Mateusz Morawiecki: Status kandydacki dla Ukrainy i 9 mld euro
Mateusz Morawiecki podsumował na konferencji prasowej wyniki Rady Europejskiej, wskazując na przyznanie statusu kraju kandydującego Ukrainie i Mołdawii oraz potwierdzenie europejskich perspektyw dla Gruzji. Zadeklarował, że to efekt szeroko zakrojonej akcji dyplomatycznej i zapowiedział zatwierdzenie 9 miliardów euro pomocy oraz wsparcie militarne.
- Morawiecki ocenił przyznanie statusu kandydackiego jako „przewrót kopernikański” i podkreślił rolę intensywnej akcji dyplomatycznej - rozmów z premierem Ukrainy i prezydentem Ukrainy oraz działań prezydenta kraju. Zaznaczył, że decyzja ta daje Ukrainie nadzieję na wejście do Unii Europejskiej.
- Zatwierdzono 9 miliardów euro pomocy dla Ukrainy, która jego zdaniem jako państwo w stanie wojny nie ma z czego finansować usług publicznych. W konkluzjach znalazły się też zapisy o pomocy wojskowej i dostawach sprzętu - pomoc ma niwelować przewagę artyleryjską przeciwnika ocenianą na 1 do 8 lub 1 do 10.
- Morawiecki ostrzegł, że kryzys żywnościowy wywołany przez Rosję może doprowadzić do głodu w Północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie, a w konsekwencji do fal migracji. Dyskutowano o przyspieszeniu eksportu ukraińskiego zboża i wsparciu krajów graniczących z Ukrainą.
- Wskazał, że zagrożeniem są uzależnienie od surowców oraz konieczność kompensacji dostaw węglowodorów rosyjskich. Omówił gotowość do czasowego uruchamiania elektrowni węglowych, zwiększenia wydobycia węgla i obowiązek magazynowania gazu - Polska ma magazyny wypełnione w ponad 95%.
Status kandydacki i dyplomacja
- Morawiecki ocenił przyznanie statusu kandydackiego jako „przewrót kopernikański” i podkreślił rolę intensywnej akcji dyplomatycznej - rozmów z premierem Ukrainy i prezydentem Ukrainy oraz działań prezydenta kraju. Zaznaczył, że decyzja ta daje Ukrainie nadzieję na wejście do Unii Europejskiej.
Pomoc finansowa i militarna
- Zatwierdzono 9 miliardów euro pomocy dla Ukrainy, która jego zdaniem jako państwo w stanie wojny nie ma z czego finansować usług publicznych. W konkluzjach znalazły się też zapisy o pomocy wojskowej i dostawach sprzętu - pomoc ma niwelować przewagę artyleryjską przeciwnika ocenianą na 1 do 8 lub 1 do 10.
Ryzyko kryzysu żywnościowego i migracji
- Morawiecki ostrzegł, że kryzys żywnościowy wywołany przez Rosję może doprowadzić do głodu w Północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie, a w konsekwencji do fal migracji. Dyskutowano o przyspieszeniu eksportu ukraińskiego zboża i wsparciu krajów graniczących z Ukrainą.
Kryzys energetyczny i przygotowania na zimę
- Wskazał, że zagrożeniem są uzależnienie od surowców oraz konieczność kompensacji dostaw węglowodorów rosyjskich. Omówił gotowość do czasowego uruchamiania elektrowni węglowych, zwiększenia wydobycia węgla i obowiązek magazynowania gazu - Polska ma magazyny wypełnione w ponad 95%.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Mateusz Morawiecki o TK, KPO i ochronie polskich rolników
Mateusz Morawiecki podpisuje 850 mln zł dla Bumar Łabędy
Mateusz Morawiecki: Polska musi mieć armię odstraszającą
Mateusz Morawiecki o Powstaniu Warszawskim: trwa i odradza się
Mateusz Morawiecki: Ostrzega przed destabilizacją armii i imigracją
Mateusz Morawiecki zapowiada laptopy dla uczniów 4. klasy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Borys Budka zaprasza do akcji Katowice Przyszłości
Konfederacja
Michał Urbaniak: Ostrzega przed rozszerzeniem ETS na biznes
PiS
Marcin Warchoł przedstawił projekt ustawy o ochronie wolności religijnej
Koalicja Obywatelska
Rafał Trzaskowski: Zaprosił Ukraińców na Kampus Polska Przyszłości
Robert Biedroń
Robert Biedroń: Zarzuca mafijne finansowanie kampanii
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro ocenia wyrok poznańskiego sądu jako żenujący
Artykuły
Artykuł
Październik 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Artykuł
Czerwiec 2021: pielęgniarki, wynagrodzenia i nierozwiązany problem personelu
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Transkrypcja
Panie premierze, bardzo proszę o zabranie głosu. Szanowni państwo, nie ulega wątpliwości, że kluczowym wydarzeniem tej Rady Europejskiej było przyznanie statusu kraju kandydackiego dla Ukrainy i Mołdawii, a także potwierdzenie perspektyw europejskich dla Gruzji, Ukrainy i Mołdawii. Warto przedstawić krótko drogę, którą przeszliśmy przez ostatnie 2-3 miesiące. Jeszcze 3 miesiące temu w Wersalu, później w Brukseli, nikt nie dawał szans Ukrainie, że taki status otrzymał. I to szeroko zakrojona akcja dyplomatyczna, rozmowy polityczne, przede wszystkim ze strony Polski, doprowadziły do tego, że Ukraina otrzymała ten sztandar nadziei, że ma tę nadzieję wejścia do Unii Europejskiej, co jest dla walczącej Ukrainy niezwykle ważne. Bardzo często rozmawiałem o tym z premierem Ukrainy, premierem Szmychalem, także z prezydentem Żałyńskim i wiem doskonale, jak to jest ważne, jak to jest przełomowe. Można powiedzieć, że jest to swego rodzaju przewrót kopernikański w polityce unijnej, bo wiemy dobrze, że wiele krajów czekało na przyznanie takiego statusu długo, bardzo długo, czasami zbyt długo. Chcę podziękować też w tym miejscu panu prezydentowi, bo pan prezydent też prowadził bardzo intensywne działania, rozmowy. Był we Włoszech, w Portugalii z naszymi partnerami. Ja również rozmawiałem z wieloma premierami i to niejednokrotnie na ten temat, jak ważne jest połączenie tych kropek na rysunku. Walka nie może się odbywać w próżni. Musi być jednocześnie swego rodzaju odpowiedź na to ze strony Europy. Nie może być tak, że Europa, Unia Europejska zostawia Ukrainę tylko dlatego, że jest poza granicami Unii Europejskiej na pastwę Rosji. Więc jest to strategiczna zmiana. Jest to bardzo głęboka zmiana, która doprowadzi wierzę w to bardzo mocno do uwolnienia Ukrainy w jak najkrótszym czasie, do uwolnienia jej z rąk rosyjskich sołdatów, do wyjścia rosyjskich żołnierzy z terytorium Ukrainy. Pamiętajmy o tym, że Ukraińcy z flagami europejskimi maszerują przez swoje miasta, że z determinacją pokazują nie tylko wolę walki przeciwko tym bestialskim najeźdźcom, ale także wolę przynależności do rodziny europejskiej. I szanowni państwo, obok ogromnej roli pana prezydenta Andrzeja Dudy chciałbym podziękować także Komisji Europejskiej. Komisja Europejska tutaj też odegrała bardzo pozytywną rolę w inspirowaniu różnych krajów do tego, aby ustąpiły ze swojego oporu. A wystarczy przypomnieć sobie dyskusję z Brukseli, z Paryża sprzed raptem paru miesięcy, żeby wiedzieć jak one przebiegały. I ten historyczny moment, ten język dzisiejszych konkluzji był odrzucany przez wiele lat, nie tylko przez wiele miesięcy. Był też odrzucany już po wybuchu wojny i my to zmieniliśmy. Wraz z innymi państwami zmieniliśmy to i jest to ogromny, ogromny sukces. Poza tym zatwierdziliśmy także dalszą pomoc dla Ukrainy. Ukraina jest państwem w stanie wojny i nie ma z czego płacić dla pielęgniarek, dla nauczycieli, dla policjantów, straży granicznej czy za wiele innych usług publicznych. Przecież ci ludzie muszą też z czegoś żyć. Dlatego zatwierdziliśmy 9 miliardów euro pomocy dla Ukrainy. Chodzi też przecież, a może nawet przede wszystkim o pomoc militarną. I dlatego dobrze, że w konkluzjach znalazły się te zapisy o pomocy wojskowej, sprzętu wojskowego dla Ukrainy, dla walczącej Ukrainy. Bo ta przewaga w artylerii, jak podają nasi sojusznicy i nasze własne źródła, jest 1 do 8, 1 do 10. Jakże ciężko walczy się z taką przeważającą siłą wroga. I dlatego Polska robi wszystko, ale także Stany Zjednoczone, także Wielka Brytania, państwa bałtyckie, aby pomóc Ukrainie w dostawach broni. Szanowni państwo, powodowany przez Rosję kryzys żywnościowy jest tematem numer jeden, egzekwos, ze samą wojną na Ukrainie. Putin chce doprowadzić do głodu. Kreml chce wywołać głód w północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie. Chce poprzez to doprowadzić do wielkiej fali migracji. I dlatego rozmawialiśmy o tym, jak Unia Europejska powinna pomóc Polsce, Rumunii i innym krajom, które graniczą z Ukrainą po to, aby przyspieszyć eksport zboża, eksport żywności z Ukrainy do krajów Afryki Północnej. To niezwykle ważne, gdyż tu i teraz musimy już dostrzegać ryzyka, z którymi będziemy się mierzyć za 2, 3, 4, 5 miesięcy. A jeśli o takich ryzykach mowa, to nie jest sposób nie powiedzieć o innym temacie dyskusji, gdzie bardzo mocno wskazywałem na wiele projektów, zmian, które powinny nastąpić. Mam na myśli kryzys energetyczny. Broń w rękach Putina to surowce naturalne. Wiedzieliśmy to wcześniej, kiedy przestrzegaliśmy przed Nord Stream 1, przestrzegaliśmy przed Nord Stream 2, przed gazociągiem północnym, którym płynie gaz z Rosji do Niemiec. Dziś Niemcy przyznają nam rację. Przyznają nam w całej rozciągłości rację. I to wszyscy ci, którzy także byli zupełnie po drugiej stronie barykady. I jednak wiemy, że pakiety sankcji wdrażane przez nas mają tę charakterystykę, że musimy skompensować dostawy węglowodorów rosyjskich innymi dostawami. I dlatego rozmawialiśmy o tym, jak zapobiec kryzysowi energetycznemu w całej Unii Europejskiej jesienią. Kryzys w ogrzewaniu naszych domów, w dostarczaniu prądu do zakładów przemysłowych, do gospodarstw domowych, w dostarczaniu gazu i dostarczaniu węgla. Mówiłem także o tym, wskazując na gotowość Niemiec, Austrii, Holandii do czasowego, awaryjnego, ponownego włączania elektrowni węglowych, że Polska zamierza rozwijać ten kierunek. Że chcemy zwiększyć także i nasze wydobycie węgla. Że robimy to już dzisiaj, aby zapobiec kryzysowi energetycznemu jesienią i zimą. Mówiliśmy także o obowiązku magazynowania gazu. Polska tutaj zmagazynowała gaz już w wielkości powyżej 95% zawartości naszych magazynów. Jest to dużo wyższy wskaźnik niż w całej Unii Europejskiej. Zadziałaliśmy także tutaj prewencyjnie. Wcześniej pompowaliśmy gaz do naszych kawern, do naszych magazynów. Chcemy się jak najlepiej przygotować na kryzys jesienny. Szanowni Państwo, to większość najważniejszych tematów. Na nie zwracaliśmy uwagę. Może jeszcze powiem to, że podkreśliłem także konieczność przepracowania formuły ETS, czyli tej formuły, tego systemu emisji do uprawnień CO2. Apeluję o to, aby przynajmniej w perspektywie najbliższych 12 miesięcy albo zawiesić funkcjonowanie tego systemu, albo przynajmniej ograniczyć pułap cenowy względnie także podmioty, które mogą uczestniczyć w nabywaniu i sprzedawaniu uprawnień do emisji CO2. Jak w wielu z tematach wcześniej, w których udało nam się przekonać partnerów, także i w kontekście kryzysu energetycznego wierzę w to, że nasze uporczywe przypominanie naszym partnerom z Unii Europejskiej, jakie zagrożenia są wokół nas, doprowadzą do kolejnych dobrych rozwiązań, które pomogą Europie obronić się przed putinflacją, obronić się przed kryzysem energetycznym i kryzysem żywnościowym. Bardzo dziękuję Panie Premierze. Teraz mamy czas na pytania. Bardzo proszę, pierwsze pytanie. Piotr Witkowski, Polsat News. Panie Premierze, pojawiła się propozycja zorganizowania nadzwyczajnego spotkania Rady Europejskiej w lipcu. Forsują te propozycje Włochy, Francja, Holandia wydaje się być przeciwna. Ten szczyt miałby dotyczyć kwestii ekonomicznych związanych z cenami gazu. Czy w Pana ocenie taki szczyt jest niezbędny? Polska zawsze podkreśla, że w tak szczególnym czasie musimy być gotowi na działanie niemal natychmiast. To dlatego odbyło się poprzednie posiedzenie Rady Europejskiej, że Polska po strasznych zbrodniach w Buczy, w Irpieniu, w Hostomelu wezwała do tego posiedzenia, do tego ekstraordynaryjnego posiedzenia. I także i dzisiaj my jesteśmy jak najbardziej gotowi do tego, aby na forum Rady Europejskiej, choćby za parę tygodni, dyskutować kolejne mechanizmy unijne i krajowe, krajów członkowskich. Takie, które by nie tylko leczyły już istniejące rany w naszych gospodarkach, ale także zapobiegały tym, które mogą powstać jesienią i zimą, kiedy kryzys energetyczny przybierze jeszcze poważniejsze rozmiary. Dziękuję. Bardzo proszę, kolejne pytanie. Dzień dobry, Karol Darmore z Polskiej Radio. Panie premierze, zapowiadał Pan, że poruszy Pan kwestię przesmyku suwalskiego podczas tej Rady Europejskiej. Jak przebiegła ta dyskusja? Oczywiście to pytanie w kontekście przyszłotygodniowego szczytu NATO w Madrycie. Czy to spotkanie może przynieść militarne wzmocnienie tego konkretnego obszaru, który wielu ekspertów określa jako strategiczny dla całego NATO? Tak, poruszyłem ten temat bardzo wyraźnie, wskazując na ryzyka. Reakcja ze strony pana prezydenta Litwy była bardzo pozytywna. Oczywiście z ogromną wdzięcznością odebrał moją uwagę. I Polska, i Litwa, i kraje bałtyckie w szczególny sposób wskazują naszym partnerom z NATO na ryzyko tego odcinka, tego przesmyku suwalskiego pomiędzy Kaliningradem a Białorusią. I będziemy mocno dążyli do tego. Będziemy zabiegali w dyskusjach z naszymi partnerami z NATO, co przecież częściowo, w znacznej części pokrywa się również z krajami członkowskimi Unii Europejskiej, aby ten przesmyk był wzmocniony. Jednak warto dla naszej opinii publicznej w Polsce przypomnieć, że już dzisiaj w specjalnej bazie na Mazurach stacjonuje wielonarodowa jednostka z siłami natowskimi. Byłem tam w tej jednostce jakiś czas temu i Brytyjczycy, i Amerykanie, i Chorwaci uczestniczą w różnych działaniach w całej Polsce we wzmocnieniu polskich sił obronnych. A więc owszem, z jednej strony będziemy zabiegać o dalsze wzmocnienie obecności sił NATO na przesmyku suwalskim, a z drugiej strony trzeba pamiętać, że już dzisiaj nie zasypiamy gruszek w popiele i polskie wojsko, i nasi sojusznicy zwróceni są swoją operacyjną, swoją siłą operacyjną w kierunku wschodnim i w kierunku przesmyku suwalskiego. Dziękuję i proszę kolejna redakcja. Dominika Ciosić, TVP. Dzień dobry. Panie premierze, jeżeli chodzi o ten kryzys żywnościowy, to w jaki sposób konkretnie Unia Europejska się zobowiązała do pomocy przede wszystkim Polsce, ale także i Rumunii? Dziękuję bardzo. Dziś mówiłem także, szanowni państwo, o ostatnio ujawnionych, specjalnych zdjęciach, danych pokazywanych przez służby naszych partnerów, naszych sojuszników, mówiące o zaminowywaniu Dniepru i portów czarnomorskich przez siły rosyjskie. Są na to dowody. I oczywiście my wcześniej już wskazywaliśmy na takie ryzyka, ale z człowiekiem jest tak, że jak zobaczy bardzo konkretne dowody, to tym mocniej przekonuje się do kontrakcji w danym obszarze. I tak samo było tutaj dzisiaj. Ja powiedziałem o tych zdjęciach, o tych danych, które do nas docierają i muszę powiedzieć, że zrobiło to wrażenie, że z tym większą mocą jestem przekonany, że Komisja Europejska będzie pracowała nad mechanizmami, które mają wesprzeć Polskę i Rumunię w transporcie, w budowie, szybkiej budowie, przebudowie infrastruktury granicznej, tak żeby drogą lądową można było, a w przypadku Rumunii także drogą morską i rzeczną, aby można było odbierać towar z Ukrainy, zboże. Przede wszystkim chodzi o zboże i tranzytem przemieszczać go, eksportować dalej, reeksportować dalej do Afryki Północnej i na Bliski Wschód. Celem uniknięcia głodu i wielkiej migracji, która jesienią mogłaby Unii Europejskiej grozić. Dziękuję. Bardzo proszę, kolejne pytania. Łukasz Rogojosz, Niteria. Dzień dobry panie premierze. Wiemy, że droga do tej decyzji o przyznaniu Ukrainie statusu kandydata była długa i kręta. Dużo pracy przed Ukrainą, to będzie długi proces, ale mam pytanie o Unię Europejską. Czy państwo rozmawialiście o tym, jak musi się zmienić sama Unia, co trzeba zrobić, kiedy, jakie są na to szanse, jakie są na to widoki i jak pan ocenia właśnie ten proces zmiany w samej Unii? Czy Unia jest gotowa na przyjęcie kraju, który jednak bardzo zmieniłby oblicze samej Unii? Pan redaktor zadał pytanie takie niezwykle obszerne, można długo na nie opowiadać. Ja opowiem o moim głosie, który wczoraj myślę, że wybrzmiał podczas późnowieczornej czy nocnej dyskusji, kiedy rozmawialiśmy o tej szerokiej, poszerzonej Europie. Tak można umownie nazwać tę część naszej debaty. Powiedziałem wówczas, że przykład wojny na Ukrainie wyraźnie potwierdza, że Europa, jeśli chce być globalnym graczem, silnym graczem na arenie światowej, to musi się interesować tym, co się dzieje na naszych obrzeżach. I nie możemy bardzo skrupulatnie po aptekarsku mierzyć wszystkich celów, ilu ich tam by nie było w kontekście przyjmowania poszczególnych krajów, bo inaczej natrafiamy na mur niechęci z jednej strony, a frustracji po drugiej stronie. To było widać na przykładzie reakcji ze strony państw z Bałkanów Zachodnich. I no cóż, proces rozszerzenia Unii jest pewnego rodzaju. drogą, także drogą psychologiczną, drogą mentalną, drogą zmiany podejścia do dotychczasowych rozszerzeń. I jeżeli tej zmiany podejścia nie będzie, to ten przyspieszony proces nie będzie procesem rzeczywiście paroletnim, tylko znowu będzie się rozciągał w latach i znowu będzie generował frustrację, a innym naokoło będzie wskazywał, że Europa jest pełna niemocy, bezradności, bez siły. A więc mój głos zarówno wczoraj, jak i na kolejnych Radach Europejskich zawsze będzie taki. Europa ma być strategicznie silnym regionem, ma być geopolitycznym graczem. Jeżeli taka ma być, to musi przyjąć państwa Bałkanów Zachodnich, przyjąć Ukrainę, Mołdawię, także Gruzję, jeśli nastąpią w Gruzji zmiany demokratyczne. Jeżeli system, który się wytwarza w Gruzji zostanie niejako zmieniony, jeżeli Gruzja z powrotem wejdzie na drogę przemian demokratycznych. Stąd mówiłem na samym początku, że tę perspektywę europejską dla Gruzji również utrzymaliśmy. Tyle mogę na ten temat odpowiedzieć, bo pytanie jest naprawdę bardzo głębokie, trudne. Nie wiem do końca oczywiście, jaki będzie stosunek innych państw członkowskich do takiego przyspieszonego projektu, programu przystąpienia tych państw. Ale wiem jedno, że atak Rosji, ten bestialski atak Rosji na Ukrainę już dzisiaj doprowadził do tego, że Szwecja i Finlandia z wysokim prawdopodobieństwem można powiedzieć, że dołączy do NATO. Morze Bałtyckie w związku z tym stanie się takim niemalże wewnętrznym morzem Paktu Północnoatlantyckiego, a więc będzie to porażka Putina, że przed Ukrainą stoją perspektywy europejskie i to bardzo jasne. I w związku z tym ta przemiana geopolityczna dzieje się na naszych oczach. I oby to wszystko poszło w dobrym kierunku, a nie w kierunku niedobrym. Dziękujemy bardzo. Proszę kolejna redakcja. Michał Marszałek, Telewizja TVN24. Panie premierze, mam pytanie o Pana akcję w Banku Santander. Za jaką konkretnie kwotę Pan je sprzedał i czemu nie znalazła się ta kwota w Pana oświadczeniu majątkowym? Szanowni Państwo, ja nie sprzedawałem żadnych akcji, tylko tak jak już mówiłem uprawnienia do akcji, które przysługiwały mi z racji mojej pracy w Banku Zachodnim WBK zostały zrealizowane i te środki przekazane zostały bodaj w oświadczeniu Centrum Informacji Rządu. Także ta kwota została już też przekazana i w całości została również przekazana na cele charytatywne. Dziękuję i bardzo proszę o ostatnie pytanie. Dzień dobry Panie premierze, Aleksander Wierzyński, Telewizja Republika. Czy na obradach Rady pojawiła się kwestia wsparcia dla krajów, które są gospodarzami dla uchodźców z Ukrainy? Jeśli tak, no to jaką kwotę do tej pory uzyskała Polska z instytucji europejskiej i jakich kwot oczekujemy? W tym pytaniu, Szanowni Państwo, w pytaniu o kwoty z Unii Europejskiej zawarta jest taka teza, że w wyniku tej fali uchodźców, która przybyła do Polski, Polska ponosi jakieś wielkie koszty. A nie ma po drugiej stronie tego równania niejako równoważących tych kosztów korzyści, szeroko rozumianych, korzyści gospodarczo-społecznych, tak to nazwijmy. Otóż ja jestem innego zdania. Ja uważam, że po pierwsze Polacy pomagają Ukrainie dlatego, że Ukraina walczy również o Polskę. Ukraina i Ukraińcy walczą o bezpieczeństwo i pokój w całej Europie. Walczą o to, żeby już w przyszłości żadne państwo słabsze, mniejsze nie mogło być tak od sobie zaatakowane przez mocarstwo, przez supermocarstwo. Nie chcę tutaj wymieniać różnych możliwych ataków Rosji na jakieś inne państwa, ale doskonale wszyscy wiemy, o co tutaj może chodzić. A więc po pierwsze tam jest danina krwi, a po naszej stronie jest pomoc. Jest to solidarna pomoc. Po drugie chcę podziękować wszystkim Polakom, bo tutaj w Europie, dzisiaj w Brukseli i wczoraj w Brukseli usłyszałem tyle podziękowań za to, co Polska zrobiła dla uchodźców, że mogę powiedzieć, przez poprzednie lata nie wysłuchałem tylu podziękowań w związku z naszymi działaniami na innych polach. To wielki sukces Polski i Polaków, że o Polsce mówi się tak dobrze i to we wszystkich językach świata, a w szczególności tutaj we wszystkich językach Unii Europejskiej. Jestem za to ogromnie wdzięczny wszystkim Polakom. To po drugie. A po trzecie, owszem, pewne środki, które są w różnych zakładkach budżetowych, przepraszam za takie określenie dość potoczne, mamy możliwość przesuwania właśnie na cele związane z uchodźcami. Ja tutaj w tym obszarze nie widzę jakiegoś pola sporu z Komisją Europejską. Raczej, wręcz przeciwnie, współpracuje nam się tutaj całkiem nieźle. Również i tak jak powiedziałem wcześniej, na cele militarne Unia Europejska przeznacza środki ze swoich specjalnych funduszy. To też trzeba jakby dostrzec, to też trzeba docenić, bo przecież ta walka na Ukrainie musi być wsparta poprzez dostawy broni, konkretnej artyleryjskiej broni. Polska to robi, Stany Zjednoczone to robią, że pieniądze z Brukseli, pieniądze z Unii Europejskiej niechże też ten proces wesprą. I my również dostaniemy z Unii Europejskiej środki właśnie z tytułu tego, że przekazaliśmy część naszej broni na Ukrainę. To jest proces trochę wolniejszy, te żarna decyzyjne w Brukseli mielą trochę wolno, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Dziękuję Panie Premierze. Na tym kończymy dzisiejszą konferencję. Dziękuję bardzo. Dziękuję.