Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk o inflacji 15,5% i groźbie weta w sprawie gazu

Donald Tusk o inflacji 15,5% i groźbie weta w sprawie gazu

Donald Tusk ocenił, że inflacja na poziomie 15,5% nie jest powodem do optymizmu i ostrzegał przed skutkami utrzymania wysokiej inflacji dla budżetów rodzinnych. Krytykował też zapowiedź weta premiera wobec mechanizmu redukcji gazu i apelował o budowanie solidarności w Unii Europejskiej.

Ocena inflacji


- Donald Tusk stwierdził, że utrzymanie inflacji na poziomie 15,5% to nie powód do radości, a wręcz dramat dla polskich rodzin. Zaznaczył, że politycy nie powinni mówić ludziom, że taka inflacja jest czymś pozytywnym.

Ryzyko stagflacji


- Tusk wskazał na ryzyko stagflacji - wysokiej inflacji przy spowolnieniu wzrostu gospodarczego - które jego zdaniem może się pojawić w kolejnych miesiącach i pogłębić problemy gospodarcze.

Weto wobec mechanizmu gazowego


- Odnosząc się do polityki gazowej, podkreślił, że weto to bardzo mocna broń. Jednocześnie wyraził wolę, by Polska pracowała w Europie tak, by być częścią planu solidarności, zamiast od razu sięgać po blokadę.

Krytyka działań rządu wobec UE


- Skrytykował rząd za blokowanie pieniędzy europejskich i flirtowanie z antyeuropejskimi politykami, w tym wymienionym Wiktorem Orbanem. Apelował o rząd, który będzie wyciągał maksimum korzyści z Unii Europejskiej i ją wzmacniał, a nie osłabiał.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Marcin Józefowicz, Polsat News. Panie Przewodniczący, dzień dobry. Czy Polska powinna wetować mechanizm obowiązkowej redukcji gazu? Premier zapowiada, taki sprzeciw. I jeszcze chciałem dopytać, bo wspomniał Pan o inflacji na poziomie 15,5%. Czy to jest powód do optymizmu? Fakt, że mamy poziom inflacji na tym samym poziomie, co w ubiegłym miesiącu? Jeśli ktoś lubi inflację na poziomie 15,5%, to znaczy drożyznę, która rzeczywiście zabija polskie rodzinne budżety, no to może udawać przed kamerami, że jest świetnie. Było 15,5% w czerwcu, jest 15,5% w lipcu, tylko się cieszyć. Ale ja nie będę udawał głupiego i odradzam wszystkim politykom mówienie ludziom w twarzy, że 15,5% inflacji to jest naprawdę coś fajnego. Bo nie. Bo to jest taki sam dramat, jaki Polacy przeżywali miesiąc temu, dwa miesiące, trzy miesiące temu. Bardzo bym chciał, żeby inflacja zaczęła radykalnie spadać. Jeśli utrzymywać się będzie na poziomie zbliżonym do tego, a równocześnie wszystko wskazuje na to, że gospodarka będzie hamowała i że w okolicach Wigilii wylądujemy być może w czymś na kształt stagflacji, bardzo grusznego zjawiska. Wysoka inflacja, niski wzrost. No to wtedy rzeczywiście te kłopoty będą jeszcze poważniejsze. Także nie dajcie się oszukać władzy. Inflacja powyżej 15% to nie jest fajny komunikat. To nie jest nic, czego powinniśmy się cieszyć. Jeśli chodzi o politykę gazową i potencjalne weto premiera Morawieckiego w Radzie Europejskiej. Weto to jest bardzo mocna broń. Ja bym bardzo chciał, żeby premier Morawiecki umiał tak pracować w Europie, żeby Polska była częścią wielkiego planu Solidarności. Nie tylko dzisiaj wobec Ukrainy, ale też wobec Polski wtedy, kiedy będzie taka potrzeba. Jeśli nie ma innego wyjścia, trzeba wetować. Ale ja bym wolał, ponieważ ten kryzys będzie się ciągnął niestety długi czas. Ja bym wolał, żeby Polska osiągała maksymalne sukcesy w Europie i budowała taką atmosferę Solidarności, z której sama też będzie korzystała. My dzisiaj mamy rząd, który blokuje pieniądze europejskie. My dzisiaj mamy rząd, który ciągle flirtuje z antyeuropejskimi, wręcz faszyzującymi politykami, takimi jak Wiktor Orban. I mamy rząd, który chyba bez jakiejś wyraźnej potrzeby zaczyna znowu straszyć wetem. My potrzebujemy w Polsce rządu, który będzie wyciągał maksimum korzyści z Unii Europejskiej i równocześnie wzmacniał Unię Europejską, a nie osłabiał.