Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Braun: każda świnia musi mieć paszport eurokołchozowy

Grzegorz Braun: każda świnia musi mieć paszport eurokołchozowy

Grzegorz Braun zwrócił się do polskich rolników, pytając, czy Polska ma być importerem czy eksporterem żywności i krytykując implementację „eurokołchozowych” norm i certyfikacji. Stwierdził, że obecne regulacje są groteskowe i zasugerował rozważenie wypowiedzenia części zobowiązań.

Najważniejsze tezy


Grzegorz Braun pytał rolników, czy chcą, aby Polska była importerem czy eksporterem żywności. Podkreślił, że natłok norm, certyfikacji i ograniczeń utrudnia działalność rolniczą i budzi rozpaczy - jego zdaniem warto rozważyć wyjście z tego obłędu.

Obawy o normy i certyfikację


W wystąpieniu skrytykował implementację „eurokołchozowych” rozwiązań, wskazując na skutki administracyjne i praktyczne dla producentów. Mówił o „nawału” regulacji, które według niego przekraczają granice zdrowego rozsądku i utrudniają funkcjonowanie rolnictwa.

Historia i porównania


Grzegorz Braun posłużył się mocnym porównaniem historycznym, twierdząc, że takie wymogi nie były stosowane nawet za okupacji hitlerowskiej. Wskazał na groteskowy charakter obecnych przepisów jako argument za ich rewizją.

Konsekwencje dla rolnictwa


Mówca sugerował, że obecna sytuacja może tworzyć pytanie o strategiczny kierunek polskiego rolnictwa - import czy eksport - oraz, że kryzys (w tym wojna) może być okazją do renegocjowania lub wypowiedzenia niektórych zobowiązań. Apelował o powagę w podejmowaniu decyzji dotyczących przyszłości produkcji rolnej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szczęść Boże polskim rolnikom. Pytanie, czy Wy chcecie, żeby Polska była importerem żywności, czy chcecie, żeby była eksporterem żywności? Pytanie, czy w natłoku nawału, w tym ferworze implementacji eurokołchozowych, norm, certyfikacji i rozmaitych utrudnień i ograniczeń, które każdego normalnego człowieka doprowadzają do śmiechu przez łzy rozpaczy? Czy Wy w ogóle rozważacie wychodzenie z tego obłędu? Czy przypadkiem nieszczęście jakim jest wojna i inne dopusty Boże i ludzkie działania i knowania? Czy nie powstaje okno możliwości do tego, by wypowiedzieć przynajmniej część z tych zobowiązań, które osiągnęły, dawno przekroczyły już skalę w miarę groteski? W Rzecpospolitej Polskiej w tej chwili każda świnia musi mieć paszport eurokołchozowy. Tego nawet za okupacji hitlerowskiej nie było. Wprawdzie rozwalali za świniobicie, ale takich rzeczy nie bywało. Otóż Wy nie śmiejecie się z tego, go z pełną powagą narzucacie polskim modelnikowi te rozwiązania. Bardzo proszę. Tak. Dziękuje za uwagę.