Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Wniosek do NIK o kontrolę Funduszu Inwestycji

Koalicja Obywatelska: Wniosek do NIK o kontrolę Funduszu Inwestycji

Koalicja Obywatelska złożyła wniosek do Najwyższej Izby Kontroli ws. Rządowego Funduszu Inwestycji i zapowiedziała kontrolę w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Mówca zarzuca, że fundusz, powołany do walki ze skutkami COVID i ożywienia lokalnej gospodarki, został rozdysponowany w sposób upolityczniony i niesprawiedliwy.

Najważniejsze zarzuty


Mówca wskazał, że Fundusz Inicjatyw Lokalnych stał się „partyjnym łupem”, rozdysponowanym bez jasnych kryteriów i bez możliwości odwołania. Podkreślono, że wygrała uznaniowość i partyjność, a przegrała sprawiedliwość, uczciwość i przyzwoitość; rząd potraktował publiczne pieniądze jak środek do wzmocnienia swoich politycznych interesów.

Dane i przykłady regionalne


Przytoczono przykłady dysproporcji w podziale środków: województwo podkarpackie 452 mln zł, świętokrzyskie 392 mln zł, a warmińsko-mazurskie 138 mln zł. W przeliczeniu na mieszkańca wskazano m.in. podkarpackie 212 zł na osobę, podlaskie 154 zł, wielkopolskie 76 zł, lubuskie 83 zł i opolskie 88 zł, co zdaniem mówcy dowodzi braku równomiernego wsparcia.

Działania i żądania Koalicji Obywatelskiej


Koalicja poinformowała o złożeniu wniosku do Najwyższej Izby Kontroli i zaplanowanej kontroli w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Mówca przypomniał, że wcześniej wystąpił z interpelacją o jasne zasady przyznawania środków, na którą nie otrzymał odpowiedzi, i zażądał przejrzystości kryteriów rozdziału funduszu.

Konsekwencje dla mieszkańców


Zwrócono uwagę na realne skutki dla lokalnych społeczności — brak środków na żłobki, przedszkola, infrastrukturę społeczną i drogową oraz sytuacje, w których pieniądze znalazły się np. na remonty urzędów, zamiast na potrzeby mieszkańców. Mówca podkreślił, że cierpieć będą miliony mieszkańców małych wspólnot lokalnych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
A to nie jesteśmy ostatni pewnie dzisiaj. Gotowi Państwa? No może niekoniecznie jeszcze, bo tam jeszcze jakieś takie ruchy są. Bez efektów specjalnych chcemy. Chyba możemy zaczynać. Szanowni Państwo, władza jest mistrzem w dzieleniu. Tym razem podzieliła wspólnoty lokalne, podzieliła mieszkańców wsi, miast i powiatów. Nigdy w historii ostatnich 30 lat nie było tak upolitycznionego rządowego, finansowego rozdania. Mówimy o Funduszu Inicjatyw Lokalnych. Fundusz, który miał ożywić gospodarkę w całej Polsce, przeciwdziałać negatywnym skutkom przeciwdziałania skutkom COVID, wesprzeć rozwój lokalny, miał być takim impulsem dla rozwoju, stał się wykluczający i lekceważący dla wielu mieszkańców wsi, miast i powiatów w całej Polsce. Prawie do połowy Polski nie dotarła ani jedna rządowa złotówka. Fundusz stał się nieobiektywnym batem dla burmistrzów, wójtów i starostów, którzy nie chcieli partyjnie związać się z PiS-em. No cóż, wszyscy widzimy, że PiS publiczne pieniądze rozdysponował przede wszystkim bez zasad, bez jasnych kryteriów i bez możliwości odwołania. Potraktował publiczne pieniądze jak partyjny łup. W funduszu wygrała niestety uznaniowość, wygrała partyjność, a przegrała sprawiedliwość, uczciwość i taka zwykła przyzwoitość. My tej sprawy nie możemy zostawić. Już dziś z panami posłami wchodzimy do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z kontrolą. Przygotowaliśmy także wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o Kontrole i już oddaję głos panu posłowi Jackowi Protasowi. Szanowni Państwo, jeśli przez ostatnie tygodnie Polki i Polacy zastanawiali się, dlaczego Unia Europejska konsekwentnie chce powiązania środków europejskich, środków pomocowych z mechanizmem warunkowości, praworządności, to odpowiedź przyszła 11 grudnia, kiedy to premier Mateusz Morawiecki ogłosił rozstrzygnięcie drugiego naboru rządowego programu inwestycji lokalnych. Rozdzielono 4 miliardy 350 milionów złotych, bez trybu, jak zwykł określać pan premier Kaczyński. W skandaliczny sposób rozdzielono środki budżetowe, które miały pomóc samorządom w walce ze skutkami COVID-u, a które po prostu stały się politycznym łupem. Ja podam Państwu kilka najdrastyczniejszych przykładów takich na poziomie regionu. O tym, że połowa beneficjentów nie dostała ani złotówki, to już było mówione. Natomiast proszę sobie wyobrazić, że województwo podkarpackie otrzymało z tego funduszu 452 miliony złotych. Świętokrzyskie 392 miliony, a podobne obszarowo-populacyjnie poziomem rozwoju województwo warmińsko-mazurskie już tylko 138 milionów złotych. Jak to wygląda w przeliczeniu na mieszkańca? Podkarpackie 212 złotych na osobę, podlaskie 154 złotych na osobę, a już wielkopolskie 76, lubuskie 83, opolskie 88. O tym, że ten fundusz sprawi, że Polska będzie się rozwijała równomiernie i że wszyscy musimy walczyć ze skutkami pandemii COVID, te słowa Pana Premiera były ponownie kłamstwem. Bowiem to, w jaki sposób dzieli on nasze pieniądze, pieniądze budżetowe, pieniądze wszystkich Polaków, to jest wielki skandal. Stąd też nasza reakcja. Szanowni Państwo, Mateusz Morawiecki jest twarzą największego politycznego oszustwa w ostatnich 30-leciu. Jak już było powiedziane, przez 30 lat polski samorząd nie widział tak upolitycznego, tak partyjnego rozdania środków finansowych. Oni chcieli wzmocnić swoich i upokorzyć tych, którzy może dla nich są niepokorni, którzy mają własne zdanie, którzy pozwolą sobie na krytykę władzy. Ale tak naprawdę upokorzyli miliony Polek i Polaków, mieszkających w małych wspólnotach, w lokalnych wspólnotach, w małych ojczyznach. To przecież ludzie na tym będą cierpieć, że nie mają złotówki wsparcia na bardzo potrzebne inwestycje. Znalazła się kasa dla Marszałka Podlaskiego na remont Urzędu Marszałkowskiego. Ale nie ma pieniędzy na żłobki, przedszkola, na infrastrukturę społeczną czy drogową. Na to już pieniędzy nie ma. Bo tak rozwój Polski widzi po prostu Prawo i Sprawiedliwość. Chcą inwestować w jedne miejsca. Jak powiedział Mateusz Morawiecki, nie będzie Polski A, B i C. Ja dodam, będzie Polska pisowska i reszta. Szanowni Państwo, jeszcze na koniec, ja dzisiaj zerknęłam do systemu interpelacji, a już 16 listopada pytałam premiera o to, aby przedstawił jasne, czytelne zasady, kryteria dysponowania, rozdysponowania tych pieniędzy z funduszu. Do dzisiaj nie mam odpowiedzi. I chcemy tutaj jasno zaznaczyć, że to nie jest tak, że tych pieniędzy nie dostali starostowie, burmistrzowie, wójtowie. Tych pieniędzy nie dostali mieszkańcy, którzy pracują, odprowadzają podatki, równie ciężko, jak w gminach i powiatach, do których te pieniądze trafią. To trzeba jasno zaznaczyć. Tych jasnych zasad, reguł dzisiaj będziemy się domagać w KPRM-ie, ale także będziemy, tak jak powiedziałam na wstępie, prosić Najwyższą Izbę Kontroli. Dzisiaj składamy stosowny wniosek, aby również wraz z nami sprawdziła tą jaskrawą niesprawiedliwość. Jeśli są pytania, to prosimy. Jeśli nie ma, dziękujemy bardzo.