Konfederacja zapowiada głosowanie przeciw Funduszowi Odbudowy
Konfederacja przedstawiła stanowisko w sprawie głosowania nad pakietem unijnych instrumentów przedstawianych jako Fundusz Odbudowy. Deklaruje, że będzie głosować przeciwko pakietowi, powołując się na uwspólnotowienie długu, propozycje dochodów własnych UE i pozatraktatowe mechanizmy kontroli.
Konfederacja wskazała trzy kluczowe powody decyzji - uwspólnotowienie długu, wprowadzenie dochodów własnych Unii Europejskiej oraz mechanizmy kontroli polityk państw członkowskich określane jako rule of law. Te przesłanki przesądzają o negatywnym stanowisku wobec proponowanego pakietu.
Mówcy argumentowali, że pakiet opiera się na wspólnym zadłużaniu się państw członkowskich, co ich zdaniem tworzy nowe podstawy do federalnej struktury Unii. Przypomniano też, że kwestia uwspólnotowienia długu była kontrowersyjna już podczas poprzedniego kryzysu, kiedy jedne państwa wetały takie rozwiązania.
Konfederacja wyraziła sprzeciw wobec tworzenia dochodów własnych UE, które w praktyce oznaczałyby opodatkowanie na poziomie unijnym. Wymieniono potencjalne podatki - od plastiku, śladu węglowego, cyfrowy oraz od transakcji finansowych - które miałyby trafiać bezpośrednio do budżetu Unii.
W wystąpieniu podkreślono obawę przed wprowadzeniem pozatraktatowych instrumentów kontroli polityk krajowych w imię reguły praworządności. Konfederacja stanowczo odrzuca wymianę suwerenności i autonomii systemu prawnego na krótkotrwałe korzyści finansowe, określając takie propozycje jako polityczną łapówkę lub konia trojańskiego.
Mówcy krytykowali prezentację porozumień jako sukcesu rządu i premiera oraz wskazywali, że partia rządząca może liczyć na wsparcie Lewicy. Konfederacja oceniła, że wynik głosowania będzie testem dla posłów prawicowych i momentem jasnego rozstrzygnięcia w kwestii przywiązania do suwerenności, wolności gospodarczej i zasady pomocniczości.
Najważniejsze argumenty
Konfederacja wskazała trzy kluczowe powody decyzji - uwspólnotowienie długu, wprowadzenie dochodów własnych Unii Europejskiej oraz mechanizmy kontroli polityk państw członkowskich określane jako rule of law. Te przesłanki przesądzają o negatywnym stanowisku wobec proponowanego pakietu.
Uwspólnotowienie długu i ryzyko federalizacji
Mówcy argumentowali, że pakiet opiera się na wspólnym zadłużaniu się państw członkowskich, co ich zdaniem tworzy nowe podstawy do federalnej struktury Unii. Przypomniano też, że kwestia uwspólnotowienia długu była kontrowersyjna już podczas poprzedniego kryzysu, kiedy jedne państwa wetały takie rozwiązania.
Dochody własne i propozycje podatkowe
Konfederacja wyraziła sprzeciw wobec tworzenia dochodów własnych UE, które w praktyce oznaczałyby opodatkowanie na poziomie unijnym. Wymieniono potencjalne podatki - od plastiku, śladu węglowego, cyfrowy oraz od transakcji finansowych - które miałyby trafiać bezpośrednio do budżetu Unii.
Pozatraktatowe mechanizmy kontroli i ochrona suwerenności
W wystąpieniu podkreślono obawę przed wprowadzeniem pozatraktatowych instrumentów kontroli polityk krajowych w imię reguły praworządności. Konfederacja stanowczo odrzuca wymianę suwerenności i autonomii systemu prawnego na krótkotrwałe korzyści finansowe, określając takie propozycje jako polityczną łapówkę lub konia trojańskiego.
Polityczne konsekwencje i głosowanie w Sejmie
Mówcy krytykowali prezentację porozumień jako sukcesu rządu i premiera oraz wskazywali, że partia rządząca może liczyć na wsparcie Lewicy. Konfederacja oceniła, że wynik głosowania będzie testem dla posłów prawicowych i momentem jasnego rozstrzygnięcia w kwestii przywiązania do suwerenności, wolności gospodarczej i zasady pomocniczości.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konfederacja: Polska bezbronna wobec dronów — wzywa do pilnych działań
Roman Fritz: Konfederacja alarmuje przed ustawą o inwigilacji
Konfederacja krytykuje Ministerstwo Zdrowia: 'krew na rękach'
Robert Winnicki: żąda dymisji ministrów - zalew ukraińskim zbożem
Witold Tłanowicz: Imperium tłustych kotów rządu
Witold Tłanowicz: Ukraińcy uprzywilejowani w dopłatach do kredytów?
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Paulina Hennig-Kloska
Paulina Hennig-Kloska o KPO: apel o odpowiedzialne wydawanie środków
Ryszard Wilczyński
Ryszard Wilczyński składa życzenia z okazji Dnia Sołtysa
Aleksander Miszalski
Aleksander Miszalski o kuratorskim układzie w małopolskiej oświacie
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska domaga się ujawnienia majątku Daniela Obajtka
PiS
PiS: Projekt ustawy zabroni adopcji przez pary homoseksualne
Michał Szczerba
Michał Szczerba alarmuje o pustych szpitalach tymczasowych w Kielcach
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Transkrypcja
Dzień dobry, witamy serdecznie. Konferencja Prasowa Konfederacji. Chcemy przedstawić stanowisko Konfederacji w sprawie głosowania nad Funduszem Odbudowy. Na posiedzeniu Sejmu ma się pojawić głosowanie nad pakietem unijnych instrumentów, które są przedstawiane opinii publicznej jako Fundusz Odbudowy. W rzeczywistości jest to pakiet nowych rozwiązań instytucjonalnych, zmieniających w pewnym zakresie przede wszystkim w sferze finansów, ale także w sferze prawa działanie Unii Europejskiej, plus pakiet stymulacyjny dla gospodarki oparty na wspólnym zadłużaniu się. Konfederacja będzie głosować przeciwko temu pakietowi. Oto najważniejsze argumenty, które przesądziły o naszej decyzji. Po pierwsze tenże Fundusz Odbudowy, czyli tak naprawdę pakiet rozwiązań instytucjonalno-finansowych opiera się na uwspólnotowieniu długu, a więc na tworzeniu nowych podstaw do federalnej struktury Unii Europejskiej. Państwa członkowskie dotychczas działały w tej metodzie, że kiedy chciały zaciągać dług robiły to indywidualnie. Kwestia uwspólnotowienia długu była jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii w całej Unii Europejskiej. Przypomnijmy, że przy poprzednim kryzysie, kryzysie w strefie euro, kwestia uwspólnotowienia długu również leżała na stole i mimo ryzyka rozpadu strefy euro nie zdecydowano się na uwspólnotowienie długu. Jeden z państw, które wówczas to zawetowało, była Wielka Brytania, ale również Polska nie była entuzjastą tego pomysłu. Drugi element poza uwspólnotowieniem długu, który przesądza nasze stanowisko jest tworzenie tzw. dochodów własnych Unii Europejskiej, środków własnych. Pod tym kryptonimem kryje się popierane przez polski rząd wprowadzanie opodatkowania na poziomie Unii Europejskiej. Tu jest cały szereg propozycji. Część z nich jest niejasna i nie wiemy jeszcze dokładnie na czym ma polegać. Oczekuje się od nas, jako od polskich posłów, że polski Sejm będzie to głosował i to przyklepie. My nie popieramy wprowadzania nowych podatków, w szczególności nie popieramy odprowadzania podatków do instytucji międzynarodowych. A taką międzynarodową instytucją jest Unia Europejska. Przypomnijmy, że mówimy o podatku od plastiku, podatku od śladu węglowego, podatku cyfrowego, podatku od transakcji finansowych. I te dochody podatkowe miałyby trafiać prosto do budżetu Unii Europejskiej. A więc odejście od tej zasady, że Unia Europejska jest międzyrządową, międzypaństwową organizacją opartą o składki państw członkowskich i uniezależnienie organizmu unijnego od dochodów państw członkowskich. Kolejna sprawa, która naszym zdaniem, obok której nie można przejść obojętnie, to jest zaszyta w tym pakiecie finansowym kwestia nietraktatowych mechanizmów kontroli polityki państw członkowskich. Mam na myśli tzw. regułę czy regulację rule of law, przedstawianą w Polsce jako reguła praworządności. W rzeczywistości bardziej właściwą nazwą byłaby reguła o rządach prawa, prawa unijnego. Już w tej chwili mamy wyższość prawa unijnego nad prawem polskim. Jest to zresztą przedmiotem nieustających konfliktów pomiędzy instytucjami państwa polskiego i instytucjami unijnymi. I nie jesteśmy tutaj szczególnym wyjątkiem. Tak jest w przypadku wielu państw członkowskich. Natomiast ta nowa reguła, rule of law, ona ma stworzyć pozatraktatowe mechanizmy kontroli w dowolnym zakresie polityk, które Komisja Europejska i eurokraci uznają za zasługujące na kontrolę. Nie ma na to naszej zgody. Niezależnie od tego, jak duże środki unijne zostaną nam zaproponowane jako pokusa, nie jesteśmy skłonni płacić walutą polskiej suwerenności i autonomii polskiego systemu prawnego i przywiązania do obecnego porządku traktatowego w zamian za jakieś krótkotrwałe, jednorazowe korzyści finansowe. Mówimy nie dla takiej łapówki politycznej na poziomie unijnym. Suwerenność, porządek prawny, ustrój, ład konstytucyjny, ład traktatowy to nie są rzeczy, które powinny być na sprzedaż dla polskich posłów i polskich polityków. I dla nas te sprawy nie są na sprzedaż. Te trzy argumenty przesądzają o tym, iż będziemy głosować przeciw. To nie znaczy, że jesteśmy przeciwni wydatkowaniu środków unijnych. Środki unijne, które Polsce się należą powinny być wydatkowane. Natomiast podawanie nam w trakcie kryzysu dodatkowych środków unijnych, których jeszcze nie ma powiedzmy to szczerze. One mają pochodzić z zadłużenia zbiorczego, zbiorowego zadłużenia się państw unijnych. Podawanie ich wraz z propozycją dokonania znaczących ustępstw politycznych w całym szeregu kwestii to nie jest żadna pomoc. To jest próba wykorzystania momentu słabości, po to żeby powalić na kolana państwa członkowskie utrzymujące jako taką autonomię w ramach Unii Europejskiej i narzucić im dyktat brukselskich eurokratów. Na to nigdy nie będzie naszej zgody. Tego rodzaju pomoc postrzegamy jako rodzaj konia trojańskiego przesyłanego tutaj polskim posłom, po to żeby nad tym głosowali. Ale jest jeszcze jeden aspekt. PiS w tej sprawie, który przedstawiał jako sukces te ustalenia przypomnijmy. Premier Mateusz Morawiecki powracając ze szczytów unijnych przedstawiał to jako swój sukces, że to wynegocjował i zanim jeszcze zapadły te ustalenia przedstawiał jako swój program wprowadzanie nowych ogólnounijnych podatków. To jest fundamentalna różnica pomiędzy nami a PiS-em. PiS w tej sprawie będzie mógł liczyć na pomoc Lewicy. Klarowne głosowanie wszystkich posłów prawicowych w polskim Sejmie będzie testem na to, kto jest prawdziwym polskim patriotą, kto jest przywiązany do wolności gospodarczej, kto jest przywiązany do zasady pomocniczości. Jeżeli Lewica z PiS-u, Lewica z Lewicy i Lewica z Koalicji Obywatelskiej przegłosuje te eurofederalne, fiskalne, ograniczające polską suwerenność rozwiązania, sprawa stanie się jasna. I tej klarowności, tej przejrzystości i od nas, i od wszystkich innych posłów sądzę, że oczekują polscy wyborcy. Dlatego podkreślę to jeszcze raz. Konfederacja będzie głosować przeciwko pakietowi instrumentów unijnych sprzedawanych opinii publicznej jako tak zwany pakiet odbudowy. Proszę o głos Witolda Stocha, Partia Korwin, Biuro Analityczno-Prawne Konfederacji. Szanowni Państwo, Konfederacja zawsze sprzeciwia się podnoszeniu podatków, a już szczególnie sprzeciwia się podnoszeniu podatków na poziomie unijnym, wprowadzenia nowego mechanizmu unijnego, który spowoduje, iż suwerenność Polski, która jest już i tak bardzo mała w ramach Unii Europejskiej, jeszcze bardziej się skurczy. I to pod jakim pozorem? Pod pozorem pieniędzy na odbudowę po pandemii. Uniokraci wykorzystali właśnie moment pandemii, moment kryzysu gospodarczego, nie na to, aby budować większą suwerenność państw członkowskich Unii Europejskiej, na budowanie większej suwerenności finansowej obywateli poszczególnych państw, a przez to obywateli Unii Europejskiej, aby oni wspólnie budowali dobrobyt Unii Europejskiej. Oni to wykorzystali na wzmocnienie swojej władzy, na zaciśnięcie pętli i to na państwach członkowskich Unii Europejskiej i na obywatelach Unii Europejskiej. A za co? Szanowni Państwo, za równowartość po przeliczeniu na dzisiejszy kurs euro, 105 miliardów złotych w postaci bezwzwrotnych grantów i 156 miliardów złotych w formie ewentualnych pożyczek, czyli długu, który będzie trzeba później zwrócić. Dla porównania, budżet państwa polskiego na 2021 rok to 404,5 miliarda złotych. Mówimy o pieniądzach z Unii Europejskiej, które będą wypłacane przez kilka lat. A ta kwota łączna tych grantów i pożyczek to 261 miliardów złotych, co daje równowartość 64%, ale jednorocznego budżetu państwa polskiego. Nie mówimy o tym, że oddajemy kolejną część swojej suwerenności, że poddajemy się pod ten mechanizm praworządności, który przecież przez polityków PiSu był tak odpychany w mediach, tak odrzucany, tak było mówione, że tego nigdy nie będzie. Dajemy się podpiąć pod ten mechanizm, pod większą kontrolę uniokratów, nie za jakieś ogromne pieniądze, tylko za 64% dochodów państwa jednorocznego budżetu. Czy są to pieniądze warte sprzedaży polskiej suwerenności w dalszej części? Żadne pieniądze oczywiście nie są tego warte, a już tym bardziej tak małe wprowadzane pod pretekstem pandemii. Tak jak powiedział poseł Krzysztof Bosak, wszyscy posłowie Konfederacji zagłosują przeciwko takim rozwiązaniom. Czy mają państwo jakieś pytania? Jeżeli nie, to dziękujemy bardzo i zapraszamy do śledzenia naszych kolejnych stanowisk. Dobrego dnia.