Grzegorz Braun: projekt ministerstwa to recydywa socjalizmu utopijnego
Grzegorz Braun skrytykował projekt przegłosowany przez komisję, nazywając go "recydywą do socjalizmu utopijnego". Zarzucił ministerstwu tworzenie wizji przedsiębiorczości sterowanej przez władzę, a nie z inicjatywy ludzi przedsiębiorczych.
Braun stwierdził, że mamy do czynienia z recydywą do socjalizmu utopijnego w wykonaniu pani minister, jej resortu i prezydium komisji, która projekt przepuściła. Według niego projekt nie promuje przedsiębiorczości opartej na odpowiedzialności indywidualnej, lecz wizję kreowaną przez władzę.
Mówca odwołał się do tradycji XIX-wiecznych i socjalizmu utopijnego, wskazując na falanstery i koncepcje Furiera jako analogie historyczne. Zauważył również, że obrady komisji odbywały się w sali imienia Jacka Kuronia, ale jego porównania sięgały jeszcze głębiej.
Braun krytykował proponowane mechanizmy organizacyjne, wskazując na pomysły dotyczące rad robotniczo-chłopskich i obowiązkowych zebrań oraz konsultacji dla pracujących. Uznał je za przejaw nadmiernej ingerencji w życie gospodarczego podmiotu.
Na zakończenie retorycznie zapytał, czy "miara absurdu" w państwie PiS nie została przekroczona, sugerując, że projekt przekracza akceptowalne granice ingerencji państwa w gospodarkę.
Najważniejsze zarzuty
Braun stwierdził, że mamy do czynienia z recydywą do socjalizmu utopijnego w wykonaniu pani minister, jej resortu i prezydium komisji, która projekt przepuściła. Według niego projekt nie promuje przedsiębiorczości opartej na odpowiedzialności indywidualnej, lecz wizję kreowaną przez władzę.
Odwołania historyczne
Mówca odwołał się do tradycji XIX-wiecznych i socjalizmu utopijnego, wskazując na falanstery i koncepcje Furiera jako analogie historyczne. Zauważył również, że obrady komisji odbywały się w sali imienia Jacka Kuronia, ale jego porównania sięgały jeszcze głębiej.
Krytyka mechanizmów konsultacji
Braun krytykował proponowane mechanizmy organizacyjne, wskazując na pomysły dotyczące rad robotniczo-chłopskich i obowiązkowych zebrań oraz konsultacji dla pracujących. Uznał je za przejaw nadmiernej ingerencji w życie gospodarczego podmiotu.
Pytanie o granice absurdu
Na zakończenie retorycznie zapytał, czy "miara absurdu" w państwie PiS nie została przekroczona, sugerując, że projekt przekracza akceptowalne granice ingerencji państwa w gospodarkę.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Grzegorz Braun o Sybirakach: apel o pamięć i sprawiedliwość
Grzegorz Braun dziękuje wyborcom: 'Nowy impuls z Rzeszowa'
Grzegorz Braun ostrzega: macie do czynienia ze zbrodniarzami
Grzegorz Braun żąda wyjaśnień: kto jest niemieckim czy ruskim agentem?
Grzegorz Braun pyta o 'słowniczek cenzora' w regulaminie Sejmu
Grzegorz Braun - o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marek Dyduch
Marek Dyduch popiera powstanie Akademii Mazowieckiej w Płocku
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński: Płock zasługuje na Akademię i Uniwersytet
Dorota Niedziela
Dorota Niedziela o partactwie i problemach inspekcji weterynaryjnej
Lewica
Lewica wzywa rząd do pilnego procedowania pakietu Bezpieczna Rodzina
Waldemar Andzel
Waldemar Andzel: Zapora na granicy była słuszną decyzją
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń: Zarzuca rządowi bezkarność i krytykuje kary dla 14-latków
Artykuły
Transkrypcja
Mamy recydywę do socjalizmu utopijnego w wykonaniu pani minister, jej resortu i prezydium komisji, która ten projekt przez siebie przepuściła. Szanowni Państwo, to jest po prostu nie tylko wizja przedsiębiorczości kreowanej przez władzę, nie zatem z inicjatywy ludzi przedsiębiorczych, którzy będą gotowi brać za to odpowiedzialność. To jest powrót do jakichś tradycji XIX-wiecznych. Może dobrze byłoby jakiegoś patrona wynaleźć dla tego projektu. Obrady komisji prowadzone były z reguły w sali imienia Jacka Kuronia, ale ja bym sięgał głębiej właśnie do klasyków socjalizmu utopijnego, właśnie może do falansterów, furiera. Projektujecie tam jakieś rady robotniczo-chłopskie, ponieważ każdy kto będzie pracował ma się zbierać, radzić i konsultować. Czy nie przebrała się przypadkiem miara absurdu w państwie PiS?