Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk krytykuje Polski Ład: 'zabieranie jednym i dawaniem drugim'

Donald Tusk krytykuje Polski Ład: 'zabieranie jednym i dawaniem drugim'

Donald Tusk mówił o Polskim Ładzie i proponowanych zmianach podatkowych — poparł podniesienie kwoty wolnej od podatku, ale krytycznie ocenił fragmenty projektu obciążające przedsiębiorców i klasę średnią. Zapowiedział, że będzie oceniał kolejne etapy legislacyjne i że Platforma oraz on sami będą krytyczni wobec wybranych rozwiązań.

Główna krytyka


Konstrukcja rządowego ładu jest jego zdaniem oparta na zabieraniu jednych i dawaniu drugim, co demotywuje ludzi z ambicjami i może zniechęcać młodych do ciężkiej pracy.

Podniesienie kwoty wolnej


Podniesienie kwoty wolnej od podatku określił jako decyzję bezdyskusyjną i wskazał, że ten element propozycji może liczyć na jego poparcie.

Skutki dla przedsiębiorców


Skrytykował proponowaną składkę zdrowotną jako rozwiązanie dewastujące kalkulacje małych firm oraz osób prowadzących działalność gospodarczą. Ostrzegał przed największym w historii obciążeniem podatkowym dla przedsiębiorców, zwłaszcza w warunkach pandemicznych i po lockdownach.

Europejskie pieniądze i finansowanie


Przypomniał o napływie dużej puli europejskich środków, które nie powinny zostać zmarnowane. Zwrócił uwagę, że finansowanie ładu poprzez dług, dodatkowe daniny i drożyznę - a więc ukrytą inflację - byłoby szkodliwe.

Konsekwencje dla klasy średniej i samorządów


Podkreślił obawy o wpływ reform na szeroko rozumianą klasę średnią, samorządy i najmniej zarabiających, wskazując na ryzyko demotywacji osób aspirujących do wyższych dochodów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
To drugie pytanie dotyczy Polskiego Ładu i zmian podatkowych. Prawo i Sprawiedliwość przekonuje, że ci, którzy zarabiają najmniej na tych zmianach skorzystają. Wiadomo, że dotkną one szeroko rozumianą klasę średnią. Czy pańskim zdaniem ta ustawa, cała ta reforma podatkowa jest do poprawienia? Czy jednak, jeśli tak, to w jakich aspektach, czy jednak powinna spotkać się z głosem sprzeciwu opozycji? Ja nie będę wdawał się w spór, co jest klasą średnią i czy 4 tysiące na rękę każe nam już myśleć o sobie, że jest się klasą średnią. Chociaż wiem, że ciągle obszary poniżej tych 4 tysięcy w Polsce są duże. I dlatego na przykład podniesienie kwoty wolnej od podatku wydaje mi się decyzją jakby bezdyskusyjną. I absolutnie może liczyć na nasze poparcie i akceptację. Natomiast cała konstrukcja ładu premiera Morawieckiego oparta jednak jest na zabieraniu jednym i dawaniu drugim. Do Polski ma wpłynąć, jeśli rząd PiSu tego nie zmarnuje, ma wpłynąć gigantyczna rzeka europejskich pieniędzy. Po raz pierwszy pieniędzy, do których nie trzeba dokładać swoich pieniędzy. A więc można je wydać jakby bez własnych zobowiązań. I w tym momencie, kiedy mamy do czynienia właśnie z taką potężną perspektywą finansową i w momencie, w którym tak wiele, szczególnie najtrudniejszych firm, działalności gospodarczych, pojedynczych osób, tak bardzo dostało po głowie w czasie pandemii. Lockdowny, to wiadomo, nie muszę tego opisywać. Pomysł, żeby im dokładać de facto najwyższe podwyższenie podatków dla przedsiębiorców ever w historii. Jest dla mnie niezrozumiałe. Znaczy, jeśli za ten ład premiera Morawieckiego mają zapłacić podatnicy, ci, którzy mają zapłacić składkę zdrowotną, która jakby kompletnie dewastuje kalkulacji szczególnie małych firm, małych i pojedynczych jakby nawet osób prowadzących działalność gospodarczą, etc. To powinniśmy się trzy razy zastanowić, czy to jest ta najlepsza metoda, szczególnie teraz właśnie w czasie pandemii, bo przecież niewykluczone, że jeszcze trochę nas to będzie kosztowało wszystkich. Myślę tu o polskich przedsiębiorcach i zdrowia, i pieniędzy, i czasu. Dlatego ja z najlepszą wolą będę jakby oceniał poszczególne etapy legislacyjne i fragmenty tego projektu, ale bardzo bym nie chciał, żeby mimo wielkiej puli pieniędzy z Europy, która powinna jakby umożliwić inną strukturę tej propozycji, żeby nie oberwali ludzie, którzy mają jakieś aspiracje, którzy są gotowi ciężko pracować. Przecież nie mówimy o kryzusach, oni sobie poradzą. Mówimy o naprawdę tych ludzi, którzy pracują na dole, często za pomocą dwóch rąk i tylko własnego umysłu. Oni mają też ambicje. Oni dzisiaj zarabiają trzy, ale będą chcieli zarabiać zaraz cztery. I za chwilę spadną w rolę tych, którzy mają do tego dopłacać. Tak naprawdę to jest bardzo demotywujące, szczególnie dla młodych ludzi, którzy mają jakąś ambicję, wierzą w swoje kompetencje i chcą coś robić. To jest robotnik, czy rzemieślnik, czy fryzjerka, czy młody lekarz bez znaczenia. Oni wszyscy chcą zarabiać więcej i nie chcą wpaść w tę pułapkę, którą na nich PiS szykuje. Więc ja na pewno będę bardzo krytyczny i cała Platforma będzie bardzo krytyczna w sprawie tych fragmentów. Obciążenie samorządów, a przede wszystkim obciążenie ludzi tą wielką daniną podatkową. Jeśli to ma być sfinansowane, zamiast skorzystać z tej europejskiej wielkiej rzeki pieniędzy, jeśli ten ład ma być sfinansowany znowu długiem i daniną i gdzieś, no i drożyzną, bo temu też towarzyszy inflacja, pamiętajmy, ten ukryty podatek, który jest złowieszczy, szczególnie dla ludzi najmniej zarabiających, to ja za taki ład dziękuję. Nie będę już używał przymiertnika ruski, ale coś tu wisi w powietrzu. Nie będę już używał przymiertnika ruski, nie będę już używał przymiertnika ruski.