Koalicja Obywatelska oskarża premiera o aferę spekulacyjną
Koalicja Obywatelska oskarża premiera o aferę spekulacyjną związaną z przekazaniem i sprzedażą 15 hektarów gruntów Skarbu Państwa we Wrocławiu. Twierdzi, że działka trafiła do parafii wojskowej, była sprzedana za 700 tysięcy zł, a biegła wyceniła ją na 3 891 932 zł na 1999 rok.
Koalicja wskazuje, że decyzja wojewody z 23 lipca 1999 roku przekazała 15 ha parafii wojskowej, a w dokumentach urzędowych pojawia się też data 23 listopada 1998 roku. Zdaniem posłów, wniosek kościelny złożono dopiero 9 września 1999 roku, czyli po dacie decyzji, co budzi poważne wątpliwości proceduralne.
Podczas kontroli poselskiej w Urzędzie Wojewódzkim posłowie stwierdzili brak decyzji Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz brak zgody biskupa polowego. Koalicja podkreśla, że jeśli wymagane dokumenty nie istnieją, to doszło do naruszenia prawa.
Koalicja powołuje się na opinię biegłej, która oszacowała wartość działki na 3 891 932 zł w 1999 roku, podczas gdy sprzedaż nastąpiła za 700 tysięcy zł. Posłowie zwracają uwagę na wymóg kanoniczny - zgodę Stolicy Apostolskiej przy alienacji majątku przekraczającego 500 tysięcy dolarów - oraz na oświadczenie archidiecezji, że cena znacznie odbiegała od transakcyjnej.
Koalicja stawia hipotezę, że decyzja o docelowym właścicielu działki zapadła już na etapie postępowań w 1998–1999 roku. Przypomina umowę sprzedaży z 2 września 2002 roku, gdy premier jako radny sejmiku nabył grunt za 700 tysięcy zł, oraz sugeruje, że późniejsza sprzedaż w 2021 roku mogła mieć charakter operacji ratunkowej wobec stwierdzonych naruszeń prawa kanonicznego i proceduralnego.
Najważniejsze ustalenia
Koalicja wskazuje, że decyzja wojewody z 23 lipca 1999 roku przekazała 15 ha parafii wojskowej, a w dokumentach urzędowych pojawia się też data 23 listopada 1998 roku. Zdaniem posłów, wniosek kościelny złożono dopiero 9 września 1999 roku, czyli po dacie decyzji, co budzi poważne wątpliwości proceduralne.
Brak wymaganych zgód i dokumentów
Podczas kontroli poselskiej w Urzędzie Wojewódzkim posłowie stwierdzili brak decyzji Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz brak zgody biskupa polowego. Koalicja podkreśla, że jeśli wymagane dokumenty nie istnieją, to doszło do naruszenia prawa.
Wycena i wątki kanoniczne
Koalicja powołuje się na opinię biegłej, która oszacowała wartość działki na 3 891 932 zł w 1999 roku, podczas gdy sprzedaż nastąpiła za 700 tysięcy zł. Posłowie zwracają uwagę na wymóg kanoniczny - zgodę Stolicy Apostolskiej przy alienacji majątku przekraczającego 500 tysięcy dolarów - oraz na oświadczenie archidiecezji, że cena znacznie odbiegała od transakcyjnej.
Hipotezy i możliwe konsekwencje
Koalicja stawia hipotezę, że decyzja o docelowym właścicielu działki zapadła już na etapie postępowań w 1998–1999 roku. Przypomina umowę sprzedaży z 2 września 2002 roku, gdy premier jako radny sejmiku nabył grunt za 700 tysięcy zł, oraz sugeruje, że późniejsza sprzedaż w 2021 roku mogła mieć charakter operacji ratunkowej wobec stwierdzonych naruszeń prawa kanonicznego i proceduralnego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Sylwia Bielawska: Propozycja podatku od nadmiernych zysków banków
Wojciech Saługa krytykuje import rosyjskiego węgla i ropy
Koalicja Obywatelska: Przywraca głosowanie korespondencyjne dla Polonii
Mateusz Bochenek: straty milionów w przedsiębiorstwach przywięziennych
Paulina Henik-Kloska: Podatek kagańcowy uderzy w media prywatne
Koalicja Obywatelska oskarża: kryminalne znajomości Karola Nawrockiego
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Joanna Borowiak
Joanna Borowiak o upamiętnieniu ofiar pacyfikacji Wujka
Urszula Augustyn
Urszula Augustyn: Ustawa tylko 'listek figowy' wobec szczepień
Dobromir Sośnierz
Dobromir Sośnierz: Krytyka pamięci o ofiarach i ostre porównania
Rafał Adamczyk
Rafał Adamczyk apeluje o ochronę ujęcia wody w Dąbrowie
Krzysztof Gadowski
Krzysztof Gadowski pyta o 24 mld ze sprzedaży uprawnień CO2
Katarzyna Czochara
Katarzyna Czochara pyta o dodatek osłonowy przy skoku cen
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Szanowni Państwo, sprawa, w której się tutaj zebraliśmy z panem posłem Daruszem Jońskim, z panem posłem Michałem Jarosem jest oczywista. Ta sprawa to afera spekulacyjna. Szanowni Państwo, trwa serial spekulacji, pozyskiwania pomoców Skarbu Państwa, przekazywania ich Kościołowi, przekazywania ich za bezcen osobom prywatnym, w tym przypadku Mateuszowi Marowieckiemu i następnie znowu sprzedawanie za bezcen nie po cenach rynkowych. Szanowni Państwo, politycy PiSu, w tym pan marszałek Terlecki, mówią, że to jest sprawa tego, czy ktoś ma głowę do interesów. Nie, to nie jest ta sprawa, czy ktoś ma głowę do interesów, czy ma tę głowę do interesów Morawiecki, czy też jego żona. To jest sprawa, w jaki sposób się stało, że nieruchomość 15-hektarowa Skarbu Państwa dokładnie w lipcu 1999 roku trafiła do wojskowej parafii we Wrocławiu. I jak to się stało, że bardzo szybko znalazł się jej nabywca, Mateusz Morawiecki, który kupił ją za 700 tysięcy złotych. 700 tysięcy złotych to jest cena wyjątkowo atrakcyjna za grunty w mieście. Szanowni Państwo, tutaj pojawia się bardzo dużo wątków, w tym wątek obejścia nie tylko prawa polskiego, ale również prawa kanonicznego, ponieważ zaniżona cena spowodowała również to, że proboszcz parafii nie musiał uzyskać zgody Stolicy Apostolskiej. A w tym czasie obowiązywała konkretna wytyczna kanoniczna polskiego episkopatu, że każda alienacja dóbr kościelnych na kwotę przewyżsającą 500 tysięcy dolarów powinna uzyskać zgodę Stolicy Apostolskiej. Szanowni Państwo, mamy do czynienia z wielką aferą spekulacyjną, z udziałem premiera polskiego rządu. Mamy oczywiście również do czynienia z łamaniem prawa kościelnego, ale do czynienia również z chciwością, taką ludzką chciwością premiera Morawieckiego, bezczelnością, ale też poczuciem bezkarności. Dlaczego zaprosiliśmy Państwa tutaj? Bo w tym budynku, w Urzędzie Wojewódzkim wszystko się rozpoczyna. Otóż tą decyzją wojewody Dolnośląskiego z dnia 23. godzina 1999 roku rozpoczęła się cała historia przekazania ziemi sklepu Państwa do parafii wojskowej. W tej decyzji widnieje również inna data. To 23 listopada 1998, a więc rok wcześniej już rozpoczęto pracę, aby przekazać 15 hektarów do tej parafii. Otóż Szanowni Państwo, czy można było tak przekazywać? Trzeba było spełnić wiele umowy. Po pierwsze, trzeba było otrzymać decyzję Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Pozytywnie. Otóż Szanowni Państwo, dzisiaj byliśmy na kontroli poselskiej w Urzędzie Wojewódzkim. Dokumentu nie ma. To znaczy, jeśli go nie ma, jeśli go nie było, to złamano prawo. Bo żeby przekazać właśnie grunty Skarbu Państwa do diecezji, do parafii, to trzeba było taką decyzję pozytywną Agencji Własności Rynku Rolnej Skarbu Państwa wstrzymać. I druga to zgoda biskupa polowego, akurat w tym przypadku. Tu oczywiście tego również nie ma. Szanowni Państwo, dlaczego to jest bardzo istotne? No dlatego, że na kongregacji do spraw biskupów w 1998 roku, jak już powiedział Pan Poseł Szczerba, jasno zapisał to, że każde spieniężenie majątku pobywy 500 tysięcy dolarów musi być za zgodą Stolicy Apostolskiej. Tutaj mamy do czynienia z kwotą 700 tysięcy złotych, czyli poniżej. Ale czy to faktyczna kwota tego grunku? Otóż dotarliśmy do biegłej, biegłej sądowej, która na wniosek prokuratury wyceniła tą kwotę tego grunku. Odczytam dokładną kwotę. 3 miliony 891 tysięcy 932 złote to stan na 1999 rok, a więc w momencie, kiedy decyzja mojej rady była o przekazaniu. Przypomnę, Pan, wczesny radny sejmiku wojewódzkiego, Pan Morawiec, zakupił tą ziemię za 700 tysięcy złotych. A więc wskazujemy tutaj, że zostało złamane prawo kanoniczne i zaniżona kwota działki i sprzedaż następnie z zaniżoną kwotą. Wydaje się, a mówię też w oparciu o, nie odczytam, komunikacja rzecznika architycezji wrocławskiej, który oświadczył dla Polskiej Agencji Prasowej, iż cena 700 tysięcy złotych odbiegała od ceny transakcyjnych. A więc mamy wycenę biegłej, mamy oświadczenie architycezji wrocławskiej, mamy wszystkie dokumenty, że ta kwota, za którą zakupił premier Morawiecki, obczesny radny sejmiku, którą w partii rządzącej była kilkarazem mniejszym. Szanowni Państwo, jeszcze chcemy jedną rzecz Państwu pokazać. Panie pośle, czy mógł Pan pokazać decyzję wojewody dolnośląskiego z lipca 1999 roku? Szanowni Państwo, jest tutaj Panie pośle, Panie pośle, Szanowni pośle, data 23 lipca 1999 rok. To jest decyzja wojewody o przekazaniu parafii wojskowej we Wrocławiu 15 hektarów. Ale Szanowni Państwo, otrzymaliśmy również, bo wnioskowaliśmy dzisiaj w kontroli poselskiej, którą przeprowadziliśmy w Urzędzie Wojewódzkim, o wniosek, w oparciu o który, ta decyzja była wydana. Wniosek, który został złożony o przekazanie gruntów koronnych osobom prawnym kościoła katolickiego, podpisany, to jest 9 września 1999 roku. Szanowni Państwo, najpierw jest wydawana decyzja wojewody z lipca 1999 roku, a następnie strona kościelna składa wniosek o wydanie decyzji, o wydanie nieruchomości, co do której ta decyzja już została wydana. Szanowni Państwo, mamy i stawiamy dzisiaj bardzo poważną hipotezę, że decyzja o tym, kto w 2002 roku stanie się docelowym właścicielem tej działki, zapadło o wiele wcześniej, na etapie wszczęcia postępowania w 1998 roku, na etapie decyzji z lipca 1999 roku. To, co się wydarzyło, Szanowni Państwo, 2 września 2002 roku, czyli umowa sprzedaży Państwu Morawieckim, działki za 700 tysięcy, której wartość została oszucowana później przez rzeczoznawcę na rok 1999, na kwotę blisko 4 milionów złotych. To jest rzecz, która dzisiaj wymaga konkretnej uwagi. Szanowni Państwo, czym była ta sprzedaż działki państwa Morawieckich w tym roku, dokładnie 20 sierpnia tego roku? Była operacją ratunkową. Strona kościelna, wszystko na to wskazuje, miała pełną świadomość, że te naruszenia prawa kanonicznego, które miały miejsce w 2002 roku, czyli brak opinii biskupa polowego, który był zwierzchnikiem parafii wojskowej, brak opinii Stolici Apostolskiej, co jest oszuczadaże nieruchomości o wartości przekraczającej 500 tysięcy dolarów, powodowało to, że strona kościelna na każdym etapie, cały czas, także w tym roku, mogła wnioskować o stwierdzenie nieważności umowy. Szanowni Państwo, więc sprawa jest, można powiedzieć, wielowątkowa. Bardzo szybko po tym, kiedy 2 września 2002 roku bankier Mateusz Morawiecki przychodzi z walizką pieniędzy, 700 tysięcy, płaci gotówką parafii wojskowej. Był wtedy dyrektorem banku. Wyobraźcie sobie? Następnie, 2 miesiące później, 25 listopada 2002 roku, sprzedaje się z działki. A co dalej z tą działką opowie Pan Poseł Jański? Ja jeszcze tytułem, dlaczego nazywamy to wielką aferą spekulacyjną, żeby dojść do tego dzisiejszego, terazniejszego czasu. No jednak zakup za dużo niższą cenę, zamiast prawie 4, za 700 tysięcy, 4 miliony, kupuje za 700 tysięcy. Po zakupie, 2 miesiące później, od razu sprzedaje biznesmenowi 25% tej działki, żeby później, za kilka lat, odkupić, za nieco drogi. Spekulanci wiedzą, o czym mogą. Następnie, oczywiście, dochodzi do podziału majątki, przepisuje majątek na żonę. A żona, na koniec, sprzedaje to za 14 milionów. Ktoś zapyta, a ile Państwo Morawiecy zapłacili podatku? 14 milionów, jak myślicie Państwo? Nic. Otóż nie zapłacili podatku, jak podobnie. Ja tak patrzę na Polski Ład, co proponuje premier Morawiecki i inni. Patrzymy, jak i bym te wszystkie podatki były, a tutaj Państwo się zbogacają. Kilkanaście milionów i płacą raptem ten półprocentowy podatek, a 19-procentowy podatek nie. A dlaczego? Dlatego, że zakupili ziemię i mają dłużej niż 5 lat. To ma dość ważne znaczenie, bo to jest kolejne prawie 3 miliony, albo i więcej złotych w przypadku tego wszystkiego. Oczywiście jesteśmy w trakcie analizy kolejnych dokumentów, Szanowni Państwo, bo nie ma wpisu jeszcze. I teraz analizujemy te wszystkie dokumenty sądowe. Sąd ma ten akt zbycia tej działki. Chcemy Państwu również powiedzieć, że jest w trakcie zmiany planu zagospodarowania. Rozpoczęła się zmiana planu. Prawdopodobnie przez część tej działki będzie poprowadzona droga, co wskazuje mocno na podwyższenie wartości góry tej działki. Jeszcze jedna rzecz, już oddaję głos Panu Jehowi, ja oraz Panu Postowowi. Byliśmy tam na miejscu. I pytaliśmy tych, którzy chcą sprzedać obrót budżetu. Nikt nie chce sprzedać za swój obrót, tak jak sprzedał Pani Prawiecki. Wszyscy chcą sprzedać po pięć, po siedemców, a nawet po tysiąc. Ostatnia transakcja obwiewa na tysiąc zaneków osób. Panie, gdzie są do urzędu, co jest skarbowe? Gdzie jest ta akuratura? Gdzie są te instytucje, które powinny sprawdzać? Za ile? Z dlaczego tak zaniżoną kwotę? Na tak zaniżoną kwotę teraz ta działka została sprzedana? A co chodzi? Kto kupił? Czy miał pokrycie finansowe na zakup tej działki? Szanowni Państwo, zacznijmy od tego, że Pan Premier Morawiecki z troską mówi o TGR-ach, o takich gospodarstwach rolnych. Ta działka kiedyś należała m.in. do Wrocławskiego Kombinatu Ogrodniczego Oporu. To właśnie m.in. dla takich... To właśnie o tych osobach, które pracowały przy tego typu przedsięwzięciach, przy gospodarstwach rolnych. Pan Premier Morawiecki z wielką troską. Tylko, że w jakimś stopniu kupił działkę po zaniżonej cenie i ewidentnie, że tak powiem, uderza w siebie, ale oczywiście o tym zapomina. Natomiast to, co jest oczywiście ważne w tej sprawie, to cały czas wątek pieniędzy i zaniżonych zakupów. Najpierw działki od kościoła, później zakup, czy ta transakcja ze sprzedażą tej działki po zaniżonej cenie. Te kwoty są dużo mniejsze, zarówno na samym początku przyjeżdżą zakupy, jak i przy sprzedaży. Więc jest to swego rodzaju spekulacja. Natomiast oczywiście pozostaje szereg pytań, które powinniście Państwo zadać i my zadajemy dzisiaj je Panu Premierowi Morawieckiemu. To znaczy, jak przekazał pieniądze, w jaki sposób przekazał pieniądze przy zakupie tej działki, te 700 tysięcy złotych, komu przekazał, w jakiej instytucji kościelnej, to po pierwsze. Po drugie, warto też zapytać i sprawdzić wątek, w którym te osoby, które zakupiły tą działkę, w tej chwili od Pana Premiera Morawieckiego dokładnie 20 sierpnia, w jaki sposób pozyskały środki na zakup tej działki. Jak zawsze w takich sprawach mówi się follow the money, więc warto pójść za tymi pieniędzmi, między innymi dlatego, że w jednej z gmin postrocławskich, w której jeden z tych prawników był zaangażowany, doszło do zmiany planu zagosprawiania przestrzennego. Dziwnym zbykiem okoliczności to był przełom lipca i sierpnia. Wtedy ta zmiana została dokonana. W związku z tym pozostaje szereg pytań, czy to nie była też transakcja węzana. Oczywiście mam na myśli zmianę działki z takiej działki, gdzie wcześniej były Sady, a ma to być tereny poprzemysłowe, gdzie wartość wzrosła kilkukrotnie. To są pytania, które dzisiaj my publicznie zadajemy i to premier Morawiecki powiedział wyjść i wytłumaczyć się z każdej swojej transakcji, zarówno tej zakupu, jak i tej sprzedaży. Brał w tym udział od samego początku do końca i niech o tych transakcjach, niech każda z tych transakcji wyjaśni dogłębnie, niech pokaże dokumenty. Nie tak, żebyśmy my musieli chodzić i szukać tych dokumentów, szukać świadków tamtych sytuacji, tylko po prostu. I pan Morawiecki pokaże wszystkie dokumenty ze zakupem tej działki, a także teraz ze sprzedażą tej działki i tym osobom, które tą działkę sprzedał. To jest zbyt poważna sprawa. Jeżeli pan premier Morawiecki z troską mówi o PGR-ach, to niech się rozliczy z zakupu swojej działki, którą kupił po zaniżonej cenie i sprzedał też ją po zaniżonej cenie. Dzień dobry Państwa. Na dzisiaj mamy taką sytuację, że skarb Państwa nie ma 15 hektarów. Państwo Morawiecki razem, bądź osobno mają 14 milionów na koncie. Probosz, który sprzedawał tą ziemię trzy miesiące po tym, jak premier Morawiecki został premierem, dostał awans generalski. A my szukamy dalej dokumentów. Będziemy tę sprawę wyjaśnić do samego końca. To są publiczne pieniądze, publiczne grunty. I jak się patrzy na tą sprawę, od początku do końca, pokałem Państwa, że śmierć na kilometr. Premier Morawiecki powinno tak sobie tu nie wyjaśnić. Ale wiemy, że wyjaśnienie przez premiera Morawieckiego będzie jak z doświadczeniem, mając w prawem jego rodziny i żony, więc musimy to zrobić zamiast. Szanowni Państwo, ostatnia sprawa również sprawdziliśmy, czy akt notarialny, ten akt z sierpnia tego roku, został zgodnie z ustawą, z ustawą o planowaniu i eksperyowaniu przestrzennym, a dokładnie z artykułem 37,5, przesłany prezydentowi miasta. Otóż, Szanowni Państwo, mimo tego, że akt notarialny został zawarty, umowa sprzedawa została zawarta w sierpniu, a mamy grudzień, notariusz, który podpisywał ten, który sporządzał ten akt notarialny, złamał ustawę, ponieważ w terminie 7 dni od dnia sporządzenia umowy, w której przed lotem jest wycień ruchowości w formie aktu notarialnego, był zobowiązany, a nie przesłał prezydentowi miasta wypisu z tego aktu. Mamy wrażenie, że to działanie również jest absolutnie bezprawne i w związku z powyższym być może czekano na to, żebyście Państwo jako opinia publiczna, żebyśmy my jako opinia publiczna, dowiedzieliśmy o tej sprawie jak najpóźniej. Jak powiedzieliśmy, w tej sprawie jest bardzo dużo pytań. Powstaje, powstaje, Szanowni Państwo, 31 października nowa spółka, spółka celowa. Zakłada ją dwóch dżentelmenów. 40-latek, 50-latek, jeden komornik, drugi radca prawny. A nie są to osoby bardzo majętne, zasięgaliśmy języka, jak to się mówi, a nagle mają 15 milionów i mogą z dnia na dzień w takim kwotę przelać w zonie premiera. W związku z powyższym pytanie jest zasadnicze. Kto udzielił im kredytu na ten zakup? Czy przypadkiem nie był to ktoś z banków państwowych? A banki państwowe podlegają komu? Premierowi Morawieckiemu. Czekamy na informacje, czekamy na te wyjaśnienia. Szanowni Państwo, w tej sprawie jest zbyt wiele pytań. Jesteśmy w środku pandemii. Jesteśmy na zewnątrz, jesteśmy bez masek, ale każdego dnia w Polsce ginie 500 osób. Mamy wrażenie, że nie ma strategii walki z pandemią, że premier zajmuje się wszystkim, ale nie ratowaniem życia Polek i Polaków. Zajmuje się spekulacją, spekulacją i nieruchomościami. Robi to konsekwentnie od dwóch dekad. Wykorzystując różnego rodzaju pruszki prawne, wyczekując, aż nie będzie musiał zapłacić 19% od podatku, wyczekując, aż nie będzie musiał zapłacić o jakiejś renty planistycznej, bo plan w tej sprawie był, plan miejscowy w sprawie tych działek był uchwalony w 2003 roku i uciekając, być może, przed okolicznością, jaką jest cały czas po stronie kościelnej możliwość stwierdzenia nieważności tej umowy z 2002 roku. Ostatnia rzecz, szanowni Państwo, bo wiele osób mówi, że w momencie zakupu przez pana Morawieckiego nie do końca było wiadomo, co tam w ogóle będzie na tych terenach. Chociaż co Państwu powiedzieć, że Rada Miasta Wrocławia w próc 30 stycznia 98 roku, a więc dużo wcześniej, uchwaliła studium dla tego terenu. w 2001 roku uchwaliło przygotowanie planu przestrzennego, a więc już pierwsze propozycje, zarysy i studium były. Więc mamy komplet, można powiedzieć. Teraz czekamy tylko na ten fakt notarialny i zastanawiająca jest oczywiście firmatom, komplet, to są uszerwa dwóch dżentelmenów, która zakupiła, bo nikt nie wierzy, w to, że w takim miejscu można kupić grunty za 100 zł, jak dzisiaj, wczoraj pytaliśmy, którzy tam są, to wszyscy się tylko bardzo mocno uśmiechali, słyszeli, bardzo pewnie została teraz podziałka również sprzedawała. W porządku do końca jak widzicie Państwo, bardzo ciekawe transacja, ma ogromne pieniądze, ogromne miliony złotych i dlatego, że jesteśmy na tego tykocie wyjaśnić do końca. To jest tylko początek naszej kontroli, która będzie konsekwentnie.