Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Władysław Kosiniak-Kamysz: PKL musi pozostać pod kontrolą publiczną

Władysław Kosiniak-Kamysz: PKL musi pozostać pod kontrolą publiczną

Władysław Kosiniak-Kamysz wzywa premiera do ostrożności wobec planowanego debiutu PKL na giełdzie i podkreśla związek spółki z tożsamością Podhala.

Mówi o historii spółki i sprzedaży z 2013 roku oraz o konieczności utrzymania kontroli publicznej - wskazuje alternatywy: większy udział samorządów lub akcjonariat obywatelski zamiast pośpiesznego debiutu.

Podkreśla, że klub PSL będzie zabiegać o udział samorządów w decyzjach, by kolejki górskie nadal służyły mieszkańcom i rozwojowi turystyki.

Wypowiedź z 23-01-2026 r.

Władysław Kosiniak-Kamysz - Konferencja prasowa


Profil posła:
https://videoparlament.pl/poslowie/wladyslaw-kosiniak-kamysz

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pan burmistrz zaczyna. Witam Państwa bardzo serdecznie. Jesteśmy dzisiaj tutaj jako Konwent Taczański, konwent zrzeszający wszystkich wójtów burmistrza powiatu taczańskiego. Jesteśmy tutaj w sprawie debiutu giełdowego spółki PKL. Spółki, która historycznie powstała na ziemiach wywłaszczonych góralom. Spółki, która budziła wiele kontrowersji już w 2014 roku. Spółki o blisko 100-letniej historii. Spółki związanej z naszą tożsamością. Dzisiaj mówi się dużo o ewentualnym debiucie tej spółki na giełdzie, co budzi liczne kontrowersje i bardzo duży niepokój lokalnych mieszkańców. Jesteśmy tutaj prosić Pana Premiera o wsparcie. O to, aby zastanowić się, czy taki debiut będzie dobrze odbierany. Gdyż pamiętamy wszyscy tą historię sprzedaży tej spółki w roku 2013, kiedy odbiło się to bardzo szerokim, negatywnym echem i do dzisiaj jest pamiętane przez mieszkańców. Spółka jest to spółka bardzo wyjątkowa, gdyż, jak wspomniałem, spółka powstała na ziemiach wywłaszczonych lokalnej ludności. Lokalna ludność czuje się bardzo z tą spółką związana. Jest to element naszej lokalnej tradycji. Coś, co każdy mieszkaniec Podhala czuje. Dlatego bardzo nam zależy, aby dbać o tę spółkę. Aby ta spółka, o oznaczeniu również strategicznym, gdyż ma wiele ziemi w miejscach przygranicznych, aby ta spółka jednak pozostała pod kontrolą publiczną, pod kontrolą państwa. Dzisiaj spółka prosperuje bardzo dobrze. Uważamy, że nie ma powodu do tego, aby debiutowała na giełdzie. Jeżeli jest potrzeba do kapitalizowania tej spółki, są alternatywne możliwości. Niekoniecznie debiut giełdowy, a być może większy udział samorządów, być może akcjonariat obywatelski. Tych możliwości jest bardzo dużo. I tutaj jesteśmy po to, żeby poprosić pana premiera o wsparcie, o możliwość uczestniczenia w całym procesie. Prosimy, chcielibyśmy, aby nie był to szybki debiut giełdowy, a przemyślane działanie, tak, aby ta spółka służyła nadal mieszkańcom, służyła wszystkim Polakom, gdyż kolejkę na Kasprowy Wierch znają wszyscy. Wszyscy chcą, żeby ona wyglądała tak, jak wygląda, żeby służyła wszystkim mieszkańcom naszego kraju. Padło pytanie o Ciupagę. Ciupaga nie jest to absolutnie elementem do walki. Raczej jest symbolem odwagi, symbolem przywiązania do lokalnej tradycji, symbolem naszej lokalnej tożsamości. Tutaj chciałem panu premierowi tą Ciupagę przekazać, gdyż spółka PKL jest również takim symbolem naszej lokalnej tożsamości i czymś, co jest ewidentnym symbolem Podhala, ewidentnym symbolem polskich gór. Bardzo dziękuję. To jest zawsze coś pięknego, nasza tradycja, symbole, nasza tożsamość narodowa, regionalna. Jesteśmy z tego bardzo dumni i tą Ciupagę traktuję jako właśnie ten symbol, który zawsze zobowiązuje do dbania. Przede wszystkim do dbania o to, z czego wyrastamy. Oddam go na chwilę w dobre ręce ministra Rasia, który jest pokojowo nastawiony, ale jest też organizatorem dzisiejszego spotkania, gdzie w klubie parlamentarnym Polskiego Stronnictwa Ludowego mogliśmy porozmawiać właśnie z przedstawicielami wspólnoty mieszkańców Podhala, Zakopanego, Powiatu Taczańskiego, wszystkich miejscowości. Ale myślę, że dla nas wszystkich w Polsce to jest zawsze miejsce szczególne. Dlatego dziękuję za waszą kolejkę na Kasprowy i innymi kolejkami górskimi w Polsce. Mieliśmy 2013 rok, gdzie ta spółka została sprzedana. To był błąd. To były też konsekwencje polityczne. Nie wolno takich błędów nigdy więcej powtarzać. Dzisiaj spółka jest w bardzo dobrej kondycji i chciałbym pogratulować tym, którzy zarządzają. Władzą tej spółki, wszystkim w Polskim Funduszu Rozwoju, że jest dzisiaj dobrze spółka zarządzana. Dziękuję za to jasne stanowisko o ochronie dobra narodowego. Nie wszystkie spółki należy traktować tak samo. Tu jest wielka historia. Wiele osób uczestniczących na Podhalu, w Tatrach, w Zakopanem. Ta historia budowy kolejki na Kasprowy Wierch jest częścią rodzin tatrzańskich. Jest częścią rodzin zakopiańskich, rodzin podhalańskich. Oni tam wnieśli wielki wkład. Część została też wywłaszczona, żeby się to mogło odbywać, więc mają poczucie ogromnego związań z tym elementem nie tylko biznesowym, ale z wielkim momentem tradycji i historii tej ziemi. My jesteśmy od tego, żeby o to dbać, żeby tego nie nadwyrężać, żeby nie popełniać błędu w tym zakresie. Dziękuję za też jasne postawienie sprawy i otwartości, że samorządy są zainteresowani, jeżeli trzeba byłoby doinwestować, jeżeli trzeba byłoby w jakiś sposób przejąć czy część, czy odpowiedzialności za tę spółkę przez samorządy województwa małopolskiego, powiatu tatrzańskiego, gmin podhalańskich są tym zainteresowane. Dzisiaj to wobec mnie wyrazili, więc to jest dobry sposób, bo wtedy wiemy, że ci, którzy są najbardziej zainteresowani, są też zaangażowani w zarządzanie, w dowodzenie. Uważam, że PFR powinien wyrazić jak największą otwartość. To jest stanowisko naszej formacji, naszego klubu. Nie wpuścimy do tego, żeby spółka ta wpadła w niepowołane ręce, żeby gdziekolwiek została sprzedana. To już przerabialiśmy, to się źle skończyło. Nie ma co powtarzać takich błędów. Rozumiejąc chęć rozwoju inwestycji, to samorządy powinny być tym partnerem numer jeden dla PFR-u w rozwoju i w inwestycjach. Są do tego gotowi, deklarują. Ja oczywiście przekażę to stanowisko w ramach naszego klubu parlamentarnego, jako partii koalicyjnej. Będę o to zabiegał. Możecie na nas liczyć, bo to jest interes narodowy. To jest interes związany z tożsamością, rozwojem też turystyki. O tym będzie mówił pan minister Raś, który za tą część, za tą branżę turystyczną dzisiaj odpowiada w Ministerstwie Sportu i Turystyki, więc mamy do tego podstawy, dowody, historie, wyniki finansowe są dobre, nie ma potrzeby zmieniać statusu i układu właścicielskiego z uwagi na jakieś złą kondycję, bo ona jest w dobrym stanie. Jeżeli trzeba rozwijać, a na pewno, to samorządy chcą rozwoju. Kolejki na Kasprowy, na Wszczawnicy, w Krynicy, innych, na Gubałówkę, bo to przecież kilka kolejek, które są zarządzane, na pewno się dołożą. Na pewno znajdziemy ciekawe rozwiązania. Kiedyś komercjalizowaliśmy uzdrowiska w Busku Zdroju, to też moje wtedy przewodnictwo w Radzie Dialogu w Komisji Trójstronnej sprawiło, że nie doszło do prywatyzacji uzdrowisk w Polsce, tylko do przekazania ich samorządom. Mamy te doświadczenia, możemy z nich skorzystać. Dziękuję, że jesteście, dziękuję za wasze jasne stanowisko i możecie na nas liczyć. Pan minister... ...symbolem dzisiaj też ważnym polskiej turystyki. Dziś mamy bardzo dobre informacje dla państwa. Eurostat potwierdził, że ilość odwiedzających w 2025 roku Polskę to wzrost o 7%. To jest po Malcie. Zupełnie w innej kategorii ona powinna być, bo to małe państwo. To jest drugie miejsce, jeżeli chodzi o wzrost w Europie. Czy to wszystko jest budowane przez również tą część południową, która specjalizuje się w turystyce i zamęt wokół kolejki na Kasprowy Wierch absolutnie też nam nie służyłby. Ja rozumiem, że zapatrujemy się troszeczkę w te cyfry, liczby cały czas biznesowe. Myślę, że bez wyczucia i bez tej odpowiedzialności, którą my już mamy. Ja jako poseł, kiedy pan premier przypomina ten 2013 rok, wówczas też byłem sceptykiem co do tego procesu. Po pięciu latach państwo się z tego wycofało i teraz co? Wchodzimy na tą samą ścieżkę? Bez sensu. Zostałem upoważniony przez pana premiera do tego, żeby mam zaplanowane spotkanie z panem marszałkiem województwa małopolskiego, żeby zacząć rozmowy. On już w Zakopanem potwierdził, że chciałby rozmawiać na temat ewentualnego wsparcia kapitałowego, wejścia z samorządami do tej spółki, jeżeli potrzeba więcej grosza na inwestycje. Tylko my chcielibyśmy też poznać plany, jakie te inwestycje mają być, tak żebym ja też w jakiś sposób mógł to zaopiniować od strony tej inwazji turystycznej, którą mamy na najbliższe 20 lat. Bo polska turystyka będzie bardzo intensywnie miała przewagi w Europie na najbliższe 20 lat. Taką mam infrastrukturę i lotniskową, i drogową, i kolejową, i najlepsze absolutnie, jeśli chodzi o jakoś hotele w Polsce. To daje nam duże przewagi. Nie wstrzymajmy tego taką niepotrzebną dyskusją. Dziękuję bardzo. Witam państwa serdecznie. Szanowni państwo, nie dopuścimy, aby historia raz kolejny zatoczyła koło. Tutaj jak pan premier z panem ministrem przedstawili krótko historię, którą zapoczątkował sam pan Burmistrz w 2013 roku państwo polskie odkupiło PKL. Od tego funduszu...

---