Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk zapowiada pilotaż 4-dniowego tygodnia pracy

Donald Tusk zapowiada pilotaż 4-dniowego tygodnia pracy

Donald Tusk mówił o planie wprowadzenia pilotażu czterodniowego tygodnia pracy. Zapowiedział, że projekt ma zostać przygotowany i uruchomiony po wygraniu wyborów, jednocześnie podkreślając, że teraz, w obliczu kryzysów gospodarczych i popandemicznych turbulencji, to nie jest najlepszy moment na rewolucję rynku pracy.

Model pilotażu


Są dwa podstawowe podejścia - skrócenie dnia pracy lub skrócenie tygodnia pracy. Mówił, że oba modele były już testowane w niektórych państwach, takich jak Finlandia, Islandia, Hiszpania i obecnie Wielka Brytania, przy czym pilotaże koncentrowały się raczej na czterodniowym tygodniu pracy.

Argumenty i zastrzeżenia


Zaznaczył, że kryzys to też może być szansa, ale pilotaż jest konieczny, by nie zamienić życia w pasmo kłopotów. Ostrzegał, że trzy dni wolne nie mogą oznaczać przerwy w świadczeniu usług czy funkcjonowaniu państwa, dlatego projekt wymaga starannego przygotowania.

Rola pracy zdalnej i technologii


Wskazał, że doświadczenie pandemiczne pokazało, iż praca zdalna w wielu miejscach może zastąpić lub uzupełnić pracę stacjonarną. Dodał, że nowoczesne technologie i trendy cywilizacyjne będą wymuszać poważne potraktowanie wyzwania dotyczącego czasu pracy w wymiarze dziennym i tygodniowym.

Plan przygotowania projektu


Zapowiedział, że do wyborów zostanie przygotowany precyzyjny projekt pilotażu czterodniowego tygodnia pracy, który ma być uruchomiony jak najszybciej po przejęciu odpowiedzialności za państwo.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
To nie jest odpowiedź na dziś, w tej chwili. Generalnie jak jesteśmy w oku cyklonu, jak są turbulencje gospodarcze, finansowe typu wojna czy ten kryzys popandemiczny, to oczywiście to nie jest najlepszy moment na rewolucjonizowanie na przykład rynku pracy. Chociaż być może rację mają ci, którzy mówią, kryzys to też jest szansa i należy ją wykorzystać jak najszybciej, jak najintensywniej. Uważam, że w Polsce powinniśmy i to będzie moja propozycja, kiedy wygramy wybory, żeby rozpocząć jak najszybciej program. Musi być pierw pilotaż skróconego tygodnia pracy. Są dwa modele, oba były już testowane w niektórych państwach, takich jak Finlandia, Islandia, Hiszpania, teraz Wielka Brytania. Czyli czy skracać dzień pracy, czy skracać tydzień pracy. Te programy pilotażowe, nie zawsze z obiecującymi konsekwencjami, ale trzeba się nad tym pracować, koncentrują się raczej na czterotygodniowym tygodniu pracy. Ten pilotaż jest potrzebny, żeby nie zamienić życie w pasmo kłopotów, bo łatwo sobie wyobrazić, że trzy dni wolne od pracy nie mogą być przecież trzema dniami wolnymi od rozmaitego typu usług czy funkcjonowania państwa. Więc wiadomo, że to nie jest prosty projekt, ale ja nie mam wątpliwości, że szczególnie doświadczenie pandemiczne, które pokazało nam, że praca zdalna może w bardzo wielu miejscach zastąpić, albo co najmniej uzupełnić tą pracę stacjonarną, plus właśnie te trendy, nowoczesne technologie i trendy cywilizacyjne, one tak czy inaczej będą kazały nam od razu po przejęciu odpowiedzialności za państwo poważnie potraktować to wyzwanie dotyczące czasu pracy i w wymiarze dziennym, godzinowym i w wymiarze tygodniowym. Także do wyborów będziemy mieli przygotowany precyzyjny projekt pilotażu na czterodniowy tydzień pracy.