Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Braun krytykuje procedurę podwyżek dla posłów

Grzegorz Braun krytykuje procedurę podwyżek dla posłów

Grzegorz Braun skrytykował sposób procedowania rozmowy o podwyżkach dla posłów, zarzucając wrzutkę i hipokryzję. Stwierdził, że merytorycznie nie ma sporu, ale protestował przeciwko szybkiemu trybowi załatwiania sprawy.

Najważniejsze tezy


Braun powiedział, że merytorycznie nie ma sporu o podwyżki, ale podkreślił, że to skandal, jeśli poseł nie może godziwie płacić zatrudnionym osobom. Zwrócił uwagę na narrację o rzekomym ogólnonarodowym porozumieniu i określił ją jako rozchodzące się fake newsy.

Zarzuty wobec trybu procedowania


Skrytykował procedurę jako „wrzutkę” przeprowadzoną latem w sezonie ogórkowym, koło południa, gdy wielu posłów jest nieobecnych. Napomniał, że nikt nie zgłosił się do dyskusji, a sekretarz potwierdził brak chętnych do debaty.

Retoryka i akcenty wypowiedzi


W swoim wystąpieniu używał ostrych określeń, nazywając przeciwników hipokrytami i odnosząc się do monotonicznej dominacji sceny politycznej. Wspomniał o „kombajnie PiSu z przystawkami” i krytykował próbę przepchnięcia sprawy bez otwartej debaty.

Dalszy przebieg


Po wystąpieniu Brauna głos przyznano następnemu mówcy, posłowi Dobromirowi Sośniowi.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szczęść Boże wszystkim trudzącym się dla ojczyzny, a jest nas tu niewielu w tej zacnej sali. Klasyka gatunku. To chyba pierwszy raz tak się zdarza, że przypada mi w udziale zaszczyt zabierania głosu bezpośrednio po przedstawicielu dominującej większości, pan poseł reprezentujący, mający tendencję do monopolizowania sceny politycznej, kombajn PiSu z przystawkami. Dlaczego? Dlatego, że nikt nie zabiera głosu, bo już poszły w świat takie fake newsy, że mamy o to ogólnonarodowe, kochajmy się, jak w finale pana Tadeusza. No, kiedy jest rozmowa o podwyżkach, to wszyscy nagle nabrali takiego zdecydowania, wigoru, nie ma tematu do dyskusji. I ja to rozumiem. Ja to rozumiem. Bo to jest rzeczywiście skandal, że poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie może godziwie płacić tym wszystkim ludziom, których pragnąłby zaangażować w pracę dla dobra Rzeczypospolitej, a nie może na uczciwych warunkach, gdyż. Więc merytorycznie nie ma sporu. O, gdybyście się tak upomnieli o biura poselskie, to byłby temat do rozmowy. Ale wy chyłkiem hipokryci. Hipokryci. Przecież jeśli to jest wszystko prawda, to czemu się tym nie chwalicie? Czemu nie opowiadacie o chwili sprawiedliwości dziejowej i o tym, że teraz właśnie zostanie przywrócona równowaga w przyrodzie, kiedy posłom wzrośnie? Wrzucacie to w lecie, w sezonie ogórkowym, koło południa. Wszyscy wyjechali, są na grzybach albo na karaibach. I chcecie to przepchnąć i umówiliście się z totalną opozycją, która milczy. Głosu nie zabiera. W ogóle się nie zgłosił. Tak? Prawda? Pan sekretarz potwierdza. Nikt się nie zgłosił do dyskusji, bo to jest niedyskusyjne. To jest niekontrowersyjne. I ja zatem, szanowni państwo, merytorycznie kiwam głową, ale protestuję przeciwko takiemu trybowi załatwiania sprawy. Wrzutka z rana do przeczytania do południa i mamy to w ten sposób procedować. To jest żenujące i skandaliczne. Ciąg dalszy. Pan poseł Dobromir Sośni.