźcie sobie państwo, co będzie na koniec tego roku. Niestety zarządzają nami ludzie, którzy nie potrafią nawet z budżetem sobie poradzić. Nie radzą sobie z wieloma innymi rzeczami, tymi, które nas dużo bardziej bolą, czyli z koronawirusem, czyli z ochroną zdrowia. Natomiast w tym przypadku, no to jest to, jaki będzie stan państwa, jak będzie państwo wyglądało w przyszłości. Czyli zamiast tego, żeby sobie radzić z budżetem w odpowiedni sposób, zamiast pomagać jakoś Polakom, robić wszystko, żeby Polacy mieli jak najwięcej pieniędzy, żeby mogli się rozwijać, wrzucają nam nowe podatki. Od 1 stycznia na przykład podatek cukrowy będzie funkcjonował. Funkcjonować też zaczyna akcyza na papierosy i alkohol. Funkcjonować też będzie likwidacja, to co się odbyło niedawno, czyli likwidacja ulgi abolicyjnej. Funkcjonować też będzie podwójne opodatkowanie spółek komandytowych. I tak dalej, i tak dalej. Można by wymieniać, tego jest ponad 30, takich punktów, w których Prawo i Sprawiedliwość pomogło gospodarce. Bo jak to premier Morawiecki powiedział, te nowe podatki mają pomóc w ratowaniu gospodarki. Niestety tak Prawo i Sprawiedliwość zarządza. Konfederacja się na to nie zgadza. Poproszę teraz posła Krystiana Kamińskiego. Rząd bardzo optymistycznie podszedł do tego budżetu. Założył na przyszły rok 4% wzrostu. Tylko pytanie, kto ten wzrost ma wypracować? Jak już było wspomniane, podwójne opodatkowanie spółek komandytowych nie doprowadzi do tego, że te spółki więcej wypracują, tylko że zmienią formę działania albo w ogóle zostaną zlikwidowane. Zarażnięcie, bo tak trzeba to powiedzieć, gastronomii, branży fitness, hotelarstwa, drobnych przedsiębiorców, którzy poprzez wprowadzony lockdown musieli zamknąć zakłady. Kto ten wzrost ma wypracować? Wprowadzone zostały dodatkowe nowe podatki w czasie kryzysu, które jeszcze ograniczają możliwości dla wielu przedsiębiorców. Więc pytamy po prostu, czy rząd uważa, że urzędy wszelakie wypracują ten wzrost, czy kto właściwie miałby tutaj ten decydujący czynnikiem być, który wypracowuje wzrost? Bo wiemy, że w gospodarkach to są prywatni, prywatni inwestorzy, ludzie, którzy własne biznesy prowadzą, ludzie, którzy inwestują w coś, ludzie, którzy mają odwagę poświęcić się dla czegoś, a tutaj zabieramy ludziom tą możliwość. W związku z tym jest to całkiem nierealne założenie i już wiemy, że ta dziura budżetowa nie będzie na poziomie 82 miliardów, tylko na pewno będzie w przyszłym roku jeszcze wiele razy nowelizowana, ponieważ okaże się, że ten wzrost jest zdecydowanie mniejszy. Teraz oddaję głos posłowi Krzysztofowi Bosakowi. Szanowni Państwo, wiele lat temu przygotowując pierwszą w Polsce mapę wydatków publicznych zorientowałem się, że większość wydatków realizowanych w Polsce to wydatki pozabudżetowe, wydatki samorządów, wydatki rządowych agencji, funduszy specjalnych, Funduszu Bezpieczeń Społecznych, Funduszu Narodowego, Funduszu Zdrowia. Kiedy rządziła Platforma Obywatelska i minister Rostowski rozpoczynał swoją kreatywną księgowość, którą wówczas krytykowałem, zwracałem uwagę, że rząd Platformy Obywatelskiej próbuje zaciągać dług poza sektorem publicznym, ukryć go. Szybko zorientowała się w tym Unia Europejska i odpowiednio wyceniła to, dokonując swoich własnych na potrzeby Eurostatu, szacunków długu publicznego i deficytu w sektorze finansów rządowych w Polsce. W tej chwili to, co robi minister finansów jest właściwie identycznym procesem, tylko na dużo, dużo większą skalę. Wczoraj podczas debaty budżetowej zwracałem uwagę na to, że całość długu zaciągniętego poza budżetem w specjalnym funduszu związanym z epidemią, z COVID-em i z kryzysem, funduszu zlokalizowanym w Banku Gospodarstwa Krajowego to około 100 miliardów złotych, a więc jedna czwarta tego, co z całej gospodarki w postaci podatków rząd pozyska. Jeżeli jedną czwartą tego, co rząd pozyska, ukrywa się poza budżetem, nie poddaje się w żadnej debacie parlamentarnej, to trudno jest mówić o realnej kontroli Sejmu nad wydatkami państwa. Tej kontroli nie ma także, jeżeli chodzi o wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia. Na to także zwracam uwagę. Narodowy Fundusz Zdrowia to fundusz ogromny, idący w dziesiątki miliardów złotych, które przepływają zupełnie poza kontrolą parlamentu, o przegrupowaniu, których parlament właściwie w ogóle nie debatuje. Także kompletność polityki budżetowej, która jest jedną z zasad polityki budżetowej, której się naucza, nie jest absolutnie zachowana. I w związku z tym ta wczorajsza debata, można to powiedzieć uczciwie, miała w dużej mierze charakter po prostu pozorny. Pozorny charakter ma kontrola Sejmu nad wydatkami państwa. Dostajemy pewne rzeczy do zatwierdzenia. Dziś będziemy je głosowali. Natomiast jest to bardzo, bardzo odległe od takiego standardu transparentności, jakiego życzylibyśmy sobie, żeby obywatele rzeczywiście mieli zaufanie, że politycy wiedzą, na co idą pieniądze, które zostaną im zabrane w podatkach. Szanowni Państwo, obawiamy się, że rząd PiS trawi bardzo poważna choroba. I nie jest to koronawirus, tylko jest to oderwanie od rzeczywistości. Ministrowie, pan premier są oderwani od rzeczywistości, bo nie widzą tego, w jakiej sytuacji się znajdujemy. Uważają, że wychodzimy silną, obronną ręką z epidemii, z kryzysu gospodarczego, z kryzysu społeczno-gospodarczego, który został spowodowany przez COVID-19. Ale nie widzą tego, że to właśnie oni, ich działanie powoduje jeszcze poważniejszy kryzys. Zapaść w systemie ochrony zdrowia, problemy gospodarcze. Tysięcy firm, tysięcy przedsiębiorców nie widzą tych zabijanych dechami lokali gastronomicznych, które padają jak muchy, dlatego że rząd wprowadza lockdown i nie ma żadnej długofalowej strategii, która pokazywałaby, kiedy ten lockdown się skończy, kiedy wreszcie przedsiębiorcy będą mogli wrócić do pracy, kiedy ten kryzys na rynku pracy także się poprawi, ulegnie zmianie. Rządzący są oderwani od rzeczywistości, ale Konfederacja nie jest oderwana od rzeczywistości. Konfederacja mówi jasno, że my musimy dbać o finanse państwa poprzez obniżanie podatków, poprzez podwyższenie kwoty wolnej od podatku do dwunastokrotności płacy minimalnej, projekt Konfederacji, poprzez dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców, projekt Konfederacji, poprzez niepodwyższanie i nienakładanie kolejnych podatków, kolejnych dań na obywateli w tak trudnym, zwłaszcza w tak trudnym czasie kryzysu, także poprawki Konfederacji. Apelujemy do Prawa i Sprawiedliwości o zdrowy rozsądek w tym wszystkim. Wiemy, że być może jest to apel, który nie spotka się z dobrym odbiorem, ale to właśnie Konfederacja cały czas stara się te rozwiązania, które będą dobre dla budżetu państwa, dla finansów państwa, dla polskich obywateli, cały czas prezentować, cały czas zgłaszać i cały czas apelować o to, by były one realizowane. Nie jesteśmy w stanie prowadzić finansów Polski w taki sposób, by cały czas rozdawać pieniądze, by wyrzucać wielokrotnie te pieniądze w błoto, bo wystarczy przypomnieć 2 miliardy na TVP, czyli 70 milionów Sasina na wybory, które się nie odbyły. I równocześnie dobijać Polaków kilkunastoma kolejnymi podatkami, podwyżkami, które wchodzą od 1 stycznia. Nie jesteśmy w stanie w taki sposób prowadzić finansów publicznych Polski, dlatego obniżajmy podatki i dbajmy o to, by ten budżet po prostu był dobry dla Polaków. Czy są jakieś pytania? Wszystko jasne. Dziękujemy bardzo.