Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Janusz Lewandowski: Poleksyt dokonuje się na naszych oczach

Janusz Lewandowski: Poleksyt dokonuje się na naszych oczach

Janusz Lewandowski, Tadeusz Ziewicz i Barbara Nowacka skrytykowali wczorajszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, nazywając go krokiem prowadzącym do "polexitu". Mówcy ostrzegali, że decyzja zagraża płynącym do Polski funduszom unijnym i przyszłości inwestycji dofinansowanych z UE.

Najważniejsze ustalenia


Janusz Lewandowski oceniał, że decyzja pseudotrybunału konstytucyjnego to kolejny krok do wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej i że "Poleksyt nie musi być zadeklarowany". Mówcy rozpoczęli konflikt o kierunek Polski i o to, czy kraj będzie iść „na wschód” czy „na zachód”.

Kontekst inwestycji unijnych


Konferencja odbyła się przy jednej z inwestycji sfinansowanych ze środków unijnych w Gdańsku, na przykładzie Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Organizatorzy przygotowali listę wszystkich inwestycji unijnych w Polsce liczącą 9 tysięcy stron, wskazując na dziesiątki tysięcy projektów realizowanych dzięki środkom UE.

Skutki finansowe i prawne


Lewandowski ostrzegał, że zagrożony jest nie tylko Krajowy Plan Odbudowy, ale wszystkie fundusze powiązane z praworządnością. Wskazywał na zaliczkę 4,7 miliarda euro oraz na ponad 60 miliardów euro z funduszy strukturalnych i ponad 8 miliardów euro z funduszy rolnych, w tym Funduszu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Obrona wartości europejskich


Tadeusz Ziewicz i Barbara Nowacka podkreślali historyczne związki z Europą oraz znaczenie idei wolności, tolerancji i społeczeństwa otwartego. Mówcy apelowali o obronę dostępu do funduszy unijnych, które ich zdaniem przyczyniły się do modernizacji wsi, edukacji i infrastruktury w Polsce.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie z Gdańska sprzed jednej z inwestycji, która była wybudowana ze środków unijnych. A spotykamy się tutaj nieprzypadkowo, dlatego że wczoraj doszło do w jakimś sensie historycznego, bardzo smutnego wydarzenia. Otóż tak zwany Trybunał Konstytucyjny poczynił kolejny krok do wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej. Kolejny krok do polexitu, ale oczywiście wszyscy wiemy, że to nie jest kwestia decyzji paru osób, ale za tym wszystkim stoją politycy Prawa i Sprawiedliwości, stoi pan prezes Kaczyński, bo tak naprawdę to w jego chłowie siedzi ten szalony pomysł wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej. To jest taki proces kroczący, to jest proces, który obserwujemy każdego dnia, kiedy rządowi liderzy udają się do Brukseli, Strasburga i innych krajów europejskich i budują mury, szukają wrogów i po prostu zostają osamotnieni. Dzisiaj rozpoczynamy tak naprawdę bój o Polskę, o przyszłość Polski, o to w jakiej kondycji Polska będzie za 10, 15 i 20 lat. Czy pójdzie drogą na wschód, czy pójdzie drogą na zachód. Tak jak tu stoimy, jako politycy koalicji obywatelskiej nie mamy wątpliwości, że to powinna być droga na zachód. Ja tu przed sobą mówiłam, że spotykamy się w miejscu inwestycji unijnej, takiej trójmiejskiej, pomorskiej kolei, tak naprawdę naszego naziemnego metra. Inwestycji, z której na całym Pomorzu jesteśmy bardzo dumni, pomorskiej kolei metropolitalnej. Ale takich inwestycji w całej Polsce są tysiące, w zasadzie dziesiątki tysięcy. Ja chciałam dzisiaj wydrukować na potrzeby naszej konferencji listę tych wszystkich inwestycji, ale okazało się, że ona ma 9 tysięcy stron. Mam tutaj dzisiaj tylko fragment, część unijnych inwestycji tutaj na Pomorzu, ale w całym kraju te inwestycje to 9 tysięcy stron. Kilkadziesiąt tysięcy inwestycji. Myślę, że to jest też bardzo dobry dowód na to i dobre potwierdzenie, gdzie Polacy chcą być. Nie chodzi tylko o nas, o polityków, ale gdzie my Polacy chcemy iść i w którą stronę zmierzać. Oddaję teraz głos panu posłowi do Parlamentu Europejskiego, Januszowi Lewandowskimu. Dzień dobry. Poleksyt nie musi być zadeklarowany. Dokonuje się na naszych oczach poprzez tego typu kroki, jak wczorajsza decyzja pseudotrybunału konstytucyjnego. Dokonuje się przy wtórze uchwał sejmowych o trwałej obecności Polski w Unii Europejskiej. Ten temat wyprowadził Polskę z przestrzeni prawnej Unii Europejskiej po to, by dać wolną rękę Kaczyńskiemu i Ziobrze w dobijaniu resztek polskiej praworządności i polskiej demokracji. Rodzi to bardzo poważne następstwa, nie tylko finansowe, wszelkie, geopolityczne także, ale te finansowe oznaczają utratę szans cywilizacyjnych naszego kraju. Nie przypadkowo towarzyszy temu chór głosów, które deprecjonują fundusze europejskie i ich znaczenie dla Polski. Ja nie będę się odnosił do idiotycznych wyliczanek europosła jakiego, ale chciałbym wyraźnie stwierdzić, że jest to pieniądz, który jest wspaniałym dopalaczem do polskiej gospodarności. Bo jest to pieniądz inwestycyjny, przewidywalny i o tym powie każdy prezydent, burmistrz, wójt, dyrektor szpitala, rektor uczelni umożliwia finansowanie wieloletnich inwestycji. Bez tego pieniądza nie mamy szans na wyrównanie poziomu życia w Polsce z poziomem życia na zachodzie. I wyraźna sugestia. Zagrożony jest nie tylko Krajowy Plan Odbudowy. Te pieniądze już płyną do większości krajów europejskich. W przypadku Polski zaliczka to jest 4,7 miliarda euro. Zagrożone są wszystkie fundusze, bo zasada wiązania pieniądza z praworządnością dotyczy wszystkich kategorii pieniądza. Krajowy Plan Odbudowy, fundusze strukturalne, a to jest ponad 60 miliardów dla Polski. Fundusze rolne, w tym Fundusz Rozwoju Obszarów Wiejskich, ponad 8 miliardów euro dla Polski. Wszystkie te pieniądze są zagrożone tylko po to, by Kaczyński czy Ziobro mieli wolną rękę w dobijaniu polskiej praworządności i demokracji. Dziękuję. Pan poseł Tadeusz Ziewicz. Nie rzucim Unii, bo nasz ród jest z Europy. Jest z azjatyckich stepów, ale z hansateckiego Gdańska, z wielokulturowego Wilna, z którego dawno temu przyjechał tu mój ojciec. Ja z rodzinnego domu doskonale pamiętam, jakim problemem było odwiedzanie rodziny grobów w sytuacji, kiedy dzieliła nas granica. W tej chwili wróciliśmy do dobrej tradycji w przypadku Polski, Litwy, do Rzeczypospolitej Obojga Narodów, ale Unia Europejska to oczywiście szersza przestrzeń oparta o ideały wolności, tolerancji, społeczeństwa otwartego. Tych ideałów będziemy bronić. Nie pozwolimy, aby Jarosław Kaczyński przeprowadził nas na wschód. Jak już wspomniałem, bliska jest tam tradycja wielokulturowego Wilna, a nie Moskwy i Wana Groźnego. A w tej chwili przed takim dylematem stoimy. Każde odsunięcie się od Europy to jest krok na wschód. To jest kwestia zagrożenia fundamentalnych wartości, niepodległości naszego państwa w ostatecznej sytuacji. Będziemy tego bronić. Zrobimy wszystko, co można. Polacy nie pozwolą PiSowi na wyprowadzenie nas z Unii. Dziękuję bardzo. Ani PiSłanka, Barbara Nowacka. To, co wydarzyło się wczoraj, to pełzający po Lexit. To również wyprowadzanie nie tylko Polski z Unii, ale Unii z Polski. Polska nieraz była beneficjentem wyroków TSUE. I trzeba też o tym pamiętać, że wyroki to nie pudełka czekoladek. Nie wybieramy tych, które nam się podobają. A jeżeli decydujemy się na przystąpienie do wspólnoty, to ze wszystkimi restrykcjami, rygorami, obowiązkami. Czemu warto? Wydaje się, że nikogo nie trzeba przekonywać, jak wielce zmieniła się Polska. Jak zmieniła się Polska wieś. Jak zyskała na wejściu do Unii Europejskiej. Jak wielkie dzisiaj fundusze, pozwalające modernizować się polskiemu rolnictwu, przychodzą strumieniami do Rzeczpospolitej. Jak zmieniła się polska szkoła. Jakie szanse edukacyjne dostały nasze dzieci. Jak wspaniałe dostały obszary wiejskie chociażby, ale również małe miasteczka, dostęp do kultury, dobrą infrastrukturę, szanse na rozwój. A przede wszystkim wtedy, kiedy byliśmy w potężnym kryzysie wychodzenia z komuny, jak wiele osób mogło się przebranżowić, restruktywować dzięki wsparciu kapitału ludzkiego. Unia Europejska robiła to najlepiej, a my byliśmy, jesteśmy i będziemy tego beneficjentami. Szczególnie teraz, po pandemii widać, że Unia Europejska skoczy do przodu dzięki wspólnym pieniądzom. PiS tak bardzo boi się tego, że mieszkanki i mieszkańcy Polski mogą się rozwinąć, że są gotowi zrezygnować z tych pieniędzy. Oni dążą do Unii dwóch prędkości i Polski jako ogona Unii. A my się na to nie zgadzamy. Dlatego w niedzielę o 18.00 w Warszawie na Placu Zamkowym wielki marsz, na który serdecznie zapraszamy wszystkich, którym droga jest demokracja, praworządność, Polska w Unii Europejskiej i nasze wspólne europejskie wartości. Dziękuję. Czy są jakieś pytania? Czy tutaj na szczeblu lokalnym też będą takie marsze? Bo już widziałem takie, tylko nie wiem czy to Państwo jakoś tak koordynują, czy jak to jest? To wszystko wydarzyło się wczoraj, więc będziemy wspólnie na pewno z samorządowcami, będziemy koordynować też te lokalne protesty, marsze. Natomiast dzisiaj przede wszystkim zapraszamy wszystkich do Warszawy. Ci, którzy nie będą mogli być w Warszawie będą też mieli miejsca, gdzie będą mogli się spotkać w ten weekend i wyrazić swoją sympatię i taką gotowość do walki o przyszłość Polski. Jest jakaś współpraca całej opozycji, czy konsultujecie, nie wiem, ten niedzielny marsz z Polską 2050, lewicą, PSL-em? Jest chociażby przedstawicielka inicjatywy polskiej. Ażbymówię o nowej lewicy. Przyznam się szczerze, że... Widziałam chociażby posła Andrzeja Rozenka, który zapowiada, że dołączy. Pytanie, czy to jest ten moment, kiedy mają wszyscy znowu usiąść i negocjować, kto będzie zabierał pierwszy głos, kto drugi, a czyje ego czuje się mniej lub bardziej urażone. Mówiąc szczerze, już wczoraj miałam taki odruch serca, żeby już wyjść pod ten trybunaj i protestować. Więc zbierzmy się jak najszybciej. Mam nadzieję, że w tak trudnej sytuacji dla Polski liderzy opozycji będą potrafili pójść wspólnie ramię w ramię. I niektórych już widzimy, że się zgłaszają. Nikt z nas tutaj nie kalkuluje. Każdy jest mile widziany, niezależnie od miasta, niezależnie od partii politycznej. Wszystkich nas łączy po prostu miłość do Polski, do ojczyzny, bo wiemy, że przyszłość Polski jest w Unii Europejskiej, a ten rząd robi coś zupełnie odwrotnego, chce nas z tej Unii wyprowadzić. Jest taka narracja PiSu, że szykujecie prowokacje, ponieważ jest dziesiąty miesiąca i że jest miesięcznica. I pytam o to, mimo tego, jak to brzmi, że bardzo dużo parlamentarzystów mówi to, tak jak, no, że tak powiem, i panie posłanka Zalewska, i senator Pęg, więc muszę was zapytać o to. Chętnie odpowiem, dlatego, że w przeciwieństwie do pani Zalewskiej mnie dotyka osobiście. Niech oni się pukną w głowę z tymi miesięcznicami, które tak naprawdę służą ich politycznej walce. Idziemy w niedzielę, dlatego, że to najbliższy możliwy termin, kiedy możemy się zebrać. A prowokacjami było to, co wykrzykiwał Kaczyński, każdego dziesiątego, każdego miesiąca obrażając nas. My nie idziemy przeciwko komuś, idziemy za czymś. Dziękuję. Proszę Państwa, nawiązując do odpowiedzi ministra Wójcika, chciałem zapytać, w jaki sposób Polska suwerenność mogłaby być zagrożona w Unii Europejskiej? To jest swoje pytanie do pana ministra. A jak Państwu się pytaje, czy jest to możliwe w jakiś sposób? Unia Europejska jest dobrowolnym zrzeszeniem suwerennych państw, które delegują na szczebel unijny takie sprawy, których nie można rozwiązać w pojedynkę w świecie globalnym. W tym również jesteśmy beneficjentami największymi dotąd unijnej solidarności wyrażanej w pieniądzu. Nie ma sprzeczności pomiędzy suwerennością a Unią Europejską, dlatego że to jest dobrowolne stowarzyszenie suwerennych państw. A umowy międzynarodowe, to może w jakiś sposób ograniczać suwerenność państw członkowskich? To jest pytanie, powtarzamy to cały czas, dzisiaj stoimy przed wyborem, czy będziemy się jednoczyć w ramach wspólnoty europejskiej, czy będziemy szukać partnerów na wschodzie, bo nie mamy wątpliwości, też ze względu na położenie Polski, że zawsze gdzieś partnerów będziemy musieli mieć. Dzisiaj tych partnerów tracimy na zachodzie i boimy się, że następny krok to jest szukanie partnerów na wschodzie i pytanie, czy to nie jest większe zagrożenie dla polskiej suwerenności. Dzisiaj Brytyjczycy smakują odzyskaną suwerenność w postaci pustych sklepów, drożyzny i jest to wielkie ostrzeżenie dla wszystkich, którzy szukają tego typu polexitów, czy wyprowadzania innych krajów z Unii Europejskiej. I na szczęście po Brexicie nastąpiło otrzeźwienie. Mamy do czynienia nie z liderami, którzy chcą wychodzić i wyprowadzać swoje kraje z Unii Europejskiej, ale chcą naprawiać Unię Europejską od wewnątrz, jak Salvini czy Le Pen, przez jej osłabianie. I w ten sposób stają się ochotnikami na froncie wojny hybrydowej, którą Putin prowadzi na rzecz osłabienia Unii Europejskiej. Będziecie próbować, przegłosować tę rezolucję w Parlamencie Europejskim, że w przyszłości prowadząc się kolejną? Ja jestem już zmęczony debatami, rezolucjami, które od roku 2015 mamy w Unii Europejskiej. Unia Europejska nie jest Związkiem Radzieckim. Nie najedzie nas z brakją pomocą w obronie polskiej demokracji. Polacy muszą bronić własnej demokracji, własnej praworządności. Mam nadzieję, że ten wiec w niedzielę będzie początkiem tej właśnie sprawy. Dziękuję bardzo.