Michał Jaros: Złoża przysypane, 7 mld strat i wniosek do prokuratury
Michał Jaros z Koalicji Obywatelskiej mówił o katastrofie ekologicznej w Turowie z 2016 roku i domagał się wyjaśnień od rządu oraz informacji od ministerstw i prokuratury. Twierdził, że utrata złoża o wartości 3–5 mld zł oraz dodatkowe straty związane z Ostrołęką (ok. 2 mld zł) przełożyły się na wzrost cen energii.
Jaros wskazał, że złoże przygotowane do eksploatacji zostało w dużej części utracone, a spółka PGE musiała uruchomić nowe złoża, co znacząco podniosło koszty wydobycia i - jego zdaniem - wpłynęło na ceny energii w ubiegłym i bieżącym roku.
Poseł poinformował o złożonym doniesieniu do prokuratury obejmującym trzy aspekty: narażenie bezpieczeństwa powszechnego, możliwość znacznego zanieczyszczenia środowiska oraz niegospodarność i marnotrawstwo środków państwowych.
Domagał się, aby niezależne organy, w tym prokuratura i Najwyższa Izba Kontroli, dokładnie wyjaśniły sprawę oraz skontrolowały działania Wyższego Urzędu Górniczego i mechanizmy nadzoru nad kopalnią i elektrownią.
Podkreślił znaczenie Turowa dla regionu - około 5 tysięcy pracowników oraz dostawy energii dla ponad 3 milionów gospodarstw domowych - i wskazał, że skutki finansowe i środowiskowe mają wpływ na ceny prądu w całym kraju.
Jaros przypomniał, że parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej już w 2016 roku pytali o sprawę, otrzymując zdawkowe odpowiedzi, a pracownicy mieli być zobowiązani do lojalek, co utrudnia pełne wyjaśnienie zdarzeń.
Najważniejsze ustalenia
Jaros wskazał, że złoże przygotowane do eksploatacji zostało w dużej części utracone, a spółka PGE musiała uruchomić nowe złoża, co znacząco podniosło koszty wydobycia i - jego zdaniem - wpłynęło na ceny energii w ubiegłym i bieżącym roku.
Zgłoszenie do prokuratury i zakres zarzutów
Poseł poinformował o złożonym doniesieniu do prokuratury obejmującym trzy aspekty: narażenie bezpieczeństwa powszechnego, możliwość znacznego zanieczyszczenia środowiska oraz niegospodarność i marnotrawstwo środków państwowych.
Żądanie kontroli niezależnych instytucji
Domagał się, aby niezależne organy, w tym prokuratura i Najwyższa Izba Kontroli, dokładnie wyjaśniły sprawę oraz skontrolowały działania Wyższego Urzędu Górniczego i mechanizmy nadzoru nad kopalnią i elektrownią.
Skutki dla regionu i odbiorców energii
Podkreślił znaczenie Turowa dla regionu - około 5 tysięcy pracowników oraz dostawy energii dla ponad 3 milionów gospodarstw domowych - i wskazał, że skutki finansowe i środowiskowe mają wpływ na ceny prądu w całym kraju.
Brak przejrzystości i wcześniejsze interpelacje
Jaros przypomniał, że parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej już w 2016 roku pytali o sprawę, otrzymując zdawkowe odpowiedzi, a pracownicy mieli być zobowiązani do lojalek, co utrudnia pełne wyjaśnienie zdarzeń.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska demaskuje 'piątkę Mentzena' dla młodych
Koalicja Obywatelska stawia 5 pytań Karolowi Nawrockiemu o Śląsk
Koalicja Obywatelska: Raport o 40 mln zł nielegalnych wynagrodzeń
Koalicja Obywatelska żąda odmrożenia branż od 1 lutego
Koalicja Obywatelska - Służby gotowe po wichurach i opadach
KO: Delegacja do Budapesztu przeciw azylowi dla Ziobry
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Piotr Kaleta
Piotr Kaleta broni pograniczników: apel o ochronę i szacunek
Rafał Adamczyk
Rafał Adamczyk pyta o przekazanie papierów wartościowych i 4 mld zł
Tomasz Ławniczak
Tomasz Ławniczak wyjaśnia zmiany ustawy z 2018 r. i skutki podatkowe
Czesław Siekierski
Czesław Siekierski o bocznych ścieżkach w ustawie budżetowej
Marek Biernacki
Marek Biernacki popiera uproszczenia w ustawie o cudzoziemcach
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń pyta o finansowanie kadr cyberbezpieczeństwa
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Szanowni Państwo, chcieliśmy zwrócić uwagę mediów i opinii publicznej na katastrofę ekologiczną, która miała miejsce w 2016 roku w Turowie. Był ostatnio bardzo duży, obszerny materiał telewizyjny na ten temat, który przypominał to. Nieszczęsne wydarzenie i w tym kontekście domagamy się od rządu Mateusza Morawieckiego, od jego urzędników. Będziemy zwracali się do ministra aktywów państwowych, do ministra klimatu o informacje, co zrobili w tej sprawie. Dla nas jest oczywiste, że jeżeli spółka poniosła ogromną stratę, bo utracono złoże warte od 3 do 5 miliardów złotych, czyli utracono ogromną część majątku właściwie i to niemalże bezpowrotnie, to musiało mieć to wpływ na ceny energii, zarówno w latach ubiegłych, jak i obecnych. Bo to oznacza, że po pierwsze spółka poniosła straty tego złoża, które było już przygotowane do eksploatacji, ale również to oznacza, że spółka PGE musiała rozpocząć eksploatację nowych złoż, czyli przygotować te nowe złoża i rozpocząć pilnie ich eksploatację, co znacznie podrożyło koszty w latach ostatnich. A to bezpośrednio wpływa na ceny energii w roku ubiegłym i w roku bieżącym. Nikt nie powie, że te 3 do 5 miliardów złotych samego złoża, już nie mówiąc o kosztach eksploatacji nowych złoż, które musiało PGE rozpocząć, że to pozostało bez wpływu na cenę. Już nie mówimy o majątku bezpośrednio utraconym, czyli o taśmociągach, koparkach i całym sprzęcie, który został zawalony po prostu przez te hałdy ziemi. I pytamy, co w tej sprawie zrobiło Ministerstwo Ówczesne Środowiska, dzisiaj Ministerstwo Klimatu, jako właściciel złoża? Co zrobiło Ministerstwo Aktywów Państwowych w tej sprawie, jako nadzorca PGE? Czy naprawdę te kilka miliardów złotych, które zostało przysypane piachem i ziemią przez nieudolność ekipy pisowskiej, po prostu ma się rozpłynąć i nikt ma za to nie odpowiadać tylko dlatego, że ci ludzie są związani z PiS-em? To naprawdę jest ogromny skandal. Jeżeli do tego dołożymy jeszcze ostrołękę, czyli straty około 2 miliardów złotych, to mamy około 7 miliardów strat w polskiej energetyce, za które zapłacimy w naszych rachunkach. Jeżeli Polacy pytają, dlaczego tak dużo płacą za prąd, to właśnie między innymi dlatego, że jest tak ogromna niegospodarność, niefrasobliwość wręcz ekipy pisowskiej, która zarządza spółkami energetycznymi. Będziemy również domagali się informacji od prokuratury w tej sprawie, o tym pan poseł Michał Jaros. Dzień dobry, szanowni państwo. Wczoraj złożyłem doniesienie do prokuratury. Natomiast zanim o tym, to trzeba powiedzieć, dlaczego ta sprawa jest dla nas istotna. Z punktu widzenia regionu i Dolnego Śląska to jest bardzo poważna instytucja. Ja mam na myśli o instytucje, jaką jest Turów, Kopalnia, Elektrownia, spółki funkcjonujące. To prawie 5 tysięcy pracowników, ale też ważne z punktu widzenia ogólnopolskiej, dlatego że to Turów, przede wszystkim Elektrownia, dostarcza energię do ponad 3 milionów gospodarstw domowych w Polsce, nie tylko na Dolnym Śląsku. To jest sprawa, która nie dotyczy tylko i włącznie Dolnego Śląska, które powinna zrobić już dawno temu prokuratura. To znaczy wszcząć śledztwo i sprawdzić, czy doszło do zaniechań, czy doszło do sytuacji, w której Skarb Państwa stracił znaczące środki poprzez działanie i niegospodarność. Dlatego wczoraj złożyłem doniesienie do prokuratury w trzech aspektach. Pierwszy aspekt to oczywiście kwestia związana z narażeniem i zagrożeniem bezpieczeństwu powszechnemu. Druga kwestia to jest możliwość popełnienia przestępstwa poprzez znaczne zanieczyszczenie, w znacznych rozmiarach zanieczyszczenie środowiska. I trzecia to właśnie ta dotycząca niegospodarności, dotycząca środków, które zostały zmarnowane poprzez niekompetencje pracowników, przecież niekompetencje osób nadzorujących wydobycie węgla właśnie w kopalni Turów. Ważne, Szanowni Państwo, żeby tą sprawę od początku do końca wyjaśniły niezależne instytucje, żeby wyjaśnili eksperci i specjaliści, których zabrakło w ostatnim czasie. Zależy nam na tym, żeby Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała działania Wyższego Urzędu Górniczego z oddziału we Wrocławiu, który sprawdzał właśnie całą tą sytuację, całą zaszłość, całą katastrofę z 2016 roku. Ważne jest to, żeby Najwyższa Izba Kontroli zbadała od początku do końca, jak rozliczono i jak sprawdzono całą tą katastrofę. Dlatego w tej kwestii ważne jest działanie Najwyższej Izby Kontroli, a także prokuratury, która ma sprawdzić od początku do końca całą tą sprawę i u kara zwinnych tej sprawy, bo to nie tylko kwestia przyszłości miejsc pracy w kopalni czy w elektrowni na terenie Dolnego Śląska, ale również to kwestia cen prądu, cen energii, która dochodzi do każdego z gospodarstw domowych w Polsce. Czy macie Państwo jakieś pytania? Czy ja bym chciała zapytać, nie wiem... ... ... ... ... ... Do tej pory generalnie wszystko było zamiatane pod dywan i naprawdę też Czesi trochę o tym przypomnieli, że oni nie ufają polskiej stronie, z tego względu, że ta sprawa, która bezpośrednio oddziałuje też na relacje z Czechami, została po prostu zamieniona pod dywan. Przede wszystkim, Szanowni Państwo, już w 2016 roku parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej, Platformy Obywatelskiej zabiegali o informacje na ten temat. Te informacje, które zyskaliśmy w odpowiedzi na interpelacje Andrzeja Czerwińskiego, posła Czerwińskiego były zdawkowe. Dzisiaj wiemy, że to była poważna katastrofa, a pracownicy elektrowni, ale przede wszystkim kopalni zostali zobligowani do odpisania tzw. lojalek, żeby nie mówić o tym, co się wydarzyło na terenie kopalni. Ja rozumiem pewne zasady funkcjonowania przedsiębiorstw, ale ta sprawa nie jest przedsiębiorstwem prywatnym, to jest przedsiębiorstwo publiczne, to jest skarb państwa. Tutaj potrzebujemy pełnych wyjaśnień. Nie może to być zawkowa odpowiedź na interpelacje i dobrze, że doszło do informacji, że pojawiła się informacja w jednym z materiałów telewizyjnych i dzisiaj możemy wymagać i domagać się wyjaśnienia tej sprawy od początku do końca. Zajęcie się tą sprawą przez niezależne organy, zajęcie się tą sprawą przez prokuraturę, ale też przez Najwyższą Izbę Kontroli. Żeby niezależni eksperci, powołani eksperci sprawdzili też działania instytucji nadzorujących właśnie m.in. tą sprawę katastrofy z 2016 roku. Naszym zdaniem ta sprawa nie została wyjaśniona i to pokazuje materiał telewizyjny. Chciałam jeszcze mówić, bo będziecie państwo wnosić tutaj informacje urządu w Sejmie, a pan złożył zawiadomienie do prokuratury i wniosek o kontroleniku, tak? Tak, ja złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury, a także będziemy składali dzisiaj albo jutro prośbę o wyjaśnienie wszelkich działań kontrolnych dokonany przez Wyższy Urząd Górniczy do Najwyższej Izby Kontroli. W momencie, kiedy w 2016 czy 2017 nasi koledzy pytali o to, to mówiono, że sprawa jest w toku, że jest wyjaśniana i że nie można powiedzieć nic, bo sprawa jest cały czas w trakcie wyjaśniania. Dzisiaj oczekujemy już pełnych informacji. Obawiam się, że po prostu wszystko się rozmyło, bo uznali, że społeczeństwo o tym zapomniało. Nie zapomnieliśmy. Muszą wejść niezależni eksperci, niezależni specjaliści, którzy zbadają tę sprawę, dlatego że pracownikom kopalni zabroniono mówić na ten temat, że zobligowano ich do podpisania lojalek. To jest niestety sytuacja kuriozalna. Nie ma takich sytuacji w innych zakładach pracy, w spółkach o charakterze publicznym. W związku z tym pracownicy boją się cokolwiek powiedzieć, bo boją się utratę pracy i to jest moim zdaniem coś niesamowitego. W związku z tym ważne jest to, żeby niezależni eksperci zbadali tę sprawę ponownie, wyjaśnili wszystkie wątki, włącznie z prokuraturą. Dziękuję bardzo. Dziękuję serdecznie.