Donald Tusk: Nie dajmy się zarazić nienawiścią i pogardą
Donald Tusk mówił o powrocie, odzyskanej nadziei i zagrożeniach dla praw obywatelskich. Wezwał rząd do szybkiego przedstawienia planu wyjścia z kryzysu pandemicznego i uniknięcia lockdownu.
- Po pięciu tygodniach od powrotu mówił o odzyskanej nadziei w społeczeństwie i o tym, że obecność przedstawicieli gotowych do codziennej walki przywraca ludziom wiarę w możliwość zmiany.
- Podkreślił, że władza nie tylko robi złe rzeczy, ale jest też przeraźliwie słaba, zdezorganizowana i tchórzliwa. Wskazał, że mimo przewagi parlamentarnej można zmusić rząd do ustępstw, przywołując przykład cofnięcia jednego z projektów dotyczących Izby Dyscyplinarnej.
- Wezwał do wyjęcia problemu pandemii spod bieżącego konfliktu politycznego i zaproponował współpracę z Radą Medyczną. Krytykował dotychczasowe „potakiwanie” ze strony rządzących i domagał się konkretnego, zdecydowanego planu zapobiegania lockdownowi.
- Zwrócił uwagę na rosnące zagrożenia: pojawienie się tzw. zielonych ludzików, konflikt hybrydowy oraz zorganizowane grupy wprowadzające chaos, także wokół kwestii szczepień. Podkreślił, że te zjawiska wymagają natychmiastowej reakcji rządu i instytucji bezpieczeństwa.
Powrót i odzyskana nadzieja
- Po pięciu tygodniach od powrotu mówił o odzyskanej nadziei w społeczeństwie i o tym, że obecność przedstawicieli gotowych do codziennej walki przywraca ludziom wiarę w możliwość zmiany.
Krytyka władzy i jej słabości
- Podkreślił, że władza nie tylko robi złe rzeczy, ale jest też przeraźliwie słaba, zdezorganizowana i tchórzliwa. Wskazał, że mimo przewagi parlamentarnej można zmusić rząd do ustępstw, przywołując przykład cofnięcia jednego z projektów dotyczących Izby Dyscyplinarnej.
Pandemia i apel o konkretny plan
- Wezwał do wyjęcia problemu pandemii spod bieżącego konfliktu politycznego i zaproponował współpracę z Radą Medyczną. Krytykował dotychczasowe „potakiwanie” ze strony rządzących i domagał się konkretnego, zdecydowanego planu zapobiegania lockdownowi.
Zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego
- Zwrócił uwagę na rosnące zagrożenia: pojawienie się tzw. zielonych ludzików, konflikt hybrydowy oraz zorganizowane grupy wprowadzające chaos, także wokół kwestii szczepień. Podkreślił, że te zjawiska wymagają natychmiastowej reakcji rządu i instytucji bezpieczeństwa.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk wystawi Romana Giertycha na ostatnim miejscu
[KPRP]: Wypowiedź Premiera Donalda Tuska przed powiedzeniem Rady Ministrów
Donald Tusk w sztabie kryzysowym: alarm o stanie wałów
Donald Tusk krytykuje wniosek PiS i broni Marcina Kierwińskiego
Donald Tusk apeluje o edukację seksualną od wczesnych lat
Donald Tusk: Emerytury byłych funkcjonariuszy SB to niesprawiedliwość
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Piotr Borys
Piotr Borys ujawnia rozbieżności ws. śmierci Bartka
Krystyna Skowrońska
Krystyna Skowrońska domaga się głosowania i wykluczenia z komisji
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun: Żąda dostępu do raportu NIK o Funduszu Sprawiedliwości
PiS
PiS przekonuje, że Polski Ład nie zabierze samorządom pieniędzy
Michał Szczerba
Michał Szczerba o brakach formalnych we wniosku prokuratury
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki o mieszkaniach bez wkładu własnego
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Minęło zaledwie pięć tygodni od naszego pierwszego spotkania po moim powrocie, kiedy powiedziałem Wam z takim autentycznym przekonaniem i ze wzruszeniem, że wracam na sto procent. Dzisiaj wiem, po tych pięciu tygodniach, że nie tylko ja wróciłem, że w jakimś sensie Wy też wróciliście, że wszyscy wróciliśmy na tę wielką scenę, gdzie toczy się każdego dnia batalia o lepszą Polskę, o wolność, o prawa człowieka, o prawa kobiet, to czego jesteśmy świadkami każdego dnia i każdego tygodnia, a więc zagrożeń, jakie ta władza stwarza dla wszystkich fundamentalnych praw obywateli, praw Polaków. Myślę, że mogę powiedzieć z czystym wymieniem, że w ciągu tych pięciu tygodni też wróciła nadzieja do wielu, wielu serc. I że to jest, że to nie jest nadzieja bez pokrycia, kiedy ludzie na ulicy, w telewizji, póki jeszcze jest w telewizji, w Sejmie, póki jeszcze macie możliwość głosowania w Sejmie, jeśli ludzie widzą swoich przedstawicieli, swoich reprezentantów, gotowych też właśnie każdego dnia, z przekonaniem, z wiarą, też jakby z własną nadzieją, gotowi do walki, to wtedy też ci ludzie odzyskują nadzieję i wiarę, że zmiana jest możliwa. Ten miesiąc miodowy właśnie się kończy. Ja nie mam żadnych wątpliwości, że to, co przed nami, to już nie euforia naszych sympatyków, wiara i nadzieja ludzi, którzy do tej pory byli zdezorientowani, czy na pewno mamy siłę i gotowość do podjęcia tych wielkich wyzwań i niepokój naszych oponentów i politycznych przeciwników. Przed nami tygodnie i miesiące coraz jakby cięższej pracy. Te wyzwania będą większe, nie mniejsze. I dlatego to jest moje pierwsze przesłanie do Was i do wszystkich tych Polaków, którzy z naszym przebudzeniem wiążą tak duże nadzieje. To nie jest koniec, to jest początek tej wielkiej gry. W tych kilka tygodni pokazało też bardzo wyraźnie, że jeśli przystępuje się z taką odnowioną energią i z wiarą we własne siły do działania, to można także mimo przewagi w parlamencie, tej gigantycznej przewagi wynikającej ze sprawowania władzy, PIS-u nad innymi partiami politycznymi, że można zmusić władzę do ustępstw, że można pokazać także elementarną skuteczność. Choćby problem Izby Dyscyplinarnej. Dzisiaj PiS wycofuje się okrakiem z jednego ze swoich projektów, bardzo złowrogich, bardzo złych, ale do których byli bardzo przywiązani. Dzisiaj widać wyraźnie, że szukają na wszystkie możliwe sposoby wycofania się na wcale nie z góry upatrzone pozycje, tylko na miejsce, które im się moim zdaniem absolutnie przynależy. Wystarczyło powiedzieć bardzo wyraźnie, że na polskich ulicach dzieje się coś bardzo niepokojącego i złego. Pokazały się tak zwane zielone ludziki. Bardzo wyraźnie powiedziałem, że to jest powód nie tylko do obywatelskiego niepokoju, ale to jest też powód do natychmiastowej reakcji i działań rządu. To po kilku dniach, trochę im to czasu zajęło, minister obrony narodowej, pan Błaszczak i wicepremier od spraw bezpieczeństwa, pan Kaczyński, sami też przejrzeli na oczy i zaczęli mówić o problemie zielonych ludzików, konfliktu hybrydowego i tego niepokoju związanego ze szczepieniami, z pandemią i ze zorganizowanymi grupami, które wprowadzają chaos nie tylko w tej akcji, ale chaos w nasze codzienne życie. Kiedy zaproponowałem, abyśmy o pandemii, o tym ryzyku lockdownu rozmawiali jakby nie jako partie polityczne, to jest wspólny problem do rozwiązania i że jesteśmy gotowi współpracować przede wszystkim z Radą Medyczną, ale także z innymi aktorami na tej scenie politycznej i że warto problemy pandemii wyjąć spod bieżącego konfliktu, no to otrzymaliśmy też po kilku dniach taką odpowiedź, chociaż to jest właściwie bardziej potakiwanie. Znaczy staramy się nadać pewne tempo, chcemy, żeby coś się pozytywnego zaczęło udawać w polskiej polityce no i powoli uzyskujemy taki efekt, ale na razie jest to dość też takie bezradne i bezsilne potakiwanie. Usłyszeliśmy od prezesa Kaczyńskiego, że chciałby, aby rządzący i opozycja wspólnie podpisali coś. To jest trochę mało jak na oczekiwania Polaków, jak na plan walki z pandemią i plan rozsądnego jakby uniknięcia lockdownu i innych przykrych sytuacji czy dramatycznych sytuacji związanych z pandemią. Naprawdę nie wystarczy to coś. Potrzebna jest siła, zdecydowanie plan, nie tylko jeśli chodzi o walkę z pandemią, nie tylko jeśli chodzi o przygotowanie Polski na te ryzyka związane z lockdownem, bo właśnie bezradność, chaos, bezsiła, tchórzostwo, niezdolność do podjęcia decyzji pcha Polskę w ten zły scenariusz. I dlatego oczekujemy od rządzących nie, aby zaproponowali całej opozycji podpisanie czegoś, tylko żeby jak najszybciej w trybie natychmiastowym przygotowali i przedstawili plan wyjścia Polski z pandemicznego kryzysu i ominięcia ryzyka lockdownu. Kiedy wróciłem, mówiłem z pełnym przekonaniem i z taką autentyczną troską, że naszym głównym zadaniem jest nazwać po imieniu zło, które dzisiaj toczy nasz kraj. I że naszym pierwszym zadaniem jest przywrócenie jakby sensu słowom, sensu polskiej polityce i przede wszystkim uświadomienie sobie i wszystkim naszym partnerom, że pierwszym obowiązkiem jest walka ze złem, które tak ewidentnie panoszy się dzisiaj w Polsce. I tak, nie mam żadnych wątpliwości, jeszcze parę słów o tym powiem, że to zło ma dzisiaj szczególnie odrażający wymiar i odrażającą twarz. Ale po tych pięciu tygodniach mogę powiedzieć, że dzieje się coś równie groźnego w polskiej polityce. Znaczy ta władza nie jest tylko zła. Ta władza robi nie tylko złe rzeczy, ale ta władza jest też przeraźliwie słaba, zdezorganizowana. Kompletnie chaotyczna, tchórzliwa, nie podejmuje żadnych decyzji, które mogą narazić tę władzę na konfrontację z czyimiś interesami albo emocjami. Tak naprawdę są kompletnie bezradni, jeśli chodzi o rozwiązywanie polskich problemów. Władza, wydaje się dzisiaj PiS, Jarosław Kaczyński, wydają się być skuteczni tylko w tym, w czym zawsze skuteczni byli. W tworzeniu atmosfery konfliktu, w napuszczaniu jednych na drugich. Jeśli coś naprawdę im się udało, bo przecież oni okazali się zupełnie bezradni nawet w tych swoich bardzo złych pomysłach na zmiany, na przykład w sądownictwie, o czym już mówiłem. Nawet to im wyleciało z rąk. Nawet okrzyczany wielką nadzieją dla Polski nowy ład Mateusza Morawieckiego gdzieś grzęźnie w ich wewnętrznych kłótniach. Są niezdolni do wypracowania nawet w obrębie własnego obozu politycznego jakiejś wspólnej linii. Oni nawet nie umieją wykorzystać tej rzeki pieniędzy, jaka z Europy może do Polski popłynąć. Nawet tego nie potrafili przygotować. Chociaż wydawałoby się, że to jest też w ich politycznym interesie. Ale czym się okazali skuteczni, to właśnie w sianiu nienawiści, agresji i konfliktów. I dzisiaj wszyscy będziemy zbierali te burze. Jeśli czegoś doświadczamy na co dzień, to są to zdarzenia, które właściwie wołają o pomstę do nieba. Znaczy i te wydarzenia, i kompletna apatia, bezsilność i bezradność tej władzy. Podpalenie punktu szczepień to nie jest tylko dramat konkretnych ludzi i to konkretne wydarzenie w jakimś konkretnym miejscu. To jest też niezwykle okrutny symbol właśnie tej władzy, jej nie tylko bezsilności, kompletnej bezradności i chaosu, braku tej siły, woli do rządzenia, a więc do hamowania agresji, do rozładowywania konfliktów. To jest także filozofia, którą widzimy od wielu miesięcy i właściwie już lat, że kiedy chodzi o obronę interesów tego rządu, albo bezpieczeństwa tego rządu, albo polityków pisowskich, to potrafią zorganizować setki i tysiące policjantów w bardzo sprawnym szyku. Za chwilę to też zobaczymy, kiedy pójdziemy manifestować w obronie wolnych mediów. Ale kiedy chodzi o obronę ludzi, kiedy chodzi o obronę nawet instytucji, kiedy chodzi o obronę tego po prostu punktu szczepień, lekarzy i pielęgniarek, kiedy chodzi o sprawne przeprowadzenie najbardziej takiej oczywistej akcji, jak ta w Lubinie, to okazują się właśnie kompletnie bezradni, ale za to bardzo agresywni i bardzo konfliktujący społeczeństwo. Ja wiem, że tam jest taka filozofia, że tak jak widziałem choćby wczoraj i będziemy to oglądali w kolejnych dniach, właśnie te sprawnie ustawione szyki policji, które bronią willi prezesa, ich pomników albo ich zlotów. Więc to powiedzenie, że rząd się jakoś obroni, z całą pewnością ma uzasadnienie. Że będzie się koncentrował na własnych interesach, jak to już dzisiaj nikt nie może mieć wątpliwości. Dziś, kiedy stoimy przed tak wielkim wyzwaniem, jakim jest wykorzystanie pomocy europejskiej, jakim jest walka z pandemią, jakim jest rozładowanie emocji ludzi zdezorientowanych, ludzi, którzy zaczynają się w Polsce wręcz nienawidzić. Przecież ta fala agresji, właśnie dezorientacji jest coraz potężniejsza. To ta władza, co nam przygotowuje na jutro? Jutro jest posiedzenie Sejmu. Jaka jest odpowiedź Jarosława Kaczyńskiego i PiSu na problemy, które są coraz poważniejszymi problemami każdego obywatela? Przygotowuje ustawę o podwyżkach dla władzy i o likwidacji niezależnej telewizji, niezależnych mediów w Polsce. To jest ich odpowiedź na pandemię. To jest ich odpowiedź na inflację i drożyznę. To jest ich odpowiedź na szerzący się chaos na polskich ulicach. To jest ich odpowiedź na tragiczne zdarzenie w Lubinie. To jest ich odpowiedź na kompletną bezradność, jeśli chodzi o akcję szczepienia. Mógłbym tu jeszcze mnożyć to, co jest oczywistym obowiązkiem tej władzy. I nadal, powtórzę tylko to, że nie mogę wyjść ze zdumienia, że oni z taką bezczelnością, z takim jawnym lekceważeniem wszystkiego, co ważne w Polsce i z taką niewiarygodną wprost bezradnością, jedyne, co mogą zaproponować, to zakneblować wolne media i dać podwyżki sobie i swojej władzy. I znajdą też oczywiście energię. Tutaj pozwólcie, że powiem kilka zdań o czymś, co wydaje mi się szczególnie ważne i szczególnie przykre, jeśli chodzi o dzisiejszą rzeczywistość. Bo oprócz kneblowania wolnych mediów, oprócz ataku na wolne słowo, oprócz tej cynicznej gry podwyżkami dla swoich i dla władzy, też nie zaprzestali tego być może najbardziej odrażającego ataku, jakim jest atak na polskie kobiety i prawa polskich kobiet. Kiedy powiedziałem, że zgotowali polskim kobietom piekło, że udręką w Polsce bywa wtedy, kiedy odbiera się prawa, kiedy minister Czarnek jakby kreuje, czy pokazuje jaka jest rola dla kobiet według jego mniemania, kiedy odbiera się podstawowe poczucie bezpieczeństwa polskiej kobiecie, polskiej matce, a więc kiedy zamienia się życie polskiej kobiety w udrękę. Zareagowali niezwykle gwałtownie, że przecież jest świetnie. Już nie mówię o tym, że przekłamują i manipulują moimi słowami, że to jest jakaś ich namiętność. Musimy być na to zaszczepieni, musimy być też bardzo uwrażliwieni. Nie dajcie sobie wmówić, że czarne jest białe, a białe jest czarne. Ale przede wszystkim nie dajmy sobie wmówić, że znają los polskiej rodziny i los polskiej kobiety tacy eksperci od rodziny i od macierzyństwa, jak Jarosław Kaczyński, arcybiskup Jędraszewski, czy wspomniany minister Czarnek. Jeśli naprawdę wam się wydaje, jeśli naprawdę macie skądś wiedzę, że życie polskiej kobiety to raj pod waszymi rządami, to przedstawiam wam wyniki bardzo prostego i ponurego, jeśli chodzi o efekty badania opinii publicznej. W maju pracownia SW Research przeprowadziła badanie o tym, jak wygląda opinia polskiej kobiety na temat bezpieczeństwa tych, którzy chcą założyć rodzinę i decydują się na macierzyństwo. 55% Polek w wieku od 16 do 44 lat odpowiedziało, że boi się założyć rodzinę, boi się jakby decyzji o macierzyństwie ze względu na warunki, jakie w ostatnich latach w Polsce zapanowały. Polska kobieta ma prawo do bezpieczeństwa, do własnych praw, do szacunku, do bezpieczeństwa materialnego, do żłobka, do przedszkola. I przede wszystkim ma prawo oczekiwać, że polityka w wydaniu tych dżentelmenów, które wymieniłem, powinna się jak najdalej być trzymana, separowana od naszego domu, od naszej rodziny, od polskiej kobiety. Chcę też bardzo was prosić. To jest wielkie zadanie dla całej Platformy Obywatelskiej, ale myślę też, że dla ogółu obywateli, żebyśmy nie dali zarazić się nienawiścią i pogardą. Miałem dosłownie kilkadziesiąt godzin temu okazję rozmawiać np. z dziennikarzami wirtualnej Polski, autorami tekstu, który wzbudził duże zainteresowanie i także moja odpowiedź została zauważona. I jeden wniosek mieliśmy absolutnie wspólny i ten wniosek dedykuje wszystkim, bez wyjątku Polakom. Nie dajmy się napuszczać na siebie. Nienawiść nie jest żadnym rozwiązaniem. Waszym planem politycznym. My jesteśmy coraz lepiej przygotowani. My naprawdę mamy i siłę, motywację, jesteśmy coraz lepiej zorganizowani, mamy plan jak doprowadzić do zwycięstwa i jak dobrze rządzić Polską, ale musimy też być zaszczepieni na nienawiść. Wolność mediów, za chwilę będziemy manifestować w obronie wolnych mediów w Polsce, polega też na tym, że jesteśmy w stanie znieść krytykę pod własnym adresem. I dlatego zwracam się do wszystkich, bez wyjątku, ludzi Platformy, sympatyków i wyborców. Nie odpłacajmy w żadnej chwili, w żadnym wypadku nienawiścią za nienawiść. Hejtem na hejt. Naszą siłą jest także to, że jesteśmy i musimy być inni. I nie ulegajmy tej bardzo niebezpiecznej pokusie, aby oddawać dokładnie to samo tym, którzy nas codziennie atakują. Muszę powiedzieć, że mi to przejść też nie przychodzi łatwo, ale wiem, że jeśli ja nie będę zaszczepiony na tego typu uczucia, to nie wygramy. Chciałbym też powiedzieć ostatnie zdanie, bo jestem pod wielkim wrażeniem, doniesień z Lubina. To PiS i władza są odpowiedzialne za nieprofesjonalne działania policji, a nie policjanci. Nie ma przypadków, że w ostatnich miesiącach, można powiedzieć latach, bo przecież doświadczaliśmy tego przy protestach kobiet, doświadczamy tego w bardzo wielu sytuacjach, nie chcę teraz mnożyć tych przykładów, że wielu policjantów działa coraz bardziej agresywnie i coraz mniej profesjonalnie. Ale za to odpowiada ta władza, która chce mieć policji, która ma pilnować ich bezpieczeństwa, a nie bezpieczeństwa obywateli. Wierzcie mi, mam dzisiaj także kontakty z wieloma policjantami różnych szczebli. Zwracają się do mnie też z taką prośbą i przekazuję ją wszystkim Polakom. Przygniatająca większość policjantek i policjantów chce chronić bezpieczeństwo obywateli i porządek w Polsce, a nie przywilejów i bezpieczeństwa władzy. I jednym z pierwszych zadań nowej władzy będzie przywrócenie godnej służby i prawdziwej misji polskiej policji. I znajdziemy wystarcająco dużo policjantów, którzy pomogą nam w tym zrób. Nie mam żadnych wątpliwości, że najbliższe miesiące będą nie tylko wyzwaniem dla nas, ale też dla całej Polski. I nie mam też żadnych wątpliwości, że ta władza, ten rząd kukieł, że wszyscy oni będą trzymali się władzy pazurami do ostatniej chwili, do ostatniego dnia. Szczerze powiedziawszy, po tym, co się dzieje dzisiaj w Polsce, na polskich ulicach, to, co się dzieje z nami wszystkimi, co pokazuje właśnie bezradność, chaos, kompletny brak idei i planu tej władzy, także tchórzostwo tej władzy, że to wszystko powinno wystarczyć, gdyby mieli odrobinę godności, odpowiedzialności i honoru, żeby odeszli teraz, natychmiast. Ten rząd nadaje się już w tej chwili tylko do jednego, do dymisji. My prędzej czy później do tego doprowadzimy. Dziękuję.