Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jerzy Wcisła o ustawie o obronie ojczyzny: poparcie z warunkami

Jerzy Wcisła o ustawie o obronie ojczyzny: poparcie z warunkami

Jerzy Wcisła w Senacie mówił o ustawie o obronie ojczyzny i zapowiedział, że zagłosuje za jej przyjęciem, choć zgłosił liczne uwagi. Wezwał do szerokiego dialogu, transparentności finansowej oraz wykorzystania doświadczenia generałów i ekspertów wojskowych.

Kontekst i stanowisko


Procedowanie ustawy odbywa się, według Wcisły, w cieniu wojny w Ukrainie i rosyjskiej agresji. Podkreślił, że celem jest zarówno pomoc Ukrainie, jak i obrona pokoju dla Polski i Europy, a poparcie Senatu nie może być bezwarunkowe.

Apel o wkład doświadczonych generałów


Wcisła zaapelował, by rząd sięgnął po wiedzę około 50 generałów, którzy odeszli z wojska, często z doświadczeniem misji w Kosowie, Afganistanie i Iraku oraz współpracą z NATO. Zaznaczył, że ich doświadczenie jest potrzebne nie mniej niż nowoczesna broń i że należy słuchać ich trudnych pytań.

Wątpliwości proceduralne i kontrola finansów


Zwrócił uwagę na potrzebę merytorycznej debaty i informacji dla parlamentarzystów o realizacji programów, także w trybie niejawnym. Wyraził obawy, że powoływany Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, działający przy Banku Gospodarstwa Krajowego, formalnie nie będzie podlegał kontroli parlamentarnej, przy szacunkowym koszcie co najmniej 80 miliardów złotych.

Potrzeba dialogu i dalszych prac legislacyjnych


Wcisła przypomniał, że Senat zgłosił ponad 70 wątpliwości prawnych, a ustawa wymaga dostosowania około 160 rozporządzeń. Apelował o wsłuchanie się w dziesiątki uwag społecznych i parlamentarzystów — wartość mądrości zbiorowej przy poprawianiu projektu.

Międzynarodowy wymiar i przyszłe wyzwania


Podkreślił, że bezpieczeństwo Polski wymaga współpracy międzynarodowej, zwłaszcza w ramach Unii Europejskiej i NATO. Ostrzegł też, że poza rosyjską agresją kolejnymi wyzwaniami są ekspansjonizm chiński, zmiany klimatyczne, pandemie, terroryzm i cyberterroryzm.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Senacie. Za chwilę będziemy głosowali nad przyjęciem ustawy o obronie ojczyzny. Procedowanie ustawy odbywa się w cieniu wojny w Ukrainie, a tak naprawdę w cieniu wojny, którą Rosja wypowiedziała całej Europie. Wojnie, w której Polska nie jest tylko sympatyzującym Ukrainie obserwatorem, ale wraz z prawie wszystkimi członkami Paktu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej jest państwem i narodem Ukrainę wspierającym. Wojna pokazała to, o czym niby wszyscy doskonale wiedzą, ale po dziesięcioleciach większego lub mniejszego dobrobytu i życia w pokoju zatracili z perspektywy zagrożeń. Wojna pokazała, że pokój nie jest dany raz na zawsze i że on sam oraz demokracja coraz częściej przegrywa z władcami autorytarnymi, dyktatorskimi, ale skutecznie wykorzystującymi wszelkie instrumenty medialne, PR-owskie, społecznościowe i polityczne dla promocji swoich zaborczych celów. Przypomnę, że wiele lat temu, sto lat temu Hitler swoje Mein Kampf, w którym zapowiadał walkę o przestrzeń życiową na wschodzie dla aryjskiej rasy panów i usunięcie z tej przestrzeni ras niższych, głównie Żydów i Słowian, opublikował 12 lat przed wojną. Świat zatem dobrze wiedział, co planuje Hitler i nic z tym nie zrobił. Z wiadomym skutkiem. Rosja 8 lat temu też pokazała światu twarz agresora. Zajęła część Ukrainy i świat też nie zareagował tak, jak powinien. Dlatego dzisiaj, nauczeni historycznymi doświadczeniami, gdy wojna w Ukrainie codziennie zabija ludzi i obraca w gruzy miasta i wsie, musimy zareagować. By pomóc Ukrainie, ale też by obronić pokój dla Polski, dla Polek i Polaków oraz dla Europy. I zgodnie ze starożytną zasadą, jeśli chcesz pokoju, to szykuj się do wojny. Przy prawdopodobnie pełnym poparciu Senatu przyjmiemy dzisiaj ustawę o obronie ojczyzny. Ale to poparcie nie może być tylko aktem jednostronnym. Nie może być traktowane jako bezwarunkowa zgoda na powierzenie wielkiego zadania zwiększania zdolności obronnych Polski tylko jednej grupie, związanej z obecną koalicją rządzącą. Jeśli ma to być rzeczywiście wyzwanie narodowe i historyczne, to potrzebny jest też historyczny akt zwrócenia się rządzących do wszystkich zainteresowanych środowisk. I taka realizacja ustawy o obronie ojczyzny, by nikt nie miał wątpliwości, że chodzi tylko i wyłącznie o ojczyznę. By tak się stało, muszą być spełnione pewne warunki. Najważniejsze przedstawię. Liczę na to, że rząd zechce wykorzystać wiedzę i doświadczenie generałów, którzy w ostatnich latach odeszli z wojska. Bo nie mogli znaleźć w nim swojego miejsca. Odeszło ich około 50. Wielu z nich ma doświadczenia wojenne, zdobywane w Kosowie, w Afganistanie, w Iraku. Tego doświadczenia nie można przecenić. Wielu z nich szkoliło się w dowodzeniu i współdziałaniu z wojskami NATO. Ta wiedza nie może przepaść bezpowrotnie. Jest nam potrzebna nie mniej niż nowoczesna broń. Poza tym wojna w Ukrainie też czegoś już nas powinna nauczyć. Wiemy, że Putin otaczał się pochlebcami, że nie znosił krytyki. I pewnie dlatego usłyszał to, co chciał usłyszeć. Że w ciągu dwóch dni można zdobyć Kijów. Nie róbmy tego błędu. Słuchajmy więc generałów, którzy zadają trudne pytania. Lub inaczej widzą problemy, przed którymi staniemy. Liczę też na to, że rząd nie będzie unikał przed posłami i senatorami informacji, ale też merytorycznej dyskusji. O tym, jak ustawa o obronie ojczyzny jest realizowana. Jakie ponosimy z tego tytułu koszty. Z jakimi trudnościami się spotykamy. Na posiedzeniu Komisji Obrony Narodowej uzyskałem zapewnienie, że senatorowie, członkowie tej komisji, o realizowanych programach będą informowani. Jeśli zajdzie taka potrzebna, to w sposób niejawny. Dla mnie ta deklaracja, wiceministra obrony narodowej, a jednocześnie senatora Wojciecha Skórkiewicza jest bardzo ważna. Mam nadzieję, że będzie realizowana. Liczę też na to, że polityka finansowa tego ogromnego przedsięwzięcia będzie transparentna. Przedsięwzięcia, która ma kosztować co najmniej 80 miliardów złotych. Musimy niestety liczyć na dobrą wolę rządu, bo powoływany Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych ma działać przy Banku Gospodarstwa Krajowego i formalnie nie będzie podlegał kontroli parlamentarnej. Ta sytuacja budzi uzasadniony niepokój i będzie wielkim egzaminem odpowiedzialności rządu przed Polakami, ale też przed wybranymi przez nich parlamentarzystami. Liczę, że rząd będzie otwarty na głosy z różnych środowisk. Już dzisiaj do nas docierają dziesiątki uwag na temat ustawy, przytłaczającej większości wskazujące na wolę jej poprawienia i doskonalenia. Warto w te głosy się wsłuchiwać. Istnieje bowiem coś takiego jak mądrość zbiorowa i nie możemy jej zmarnować. Dzisiaj premier i prezydent słusznie nawołują do solidarności z Ukrainą i wspólnej europejskiej polityki wykluczającej Rosję z rodziny państw demokratycznych i szanujących wspólne zasady. To mądre apele. Ale Rosja nie jest jedynym wyzwaniem, z którym skutecznie zmierzyć się możemy tylko wtedy, gdy będziemy występować w dużej międzynarodowej wspólnocie. Kolejne wyzwania już są nazwane. Ekspansjonizm chiński, zmiany klimatyczne, walka z pandemiami, z terroryzmem, z cyberterroryzmem, co zagrożenia, z którymi musimy rozpocząć walkę nie w pojedynkę, ale w ramach międzynarodowej współpracy. Przede wszystkim w gronie Unii Europejskiej. Nabudowanie przyszłości Polski we wspólnocie europejskiej także liczę. Tym bardziej, że konflikty z Unią Europejską powodują wstrzymanie ogromnych środków finansowych dla Polski, które w kontekście zagrożenia wojennego nabierają szczególnie ważnego znaczenia. Panie Marszałku, Wysoki Senacie, mówi się, że lepsze jest wrogiem dobrego. Dlatego dzisiaj zagłosuję za tą ustawą, chociaż jak pokazałem wątpliwości i uwag mam sporo i chociaż wiem, że legislatorzy Senatu wykazali ponad 70 wątpliwości prawnych. Na szczęście żadna z nich nie ma rangi definitywnie odrzucającej ten projekt. Będziemy więc mieli czas na jej poprawianie. Wiemy też, że ustawa wymaga dostosowania i zmiany około 160 rozporządzeń. Nie ulega zatem wątpliwości. I mam taką nadzieję, że dzisiejsze głosowanie nie zamyka, ale otwiera pracę nad prawnymi uwarunkowaniami dla wzmocnienia obronności Polski. Zatem nad ustawą i jej realizacją rozpoczyna się permanentna, długa i trudna droga. Dzisiaj się śpieszymy, by wprowadzić ją w życie, ale od jutra, za miesiąc, za rok powinniśmy nad nią i jej wprowadzeniem pracować w takiej samej zgodzie narodowej, jak w dniu dzisiejszym, ale w normalnym trybie i w maksymalnie rozszerzonym gronie. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, Panie Senatorze. Dziękuję.