Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Iwona Śledzińska-Kadrazińska pyta o organizację pomocy uchodźcom

Iwona Śledzińska-Kadrazińska pyta o organizację pomocy uchodźcom

Iwona Śledzińska-Kadrazińska pyta premiera i ministra o odpowiedzialność rządu w organizacji pomocy uchodźcom z Ukrainy. Domaga się wyjaśnień dotyczących działań wojewódzkich centrów zarządzania kryzysowego, roli wojewodów oraz terminów procedowania ustawy o pomocy uchodźcom.

Główne zarzuty


Iwona Śledzińska-Kadrazińska wskazała, że choć społeczeństwo zareagowało natychmiast, rząd nie powinien polegać wyłącznie na „pospolitym ruszeniu”. Podkreśliła, że według niej rząd wiedział o zagrożeniu wcześniej, a ustawa o pomocy uchodźcom jest procedowana dopiero teraz.

Społeczeństwo i samorządy jako pierwsza linia pomocy


Mówczyni pochwaliła wolontariuszy, organizacje pozarządowe, strażaków, przedsiębiorców i koła gospodyń za natychmiastową pomoc. Zwróciła uwagę, że to samorządy i lokalne centra zarządzania kryzysowego organizowały przyjęcie uchodźców i że społeczeństwo "zdało egzamin z odpowiedzialności".

Pytania o rolę wojewodów i centrów kryzysowych


Zadała konkretne pytania o to, jak działały wojewódzkie centra zarządzania kryzysowego i stojący za nimi wojewodowie - kto organizował transporty, zapewniał prawników, tłumaczy, namioty, posiłki, transport zwierząt i pomoc psychologiczną. Domaga się jasnej odpowiedzi, kto i w jakim zakresie ponosił odpowiedzialność.

Odpowiedź ministra na zarzuty


Minister podziękował wolontariuszom i podkreślił współpracę rządu z samorządami oraz NGOs-ami od pierwszego dnia. Zapewnił, że punkty recepcyjne były uruchamiane przez wojewodów i dziś jest ich 35, a w ciągu kilkunastu dni przyjęto ponad milion uchodźców. Wskazał też na pozytywne oceny międzynarodowe dotyczące koordynacji pomocy humanitarnej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pierwsze pytanie zadają posłowie. Do prezesa Rady Ministrów. Jako pierwsze pytanie zadaje pani poseł Iwona Śledzińska-Kadrazińska. Pani marszałek, panie ministrze, bo o ile wiem będzie odpowiadał pan minister. Ta debata, którą przed chwilą skończyliśmy nie unieważnia pytań, które są i które muszą wybrzmieć. I z przykrością stwierdzam, że pan minister Wąsik nie lubi pytań. I ja bym bardzo chciała, żeby przy tym pytaniu nikt tu na posłów nie krzyczał. Bo my nie pytamy tak sobie dla przyjemności, tylko pytamy, bo przychodzą do nas ludzie, obywatele i zadają nam pytania. Od dwóch tygodni za naszą granicą walczy płonąc i krwawiąc niepodległa Ukraina, a u naszych granic miliony udręczonych kobiet i dzieci uciekających z piekła. Jesteśmy z nimi i dla nich. Otwieramy nasze drzwi, portfele, a nade wszystko serca. Polacy zareagowali wspaniale. Premier Morawiecki kilkakrotnie przy różnych okazjach użył sformułowania pospolite ruszenie. Panie premierze, pospolite ruszenie tysięcy Polaków zgoda, ale rząd nie może działać według takiej zasady. Wiedzieliście, że istnieją bardzo poważne kryzysy migracyjne, bo na sprzeciwie wobec Europejskiej Solidarności w obliczu takiego kryzysu zbudowaliście sobie swego czasu poparcie wyborcze. Wiedzieliście już w listopadzie, że Rosja zaatakuje Ukrainę, ale dopiero dziś procedujemy tę ustawę o pomocy uchodźcom. Wiedzieliście, kiedy zaczęła się wojna i wówczas błyskawicznie otworzyliście granicę i rzeczywiście powstały pierwsze punkty recepcyjne, ale niewiele więcej zaproponowaliście. Nikt ani nic nie zwalnia władzy z odpowiedzialności. Dlatego pytamy o tę odpowiedzialność na poziomie województw. Bo na poziomie województw byli wszyscy samorządy, organizacje pozarządowe, wolontariusze, strażacy, przedsiębiorcy, kowa gospodyń. Społeczeństwo zdało egzamin z odpowiedzialności. A jak zdały go wojewódzkie centra zarządzania kryzysowego i stojący za nimi wojewodowie? O to pytamy. Z wypowiedzi przedstawicieli rządu można wnioskować, że to oni organizowali i finansowali transporty pomocy humanitarnej, że to oni przyjmowali pod swój dach uciekinierów, że to oni załatwiali prawników, tłumaczy, namioty, kanapki, gorące posiłki, transport zwierząt i pomoc psychologicznym. Nie, panie premierze. I proszę, panie ministrze, nie odpowiadać, że mówię nieprawdę. Proszę powiedzieć, że już wiecie, jak było i jak jest i że od dziś, najlepiej jak się da, będziecie pomagać pospokój temu ruszeniu. Dziękuję. Dziękuję bardzo i bardzo proszę pana ministra Szyfernakera odpowiedź na pytanie. Bardzo proszę, panie ministrze. Pani marszałek, wysoka izbo. Pytanie jest bardzo szerokie. Ja chciałbym bardzo szczegółowo odpowiedzieć na to pytanie, więc szanowni państwo, myślę, że trzeba rozpocząć od podziękowań dla tych wszystkich, którzy dzisiaj wspierają Ukraińców w Polsce, tych, którzy uciekają przed bombami, które spadają na ich kraj. Chciałbym podziękować wszystkim Polakom, którzy przyjmują uchodźców po swój dach, w dużych miastach, w małych miejscowościach. Myślę, że dzisiaj nie ma słów, które by określiły te podziękowania, które by wyraziły to, jak wielką wdzięczność wszyscy jako klasa polityczna tym osobom wyrażamy. Szanowni państwo, kardynał Wyszyński mówił, że Polska jest jedna. Ja chciałbym w tym tonie to przemówienie, dzisiejszą tą odpowiedź wyrazić. My w naszej historii nigdy nie zostawiliśmy nikogo w potrzebie. I w tych ostatnich dwóch tygodniach jako naród zdajemy wielki egzamin Solidarności. Wszyscy. Wolontariusze, ci, którzy przyjmują ludzi pod dachami swoich mieszkań. Pokazaliśmy, jaką jesteśmy wspaniałą wspólnotą i jak potrafimy współpracować. Od pierwszego dnia jako rząd współpracujemy z samorządami. I żadne słowa, czy żadne incydenty pojedyncze w skali kraju, które się zdarzają, bo na wojnie zawsze się zdarzają incydenty, nie zmienią tego, że ta współpraca jest. W Krakowie będąc, wczoraj usłyszałem od prezydenta współpraca wręcz modelowa. Spotykam się osobiście z samorządowcami, ze związkami samorządów. Pracujemy od pierwszego dnia. Powiem więcej, pani poseł. Podam pani taki cytat. Z 12 lutego, czyli dwa tygodnie przed rozpoczęciem działań wojennych. Pan prezydent Kosiński z Ciechanowa. Wojewodowie uruchomili kontakty z samorządowcami. Zostaliśmy poproszeni o wskazanie listy obiektów zakwaterowania dla uchodźców. Liczby osób możliwych do przyjęcia. Dzisiaj, pani mówi, żebyśmy dzisiaj zaczęli działać. My działamy permanentnie od paru tygodni przed rozpoczęciem konfliktu zbrojnego. Spotykamy się, rozmawiamy. Osobiście spotykaliśmy się jako kierownictwo MSWiA z NGOs-ami. Że są incydenty, że są niedomówienia, że są problemy z komunikacją. Są, bo zawsze w takich sytuacjach są problemy. Sama pani komisarz unijna Johansson od migracji powiedziała, że w 12 dni do Polski napłynęła fala uchodźców, taka jak w sumie w całym 2015 i 2016 roku do całej Unii Europejskiej. I wtedy mówiliśmy o kryzysie migracyjnym w Europie. A dziś w ciągu 10 dni bez problemów na granicy związanych z kwestiami humanitarnymi, bez problemów związanych z problemami humanitarnymi w całym kraju, przyjęliśmy ponad milion uchodźców już. Zdarzają się incydenty i problemy w komunikacji, bo mamy taką, a nie inną sytuację. Mamy wojnę za naszą wschodnią granicą. Chciałbym powiedzieć, cały świat zwraca uwagę, jak dajemy radę jako wspólnota. Taką uwagę zwrócił także na sprawną i skoordynowaną pracę rządu, władz wojewódzkich, samorządowych, a także służb granicznych w pomocy uchodźcom, pan Filipo Grandi, wysoki komisarz Organizacji Narodów Zjednoczonych. I szanowni państwo, mnóstwo takich działań żeśmy podjęli. Tak jak mówił pan minister Maciej Wąsik, o godzinie 4 rozpoczęła się agresja na Rosji i na Ukrainę. O godzinie 6 wszyscy wojewodowie zostali postawieni w stan gotowości. Zostały rozstawione punkty przygraniczne przy granicy z Ukrainą. Dziś tych punktów w skali kraju jest 35 punktów recepcyjnych, bo pani pytała, ile tych punktów jest. I one są tworzone, koordynowane przez wojewodów we współpracy rządu, samorządu i organizacji samorządowych. I ja bardzo dziękuję wszystkim wolontariuszom. Byłem dzisiaj w nocy na dworcu centralnym, żeby zobaczyć jak tam wygląda sytuacja. Od godziny 8 rano koordynację za dworzec centralny przejęła Państwowa Straż Pożarna. Także studenci, aspiranci szkoły w Warszawie. Tak, żeby jak najwięcej osób takich skoordynowanych mogło tą pracę wszystkich organizacji, instytucji, wszystkich wolontariuszy, którym się kłaniamy, którym dziękujemy, skoordynować. Żeby było wiadomo, że jeżeli urzędnicy Urzędu Wojewódzkiego są na jednym froncie, na drugim froncie, mamy pani poseł ponad 200 pracowników Urzędu Wojewódzkiego z Warszawy, którzy wykonują swoje polecenia dzisiaj, swoje działania w terenie. Cała administracja dostosowana jest do tego, aby działać w tych warunkach, które mamy od paru dni w Polsce, od ponad już dwóch tygodni. Szanowni Państwo, działają punkty informacyjne we współpracy właśnie z różnymi organizacjami prowadzone, koordynowane przez wojewodów. Tych punktów informacyjnych w całej Polsce na dworcach mamy kilkadziesiąt. Współpracujemy z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych, żeby punkty, które wskazują samorządy, że mogą być do zorganizowania miejsc zbiorowego zakwaterowania dla cudzoziemców. W tych punktach staramy się uzupełniać łóżka, namioty. To wszystko, co jest potrzebne, jeżeli chodzi o sprawną współpracę. Szanowni Państwo, organizujemy także bezpłatny transport we wszystkich województwach. Mamy bazę ponad 1300 autokarów, jeżeli chodzi o firmy autokarowe. Samorządy z tego korzystają. Współpracujemy ze Związkiem Miast Polski, który dostał bazę do tych wszystkich miejsc, żeby móc lepiej koordynować te działania, żeby móc współpracować. To wszystko się dzieje. Są infolinie, oprócz infolinii Urzędu do Spraw Codziemców, infolinie w każdym urzędzie wojewódzkim, są infolinie takie lokalne. Spotykają się wojewodowie z różnymi przedstawicielami samorządu terytorialnego, z marszałkami województw, z prezydentami. Codziennie odbywają się zespoły zarządzania kryzysowego. Ja osobiście brałem wczoraj udział w posiedzeniach zespołu zarządzania kryzysowego w Krakowie, Katowicach i Łodzi. Rozmawiałem z prezydentami tych miast. Oczywiście zdarzają się problemy w komunikacji, zdarzają się incydenty, które staramy się na bieżąco rozwiązywać. Ja z wieloma z państwa, także z posłów opozycji jestem w kontakcie i staram się na bieżąco wspierać, pomagać, rozwiązywać te problemy. Szanowni państwo, jesteśmy także, jeżeli chodzi o finansowanie, bo państwo mówią, że praktycznie w tej chwili samorządy muszą same finansować wiele spraw. Wejdzie ustawa w życie, wszystko będzie refinansowane, to na co umówiliśmy się z samorządami. Są polecenia wojewodów, do tego stosowne porozumienia z samorządami i te wszystkie umowy, które zostały zawarte między rządem a samorządem zostaną dotrzymane wstecz od 24 lutego. Dotrzymamy w tej sprawie słowa, te środki w tej ustawie, które są zagwarantowane, o której mówiliśmy, będą wypłacone. Jak były problemy, ponieważ pierwszego dnia, pierwszy problem, prezydenci dużych miast zapytali, nie mamy podstawy prawnej do działania w wielu sprawach. Od razu, w ciągu paru godzin, Krajowy Zarząd Izb Obrachunkowych wydał taką interpretację prawną, żeby nie blokować, żeby móc pomagać wszystkim, jeżeli ktokolwiek tej pomocy potrzebuje, żeby wszystkie samorządy mogły to działać. Także ta ustawa legalizuje wiele działań, które podjęły samorządy, NGO-sy. Będziemy to wszystko finansować w ramach tych możliwości, które daje ta ustawa. Ta współpraca jest i bardzo bym prosił wszystkich. Zachęcam do tej współpracy z wojewodami. Tak jak powiedziałem, wiele działań jest podejmowanych także przez samorządy, za co dziękujemy, poza działaniami wojewodów. I my to doceniamy, dziękujemy, bo ta pomoc dzisiaj jest potrzebna. Także organizacji pozarządowych za to również dziękujemy. W wielu miejscach razem współpracujemy i pokazujemy, że z tym problemem możemy sobie oporać tylko i wyłącznie, kiedy będziemy jedną drużyną i gwarantuję państwu, że administracja rządowa, wojewodowie tutaj stoją na wysokości zadania i są do dyspozycji wszystkich, którzy chcą pomóc. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Drugie pytanie zadaje pan, dodatkowe pytanie zadaje pan poseł Marek Rząsa. Bardzo proszę, panie pośle. Dziękuję bardzo, panie marszałek, panie ministrze. Od 14 dni samorządu na Podkarpaciu w całej Polsce z nadludzkim wręcz wysiłkiem, pomagają uchodźcom z Ukrainy, przyjmują ich z wielką serdecznością, kwaterują, dają jeść, dają pić, opiekują się, koordynują wyjazdy w głąb Polski. Wspomagają w tym humanitarnym dziele tysiące bezimiennych wolontariuszy, funkcjonariuszy, darczyńców i ludzi dobrej woli. Widzę ich na co dzień pracujących w bardzo ciężkich warunkach atmosferycznych i sanitarnych. On nie potrafi dzisiaj znaleźć słów, które mogłyby oddać to, co wobec nich ja i to, co wobec nich wszyscy my czujemy. Dziękujemy. Oni widzą też, jak niektóre apele, prośby, rozsądne podpowiedzi płynące ze wszystkich stron do władz natrafiają na mur obojętności bądź biurokracji, instytucji rządowych. Ja naprawdę byłem i chcę być bardzo wstrzemięźliwy w swoich opiniach, komentarzach, ale nie będę milczał, gdy ktoś kłamie, tak jak wczoraj pan wicepremier Kowalczyk. W dodatku, gdy nie był, nie widział i tego problemu nie dotknął, bo pan minister akurat na granicy był. Proszę wybaczyć, ale rząd Zjednoczonej Prawicy na ten moment jest nie tylko ostatnim, ale i najsłabszym ogniwem w tym humanitarnym łańcuchu polskiej solidarności. Dziękujcie samorządom, nie skłócajcie je, nie podważajcie jej zaangażowania. Mam bardzo konkretne pytanie, panie ministrze, jak rząd zamierza pomóc przygranicznym samorządom w bardzo szybkiej i sprawnej relokacji dziesiątych tysięcy ruchońców w głąb Polski z takich miejscowości jak Przemyśl, Medyka, Krościenko, Korczowa i Budowu. Dziękuję bardzo. Bardzo proszę jeszcze raz pana ministra Szypernakera o udzielenie odpowiedzi. Odpowiadając na to konkretne pytanie, panie pośle, tak jak powiedziałem, od pierwszego dnia staramy się, aby te działania wszystkie przy granicy szły sprawnie. Dlatego właśnie w pierwszego dnia powstały punkty recepcyjne. Dlatego przez te punkty wiele osób zostało w dalsze części Polski przetransportowane. Dlatego są dodatkowe składy PKP w wiele różnych miejsc. To naprawdę są sprawy koordynowane przez rządowy zespół zarządzania kryzysowego. Codziennie zbieramy się po parę razy. Słuchamy wszystkich pomysłów, także samorządów. I jesteśmy od tego, żeby je realizować. Bo rząd jest od tego, żeby w tych kwestiach pomagać. Więc w tych miastach, o których pan mówił, są działania podejmowane. Później, żeby pokazać pewną specyfikę tego działania, później się pojawiają kolejne problemy. Ponieważ jak już z miejscowości przygranicznych te osoby pojadą do dużych miast, bo większości chcą do dużych miast jechać, żeby mieć pewność, że trafią do dużego miasta, to później w dużych miastach się robią problemy. Dlatego na przykład dzisiaj ruszą specjalne pociągi z Podkarpacia. Tak powiem panu, powiedzmy sobie ad hoc, na żywo, jakie działania podjęliśmy od rana. Żeby kolej mazowiecka przywiozła te pociągi do innych miast na Mazowszu, a nie do Warszawy. Ponieważ w Warszawie już w tej chwili jest, jak wiemy, bardzo dużo osób, które także czekają na transport do innych miast w Polsce. Szanowni państwo, w pierwszych dniach był duży problem z tym, że uchodźcy nie chcieli do mniejszych miejscowości się udawać. Po prostu bali się, że chcąc wrócić na Ukrainę z tych mniejszych miejscowości już nie będą mieli takiej możliwości powrotu po wojnie, jak z dużych miejscowości. Musieliśmy ich przekonywać. Wiele działań, wiele współpracy ze Związkiem Ukraińców w Polsce, który przekonywał, zaufaj polskiemu rządowi. To są dobre rozwiązania. Nikt ci nie zabierze dziecka, bo takie były pytania. Z takimi problemami się zmierzaliśmy. Zmierzamy się na granicy. Dziś już wiele z tych osób nie wybiera miejsc, tylko jedzie wszędzie tam, gdzie są przygotowane miejsca. Pokazujemy także zdjęcia w miejscach recepcyjnych. Zobacz, tu jest przygotowane miejsce. Samorząd na ciebie czeka. Jest przygotowany autokar, transport. Jest możliwość bezpłatnego dojazdu w miejsce. I te działania od pierwszych godzin agresji koordynujemy. Na nie wcześniej się przygotowywaliśmy. To, że zdarzają się błędy, to się zdarzają. One się będą zdarzały przy takiej fali uchodźców. Powtarzam, w ciągu 10 dni przyjęliśmy ponad milion osób. Tyle samo, co w ciągu dwóch lat przybyło do Europy w latach 14-15, gdzie kanclerz Merkel mówiła o kryzysie migracyjnym w całej Europie. Szanowni państwo, skala tego działania wymaga współpracy wszystkich instytucji do tego powołanych. Rządu, samorządu i także ludzi dobrej woli, którzy działają. I bardzo się cieszę, że udowadniamy to, że te słowa kardynała Wyszyńskiego, że Polska jest jedna, w ostatnich dniach jeszcze mocniej są pokazywane, że to wszystko zdajemy egzamin z tego. Zdarzają się błędy, za nie przepraszamy. Pozostajemy do dyspozycji. I dziękujemy wszystkim, którzy tej pomocy udzielają