Jarosław Kaczyński: Patrioty mają służyć na zachodniej Ukrainie
Jarosław Kaczyński mówił o rezygnacji z dodatkowego zabezpieczenia w postaci rakiet Patriot w Polsce i proponował ich użycie na zachodniej Ukrainie przez ukraińską obsługę. Podkreślił, że jego wypowiedź była osobistym poglądem, a decyzje w tej sprawie obejmują premiera i prezydenta.
Mówił, że Patrioty przydadzą się tam, gdzie będą rzeczywiście używane - według niego lepiej zabezpieczałyby Polskę i Ukrainę, jeżeli byłyby obsługiwane na zachodniej Ukrainie przez ukraińskie załogi i używane w celu ochrony infrastruktury i ludności.
Zwrócił uwagę, że rakiety pod dowództwem niemieckim stacjonujące w Polsce mogą być mało skuteczne w przypadku uderzeń rosyjskich, bo - jak argumentował - dotychczasowa postawa Niemiec nie daje podstaw, by sądzić, że zdecydują się na bezpośrednią ingerencję.
Stwierdził, że w przypadku przypadkowego trafienia rakietą ukraińską prawdopodobieństwo skutecznej ingerencji ze strony obsługi jest z powodów technicznych minimalne, dlatego mechanizm reagowania musi być przemyślany.
Podkreślił, że decyzje tego rodzaju nie zapadają jednostkowo i wymagają udziału premiera oraz prezydenta w systemie parlamentarno-gabinetowym. Zaznaczył też, że swój komunikat przedstawiał jako osobisty pogląd, a nie formalną decyzję.
Argument o miejscu użycia
Mówił, że Patrioty przydadzą się tam, gdzie będą rzeczywiście używane - według niego lepiej zabezpieczałyby Polskę i Ukrainę, jeżeli byłyby obsługiwane na zachodniej Ukrainie przez ukraińskie załogi i używane w celu ochrony infrastruktury i ludności.
Wątpliwości co do niemieckiej obsługi
Zwrócił uwagę, że rakiety pod dowództwem niemieckim stacjonujące w Polsce mogą być mało skuteczne w przypadku uderzeń rosyjskich, bo - jak argumentował - dotychczasowa postawa Niemiec nie daje podstaw, by sądzić, że zdecydują się na bezpośrednią ingerencję.
Obawy techniczne
Stwierdził, że w przypadku przypadkowego trafienia rakietą ukraińską prawdopodobieństwo skutecznej ingerencji ze strony obsługi jest z powodów technicznych minimalne, dlatego mechanizm reagowania musi być przemyślany.
Decyzja i rola władz
Podkreślił, że decyzje tego rodzaju nie zapadają jednostkowo i wymagają udziału premiera oraz prezydenta w systemie parlamentarno-gabinetowym. Zaznaczył też, że swój komunikat przedstawiał jako osobisty pogląd, a nie formalną decyzję.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jarosław Kaczyński - Wystąpienia prezesa PiS: Alternatywa 2.0, #CzasNaOchronęŚrodowiska
Jarosław Kaczyński: subwencje nie wpłynęły, apel o wsparcie
Jarosław Kaczyński: Mogę przysiąc, że wykopywano kartofle dla dzików
Jarosław Kaczyński o zbrojeniach i 'Tygrysie' Kosiniaka Kamysza
Jarosław Kaczyński: euro by nas zabiło - ostrzeżenie
Jarosław Kaczyński: 'ubrał się diabeł w ornat' - zarzuty manipulacji i wyłączania kontroli
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Lewica
Lewica: Wniosek o zawieszenie zarządu Polskiego Związku Tenisowego
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro o przedawnieniach i komisjach weryfikacyjnych
Elżbieta Witek
Elżbieta Witek przypomina 100 lat Senatu: apel o jedność
Koalicja Obywatelska
Rafał Trzaskowski ogłasza Dzień Opiekuna i chwali darmowe żłobki
Koalicja Obywatelska
Małgorzata Tracz wzywa do przywrócenia programu in vitro
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Szpital w Czeladzi jako model naprawy
Artykuły
Artykuł
„Zdrajca”, którego PiS może potrzebować, by wrócić do władzy
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2024: szpitale, NFZ i polityczny spór o rachunek za leczenie
Transkrypcja
Bardzo proszę. Ostatnie pytanie. Dobrze, przedostatnie. Dzień dobry, Adam Bysiak, News24. Ja mam tutaj do Pana Prezesa i do Pana Premiera zarówno to samo. Panie Prezesie, jaki jest powód tego, że Polska ostatecznie rezygnuje z dodatkowego zabezpieczenia w postaci rakiet Patriot i czy to prawda, że to Pan autonomicznie i jedno osobo podjął decyzję o tym, że tych rakiet w Polsce nie chcemy? Na dalsko z powiedzi i Pana Premiera, i Pana Prezydenta, więc pytam, jak było naprawdę. Panie Redaktorze, te rakiety oczywiście przydadzą się w tej wojnie, ale przydadzą się w tym miejscu, gdzie rzeczywiście będą używane. Natomiast jeżeli chodzi o rakiety, to jest pewna przenośnia, bo to nie rakiety, tylko ludzie są pod dowództwem, ale użyje tej przenośni pod dowództwem niemieckim będą w Polsce, to jeśli będziemy mieli do czynienia z wydarzeniem przypadkowym z rakietą ukraińską, to jest tak, że prawdopodobieństwo, że tutaj będzie możliwa jakaś ingerencja skuteczna jest z rozgladów technicznych minimalne. Natomiast jeżeli to będą rakiety rosyjskie, to dotychczasowa postawa Niemiec nie daje żadnych podstaw do tego, żeby sądzić, że oni zdecydują się na ingerencję, na to, żeby strzelać do rakiet rosyjskich. Natomiast te rakiety z ukraińską obsługą na terenie zachodniej Ukrainy, by bardzo dobrze zabezpieczały Polskę i jednocześnie byłyby rzeczywiście używane, używane w bardzo dobrym celu, czyli ochrony zarówno infrastruktury, jak i obywateli Ukrainy. I stąd ta propozycja, która wydaje mi się co najmniej godna rozważenia przez Niemcy. Bo jeżeli chcą dać jakąś broń, broń co prawda dość już powiedzmy sobie leciwą, ale jednak nowoczesną w dalszym ciągu, to ona powinna być używana, a nie powinna stać i ewentualnie też nie powinno być tak, żeby nad głowami polskich obywateli strzelała do rosyjskich rakiet. To skądinąd, jeszcze raz powtarzam, jest bardzo mało prawdopodobne, bo dotychczasowa, i to znów powtarzam, postawa Niemiec nie wskazuje na to, żeby Niemcy byli gotowi na bycie pierwszym państwem NATO, które bezpośrednio wchodzi do wojny. A tak jak byłby bezpośrednim wejściem do wojny. Więc po prostu rozwiązaniem racjonalnym jest to, które ja rzeczywiście jako pierwszy zaproponowałem. Natomiast nigdy nie jest tak, żeby tego rodzaju decyzje mogły zapadać bez udziału pana premiera. Przypomnijmy, że w Polsce mamy do czynienia z systemem parlamentarno-gabinetowym, ale jednak z istotną rolą prezydenta i oczywiście też mowa tutaj o decyzjach pana prezydenta. Rakiety stojące tutaj, można powiedzieć, dla ozdoby, no oczywiście to jest wyjście, które być może ma pewne zalety estetyczne, natomiast militarnych ani politycznych nie ma. A pan premier, to samo pytanie kierowano do dwóch osób, o tę decyzję pana prezesa PiS i reakcję pana premiera na tę decyzję już później, post factum. Panie redaktorze... Ja nie podnaczy, ja jeszcze przepraszam panie premierze, ja powiedziałem wyraźnie wtedy, kiedy mówiłem o tym po raz pierwszy, że to jest mój osobisty pogląd, więc to nie była decyzja, to było tylko przedstawienie mojego osobistego poglądu.