Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marcin Kierwiński: Żąda ujawnienia kontroli majątku Daniela Obajtka

Marcin Kierwiński: Żąda ujawnienia kontroli majątku Daniela Obajtka

Marcin Kierwiński mówił o aferze Daniela Obajtka i zapowiedział wysłanie pism do CBA, ministra rolnictwa oraz wicepremiera w celu ujawnienia kontroli oświadczeń majątkowych. Ocenił, że dotychczasowe działania służb i prokuratury są niewystarczające i nazwał sytuację "kpiną z polskiego państwa".

Żądania wobec CBA i służb


- Marcin Kierwiński zapowiedział oficjalne pismo do Centralnego Biura Antykorupcyjnego o przekazanie pełnej informacji na temat tego, kiedy i w jakiej formie kontrolowane były oświadczenia majątkowe Daniela Obajtka. Chce wiedzieć, kto kontrolował te oświadczenia, jakie były wnioski z kontroli oraz jakie wyjaśnienia składał Obajtek; te informacje powinny zostać odtajnione i pokazane społeczeństwu.

Kontrola oświadczeń przez ministerstwo rolnictwa


- Kierwiński poinformował, że zwróci się również do ministra rolnictwa o pełne odtajnienie oświadczeń majątkowych Daniela Obajtka. Zaznaczył, że dyrektor generalny ministerstwa, jako osoba prowadząca te zestawienia, powinien dokonywać kontroli zgodności oświadczeń rok do roku i wyjaśnić, czy takie porównania miały miejsce.

Kwestia Komitetu do Spraw Bezpieczeństwa i wicepremiera


- Poseł wskazał, że wobec roli wicepremiera kierującego Komitetem do Spraw Bezpieczeństwa należy zażądać informacji o działaniach zleconych służbom w tej sprawie. Ostrzegł, że ponowne rozciągnięcie "parasola ochronnego" nad Danielem Obajtkiem będzie skutkować odpowiedzialnością polityczną i prawną wicepremiera, jeśli służby nie przeprowadzą rzetelnych wyjaśnień.

Ocena sytuacji i oczekiwane konsekwencje


- Kierwiński ocenił, że oświadczenie prezesa Daniela Obajtka i oczekiwanie na jego zgodę na kontrole to kpina z instytucji państwa. Wezwał, by niezależne organy — prokuratura i służby specjalne — wykonywały swoje ustawowe obowiązki bez dyktowania przez zainteresowanego, a wszystkie dokumenty związane z kontrolami zostały odtajnione.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witamy Państwa na konferencji prasowej parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej. Bardzo proszę o zabranie głosu pana posła Marcina Kierwińskiego. Dzień dobry, witam serdecznie. Szanowni Państwo, to co widzimy każdego dnia, afera pana Obajtka, kolejne informacje o kolejnym majątku, kolejnych niejasnościach co do tego, w jaki sposób ten majątek został zdobyty, to jest tylko wierzchołek góry lodowej. Cały czas stoimy na stanowisku i będziemy to powtarzać, będziemy to sprawdzać, że to nie jest tylko i wyłącznie afera pana Obajtka. To jest afera prokuratury, to jest afera Centralnego Biura Antykorupcyjnego, to jest afera PiS. To jest afera tych wszystkich, którzy przez wiele, wiele lat nie zrobili nic, aby wyjaśnić pochodzenie majątku pana Obajtka, bądź robili wszystko, aby fakty w tym zakresie nie ujrzały światła dziennego. Pomówiliśmy w sobotę z panem posłem Janem Grabcem o procedurze uchylania, wycofywania z sądu zawiadomienia do prokuratury na pana Obajtka, o zmianie prawa pod potrzeby takich osób, jak pan Daniel Obajtek. Ale jest więcej pytań w tej sprawie. Są pytania o rolę Centralnego Biura Antykorupcyjnego, są pytania o rolę innych służb specjalnych, co przez te lata, gdy docierały informacje o nieprawidłowościach, robiły służby specjalne. Dziś zwrócimy się do Centralnego Biura Antykorupcyjnego z oficjalnym pismem o przekazanie pełnej informacji na temat tego, kiedy, w jakiej formie kontrolowane były oświadczenia majątkowe pana Obajtka. Chcielibyśmy wiedzieć, kto kontrolował te oświadczenia. Chcielibyśmy wiedzieć, jakie były wnioski z tychże kontroli, jakie były ewentualne wyjaśnienia, które pan Obajtek składał. To są informacje, które dziś powinny być odtajnione. To są informacje, które powinny być pokazane polskiemu społeczeństwu. Zwrócimy się także z pismem do pana ministra rolnictwa o pełne odtajnienie oświadczeń majątkowych pana Obajtka. Te oświadczenia powinny być jawne. Ale minister rolnictwa, a właściwie dyrektor generalny Ministerstwa Rolnictwa, jako osoba prowadząca, zbierająca to oświadczenie majątkowe, powinien dokonywać kontroli zgodności tych oświadczeń ze stanem faktycznym. Porównania rok do roku tychże oświadczeń. Zobaczymy, czy to miało miejsce. No i wreszcie na sam koniec zwrócimy się do pana wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. My wiemy, że pan Obajtek jest pupilem pana Kaczyńskiego. My wiemy, że pan Kaczyński miał wielkie plany wobec pana Obajtka. Ale pan Kaczyński, pan wicepremier Kaczyński stoi na czele Komitetu do Spraw Bezpieczeństwa. Komitetu, któremu podlegają wszystkie służby specjalne, któremu podlega także prokuratora. Zwrócimy się o informacje, jakie teraz podjął działania, jakie teraz zlecił działania wobec afery Obajtka. Zwrócimy się o odtajnienie wszystkich dokumentów związanych z kontrolami oświadczeń majątkowych pana Obajtka. Zwrócimy się o informacje i będziemy żądali tych informacji na temat tego, w jaki sposób Komitet do Spraw Bezpieczeństwa i służby specjalne kontrolują pana Obajtka. Nie może być tak, że kolesie wzajemnie pomagają sobie unikać odpowiedzialności. Nie może być tak, że służby specjalne działają jako parasol, jako agencja ochrony pana Obajtka. Nie może być tak, że ważny polityk PiSu związany z Jarosławem Kaczyńskim w demokratycznym państwie prawa, za jaki jeszcze kilka lat temu uznawana była Polska, jest kompletnie poza jakąkolwiek kontrolą. Panie wośle. Szanowni Państwo, dzisiejsze oświadczenie prezesa Daniela Obajtka w sprawie jego majątku jest jednym z symptomów upadku państwa pod rządami PiSu. Afera Daniela Obajtka trwa od wielu dni. Opinia publiczna domaga się informacji na temat pochodzenia jego majątku i na temat powiązań pomiędzy Danielem Obajtkiem, a politykami czy organami państwa, które roztaczały parasol ochronny nad jego majątkiem. I dzisiaj pan Daniel Obajtek oświadcza, że łaskawie zgodzi się na to, żeby Centralne Biuro Antykorupcyjne zbadało jego majątek i jego oświadczenia majątkowe. Przecież to jest kpina z instytucji polskiego państwa. CBA, prokuratura powołane po to, żeby ścigać przestępców, czekają na zgodę Daniela Obajtka na to, żeby rozpocząć swoje ustawowe obowiązki, realizować swoje ustawowe obowiązki. To jest kpina z polskiego państwa. To nie Daniel Obajtek powinien dyktować, kto i co może kontrolować, tylko niezależni prokuratorzy, agenci służb specjalnych, policjanci powinni sprawdzić jego majątek. I to po pierwszych informacjach na temat nieprawidłowości dotyczących pochodzenia źródeł jego majątku. Absurdem dzisiejszej sytuacji, absurdem tego państwa stworzonego przez Jarosława Kaczyńskiego jest to, że wszystkie służby państwa musiały czekać na zgodę Daniela Obajtka, żeby zacząć weryfikować informacje i wyniki ustaleń śledztw dziennikarskich i posłów parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej. To po prostu skandal. I dziś za sytuację dotyczącą Daniela Obajtka, za tę aferę odpowiada Jarosław Kaczyński. I nie jest to tylko odpowiedzialność polityczna, bo to Jarosław Kaczyński wskazał Daniela Obajtka jako swojego człowieka, jako kandydata na najwyższe funkcje państwowe, a później kandydata na prezesa najważniejszych spółek Skarbu Państwa. Ale również to Jarosław Kaczyński jako szef Komitetu Bezpieczeństwa nadzoruje pracę służb specjalnych, nadzoruje pracę policji. I to on również jako lider partii kieruje pracami dzisiejszego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Jeśli w wyniku tych sprawdzeń, które w tej chwili powinny się rozpocząć, właściwie powinny się rozpocząć już dawno, ale jeśli w wyniku pracy tych organów nie zostaną zweryfikowane fakty dotyczące pochodzenia majątku Daniela Obajtka, to Jarosław Kaczyński będzie odpowiedzialny nie tylko politycznie, ale również pod względem prawnym. Jarosław Kaczyński jako szef Komitetu Bezpieczeństwa Państwa, jako osoba nadzorująca pracę służb, będzie odpowiedzialny za to, co w wyniku sprawdzenia ustalą te służby. Jeśli dziś ten parasol ochronny zostanie ponownie rozciągnięty nad Danielem Obajtkiem, jeśli ponownie służby nie będą w stanie ustalić, skąd pochodzi majątek Daniela Obajtka, zweryfikować wszystkich kanałów przepływu środków finansowych w przypadku tego człowieka, jego rodziny i całego układu, który stworzył, to odpowiedzialność za ten stan rzeczy spadnie również na Jarosława Kaczyńskiego. I w przyszłości to Jarosław Kaczyński jako funkcjonariusz publiczny zostanie rozliczony ze sposobu rozliczenia afery Daniela Obajtka. Z całą pewnością do tego doprowadzimy i nie podarujemy tego, że jest w Polsce człowiek, który może mieć oskarżenia kryminalne, oskarżenia o korupcję, oskarżanie o okradanie firmy własnego wuja, a potem okazuje się, że posiada majątek nieujawniony w oświadczeniach majątkowych i to wszystko spływa po nim, jak gdyby był nietykalny. Nie będzie tak, że o tym, kto jest nietykalny, decyduje Jarosław Kaczyński. A jeśli on podejmie taką decyzję, to sam poniesie konsekwencje tego, że ten parasol ochronny nad Danielem Obajtkiem nadal roztacza. Szanowni Państwo, warto powiedzieć i zauważyć, że pan mecenas Maciej Zaborowski, pełnomocnik pana prezesa Obajtka, 11 marca twierdził, że oświadczenia majątkowe pana Obajtka były wielokrotnie kontrolowane. Jeżeli były kontrolowane, to naturalne jest pytanie, jak były kontrolowane. Kto to kontrolował? Dlaczego dopuszczono do takich uchybień? Jeżeli już teraz wiemy, że były składniki majątku, które nie zostały umieszczone, to przecież centralne biura antykorupcyjne jako agenda rządowa zajmująca się walką z korupcją powinny to natychmiast wyłapać. Nie zrobiono tego. Tu naprawdę rodzą się bardzo poważne pytania o jakość działania państwa polskiego. I to nie są już pytania o to, co przeoczyły agendy państwa, co przeoczyła prokuratura, co przeoczyło CBA. To są pytania o to, dlaczego przeoczyło i czy było to działanie celowe, czy były to celowe naciski polityczne i czy to były przeoczenia, które miały chronić pana Obajtka. Ta sprawa musi być wyjaśniona, bo w XXI wieku, podkreślę to bardzo mocno, w demokratycznym państwie prawa służby mają łapać przestępców, a nie dawać im parasol ochronny. Każda władza ma swoje afery i wokół każdej władzy pojawiają się ludzie, którzy narażeni są na te czy inne pokusy. Ale porównajcie państwo aferę ośmiorniczek z aferą ośmiornicy, która dziś funkcjonuje. Przecież fakt, że agenci służb specjalnych, agenci CBA, którzy mieli sprawdzać oświadczenia majątkowe Daniela Obajtka, według informacji mediów dzisiaj są zatrudnieni przez Daniela Obajtka w spółkach mu podległych, przecież to jest opowieść z jakiegoś włoskiego serialu o mafii, a nie opowieść o strukturach demokratycznego państwa prawa. Tak dalej być nie może, dlatego żądamy odpowiedzialności ze strony służb specjalnych, prokuratury i prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który jako wicepremier, szef Komitetu Bezpieczeństwa odpowiada również za bezpieczeństwo państwa w zakresie działań antykorupcyjnych. I działań, które mają charakter w istocie struktury mafijnej, która oplata instytucje polskiego państwa i nie pozwala rozliczyć jednego człowieka z tego, skąd pochodzi jego majątek. Tak dalej być nie może. Jesteśmy do państwa dyspozycji. Czy to było niedopełnienie celowe, czy niecelowe, tak czy siak? Według panów doszło do niedopełnienia tych obowiązków. Czy będzie na przykład wniosek o dymisję wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, bądź kogoś z CBA? Na razie chcielibyśmy poznać wszystkie dokumenty z tym związane. Wtedy będziemy mogli mówić, czyja odpowiedzialność w tym zakresie istnieje, zaistniała. Jedno jest pewne. Pan Obajtek jest pupilem Jarosława Kaczyńskiego. Bez Jarosława Kaczyńskiego w państwie rządzonym przez PiS nie dzieje się kompletnie nic. Więc nie jest przypadkiem, że pan Obajtek został prezesem Orlenu. Wcześniej Energii, a wcześniej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Pan Jarosław Kaczyński rządzi tym, co dzieje się w polskim Sejmie, bo ma większość sejmową. To on dopuścił, czy też daje twarz do tego, w jaki sposób zmieniono prawo, jeżeli chodzi o prawo o prokuraturze. Wydaje się więc w stu procentach uzasadnione, żeby powiedzieć, że afera Obajtka to afera PiSu i afera stojącego na czolej PiSu Jarosława Kaczyńskiego. Bardzo dziękujemy. Jeśli nie ma więcej pytań, dziękujemy państwu bardzo za udział w konferencji. Dziękuję.