Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Zbigniew Ziobro krytykuje opodatkowanie aut i proponuje zakład

Zbigniew Ziobro krytykuje opodatkowanie aut i proponuje zakład

Zbigniew Ziobro na konferencji w Ministerstwie Sprawiedliwości skrytykował propozycje Unii Europejskiej dotyczące opodatkowania samochodów z silnikami diesla i benzynowymi oraz zapowiedział sprzeciw Solidarna Polska wobec takich rozwiązań. Zaproponował zakład z premierem o śliwowicę łącką i zadeklarował gotowość do przeprosin lub wspólnego wypicia zależnie od wyników analizy rządowych dokumentów.

Główne zarzuty wobec propozycji UE


Ziobro twierdzi, że propozycje Komisji Europejskiej mają na celu nałożenie fiskalnych obciążeń na właścicieli samochodów z silnikami diesla i benzynowymi, by skłonić Polaków do przesiadki na drogie samochody elektryczne. Wskazywał na wysokie koszty zakupu i eksploatacji aut elektrycznych, brak części zamiennych oraz ryzyko finansowe dla przeciętnej polskiej rodziny.

Różnice między dokumentami rządowymi


Minister podkreślił, że ma przed sobą dwa dokumenty — rządowy Krajowy Plan Odbudowy z kwietnia 2021 roku oraz wersję zatwierdzoną przez Komisję z kamieniami milowymi — i dostrzega między nimi rozbieżności. W związku z tym wystąpił z propozycją zakładu wobec premiera, zobowiązując się do złożenia dowodu z dokumentów i publicznej reakcji zależnie od wyniku analizy.

Skutki dla kierowców i przedsiębiorców


Ziobro alarmował, że w Polsce jest blisko 30 milionów zarejestrowanych samochodów tego rodzaju i wymiana całego taboru obciążyłaby zarówno polskie rodziny, jak i przedsiębiorców transportowych. Ostrzegał przed negatywnym wpływem kosztów na konkurencyjność firm i domowe budżety.

Propozycja zakładu i polityczne reperkusje


W wystąpieniu zaproponował jako stawkę zakładu śliwowicę łącką i zadeklarował gotowość do przeprosin, jeśli się myli, lub wspólnego wypicia, jeśli racja będzie po jego stronie. Podkreślił też sprzeciw Solidarna Polska wobec forsowanych, jak to nazwał, ideologicznych rozwiązań oraz wskazał na poparcie dla takich rozwiązań ze strony opozycji w Parlamencie Europejskim.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa na konferencji prasowej w Ministerstwie Sprawiedliwości. W konferencji udział bierze Minister Sprawiedliwości, produkator generalny Zbigniew Ziobro oraz sekreta stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, pan minister Sebastian Kaleta. Bardzo proszę, panie ministrze. Szanowni Państwo, Unia Europejska chce narzucić Polsce nałożenie podatków na posiadaczy samochodów silnikiem diesla, silnikiem benzynowym oraz opłat. Ma to w finale doprowadzić do wyeliminowania poprzez duże ciężary fiskalne tych samochodów, zużytkowania i skłonić Polaków, by przenieśli się na drogie samochody elektryczne. Doszło do pewnej rozbieżności pomiędzy moją wypowiedzią pana ministra Kalety a tym, co mówi pan premier Morawiecki i jego najbliżsi współpracownicy. Mianowicie my twierdzimy, że w dokumencie kwietniowym w 2021 roku, kiedy kamienie milowe były przyjmowane jako propozycja rządu, nie było tam zapisów dotyczących możliwości nakładania na samochody, czy to z silnikiem diesla, czy z silnikiem bez nowymowych dodatkowych opłat, które forsuje Unia Europejska w myśl swojej szalonej ideologii. Pan premier wyraził inne zdanie. Ja mam przed sobą oba dokumenty. To jest Krajowy Plan Odbudowy, który został przyjęty w trakcie posiedzenia rządu w kwietniu 2021 roku i dokument już z Komisji Europejskiej zatwierdzony z tak zwanych kamieni milowych. A to muszę państwu powiedzieć, że te dokumenty na pierwszy rzut oka nawet różnią się między sobą, ale jeżeli wejdziemy w głębie tej materii, to różnicę każdy może dostrzec. I my dostrzegamy tą różnicę, między innymi właśnie w tym, że jako żywo w dokumencie przyjętym w kwietniu przez rząd, a więc świadomością i aprobatą Solidarnej Polski, nie było owych zapisów. Pan premier wyraził inne zdanie. Dlatego mam taką propozycję w konwencji honorowej do pana premiera, by zechciał przyjąć zakład. A stawką tego zakładu niech będzie polski dobry alkohol, znakomity, śliwowica łącka. Promujmy nasze produkty krajowe. I jeśli okaże się, że rzeczywiście pan premier wskaże miejsce, w którym rząd zgodził się na opodatkowywanie polskich samochodów z silnikiem Wiesla, bieżących w Polsce, czy z silnikiem benzynowym, w dokumencie, który został przyjęty przez rząd, to ja jestem gotów tą oryginalną, prosto z łącka, pięknego łącka, położonych nad Dunajcem, śliwowicę panu premierowi postawić. I oczywiście przeprosić za błąd, jeżeli czegoś nie jestem w stanie tu i dostrzec, z pouważnej analizy dokumentu. Ale gdyby okazało się, że jednak pan premier nie ma racji, to też jestem gotów z panem premierem wypić za błędy, ale tym razem nie swoje. Nie swoje. W myśl rad pięknej piosenki Ryszarda Rynkowskiego możemy wypić za błędy znakomitą śliwowicę łącką i porozmawiać, co z tym dalej zrobić. Dlatego, że Solidarna Polska, i to podkreślam jeszcze raz, nigdy nie zgodzi się na to, aby Polacy byli opodatkowani tego rodzaju ciężarami fiskalnymi, które mają, podkreślam, mieć tego rodzaju dolegliwość, aby skłonić docelowo polskich kierowców do rezygnacji z samochodów właśnie w silniku diesla czy silniku benzynowym. To jest blisko 30 milionów zarestrowanych tego rodzaju samochodów w Polsce. Koszty samochodu elektrycznego możecie państwo sprawdzić. Takich mikrosamochodów to jest koszt blisko 100 tysięcy złotych. A nie mówię o tych wyższej półki. To są setki tysięcy złotych. To są bardzo, bardzo drogie samochody. Ich użytkowanie w razie jakiejś awarii jest też niezwykle drogie. Nie ma części zamiennych, tak jak jest ich pełno w stosunku do tych przez lata użytkowanych już przez polskich kierowców, polskiej rodziny samochodów, którymi poruszamy się na co dzień na naszych ulicach. Dlatego nie możemy zgodzić się na forsowane, ideologiczne założenia przez Komisję Europejską, które kryją jeszcze w sobie interesy wielkich, europejskich, światowych koncernów samochodowych, które chciałyby uzyskać tego rodzaju finansowe wsparcie, support ze strony Polaków, którzy musieliby zaciągać kredyty nie zawsze w polskich bankach i następnie płacić za ich samochody elektryczne i rozwój technologii, bo te pieniądze na pewno by im się bardzo przydały. Otóż nie. Solidarna Polska na to się nie zgodzi, tak jak powiedziałem. I Solidarna Polska na to się w naszej ocenie, jesteśmy co do tego przekonani, w tym dokumencie przyjętym przez rząd nie zgadzała. Państwo zapewne mieliście okazję obserwować pewne polemiki, dyskusje wewnątrz rządu, które były prowadzone wokół energetyki. Byliśmy zdecydowanie zawsze przeciwni tym, w cudzysłowie, innowacjom, które chce forsować Unię Europejską, jeśli chodzi o odejście od węgla, forsowanie gazu jako paliwa przejściowego i ograniczenie się wyłącznie do zielonej energii jako rozwiązania, które są irracjonalne i będą powodować wzrost cen energii, wzrost cen wszystkiego w Polsce. Biorąc pod uwagę też scenariusz, który dzieje się za wschodnią granicą, wszystkie nasze ostrzeżenia, które składaliśmy przez ostatnie dwa lata, w stu procentach się potwierdziły. I to, że totalna opozycja z Donaldem Tuskiem na czele, Platforma Obywatelska, PSL, Lewica, bo tu szczególny, forsują takie rozwiązanie, głosują w Parlamencie Europejskim za samochodami elektrycznymi, które miałyby trafić do Polaków za słone pieniądze, nie bacząc na koszty i na portfel przeciętej polskiej rodziny. To jest prawo tej totalnej opozycji. Ale my jako rządzący nie możemy ulegać tej bezpardonowej, bezpardonowo forsowanej ideologii rodem z Brukseli, wspieranej przez polską totalną opozycję. My musimy myśleć w kategoriach interesu zwykłych Polaków, interesu polskich rodzin. I tego rodzaju rozwiązania, biorąc pod uwagę na koszty wymiany całego taboru szeroko rozumianego samochodu w Polsce, to dotyczy przecież też i polskich przedsiębiorców, którzy przecież odnoszą wielki sukces, jeżeli chodzi o konkurencyjność polskich firm transportowych w Europie i poniosłyby z tego tytułu dodatkowe, bardzo poważne straty. My na to zgodzić się nie możemy. I dlatego ta moja propozycja wobec pana premiera, myślę, że ona jest uczciwa i fair. Jestem gotów, zawsze trzeba powiedzieć, przepraszam, jeśli człowiek się myli. Ja jestem takim słowem gotów oczywiście wypowiedzieć, ale jestem przekonany, że nie będzie ku temu powodu. I też nie będę musiał wydawać złotówek, na szczęście nie euro, na świetną polską śliwowicę. Myślę, że śliwowica, jakie gusta są pana premiera, warta jest tutaj wymienienia, bo to polski znakomity alkohol. On się odwołuje do jakichś wysublimowanych alkoholi, ale niech symbolicznie też i Łącko zyska rozgłos, bo to piękne miejsce nad Dunajcem, między Beskidem Sądeckim, Wyspowym, nieopodal Gorców, zasługuje na dodatkowy rozgłos. Więc mam nadzieję, że pan premier ten honorowy zakład przyjmie. I sprawa się rozstrzygnie. A państwa też przy okazji zachęcam do analizy tego dokumentu. Owszem, dość obszerny jest, ale zapewniam was, że nie znajdziecie tutaj zapisów. Mówię o dokumencie przyjętym przez rząd w kwietniu 2021 roku. Nie znajdziecie tutaj państwo, moim zdaniem, ani słowa na temat dodatkowych opłat emisyjnych, opłat rejestracyjnych, które miałyby być nakładane na, używane przez Polaków samochody. Podsumowując, Solidarna Polska konsekwentnie sprzeciwiała się w prowadzeniu tak zwanej warunkowości, sprzeciwiała się też w prowadzeniu KPO jako takiego. Nie dlatego, że byliśmy przeciwni kredytom, które państwa mogą zawierać samodzielnie, ale też w ramach tego porozumienia organizacji wielu państw, jakim jest wspólnota Unii Europejskiej. Ale sprzeciwialiśmy się tym dodatkowym warunkom prawnym, które zastrzegła sobie Komisja Europejska i Unia, które dzisiaj właśnie znajdują swój wyraz i potwierdzenie tych wszystkich słów, które mówiliśmy wówczas i ostrzegaliśmy. Że Unia będzie chciała szantażować tymi pieniędzmi z kredytu pochodzącymi, które Polsce się należą, polskiej wymuszać zmiany w obszarach, w którym nie sięgają jej kompetencje. Bo w wielu tych obszarach, w których dotyczą żądania Komisji Europejskiej od sądów począwszy, Komisja nie ma kompetencji, ale zyskała narzędzie szantażu, do którego skwapliwie sięga. Naprzód zaczęło się od wymuszeń na polskich samorządach, by wycofywały się z uchwał prorodzinnych do wyniku żądań aktywistów LGBT, aktywistów środowisk homoseksualnych. Potem Komisja zażądała równie stanowczo zmian w polskim sądownictwie w zakresie reformy, którą podjęliśmy, która została zatrzymana w wyniku działań Unii Europejskiej. Nigdy nie doszła do skutku ostatecznie. A teraz widzimy, że Komisja Europejska chce sięgać do kieszeni Polaków. I chce wystawiać rachunki za to, że z kredytu Polacy, który żerują i polskie państwo będzie musiał spłacać, chcą skorzystać, to Unia Europejska przy tej okazji chce zmusić Polaków, by słono jeszcze dodatkowo za to zapłacili. To tak jak te chwilówki, drodzy państwo, w niektórych tych filmach lichwiarskich, które użyczają niby kredyt, pożyczkę, a w rzeczywistości dodatkowe ukryte opłaty małym druczkiem podają i wykorzystają bezwzględnie tego, kto do nich trafi i taki pieniądz rzekomo łatwy uzyska. On okazuje się niezwykle drogi. I tak widzimy to i teraz. Nie chodzi już o sferę polskiej rodziny, nie chodzi już o sferę polskiego sądownictwa. Tu chodzi już o przestrzeń polskich kieszeni, jakości życia polskich rodzin, bo sądzę, że też wśród tutaj zgromadzonych przedstawicieli mediów większość z państwa posiada samochody, czy to benzynowe, czy to samochody diesla i nikt z was chyba nie cieszy się na okoliczność, że wy będziecie musieli w przyszłości, jeśli te zmiany weszłyby w życie, płacić duże opłaty i podatki, dlatego że tak jest widzimisie Unii Europejskiej. I Solidarna Polska po to jest między innymi, by zagwarantować, aby tak się nie stało. A w międzyczasie mam nadzieję, że ten zakład honorowy z panem premierem honorowo rozstrzygniemy. Dziękuję panie ministrze. Pan minister Sebastian Kaleta, bardzo proszę. Dziękuję. Proszę państwa, wczoraj rzeczywiście pan premier, część ministrów wskazywała, że rzekomo Ministerstwo Sprawiedliwości nie oponowało przeciw dokumentowi Krajowemu Planu Odbudowy, który to dokument miał zawierać kamienie milowe, które z uchwali Solidarnej Polski kwestionowaliśmy. W szczególności te dodatkowe, nowe podatki od posiadanych przez Polaków samochodów. Byliśmy zdziwieni tymi słowami z tego powodu, że nieprzypadkowo Solidarna Polska wskazała w swojej uchwale, że to nie było konsultowane, bo nie było to konsultowane, co wynikało z porównania dokumentów, które stanowią podstawę wnioskowania Krajowemu Planu Odbudowy. Dokument pierwszy, do którego odnosił się pan premier, czyli przyjęty obiegowo przez Radę Ministrów 30 kwietnia 2021 roku, dokument kilkuset stronicowy. W tym dokumencie rzekomo to miało się znaleźć. I ja pragnę państwa zachęcić. To jest dokument ogólnie dostępny. On jest dostępny od ponad roku na stronach rządowych. Więc ten dokument jako tak o wątpliwości nie budził, bo tam dużo takich ogólnych sfer było zaprezentowanych. Ale ten dokument na stronie 308, chciałbym być bardzo precyzyjny, żeby państwo mogli to zweryfikować. Na stronie 308 wskazuje na te założenia, które Polska chce wykonać, by promować elektromobilność. Na stronie 308 nie ma żadnej informacji o nowym podatku od emisji. Tam jest informacja o zakupie z autobusów niskoemisyjnych bądź zeroemisyjnych i kilka innych inwestycyjnych aspektów. Lub promowania elektromobilności. Nie ma mowy o nowym podatku. W tym duchu wypowiadały się treści tego dokumentu pan minister Waldemar Buda 3 czerwca w Polsacie. A co czytamy? To jest ten dokument, który polski rząd poprawił i Komisja Europejska go zatwierdziła, bo taka jest procedura, że rząd najpierw musiał zawnioskować w takiej treści do Komisji. Komisja to musiała zaakceptować, ale to wynikało z negocjacji. Otóż na stronie 216 tego dokumentu, który również jest publicznie dostępny i możecie państwo i zależeć, to mowa jest o, w tym i w tym przypadku o kamieniu milowym E1.1. Mianowicie, zacytuję, żeby nie było wątpliwości, że chodzi o wprowadzenie opłat. W akcie prawnym wprowadzone zostaną środki finansowe i fiskalne stymulujące popyt na czyste pojazdy, w tym wyższe opłaty rejestracyjne za pojazdy spalinowe oraz środki wspierające dotyczące przyspieszonej amortyzacji pojazdów elektrycznych. Opłata zależy od emisji dwutlenku węgla. Dochody z opłat zostaną przeznaczone na ograniczenie negatywnych efektów zewnętrznych transportu i rozwój niskoemisyjnego transportu publicznego zarówno na obszarach miejskich jak i wiejskich. I drugi kamień milowy, to był kamień E3G, teraz kamień E4G, wprowadzony zostanie podatek, podatek od posiadania pojazdów spalinowych, który jest skorelowany z emisjami pojazdu. Dochód z tego podatku zostanie przeznaczony na ograniczenie negatywnych efektów zewnętrznych transportu i rozwój niskoemisyjnego transportu publicznego zarówno na obszarach wiejskich jak i miejskich. Czyli sami Państwo słyszeliście, że jest mowa o wprowadzeniu nowego podatku, o którym nie ma mowy w dokumencie pierwotnym. Zatem zgodne z prawdą jest stanowisko Solidarnej Polski i Ministerstwa Sprawiedliwości również, że ten dokument nie podlegał konsultacjom politycznym, jak i rządowym. Ustalenia w tym przedmiocie zostały zaciągnięte w imieniu polskiego rządu jednoosobowo przez ministra funduszy, pana ministra Pudę. To są fakty. Możemy oceniać, czy są to dobre bądź złe decyzje. Solidarna Polska ocenia je negatywnie. Niemniej taki był przebieg zdarzeń. Tych różnic, Szanowni Państwo, jest więcej. Tu są zaznaczone w treści tego dokumentu te różnice, które już Ministerstwo Sprawiedliwości zweryfikowało, te elementy, które nie podlegały konsultacjom. Na ten moment nie mamy stanowiska, czy to są dobre, czy złe rozwiązania. Do niektórych można wskazywać, że są co najmniej wątpliwe. Na pewno do takich należy, tutaj nas pewnie czeka rozmowa, dotyczy kwestia regulaminu Sejmu. Mianowicie w pierwotnym dokumencie Krajowego Planu Odbudowy jest informacja, że będziemy podnosić standard procesu legislacyjnego, ale dokument komisyjny wprost mówi, że będzie nowelizacja regulaminu Sejmu na mocy zaciągniętego zobowiązania przez jednego z ministrów rządu. Czy to są dobre rozwiązania, czy złe. Zawsze transparentność procesu legislacyjnego, żaden polityk nie powinien się jej obawiać, natomiast zaciąganie tego typu zobowiązań przez jednego z ministrów bez konsultacji wewnątrz rządu bądź konsultacji politycznej może być wątpliwe. I o tym mówiliśmy. Natomiast zostaliśmy wczoraj zaatakowani, rzekomo podając nieprawdę, co państwo możecie w sposób prosty zweryfikować. I w moim przekonaniu fakty, które zaprezentowałem, wskazują, że obok mnie stoi pan minister, który ten zakład zwycięży. Honorowy. Pan minister wierzy we mnie w tym słowem. Nie wierzę, to jest wiara w fakty, a fakty jednak tutaj już są elementem trochę bardziej pewnym niż zwykła nadzieja lub wiara. To prawda, to prawda. Mam nadzieję, że prawda i odpowiedzialność też za kraj, za portfele Polaków i to, że Komisja Europejska napiera i chce realizować swoje ideologiczne szaleństwa. To, że Platforma Obywatelska, PSL, Lewica wspiera z pewnego rodzaju wręcz fanatyzmem, zwłaszcza ich przedstawiciele na forum europejskim te rozwiązania, nie znaczy, że rząd Zjednoczonej Prawicy powinien je realizować. Solidarna Polska będzie stała na straży portfeli Polaków i nie pozwolimy na to, aby te gigantyczne koszty, które wielokrotnie, nie liczyłem, ale możemy obliczyć wartość samochodów, które posiadają Polacy, które musieliby z czasem na złomowisko odesłać i zaciągnąć kredyt i kupić, chyba że ktoś ma wolną gotówkę, rzecz jasna, za duże pieniądze, samochody elektryczne. Jakiego rzędu jest to kwota, jeśli porównać ją z tym kredytem, który Polska uzyskuje w ramach KPO. Dlatego podsumowując się, bym jeszcze raz wyjaśnić Państwu, bo tu spotykaliśmy się już od dwóch lat, kiedy Solidarna Polska, ale też Ministerstwo Sprawiedliwości, czym rzeczy, które jest emanacją polityczną w rządzie Solidarnej Polski, krytykowało przyjęcie na tych warunkach zasad KPO i tak zwanej warunkowości w kontekście praworządności, że nasze zastrzeżenia nie były sufitu, że my odwoływaliśmy się do pewnych racji, ponieważ przewidywaliśmy bieg wydarzeń, przewidywaliśmy, że władza dana politykom, czy to są politycy w Polsce, czy europejscy, to na jedno wychodzi, będzie wykorzystana. I mimo zapewnień Pani Merkel i von der Leyen, że element szantaży nie będzie wykorzystywany, bo takie zapewnienia zostały wobec Pana Premiera złożone, szybko przekonaliśmy się, że jest inaczej. Wierzyć niemieckim politykom, bo obie Panie to akurat są politykami z Niemiec, z Pani von der Leyen i Pani Merkel z jednej partii CDU, to jest tak uwierzyć w to, że czołgi obiecane do Polski dostarczą Panu Schulzowi, który jest co prawda z SPD, ale wiarygodność jest ta sama. Myślę, że mamy długie doświadczenia, że nie słowa, ale interesy się liczą, zwłaszcza jeżeli chodzi o politykę niemiecką, która jest brutalna. I Polacy myślę, że powinni ten fakt przyjąć do wiadomości. Ale politycy w polskim rządzie powinni też brać to pod uwagę, że naszym zadaniem jest dbać o polskie interesy, interesy też polskich rodzin, Polaków, tych, którzy są posiadaczami tych samochodów i będą musieli płacić narastające kwoty, które Komisja Europejska chciała narzucać, bo to oni będą dyktować warunki, czy one są spełnione, czy nie. Pamiętajcie Państwo, to jest tak jak dzisiaj jest oświadczenie rzeczniczki Komisji Europejskiej, która mówi, że oni ocenią, czy ustawa są z najwyższym spełnia wymogi kamieni milowych. W przyszłości ta sama Komisja będzie chciała tak samo oceniać, czy podatki, gdyby one miały być wprowadzane, ich wysokość satysfakcjonuje Komisję i uzasadnia przekazywanie dalszych transzy pożyczki dla Polski. Dlatego byliśmy fundamentalnie przeciwni tej pożyczce, mówię my jako Solidarna Polska i dlatego też w Sejmie zagłosowaliśmy wówczas przeciw tej pożyczce. Nie dlatego, że, jeszcze raz podkreślam, że jesteśmy krytyczni wobec tej samej idei pożyczki, bo każdy cywilizowany człowiek, czy w wymiarze prywatnym działając, czy też w wymiarze państwowym, publicznym, działając w ramach organizacji międzynarodowej w sposób rozumny uważa, że kredyt może być zaciągany, zwłaszcza jak raty nie są tak wysokie, jak dziś to galopuje. Ale koszty tego kredytu są mierzone też tymi dodatkowymi warunkami, które arbitralnie może narzucać Komisja Europejska. Dziś widzimy, że one już dotykają polskich portfeli, polskiej gospodarki w konsekwencji i dlatego Solidarna Polska na to zgodzić się nie może. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu ministrem. Zapraszam państwa do zadawania pytań, bądź też obstawiania tego dzisiejszego zakładu. Przypominam o stracie panu jacy na konferencjach. Jedno pytanie na redakcję. Pani redaktor. Dzień dobry, Paulina Moroza, TVP Info. Szanowni państwo, ja chciałam zapytać, czy jest jakaś szansa na to, jakiś pomysł, żeby odeprzeć ten atak, ten szantaż, który mówił pan minister ze strony Komisji Europejskiej, ale także ze strony opozycji w sprawie właśnie sięgnięcia do kieszeni Polaków w tych obszarach życia społecznego, o których pan minister dzisiaj mówi na konferencji? Sądzę, że Komisja Europejska nie miałaby tej śmiałości żądać w ramach kamieni milowych, dodatkowych podatków, które miałyby być ściągane od Polaków za to, że jeżdżą samochodami, gdyby nie wsparcie i poczucie przyzwolenia ze strony opozycji, totalnej opozycji, która w Polsce wszystko, co mówi Komisja Europejska i Unia Europejska uważa za święte i z góry aprobuje. I niewątpliwie taka sytuacja sprawia, że pan premier był w bardzo trudnej sytuacji negocjacyjnej, bo miał przeciwnika nie tylko przed sobą, ale też za plecami. Bo gdy polski parlament występował jak jeden mąż, wtedy, kiedy chodzi o ochronę interesów Polaków i polskich portfeli, to sytuacja byłaby zupełnie inna. Ale tak czy inaczej nie zmienia to faktu, że my jako Solidarna Polska, jeśli będziemy mieli wpływ na decyzję, jeśli przyjdzie czas głosowania w Sejmie, nie będziemy za tymi zmianami głosować. A za wszystkimi zmianami, które były ustalane poza naszą wiedzą, będziemy głosować tylko o tyle i w takim zakresie, jakim uznamy, że one obiektywnie, niezależnie od ich charakteru, mają dobry wpływ na sytuację związaną z podstawowymi interesami naszego państwa, naszego społeczeństwa, indywidualnych Polaków. Dziękuję bardzo. Polska Agencja Prasowa, bardzo proszę, panie doktorze. Dzień dobry, Mateusz Minkowski z Polskiej Agencji Prasowej. Panie ministrze, chciałbym się zapytać o konsekwencje tego wysokoprocentowego zakładu, o którym przed chwilą pan powiedział, nawet jeśli premier Morawiecki przegrałby ten zakład, to jakie będą realne konsekwencje tego, czy będą tutaj jakieś konsekwencje wyciągane ze strony Solidarnej Polski w samej koalicji i w jaki sposób Solidarna Polska zamierza ewentualnie zablokować wprowadzenie tych rozwiązań, przed którymi teraz tak bardzo przestrzegacie? Panie redaktorze, jednym ze sposobów blokowania złych rozwiązań jest przede wszystkim narzucenie na nich światła, aby była powszechna świadomość też i głównych odbiorców, czyli Polaków. I to jest też rola polityków. W ten sposób tworzy się fakty polityczne i w ten sposób można oddziaływać na rzeczywistość. Ludzie mediów wiedzą to doskonale. I po to też z Państwem się spotykamy, by pokazywać konkretne fakty, które chce przemycić, przeforsować Komisja Europejska. Szantażują ewidentnie Polskę. I przy cichym, ale wiernym wsparciu totalnej opozycji na czele z platformą SLD czy PSL-em, czy lewicą i PSL-em, bo niestety totalna opozycja całkowicie popiera te klimatyczne dziwactwa i szaleństwa płynące z Brukseli. To jest pełne poparcie z ich strony. Więc jeżeli oni nie będą protestować, a tego przecież nie będą czynić, bo popierają tę politykę, no to my właśnie jesteśmy po to, aby zaprotestować i pokazać poprzez też Państwa relacje Polakom zagrożenia i zmobilizować w ten sposób rządzącą większość, aby akurat te zmiany zostały przewartościowane i żeby nie zostało wstecznie wprowadzone. Jest zawsze możliwość odtworzenia jakiegoś nowej formuły negocjacyjnej z Komisją Europejską, zwłaszcza, że być może te zapisy były wynegocjowywane. To był bardzo długi proces, kiedy Komisja Europejska prowadziła te rozmowy. Jeszcze wtedy, kiedy nie było napaści Putina na Ukrainę. Dzisiaj ceny energii i sytuacja poprzez energetyki wygląda kompletnie inaczej, niż wtedy, kiedy być może te szalone pomysły Komisja Europejska narzucała. Bo dzisiaj już Komisja Europejska nie forsuje gazu jako paliwa przejściowego, a tak było jeszcze całkiem niedawno. Zamiast węgla, bo przypomnę Państwu, że Solidarna Polska w lutym 2020 roku, przedstawiciele Solidarnej Polski, czyli ja jako Ministerstw Sprawiedliwości, minister Wójcik, jako drugi minister, uczestnik, członek Rady Ministrów, głosowaliśmy przeciwko dokumentowi i też forsowanemu przez Komisję Europejską, która domagała się od Polski, a dokument ten znalazł odzwierciedlenie właśnie tych żądań, odejściu od węgla, polskiego węgla, przede wszystkim na rzecz gazu. Stąd była przebudowa części elektrowni czy elektrociepłowni gazowe z węglowych. No i widzimy, co się dzieje, jak wiek wydarzeń zmienił świat i potwierdził nasze racje. Bo my wtedy głosowaliśmy przeciwko temu dokumentowi, uzasadniając to w ten sposób, że nie możemy uzależnieć się od gazu czy od surowca, którego w Polsce nie ma. Że my mamy energię zgromadzoną nie w gazie, ale w węglu pod polską ziemią, zwłaszcza w Wielkiej Zagłębie na Lubelszczyźnie jest tam udokumentowane największe złoże węgla kamiennego w Europie, które na lata może wystarczyć, na polskie potrzeby jeszcze pozwala na eksport z zyskiem tego węgla. I niestety fanaberie ideologiczne Unii Europejskiej doprowadziły do tego, że te zasoby nie były eksploatowane, nie były tam kierowane nowe inwestycje. I dzisiaj mamy problem. Można powiedzieć, czas bardzo szybko przyznał rację w Solidarnej Polsce. Dziś rząd już odszedł od tego modelu, który wówczas myśmy kontestowali. Ale to też właśnie ten wpływ Komisji Europejskiej. Dziś Komisja Europejska też zmodyfikowała już nieco swoje stanowisko w tym sensie, że tego gazu nam tak nie narzuca. A narzucała gaz, bo był interes niemiecko-rosyjski, a Niemcy mieli główne skrzypce, odgrywali w Unii Europejskiej. I w ich interesie było to, aby Polska kupowała właśnie ten gaz, jak nie od Rosji, to bezpośrednio od Niemców za ich pośrednictwem. Dziękuję bardzo. TVN24. Panie ministrze, tak uściślając, bo na początek Śliwowica, ale o kolejne kroki chciałbym zapytać, czy Państwo będą wnioskowali do rządu, którego są częścią, o renegocjację Krajowego Planu Odbudowy, bo takie możliwości podobno są? Panie redaktorze, my na razie stwierdzamy fakt i wskazujemy, jak to będzie, nasze stanowisko, jeśli chodzi o te rozwiązania. O ile wiem też w Prawie i Sprawiedliwości, słyszałem wypowiedzi niektórych polityków, było pewne zaskoczenie wśród parlamentarzystów tego rodzaju rozwiązaniami. I nie dziwię się, jeśli sięgniemy do tych dokumentów pierwotnych, które tutaj dzisiaj przywołałem. I sądzę, że zdrowy rozsądek zwycięży. Polityka to jest sztuka pokonywania też dużych problemów w sposób racjonalny. A jak to będzie już w praktyce realizowany, to czas pokażę. Dziękuję bardzo. Pani redaktor, Fakty TVN. Bardzo proszę. Dzień dobry. Klaudia Musiał, Fakty TVN. Panie ministrze, ja chciałabym zapytać, bo pan prezydent podpisał ustawę o Sądzie Najwyższym. Co w związku z tym zmieni się w polskim sądownictwie? I jeszcze korzystając z okazji, Jarosław Kaczyński ma inne zdanie niż sąd w sprawie Kazimierza Kujdy. Czy to oznacza, że stawia się ponad prawem? Pani redaktor, zasady jest, że odpowiadam na jedno pytanie, więc trzymając się tych zasad, odpowiem w ten sposób. Ustawa o Sądzie Najwyższym nie zmieni z najlepsze. Ta ustawa nie została zgłoszona przez pana prezydenta jako projekt, który ma udoskonalić funkcjonowanie polskiego sądownictwa, ale jako projekt, który jest odpowiedział na szantaż Brukseli. Z uzasadnieniem, cytuję mniej więcej, by Bruksela odblokowała pieniądze. Tak mówił pan prezydent. A nie mówił pan prezydent dlatego, żeby sądy lepiej działały. Tylko żeby Bruksela odblokowała pieniądze. Więc to jest ustawa przygotowana pod szantażem właśnie Unii Europejskiej, która wykorzystuje m.in. KPO do tego, aby Polsce nie dać należnego kredytu, który my już spłacamy i żerujemy jego przyszłą spłatę, wymuszając zmiany w tym wypadku w obszarze sądownictwa. Dlatego nie jestem zafascynowany tymi zmianami, bo one nie ułatwią, utrudnią sytuację w polskim sądownictwie. Były to zmiany przygotowane w związku z tym szantażem. Poparliśmy je z dwóch powodów. Po pierwsze, dlatego, że wiele zmian, które wprowadziła Solidarna Polska, poprawek zostało uwzględnionych. Bez tych poprawek na pewno byśmy tych zmian nie uwzględnili. Podobnie jak i bez tego, że naszym warunkiem wspólnych prac nad tym projektem było utrzymanie jak dalej Krajowej Rady Sądownictwa, która też miała być w pewnych planach, w pewnych środowisk wyeliminowana w ramach tego procesu. Wszystkie informacje na w ramach tego Михał. Wszystkie informacje sąale w związku z tym, co jakoś w tym, dobrNIEj kreżu. Rady Sądownictwa w tym, co dobie rozdział 15. Wszystkie informacje w związku z tym obecną, żebyśmy mogli zakończyć w tym, co zbudowali się na w pewnych częściach tego zimonych, w tym, co zbudowali się zbudowali. Próboważ za uzudnienia. Tak, w tym, dwa. Wszystkie informacje sąalności, w tym wyciągłeś w tym, w tym,, na w tym momencieach, ja w tym roku, że w tym, w tym, a po節idad,