Koalicja Obywatelska: Premier chce obciążyć media 10% podatkiem
Koalicja Obywatelska skrytykowała rządowy projekt ustawy z 1 lutego 2021 wprowadzający podatek od reklam, uznając go za zagrożenie dla mediów i polskich przedsiębiorców. Przedstawiciel Koalicji wskazywał, że podatek obrotowy 7,5–10% uderzy szczególnie w mniejsze wydawnictwa, kina i portale, które straciły w pandemii znaczną część przychodów.
Projekt ustawy z dnia 1 lutego przewiduje podatek od reklam, który ma obowiązywać od 1 lipca. Rząd zapowiedział konsultacje projektu do 16 lutego — około 10–11 dni.
Koalicja podkreśliła, że media elektroniczne i prasa drukowana żyją głównie z reklam i w czasie pandemii utraciły 30–40% przychodów, a niektóre branże, jak kina, straciły 100% dochodu. Obciążenie podmiotów podatkiem obrotowym w wysokości 7,5% (dla mniejszych) i 10% (dla większych) oznacza zabranie znacznego procentu dochodu branży.
W wystąpieniu pojawiła się teza, że pobór nowych środków ma służyć redystrybucji do bliskich rządowi mediów. Padły odwołania do nazwisk z kręgu mediów wymienionych w transkrypcji — Sakiewicz, Obajtek, Kurski, Karnowski, Rydzyk — jako przykłady odbiorców potencjalnych wpływów.
Koalicja apeluje, że podnoszenie podatków nie jest rozwiązaniem problemów gospodarki po pandemii i żąda od premiera przedstawienia rozliczenia dotychczasowych obciążeń podatkowych. W wystąpieniu oceniono, że projekt szkodzi polskim przedsiębiorcom i wolnym mediom oraz jest kolejnym psuciem państwa i finansów publicznych.
Najważniejsze ustalenia
Projekt ustawy z dnia 1 lutego przewiduje podatek od reklam, który ma obowiązywać od 1 lipca. Rząd zapowiedział konsultacje projektu do 16 lutego — około 10–11 dni.
Skala strat w mediach
Koalicja podkreśliła, że media elektroniczne i prasa drukowana żyją głównie z reklam i w czasie pandemii utraciły 30–40% przychodów, a niektóre branże, jak kina, straciły 100% dochodu. Obciążenie podmiotów podatkiem obrotowym w wysokości 7,5% (dla mniejszych) i 10% (dla większych) oznacza zabranie znacznego procentu dochodu branży.
Zarzut faworyzowania swoich mediów
W wystąpieniu pojawiła się teza, że pobór nowych środków ma służyć redystrybucji do bliskich rządowi mediów. Padły odwołania do nazwisk z kręgu mediów wymienionych w transkrypcji — Sakiewicz, Obajtek, Kurski, Karnowski, Rydzyk — jako przykłady odbiorców potencjalnych wpływów.
Konsekwencje dla gospodarki i apel Koalicji
Koalicja apeluje, że podnoszenie podatków nie jest rozwiązaniem problemów gospodarki po pandemii i żąda od premiera przedstawienia rozliczenia dotychczasowych obciążeń podatkowych. W wystąpieniu oceniono, że projekt szkodzi polskim przedsiębiorcom i wolnym mediom oraz jest kolejnym psuciem państwa i finansów publicznych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: Premier zrobił z Polski kasyno
Koalicja Obywatelska składa projekt odroczenia egzaminu ósmoklasistów
Koalicja Obywatelska: Szpital tymczasowy we Wrocławiu za 75 mln stoi pusty
Koalicja Obywatelska: Komisja Wenecka znów bada ustawę inwigilacyjną
Koalicja Obywatelska: 'Nowy Ład' to Stary Chaos
Koalicja Obywatelska: Żąda pilnych szczepień nauczycieli
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Mamy dla Państwa, właściwie nie my mamy, rząd PiSu ma dla Państwa, dla polskich przedsiębiorców, dla konsumentów i dla wolnych mediów kolejny prezent noworoczny. Jeszcze ciepły, nowy podatek, tym razem od reklam. Projekt ustawy z dnia 1 lutego. Minął jeden miesiąc nowego roku. Roku, w którym PiS wprowadził cały szereg nowych podatków, o których informowaliśmy Państwa. Nie wystarczy podatek handlowy, cukrowy, deszczowy, odmałpek, opłaty mocowe, depozytowe i cały szereg innych. PiS potrzebuje coraz więcej pieniędzy z kieszeni podatników. Zastanawiam się, czy w Ministerstwie Finansów jest ktoś, kto wie, co to jest krzywa lafera. Polecam. Każdy ekonomista na pewno za darmo udzieli korepetycji i wyjaśni. Jeśli PiS myśli, że czas kryzysu, czas, w którym upadają polskie firmy, jest najlepszym czasem na to, żeby obłożyć podatkiem reklamowanie produktów i usług, to się myli. Więc pytamy, jak długo jeszcze niekompetencja i ignorancja będzie rządzić w Ministerstwie Finansów i w KPRM-ie? Szanowni Państwo, są takie branże i tą branżą jest między innymi media, media elektroniczne, prasa drukowana, które żyją przede wszystkim z reklam. Na branżę tę w ciągu ostatniego roku rzeczywiście spadła jak na mało kogo pandemia, dlatego że utracili oni niektórzy 30, niektórzy 40% reklamodawców. Odeszły im wszystkie reklamy sklepów, bo sklepy były pozamykane. Odeszły im wszystkie reklamy hoteli, bo hotele były pozamykane. Odeszły im wszystkie reklamy związane z wakacjami, bo na wakacje nie jeździmy, bo są pozamykane granice, a w Polsce, jak wiecie, ani nad morzem, ani w górach wypoczywać nie wolno. Oni stracili 30-40% dochodu. Są tacy, którzy stracili 100% dochodu, na przykład kina. Co wymyślił pan premier Morawiecki? Pan premier Morawiecki wymyślił, że najlepszym lekarstwem na tą chorobę pandemiczną dla tej branży jest przywalić im 10% podatku de facto obrotowego. Dla tych mniejszych jest nieco łaskawszy tylko 7,5% podatku, dla tych większych 10% podatku obrotowego, czyli zabierze im 10% dochodu. Czy oni przeżyją? Dzielą się oni na dwie kategorie. Na tych największych gigantów światowych, którzy oczywiście to przeżyją. I na tych mniejszych, którzy zazwyczaj są w rękach polskich, gdzie jest to kapitał polski, którzy po prostu tego nie przeżyją. Zastanawiam się, czy ten podatek tak naprawdę nie ma skłonić wydawców niektórych polskich gazet do tego, żeby się łatwiej sprzedali prezesowi Obajtkowi. Bo jeżeli sobie wyobrazimy na przykład wydawcę Rzeczypospolitej, to biorąc pod uwagę akcjonaria, to oni biorąc pod uwagę, że 10% obrotów mają oddać, to ich skłonność do sprzedania się państwu może być większa. To chyba o to tak naprawdę chodzi. Ale co jest celem zasadniczym? Bo z jednej strony Morawiecki nakłada podatek, ale z drugiej strony ma cele. Zasłaniają się zdrowiem i Narodowym Funduszem Zdrowia, ale tak naprawdę chodzi o to, żeby dzielić te pieniądze. I jaki jest najważniejszy pomysł? Ja widzę, otrzyma wyobraźnię, ale wydaje mi się, że ta moja wyobraźnia niewiele się odbiega od rzeczywistości. Jak kilku cwaniaczków z panem Sakiewiczem na przykład na czele poszło do prezesa Kaczyńskiego i wytłumaczyli mu, że można mieć polski Facebook. Nie trzeba mieć amerykańskiego, można mieć polski. Wystarczy z amerykańskiego, czy z amerykańskich mediów, albo z polskich mediów ściągnąć pieniądze, dać panu Sakiewiczowi i on zrobi polski Facebook. Pan Kaczyński pomyślał chwilę, mówi, Facebook, podobno fajna rzecz, warto mieć swój Facebook. W związku z tym zabierzemy pieniądze wszystkim kinom zamkniętym, wszystkim portalom internetowym, po to, żeby dać panu Sakiewiczowi na stworzenie polskiego, narodowego, błogosławionego Facebooka. A co zostanie? Oddamy panu Kurskiemu, panu Karnowskiemu, panu Rydzykowi. W czasie pandemii każdy rząd próbuje pomagać swoim przedsiębiorcom. Rząd Morawieckiego zachowuje się jak rabuś na gościńcu, który z ostatnich pieniędzy próbuje ograbić branżę reklamową, kina, branżę outdoorową, gazety, portale internetowe i przekazać te pieniądze swoim, tym, którzy będą ten rząd chwalić. Trzeba w imieniu polskich podatników i polskich przedsiębiorców wyraźnie powiedzieć Morawieckiemu i Kaczyńskiemu w tej kwestii. Mamy serdecznie dość. Od stycznia nakładacie na nas tylko podatki. Jak mówiła pani poseł Leszczyna, opodatkowaliście powietrze, opodatkowaliście deszcz, opodatkowaliście cukier, opodatkowaliście małpki, opodatkowaliście olej silnikowy w samochodzie, a teraz opodatkowujecie internet, Netflixa wcześniej opodatkowaliście. Podnoszenie podatków nie jest rozwiązaniem problemów polskiej gospodarki po pandemii. Trzeba temu kategorycznie powiedzieć dość. Nie ma naszej zgody na to, żeby w ten sposób traktować polskich podatników. Jeśli na tym ma polegać nowy ład zapowiadany przez Morawieckiego, to żądamy, żeby najpierw rozliczył się ze strategii odpowiedzialnego rozwoju i wielkiego blamarzu tego planu Morawieckiego i żeby miał odwagę wyjść przed polskich przedsiębiorców i konsumentów i wyliczyć im wszystkie podatki, które PiS nałożył na Polaków od początku swoich rządów. My zrobiliśmy to za niego, ale oczekujemy, że będą mieli cywilną odwagę, wyjdą i powiedzą. Tak, wszystkie pieniądze, które rozdajemy w programach socjalnych, to pieniądze, które najpierw wyjęliśmy z waszych kieszeni, bo innych pieniędzy po prostu nie ma. Jeśli macie państwo pytania, jesteśmy do dyspozycji. A jeśli są tylko panowie od kamer, to serdecznie pozdrawiam. A jest pan redaktor. To jest projekt rządowy. Projekt rządowy przyjęty przez Radę Ministrów. Dzisiaj pojawił się, a rząd zapowiada, że do 16 lutego, czyli 10 dni, 11 dni będą trwały konsultacje tego projektu i zakłada, że podatek ma obowiązywać od 1 lipca, czyli od połowy roku. I kim trzeba być naprawdę, żeby wpaść na pomysł po roku zamknięcia kin, żeby opodatkować 10% podatkiem od reklam w kinie? Kim trzeba być? Zdecydowanie jest to działanie na szkodę polskich przedsiębiorców i na szkodę wolnych mediów. Jeszcze jedno zdanie. To jest kolejne psucie państwa i psucie finansów publicznych. Budżet państwa polega na tym, że minister finansów zbiera od obywateli podatki, daniny, opłaty i później one są redystrybuowane. Nie ma czegoś takiego, że zabieramy kinom, portalom, gazetom, a potem dajemy do trzech funduszy, w których siedzą krewni i znajomi królika, jak powiedział pan poseł Nitras, i dzielą swoim. Mamy dosyć takiego państwa. Państwa, w którym kolega odbiera kopertę od córki Leśnika, a matka, siostra, szwagier zasiadają w spółkach. Bo to jest państwo partyjne, pisowskie. A my chcemy państwa polskiego. Państwa, które należy do obywatelek i obywateli. I najbardziej oburzające jest to, że oni potentatów światowych tylko ogolą. Natomiast polskie koncerny obecne w branży reklamowej, na rynku medialnym, po prostu zarżną. Bo to jest wymierzone w tej średniej wielkości firmy, które po prostu nie przeżyją 10- czy 7-procentowej, w zależności od rodzaju prowadzonej działalności, podatku od obrotu. To trzeba bardzo wyraźnie powiedzieć. Nie od dochodu, tylko od przychodu. I na koniec. To nie podatek, to nie opłata, to nie danina. Tym razem to jest składka. A na końcu to wszystko to jest rekiet. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy. KONIEC