Lewica zarzuca premierowi kłamstwa ws. Turowa i 22 mln zł kary
Lewica poinformowała, że Polska ma płacić 5 milionów euro kary dziennie, czyli 22 miliony złotych, w związku ze sprawą Turowa. Oskarża rząd o niedbalstwo i kłamstwa oraz domaga się, by premier wyjaśnił sprawę podczas posiedzenia Sejmu 15 czerwca.
- Lewica wskazała, że po wniosku Republiki Czeskiej Trybunał Sprawiedliwości UE nałożył karę 5 mln euro dziennie (22 mln zł). Mówca przypomniał wcześniejsze zapewnienia rządu i premiera, że sprawa jest pod kontrolą, i uznał je za nieprawdziwe.
- Lewica oskarża rząd i premiera o opieszałość, niedbalstwo i wprowadzanie opinii publicznej w błąd. W mowie pojawiła się krytyka marnotrawstwa środków publicznych i wskazanie, że te pieniądze mogłyby trafić do ochrony zdrowia.
- Mówca podkreślił dotkliwe konsekwencje dla mieszkańców Turowa, Bogatyni i regionu zależnego od kopalni i elektrowni - niepewność zatrudnienia i zagrożenie dla dochodów rodzin. Zapowiedziano przyjazd związkowców z Turowa, którzy będą domagać się rozwiązania sytuacji.
- Lewica żąda, aby premier na najbliższym posiedzeniu Sejmu 15 czerwca jasno przedstawił, jakie zaniedbania miały miejsce, czy państwo stać na opłacanie kar oraz jakie konkretne działania są podejmowane. Mówca odrzuca mgławicowe zapewnienia, że wszystko jest „pod kontrolą”.
Kara i wcześniejsze zapewnienia
- Lewica wskazała, że po wniosku Republiki Czeskiej Trybunał Sprawiedliwości UE nałożył karę 5 mln euro dziennie (22 mln zł). Mówca przypomniał wcześniejsze zapewnienia rządu i premiera, że sprawa jest pod kontrolą, i uznał je za nieprawdziwe.
Zarzuty o nieudolność i marnotrawstwo
- Lewica oskarża rząd i premiera o opieszałość, niedbalstwo i wprowadzanie opinii publicznej w błąd. W mowie pojawiła się krytyka marnotrawstwa środków publicznych i wskazanie, że te pieniądze mogłyby trafić do ochrony zdrowia.
Skutki dla regionu i protesty
- Mówca podkreślił dotkliwe konsekwencje dla mieszkańców Turowa, Bogatyni i regionu zależnego od kopalni i elektrowni - niepewność zatrudnienia i zagrożenie dla dochodów rodzin. Zapowiedziano przyjazd związkowców z Turowa, którzy będą domagać się rozwiązania sytuacji.
Żądania polityczne
- Lewica żąda, aby premier na najbliższym posiedzeniu Sejmu 15 czerwca jasno przedstawił, jakie zaniedbania miały miejsce, czy państwo stać na opłacanie kar oraz jakie konkretne działania są podejmowane. Mówca odrzuca mgławicowe zapewnienia, że wszystko jest „pod kontrolą”.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Lewica wnioskuje o zwołanie RBN przed wizytą Bidena
Lewica: Glapiński zarabia miliony, wniosek do NIK
Paulina Piechna-Więckiewicz zapowiada Lewica dla Polski
Lewica proponuje zamrożenie rat kredytów do poziomu z 2019
Lewica: Kto finansuje pikniki prezesa Kaczyńskiego?
Lewica: Bezpieczna Rodzina - zamrożenie WIBOR i tanie mieszkania
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konfederacja
Konfederacja: Paszporty covidowe niezgodne z konstytucją
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Polski Ład ma stworzyć setki tysięcy miejsc pracy
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska zarzuca absencję Ministerstwa Sprawiedliwości
Dariusz Joński
Dariusz Joński: Ostry sprzeciw wobec powrotu Cieszyńskiego
Joanna Fabisiak
Joanna Fabisiak apeluje o lepsze wsparcie dla dzieci ukraińskich
Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty: Pielęgniarki, arcybiskup i powrót Tuska
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Marzec 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Transkrypcja
Panowie, pewnie mówcie, żebyście albo wygłuchli w słońcu, albo wygłuch w cieniu. Okej. Dzisiaj będziemy jak lewicowi bracia. Nie no, do przodu. Wtedy będziemy je wszyscy dobrze. Jak jest głoszenie, to jest większość. Ile razy już nie zapraszali tam. Albo, że jestem już zaproszony do programu. Tak? A to nie ty. Tak, bo już się dziwią w programie, że to nie ten konieczny. Aha, rozumiem. Że albo to o zdrowie miało być, a to jakiś inny konieczny od zdrowia. A to jakiś inny konieczny od... Albo o energii, a to jakiś inny konieczny. Inny konieczny od zdrowia, tak? Dobrze. A, dobrze. Tak? Tak. Bo jeszcze pan tutaj nie dał. Tak? Tak. Bo jeszcze pan tutaj nie dał. Tak. Tak. Tak. Bo jeszcze pan tutaj nie dał. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. KONIEC KONIEC KONIEC Szanowni Państwo, wczoraj wieczorem, Wczoraj wieczorem dostaliśmy informację, że Polska ma zapłacić 5 milionów złotych kary. 22 miliony polskich złotych za to niedbalstwo i niedopatrzenie pana premiera Morawieckiego. Od kilku miesięcy toczy się dyskusja na temat problemów Turowa, na temat rozwiązań tych kłopotów. Myśmy wielokrotnie byli zapewniani na komisjach parlamentarnych, że wszystko jest pod kontrolą, że wszystko jest dobrze. Proszę się nie martwić, proszę nie jątrzyć, aż tu bach. Rząd Republiki Czeskiej składa wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jest orzeczenie i wczoraj dostajemy informację. 5 milionów euro kary, 22 miliony złotych. Ja chcę tylko dodać, że 22 miliony złotych kary to pół majątku, nie małego majątku Mateusza Morawieckiego, który szacowany jest na 40 milionów złotych. Za 22 miliony złotych można wybudować 3 nowe żłobki. Za 22 miliony złotych można kompleksowo wyremontować 7 przedszkoli. A pan Mateusz Morawiecki mówi, że nic się nie stało, że on negocjuje, że on będzie starał się rozwiązać ten problem. Pan Mateusz Morawiecki to ten człowiek, który dwa tygodnie temu, 25 maja, wyszedł i powiedział do naszych obywateli, do naszych rodaków. Załatwiłem sprawę. Rozwiązałem sprawę z premierem Republiki Czeskiej. Wszystko jest pod kontrolą. Wniosek z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zostanie wycofany. I my dzisiaj pytamy, panie premierze, czy to jest kolejne pana oszustwo? Tak jak pan oszukał Polki i Polaków wydając, wyrzucając w błoto 130 milionów złotych na nieodbyte wybory. Czy tak ma wyglądać premier rządu Rzeczypospolitej Polskiej, że jedno mówi, a co innego jest w rzeczywistości? Że do opinii publicznej docierają informacje, które nie mają potwierdzenia w faktach? Że do opinii publicznej docierają informacje, że problem został rozwiązany, a tak naprawdę mamy płacić 22 miliony złotych każdego dnia za opieszałość, indolencję, arogancję i bufonadę rządu Prawa i Sprawiedliwości. My domagamy się, żądamy, aby 15 czerwca na najbliższym posiedzeniu Sejmu podczas informacji na temat sytuacji w Turowie wyszedł pan premier Morawiecki i powiedział prawdę Polkom i Polakom. Czy rzeczywiście nas jest stać na to, żeby płacić te kary? Jakie zaniedbania zostały poczynione i jakie działania są realizowane teraz? Bo nas te mgliste zapewnienia, że wszystko jest dobrze, wszystko jest pod kontrolą i lada moment rozwiązujemy problem, w ogóle nie interesują i w ogóle nie satysfakcjonują. Bo dzisiaj stan rzeczy jest taki. Za błędy Morawieckiego każdy obywatel naszego kraju będzie płacił łącznie 22 miliony złotych każdego dnia. Jeszcze przed zapadnięciem wyroku w sprawie Turowa na Komisji Energii byliśmy zapewniani, że rząd ma wszystko pod kontrolą, że sprawa jest oczywista, że racja jest po naszej stronie, że żaden wyrok niekorzystny dla Polski nam nie grozi. Okazało się to bzdurą, okazało się to nadmiernym optymizmem, a może zwykłym kłamstwem ze strony rządu. 25 maja już po wyroku premier Morawiecki zapewniał, że on ma wszystko z premierem Czech dogadane, że oni już ten spór zakończyli i nie mamy czym się martwić. Raz jeszcze rzeczywistość okazała się być zupełnie odwrotna. Sam premier Babis zaprzeczył, że do takiego porozumienia doszło. Dzisiaj jesteśmy karmieni kolejnymi optymistycznymi stwierdzeniami ministra Wosia, że wszystko pod kontrolą, że już załatwione żadne kary nam nie grożą. Jeżeli będzie tak jak ostatnio, to możemy się spodziewać, że już niebawem Polska każdego dnia będzie zmuszona płacić 5 milionów euro. Każdego dnia będzie zmuszona płacić 22 miliony złotych kary. Wczoraj w Warszawie protestowały pielęgniarki, dopominając się sprawiedliwych, godnych pensji. I na to rząd nie ma pieniędzy, ale ewidentnie stać nas na to, żeby codziennie na kary, które były do uniknięcia, wypłacać 22 miliony złotych. Te pieniądze mogłyby trafić do pracownic i pracowników ochrony zdrowia. 22 miliony złotych to 6 dni takich kar to tyle, ile kosztowały wybory kopertowe. Całość żądań Czechów, jak domyślam się, przed negocjacjami równoważna jest 9 dniom takiej kary. To pokazuje nieudolność rządu w tych negocjacjach, nieudolność rządu w załatwieniu tej sprawy. I ta nieudolność skupia w sobie, sprawa turowa skupia w sobie dwa ogromne deficyty tego rządu, dwa ogromne braki. Czyli kompletny kryzys polskiej dyplomacji, polskiej polityki zagranicznej oraz brak planu, jeżeli chodzi o energetykę. I dzisiaj te dwa kryzysy najdotkliwiej dotykają mieszkańców Turowa, mieszkańców Bogatyni i mieszkańców regionu, który tak silnie zależy od kopalni i elektrowni. Bo to ci mieszkańcy nie wiedzą dzisiaj, co będzie z nimi. Czy jutro będą mieli pracę? Czy ta sytuacja nie zakończy się dla nich i ich rodzin katastrofą? Dlatego jutro przyjadą tutaj związkowcy z Turowa, żeby upominać się o to rozwiązanie. I będą mieli rację, bo rząd nie ma prawa przez swoją nieudolność i niekompetencję stawiać dziesiątek tysięcy ludzi w tak trudnej sytuacji. Stawiać dziesiątek tysięcy ludzi w takiej sytuacji, że nie wiedzą, czy jutro będą mieli na czynsz. Że nie wiedzą, czy jutro będą mieli za co kupić jedzenie dla swoich rodzin, dla swoich dzieci. Do tej sytuacji nie musiało dojść. Do tej sytuacji nie musiało dojść, gdyby polska dyplomacja kierowała się interesem Polski, interesem polskiego społeczeństwa, a nie obsesjami rządzących. Gdyby nie królowała tam prywata i obsadzanie wszystkimi swoim. Dzisiaj jako prezydium Komisji Spraw Zagranicznych spotkamy się ze swoimi partnerami ze Słowacji, z Czech i z Węgier w ramach Grupy Weszakradzkiej. I na tej grupie podsumowywać będziemy polską prezydencję w tej grupie. Ja sobie myślę, że to sytuacja w Turowie, że to sytuacja kopalni w Turowie, sytuacja tego konfliktu i wyroku jest najlepszym podsumowaniem, a raczej najgorszym podsumowaniem polskiej prezydencji w Grupie Weszakradzkiej. Bo jeżeli takie są efekty naszych działań dyplomatycznych, to znaczy, że coś bardzo idzie nie tak. Drugim elementem, drugim tym ogromnym deficytem jest brak planowania, jeżeli chodzi o energetykę. Bo dzisiaj mierzymy się z kryzysem w Turowie, który decyduje o tym, czy jutro, pojutrze kopalnia będzie działała, czy ludzie będą mieli środki do życia. Ale musimy pamiętać o tym, że równolegle już teraz musimy myśleć o planowaniu w perspektywie dziesięcioleci. O tym, co będzie po kopalniach odkrywkowych, po kopalniach węgla kamiennego, co będzie w polskiej energetyce, co będzie w polskim przemyśle, jakie miejsca pracy powstaną w miejsce tych, które nie teraz, miejmy nadzieję, że nie teraz, ale za 10, za 20 lat zaczną odchodzić. I to jest nasze oskarżenie rządu i to są zaniedbania rządu. Kryzys dyplomacji i brak planowania, jeżeli chodzi o politykę energetyczną. I dlatego będziemy się domagać na najbliższym posiedzeniu Sejmu 15 czerwca dokładnej informacji, jak poradzić sobie z dzisiejszym kryzysem, ale także jaki jest plan rządu na przyszłość regionu i przyszłość także Turowa i Bogatyni w perspektywie dziesięcioleci. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.