Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk o przesłuchaniach i przyspieszonych wyborach

Donald Tusk o przesłuchaniach i przyspieszonych wyborach

Donald Tusk powiedział, że nie będzie rekomendował składania konstruktywnego wotum nieufności i jest sceptyczny co do realności przyspieszonych wyborów. Przyznał też, że był kilkakrotnie przesłuchiwany przez prokuraturę, ale nie czuje się represjonowany.

Ocena konstruktywnego wotum nieufności


- Donald Tusk ocenił, że dziś taki pomysł może być politycznym spektaklem bez większej sprawczości i nie będzie rekomendował Platformie składania tego projektu. Zaznaczył, że temat powraca wśród liderów opozycji, lecz jego sceptycyzm wobec tej strategii jest wyraźny.

Możliwość przyspieszonych wyborów


- Tusk stwierdził, że scenariusz przyspieszonych wyborów wydaje mu się mało realny. Powiedział, że nie wierzy w budowę poważnych scenariuszy politycznych w oparciu o domniemane odejścia z obozu rządzącego i wskazał, że Kaczyński jest gotów użyć wszystkich dostępnych instrumentów, by bronić swoją władzę.

Przesłuchania i wpływ na rodzinę


- Mówił, że był kilka razy przesłuchiwany, procedury trwały nawet dziewięć godzin, i choć nie czuje się represjonowany, martwi go rykoszet uderzający w dzieci i rodzinę. Podkreślił, że doświadczenia te nie skłaniają go do przedstawiania narracji o systemowych represjach.

Krytyka mediów publicznych i metod ataku


- Zwrócił uwagę, że media publiczne i państwowe instrumenty bywają wykorzystywane do tworzenia czarnej propagandy, oszczerstw i insynuacji wobec politycznych przeciwników. Dodał, że nauczył się traktować te ataki jako symptom obawy przed jego osobą.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, Patryk Michalski, Wirtualna Polska. Panie Przewodniczący, chciałbym zapytać, czy w związku z tym Pana powrotem spodziewa się Pan jakichś reakcji politycznych albo powiązanych politycznie, na przykład wezwań do prokuratury, bo często politycy Platformy w przeszłości mówili, kiedy był Pan wzywany do prokuratury w charakterze świadka, że to jest taka próba zagrania przez Prawo i Sprawiedliwość i powrotu do różnych spraw z przeszłości. To pierwsza kwestia. Druga sprawa, czy wierzy Pan w scenariusz przyspieszonych wyborów? Na ile on się wydaje realny i czy ewentualnie konstruktywne wotum nieufności jest brane pod uwagę przez Pana jako szefa Platformy? Dziękuję. Jeśli chodzi o to drugie pytanie, konstruktywne wotum nieufności, dzisiaj wydaje mi się może dość atrakcyjnym pomysłem na polityczny spektakl, ale bez większego sensu, jeśli chodzi o sprawczość. Także ja nie będę rekomendował Platformie składania dzisiaj tego dość moim zdaniem nierealistycznego projektu, ale chętnie posłucham, bo wiem, że wśród liderów opozycji ten pomysł powraca systematycznie, więc jeśli ma jakieś ciekawe argumenty, na pewno w tym tygodniu będziemy mieli okazję wymienić te poglądy. Ale szczerze powiedziawszy nie sądzę, żebym, jeśli chodzi o dzisiaj, żeby mnie było łatwo przekonać do takiego pomysłu. Zresztą już mówiłem o tym moim sceptycyzmie, jeśli chodzi o budowaniu poważnych scenariuszy politycznych w oparciu o domniemane wyjście jakiejś grupki czy sfrustrowanej, czy przestraszonej z szeregów PiS-u, bo po pierwsze mało prawdopodobne mi się to wydaje, a po drugie znając Kaczyńskiego wiem, że jest gotów użyć wszystkich dostępnych instrumentów, żeby obronić swoją władzę, więc za dużo odważnych tam chyba nie będzie w tej chwili, żeby mu się postawić tak z otwartą przyłbicą w jego obozie. Więc nie sądzę, żeby ten projekt się zrealizował w najbliższym czasie. Pierwsze pytanie było? Aha, tak, tak. No właśnie, to ja rozumiem, dlaczego mi uciekło z głowy, bo to nic przyjemnego. Znaczy tak, no byłem parę razy przesłuchiwany przez prokuraturę i to bywało jej 9 godzin. Nie czuję się represjonowany. Znaczy, no nie jest łatwo, szczególnie ojcu. Kiedy rykoszetę mogą dostać dzieci. I w takich sytuacjach serce mi krwawiło, no z oczywistych względów, ale chcę bardzo uczciwie powiedzieć. Wiem, ile złych rzeczy PiS starał się mi zrobić. Wiem, ile robi od rana do wieczora w wymiarze publicznym. Znaczy, tu mówię o tej czarnej propagandzie, czarnej legendzie. Nie będę jej wzmacniał, ale wiecie państwo, kim jestem w niektórych mediach i jak konsekwentnie to się ten obraz kształtuje. Więc uważam, że nie ja, ale wszyscy jesteśmy ofiarami używania głównie mediów publicznych i wszystkich instrumentów państwa, nie tylko partii, ale państwa, żeby czy kłamstwem, czy oszczerstwem, insynuacją, żeby oblepić politycznych oponentów, czy przeciwników. Ja się już nauczyłem, wmówiłem tak sobie. Słuchaj, mówię do siebie, traktuj to jako najwyższy komplement. Jeśli od rana do wieczora na twój temat kłamią, to nawet jeśli ciebie to boli, to znaczy, że się ciebie boją. Więc większego komplementu tak naprawdę nie mogą ci sprawić. Natomiast tę sprawę też chcę jasno postawić. Nie czuję się represjonowany przez narzędzia typu prokuratura czy służby. Nie wiem, co im tam robią. Plotki, które docierają, mogą rzeczywiście podnieść włosy na głowie, ale przez te lata, gdyby ktoś powiedział, że Tusk był represjonowany przez policję, prokuraturę czy reżim Kaczyńskiego, to byłaby pewna przesada.